Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Matylda

Tłumaczenie: Mariusz Arno Jaworowski
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,23 (1819 ocen i 154 opinie) Zobacz oceny
10
134
9
254
8
326
7
633
6
250
5
156
4
26
3
32
2
5
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Matilda
data wydania
ISBN
8372982406
liczba stron
228
język
polski

Inne wydania

Książka z ilustracjami Quentina Blake, wyróżniona tytułem najlepszej powieści dla dzieci 1988 roku. Matylda jest wrażliwą i niezwykle utalentowaną dziewczynką. Nie ukończywszy nawet pięciu lat czytuje Hemingwaya, Dickensa, Kiplinga i Steinbecka oraz rozwiązuje trudne zagadki matematyczne. Cóż z tego, kiedy jej rodzice nie zauważają jej; są po prostu... głupi. Co gorsza, kierowniczka szkoły, do...

Książka z ilustracjami Quentina Blake, wyróżniona tytułem najlepszej powieści dla dzieci 1988 roku. Matylda jest wrażliwą i niezwykle utalentowaną dziewczynką. Nie ukończywszy nawet pięciu lat czytuje Hemingwaya, Dickensa, Kiplinga i Steinbecka oraz rozwiązuje trudne zagadki matematyczne. Cóż z tego, kiedy jej rodzice nie zauważają jej; są po prostu... głupi. Co gorsza, kierowniczka szkoły, do której zaczyna uczęszczać Matylda, okazuje się prawdziwym potworem w spódnicy. Nagle Matylda odkrywa w sobie niezwykły dar tajemniczą psychiczną siłę, zdolność czynienia dorosłym najbardziej perfidnych psikusów. Dzięki niemu będzie mogła ocalić szkołę i pomóc swojej ukochane nauczycielce.

Ilustrował Quentin Blake.

 

źródło opisu: Zysk i S-ka, 2002

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 903

Wiedza jest ekstra

Ile mieliście lat, kiedy po raz pierwszy czytaliście jakąś powieść Charlesa Dickensa? Dwadzieścia kilka? Na studiach? Po czterdziestce, pięćdziesiątce? A może jeszcze nie mieliście okazji? Matylda miała cztery lata…

No dobrze… A może umieliście szybko liczyć? Czy działania nie sprawiały wam od wczesnych lat problemów? Tak? Wobec tego ile jest czternaście razy dziewiętnaście? Macie z tym trudności? Potrzebowalibyście się upewnić na kalkulatorze? Dla Matyldy takie działanie w pamięci, to nic wielkiego…

Matylda jest niezwykłą dziewczynką. Dojrzewa nadzwyczaj szybko, a jej wiedza, zainteresowania i matematyczne zdolności zdumiewają czytelnika. Niestety bynajmniej nie zdumiewają jej rodziców i w efekcie tak genialne dziecko idzie do szkoły z lekkim opóźnieniem, a podejście opiekunów do jej edukacji jest bardzo lekceważące.

Początek powieści to wiele informacji, przez które czytelnik przedziera się z zainteresowaniem i niedowierzaniem. Zabawne są momentu, gdy Matylda odpłaca nauczką za wszelkie przewinienia dorosłych. Ale jednak dopiero moment, gdy Matylda idzie do szkoły pozwala naprawdę zawiesić akcję i wgryźć się w faktyczną fabułę. Wtedy Matylda poznaje dyktatorską panią dyrektor oraz uroczą nauczycielkę, pannę Honey. Dopiero na tym etapie czytanie tej książki staje się w pełni świetną zabawą .

„Matylda” to współczesna książka, która stała się już praktycznie ponadczasowa. Powieść, ekranizacja, spektakle, wystawianie sztuki pod wszelką postacią (prawdopodobnie nigdy nie...

