Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Murzynek B.

Seria: ...archipelagi...
Wydawnictwo: W.A.B.
4,47 (19 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
4
6
2
5
1
4
6
3
5
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377475034
liczba stron
296
język
polski
dodała
Ag2S

Murzynek B. w Polsce mieszka. Czarną ma skórę ten nasz… koleżka? B. to chłopak z blokowiska w jednym z polskich miast, które kiedyś polskie nie były. Ma prawie tyle lat, ile wolność jego kraju. Ale choć jest u siebie, nie może czuć się swobodnie. Wyróżniają go talent muzyczny i… kolor skóry. Tego drugiego nie ukryje. Więc ma przechlapane. Zwłaszcza gdy na lekcji polskiego przychodzi czas na...

Murzynek B. w Polsce mieszka. Czarną ma skórę ten nasz… koleżka?
B. to chłopak z blokowiska w jednym z polskich miast, które kiedyś polskie nie były. Ma prawie tyle lat, ile wolność jego kraju. Ale choć jest u siebie, nie może czuć się swobodnie. Wyróżniają go talent muzyczny i… kolor skóry. Tego drugiego nie ukryje. Więc ma przechlapane. Zwłaszcza gdy na lekcji polskiego przychodzi czas na lekturę znanego wierszyka o Murzynku Bambo. Matka B. zostaje nawet wezwana do szkoły na konsultacje, czy syn powinien w tych zajęciach uczestniczyć.
Coraz starszy B. nieustannie boryka się ze przesądami, arogancją i bezczelnością, ucieka przed przemocą. Nadejdzie jednak moment, gdy ucieczka zmieni się w walkę, a B. będzie musiał skonfrontować swą tożsamość z demonami rodzimej i… rodzinnej historii. Liskowacki portretuje nasz narodowy kolonializm osiedlowy, ale ukazuje też zmienność ról prześladowcy i ofiary, wieloznaczność kulturowych masek i pułapkę wszelkich etnicznych czy narodowych stereotypów. Pisze finezyjnie, ironicznie i złośliwie, bezbłędnie trafia w polskie strachy i paranoje. „Murzynek B.” to groteskowa antyczytanka, która zmusza do refleksji nad naszą mentalnością.

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B, 2011

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/?ECProduct=1165&v=_tw

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Anakolut książek: 588

Co za dużo, to niezdrowo

Kiedy muszę napisać nieprzychylną opinię o książce zawsze jest mi ciężko. Tym gorzej się czuję, gdy autor tejże książki jest znany i ceniony. Był to mój pierwszy osobisty kontakt z twórczością Artura Daniela Liskowackiego. I podejrzewam, że będzie on też ostatni, bowiem przygody z „Murzynkiem B.” nie potrafię zaliczyć do udanych. Choć pewnie kiedyś pokuszę się o przeczytanie czegoś z pozostałej twórczości autora, żeby sprawdzić, czy wszystkie dzieła pana Liskowackiego są tak nietypowe jak to.

„Murzynek B.” to powieść bardzo specyficzna. W ogólnym założeniu, jest to historia pewnego młodego, czarnoskórego mieszkańca "kraju na P." - tytułowego „Murzynka B.” - który mieszka z matką (białą) na typowym blokowisku, w zwyczajnym, szarym mieście. Historia pozornie zapowiada się ciekawie, w końcu jak wiadomo, z tolerancją rasową wciąż jest u nas ciężko. I wszystko byłoby w porządku, gdyby Liskowacki nie postanowił na siłę opowiedzieć wszystkiego w możliwie najtrudniejszy w odbiorze sposób.

Tekst „Murzynka B.” jest niejako zapisem wolno płynących myśli autora, często będących zlepkiem zdań i słów zupełnie do siebie nie pasujących i różnorakich gier słownych. Autor bawi się językiem, pokazuje, że potrafi tworzyć zaskakujące skojarzenia. Jest wybitnym konstruktorem zdań, miejscami czyni ze słowami rzeczy niewyobrażalne. Jednak wszystko w nadmiarze potrafi zaszkodzić. Wprowadza to czytelnika w coraz większe zakłopotanie i niezrozumienie. Niekiedy miałem wrażenie, jakbym czytał...

Kiedy muszę napisać nieprzychylną opinię o książce zawsze jest mi ciężko. Tym gorzej się czuję, gdy autor tejże książki jest znany i ceniony. Był to mój pierwszy osobisty kontakt z twórczością Artura Daniela Liskowackiego. I podejrzewam, że będzie on też ostatni, bowiem przygody z „Murzynkiem B.” nie potrafię zaliczyć do udanych. Choć pewnie kiedyś pokuszę się o przeczytanie czegoś z pozostałej twórczości autora, żeby sprawdzić, czy wszystkie dzieła pana Liskowackiego są tak nietypowe jak to.

„Murzynek B.” to powieść bardzo specyficzna. W ogólnym założeniu, jest to historia pewnego młodego, czarnoskórego mieszkańca "kraju na P." - tytułowego „Murzynka B.” - który mieszka z matką (białą) na typowym blokowisku, w zwyczajnym, szarym mieście. Historia pozornie zapowiada się ciekawie, w końcu jak wiadomo, z tolerancją rasową wciąż jest u nas ciężko. I wszystko byłoby w porządku, gdyby Liskowacki nie postanowił na siłę opowiedzieć wszystkiego w możliwie najtrudniejszy w odbiorze sposób.

Tekst „Murzynka B.” jest niejako zapisem wolno płynących myśli autora, często będących zlepkiem zdań i słów zupełnie do siebie nie pasujących i różnorakich gier słownych. Autor bawi się językiem, pokazuje, że potrafi tworzyć zaskakujące skojarzenia. Jest wybitnym konstruktorem zdań, miejscami czyni ze słowami rzeczy niewyobrażalne. Jednak wszystko w nadmiarze potrafi zaszkodzić. Wprowadza to czytelnika w coraz większe zakłopotanie i niezrozumienie. Niekiedy miałem wrażenie, jakbym czytał stenogram z jakiegoś wykładu (stopień zrozumiałości jest podobnie niski) lub też zwyczajnie nieprzeredagowany tekst.

Narracja jest bardzo chaotyczna, dialogi zapisane są skrótowo i niejednokrotnie ciężko je oddzielić od reszty tekstu. Nie znajdziemy tu za wiele chronologii poza głównym wątkiem, przeplatanym licznymi retrospekcjami, przedstawiającymi najróżniejsze sceny z życia B. Wspomniany wątek główny tak głęboko wpleciony jest w resztę tekstu, że czasem można przegapić moment przejścia z niejako filozoficznych rozmyślań B. o najróżniejszych sprawach do bieżącej akcji. Autor potrafi w jednym akapicie przeskoczyć kilka razy pomiędzy miejscami i czasami akcji, wtrącić jedno zdanie dotyczące jednego wątku, a zaraz za nim przejść do tematu, który poruszał kilka stron wcześniej. Kompletnie nie rozumiem takiego zabiegu. Należałoby zadać pytanie - czy pisarz pisząc książkę tworzy ją wyłącznie dla siebie, czy chce, aby czytelnik miał z jej czytania przyjemność? „Murzynek B.” idealnie pasuje do pierwszego wariantu - to tak, jakby Liskowacki pisał co tylko wpadnie mu akurat do głowy, nie przejmując się tym, czy ktoś poza nim coś z tego zrozumie.

Owszem, miejscami można z treści książki wyłuskać kilka wartościowych myśli, dojść do pewnych konstruktywnych wniosków, a czasem nawet zaśmiać się z dość obfitej dawki humoru - często czarnego (i to nie zawsze "o Czarnych"). Jednak po co robić to w tak nieprzystępny dla czytelnika sposób? Wielokrotnie miałem ochotę zamknąć książkę, odłożyć ją na półkę i więcej do niej nie wracać. Nawet główny wątek, jedyna rzecz, która trzymała mnie przy lekturze, nie uratował w moim odczuciu tej powieści.

Jedyną, jak dla mnie, jasną (o ironio!) stroną tej książki jest sam główny bohater, który został stworzony naprawdę solidnie. Ma swoje zdanie na każdy temat, choć nie zawsze je wyraża. Niekiedy budzi sympatię, ale są też momenty, kiedy czytelnik musi walczyć z irytacją z powodu dziwnych zachowań B.. Nie można mu jednak mieć tego za złe. Czarnemu chłopcu w nietolerancyjnym, polskim społeczeństwie, na pewno nie jest łatwo i to autor oddał znakomicie.

Murzynek B. to powieść, która pomimo swojej nietypowej formy, z pewnością znajdzie zwolenników. Obawiam się jednak, że to grono może być dosyć wąskie.