Ile mieliście lat, kiedy po raz pierwszy czytaliście jakąś powieść Charlesa Dickensa? Dwadzieścia kilka? Na studiach? Po czterdziestce, pięćdziesiątce? A może jeszcze nie mieliście okazji? Matylda miała cztery lata…

No dobrze… A może umieliście szybko liczyć? Czy działania nie sprawiały wam od wczesnych lat problemów? Tak? Wobec tego ile jest czternaście razy dziewiętnaście? Macie z tym trudności? Potrzebowalibyście się upewnić na kalkulatorze? Dla Matyldy takie działanie w pamięci, to nic wielkiego…

Matylda jest niezwykłą dziewczynką. Dojrzewa nadzwyczaj szybko, a jej wiedza, zainteresowania i matematyczne zdolności zdumiewają czytelnika. Niestety bynajmniej nie zdumiewają jej rodziców i w efekcie tak genialne dziecko idzie do szkoły z lekkim opóźnieniem, a podejście opiekunów do jej edukacji jest bardzo lekceważące.

Początek powieści to wiele informacji, przez które czytelnik przedziera się z zainteresowaniem i niedowierzaniem. Zabawne są momentu, gdy Matylda odpłaca nauczką za wszelkie przewinienia dorosłych. Ale jednak dopiero moment, gdy Matylda idzie do szkoły pozwala naprawdę zawiesić akcję i wgryźć się w faktyczną fabułę. Wtedy Matylda poznaje dyktatorską panią dyrektor oraz uroczą nauczycielkę, pannę Honey. Dopiero na tym etapie czytanie tej książki staje się w pełni świetną zabawą .

„Matylda” to współczesna książka, która stała się już praktycznie ponadczasowa. Powieść, ekranizacja, spektakle, wystawianie sztuki pod wszelką postacią (prawdopodobnie nigdy nie zobaczę, choć jestem niebywale ciekawa efektu jaki w swojej aranżacji osiągnie Tim Minchin). A sama Matylda to także niecodzienna postać z książki dla dzieci. Jakaż bowiem inna bohaterka czyta tyle książek i może zarażać maluchy miłością do powieści. Tutaj wiedza bawi. To wiedza, która przychodzi do Matyldy. Nie ma ona nic wspólnego z nauką, przychodzi łatwo, naturalnie, z pełnym zaangażowaniem. To odwołanie do tych wartości w szkole i pozyskiwaniu wiedzy o świecie, które dzieci nigdy nie nudzą i nie kojarzą się z trudem wkuwania i ślęczenia nad pracami domowymi. Dahl odniósł pożądany efekt, przedstawiając dobry nawyk uczenia się dla samej chęci posiadania wiedzy. Bo wiedzieć jest ekstra.

Dodatkowo Dahl do powieści wprowadza nieco magii. Mowa tu o zdolności Matyldy do przesuwania przedmiotów, która przydaje się jej do czynienia dobra i pomocy swojej ukochanej pannie Honey. Zdolność Matyldy bierze się ze zbyt wielkiej nagromadzonej wiedzy i braku możliwości jej ujścia. Ale dla czytelników ten nadprzyrodzony czynnik to również efekt wzbudzający chęć bycia jak Matylda.

Oczywiście nie każde dziecko będzie siedzieć godzinami w bibliotece lub trenować liczenie na wielkich cyfrach. Ale efekt Matyldy pozostaje gdzieś w małym czytelniku, jako niedoścignięty wzór. Matylda to dziecka, z którym nie każdy może się utożsamić, ale każdy ją chyba polubi. To książka, która na długo zapada w pamięci dziecka i na pewno nieraz przywoła chęć powrotu i powtórki. Bo ostatecznie nawet jak nie pochłaniamy Dickensa, pochłaniać możemy Dahla.

Monika Samitowska-Adamczyk

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3128)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 472
Kiwi_Agnik | 2015-01-21
Przeczytana: 21 stycznia 2015

"Matylda" niezwykła powieść o niezwykłej dziewczynce.
Wychowałam się na niej, sentyment pozostał, ale dziś inaczej ją odbieram.

Cięty humor, zabawne dialogi i piękne przesłanie.

książek: 0
| 2014-11-26
Na półkach: Przeczytane, ***7

Hmm... To chyba książka o mnie: "Nie ukończywszy nawet pięciu lat [Matylda] czytuje Hemingwaya, Dickensa, Kiplinga i Steinbecka".
Wprawdzie w wieku pięciu lat nie miałam takich ambitnych lektur, w związku z tym, że nie umiałam czytać, ale jest o książkach?! Jest! No więc... to chyba książka o mnie, a przede wszystkim dla mnie :D

książek: 888

Ta książka jest po prostu PIĘKNA!!! Przedstawia historię Matyldy, niezwykle uzdolnionej dziewczynki, którą rodzice ignorowali i nie popierali jej zamiłowania do książek. Ta niespotykanie inteligentna osoba była wspierana przez jej panią wychowawczynię, panią Miodek, która tak, jak ona nie miała łatwego dzieciństwa... Wcześniej jednak pani od biblioteki publicznej, do której Matylda przychodziła potajemnie, dała jej możliwość nie tylko korzystania z książek w czytelni, ale również w domu. Gdy Matylda zaczęła chodzić do szkoły, pojawiły się nowe problemy... Dręczona już nie tylko przez rodziców, ale również przez panią Pałkę- dyrektorkę szkoły- odkrywa w sobie niezwykłą moc, ale o tym dowiecie się już bezpośrednio z powieści pt.: "Matylda"...
Tak naprawdę wszystko mi się w niej bardzo podobało, ale uważam, że niekiedy kary wymierzane rodzicom dziewczynki są okrutne... Oczywiście serdecznie wszystkim polecam!!! :D

książek: 998
Margo | 2013-11-11
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Wzruszająca opowieść o małej dziewczynce Matyldzie, która kocha czytać książki. Niestety jej rodzinę można nazwać bandą przygłupów. Jej matka w ogóle nie zajmuje się dziećmi czy choćby nawet domem. Ojciec Matyldy sprzedaje używane samochody- często dzięki swoim przekrętom- i nie wydaje się być zadowolony z tego, że dziewczynka przejawia jakiekolwiek zainteresowanie znienawidzonymi przez niego książkami. Dziewczynka ma też brata, który jest "oczkiem w głowie" rodziców i bynajmniej jest z tego zadowolony. Dziewczynka jest osamotniona... Jednak okazuje się że wcale nie jest taka bezbronna na jaką wygląda. Za wszystkie przykrości, które wyrządzają jej bliscy mała odpłaca im się po stokroć. Książka jest pełna momentów, które wręcz oburzają czytelnika. Jednak znajdziemy w niej również powody do śmiechu :) .Kocham historie, które mają dobre zakończenie i ta książka z pewnością się do nich zalicza.

książek: 24916

Książka z ilustracjami Quentina Blake, wyróżniona tytułem najlepszej powieści dla dzieci 1988 roku. Matylda jest wrażliwą i niezwykle utalentowaną dziewczynką. Nie ukończywszy nawet pięciu lat czytuje Hemingwaya, Dickensa, Kiplinga i Steinbecka oraz rozwiązuje trudne zagadki matematyczne. Cóż z tego, kiedy jej rodzice nie zauważają jej; są po prostu… głupi. Co gorsza, kierowniczka szkoły, do której zaczyna uczęszczać Matylda, okazuje się prawdziwym potworem w spódnicy. Nagle Matylda odkrywa w sobie niezwykły dar ? tajemniczą psychiczną siłę, zdolność czynienia dorosłym najbardziej perfidnych psikusów. Dzięki niemu będzie mogła ocalić szkołę i pomóc swojej ukochane nauczycielce

książek: 378
MariaMR | 2013-02-03
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Lektury
Przeczytana: 03 lutego 2013

"Matylda" to cudowna książka, niesłychanie przesympatyczna, którą czyta się łatwo, przyjemnie i z uśmiechem na ustach.