Jeśli więc lubisz poważne czytelnicze wyzwania, nietypową narrację, masę pseudofilozoficznych rozważań i ukryte przesłania, to Murzynek B. jest książką dla ciebie. Jeśli jednak czytasz wyłącznie po to, żeby się dobrze bawić i przeżyć ciekawą przygodę z bohaterem - trzymaj się od tej książki z dala.

Paweł Kukliński

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (70)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1287
Ines | 2012-03-15
Przeczytana: 27 lutego 2012

Lubię literaturę polską. Sięgam nie tylko po książki znanych autorów, ale także po nazwiska całkiem mi obce. I choć niekiedy zdarzają mi się rozczarowania, to jest ich zdecydowanie mniej niż tych miłych chwil spędzonych w towarzystwie ciekawych bohaterów, mądrych historii skreślonych na kartach powieści naszych inteligentnych, rodzimych twórców. Takie właśnie było moje spotkanie z panem Arturem Danielem Liskowackim: prozaikiem, poetą, eseistą i autorem słuchowisk radiowych oraz utworów dla dzieci, publicystą i krytykiem teatralnym.

Tytułowy Murzynek B. (B jak... Bambus? Bohater? Bambo?) mieszka w jednym z większych miast P. (wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują na Polskę i Szczecin jako miejsce akcji). Jest w trudnym okresie dojrzewania, budowania swojej tożsamości i odpowiadania sobie na pytania: kim jestem, skąd pochodzę i dokąd zmierzam. W jego przypadku jest to jednakże trudniejsze niż w środowisku jego rówieśników, bo skóra B. ma ciemny kolor, co sprawia iż oczy wielu...

książek: 1220
miedzystronami | 2011-10-12
Na półkach: Przeczytane, Wymienię
Przeczytana: 11 października 2011

Murzynek B w Afryce mieszka… ale w Polsce również. I wcale nie ma tu łatwego życia.

Skomplikowanym jest opowiedzieć o fabule, bo trzeba się tu doszukiwać wielu szczegółów, nie są podane wprost, jasno i przejrzyście. Nic w tej powieści nie jest jasne ani proste. Bo to powieść bardzo trudna w odbiorze ale ciekawa, i ambitna choć oderwana od tego, za co przywykliśmy brać powieść.

Głównym bohaterem jest B. czarny chłopiec, który przyszedł na świat w Szczecinie ( uważni zorientują się, że chodzi właśnie o to miasto: stocznia szczecińska, Wały Chrobrego, choć sama nazwa w tekście nie pada). Mama jest Polką, ojciec pochodzi z Nigerii i znika po urodzeniu chłopca, kontaktując się z nim sporadycznie. Chłopiec dorasta, dzieje się w jego życiu to i owo, uczy się w szkole muzycznej, gra na bębnach w zespole, ma dziewczynę, spotyka się z licznymi przejawami niechęci wobec swojej osoby ale przede wszystkim sam w tym wszystkim nie może się odnaleźć. Bo to jest główny wątek, zagubienie...

książek: 1294
Algoforos | 2013-08-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 sierpnia 2013

B. jest mulatem, samotnie wychowywanym przez białą matkę na blokowisku w jednym z polskich miast. Czuje się wyobcowany i ma problemy z określeniem swojej tożsamości - biali w najlepszym wypadku trzymają go na dystans; jednakowo daleka wydaje mu się kultura ludu Ibo, z którego wywodzi się jego ojciec. Z biegiem lat B. styka się coraz częściej z przejawami agresji ze strony rówieśników. Sytuacja pogarsza się jeszcze bardziej, gdy w rodzinnych szpargałach natyka się na zdjęcie, z którego wynika, że otaczany milczeniem dziadek ze strony matki mógł być Żydem...

Na pewno jest to książka oryginalna i inteligentnie napisana. Ale też bardzo trudna w odbiorze. Autor niczego czytelnikowi nie ułatwia. Ma się wrażenie, że opowiadana historia jest tylko bladym tłem dla ciągu swobodnych skojarzeń pana Liskowackiego. Przesyt gier słownych i aluzji zwyczajnie męczy. Po wszystkim ma się przykre uczucie niepewności, czy właśnie obcowaliśmy z czymś, co przerasta nasz ciasny rozumek, czy z...

książek: 588

Oficjalna recenzja na samej górze. Podoba się? Daj plusa ;)

książek: 280
marnado | 2015-12-24
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
książek: 96
Karolina | 2015-10-24
Na półkach: Piękna, Przeczytane