Książka opowiada o przeżyciach małej dziewczynki o imieniu Matylda, która okazuje się być geniuszem.
W wieku niespełna pięciu lat potrafi już czytać wszystko, co wpadnie jej w ręce, nawet powieści Dickensa czy Hemingwaya. Potrafi także w szybkim tempie i z zaskakującą dokładnością rozwiązywać zagadki matematyczne.
Niestety owe zdolności nie są wcale doceniane przez rodzinę dziewczynki. Zarówno rodzice, jak i starszy brat, uważają miłość Matyldy do książek za kompletną bzdurę i stratę czasu. Do głowy im nie przychodzi, by zastanowić się nad tym, skąd dziewczynka ma takie zdolności i jak jej pomóc w dalszym ich rozwijaniu.
Ktoś jednak dostrzeże zdolności tej uroczej dziewczynki. To przemiła nauczycielka, Winia Miodek, która wprowadzi Matyldę w szkolny świat i zachwyci się umysłem tej młodej osóbki. Z kolei Matylda odkryje w sobie jeszcze inne, cudowne zdolności i...

książek: 6379
JaneS | 2013-10-14

Mól książkowy... jest Wam to pojęcie bardzo dobrze znane. Nie mylę się? Ale do rzeczy. Kilka słów o książce. Jest ona naprawdę sympatyczna, lekka do czytania, ale też miejscami nie do pojęcia, bo jak rodzice mogą się tak zachowywać w stosunku do swojego dziecka ? Jak mogą kochać dziecko mniej od pozostałych ? Ale jak każda książka, ta również zawiera przekaz, a więc nie zwlekaj- przeczytaj.

książek: 2582
Jolantino | 2011-06-23
Przeczytana: 22 czerwca 2011

Bardzo sympatyczna, a przede wszystkim śmieszna książka dla... no właśnie. Dla kogo? Z wiekiem spojrzenie na te książkę jest inne. Gdybym miała 5 lat, Matylda byłaby zapewne wzorem do naśladowania, moim idolem. A teraz?
Dobiło mnie zachowanie jej rodziców. Było okropne. Może miało to tylko dodać komizmu i przyczynić się do Happy Endu, ale według mnie to było mocno przesadzone.
Jak na nią spojrzę w wieku 30. lat?
Książka ciekawa, komiczna, miejscami zaskakująca. Jednak to tylko pozycja dla przedszkolaków. Starsi dostaliby zawału.
Ale takich Matyld (nie patrząc na jej umiejętności telekinetyczne) w naszym społeczeństwie jest coraz więcej.

książek: 623
Yevoni | 2016-02-09
Na półkach: Pozostałe, Przeczytane

Wybitna książka, którą pomimo upływu lat pamiętam do dziś. Pochłonęłam ją w jeden dzień czytając z wypiekami na twarzy.
Pouczająca, z dreszczykiem przygody, zabawna. Przeżywałam każdą przygodę z tą małą, niezwykle pomysłową i dzielną dziewczynką.
Jeśli miała bym podarować dziecku jakąś książkę, była by nią właśnie "Matylda".

książek: 2031

Jeszcze dziś pamiętam, jak zaśmiewałam się przy jej lekturze, choć miałam wtedy maksymalnie osiem lat.

zobacz kolejne z 3118 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Dziesięć książek o nauczycielach

W zależności od obranej drogi obowiązkowej edukacji - w szkole spędzamy prawie dwanaście lat. Nic dziwnego, że nauczyciele stanowią ważną część życia każdego człowieka. Potrafią dodać skrzydeł, zachęcić do nauki. Ale osobiste historie znają też przypadki mniej inspirujących pedagogów. W literaturze, jak i w życiu, pojawiają się postaci wspierające młodych bohaterów, a także przerysowane, złe charaktery.   


więcej
Książki dla chłopców i dziewczynek

Idąc w ślad za producentami zabawek, którzy wyraźnie oznaczają produkty dla chłopców i produkty dla dziewcząt, wydawcy sugerują, że niektóre tytuły są napisane tylko dla chłopców, a inne skierowane szczególnie do dziewczynek.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd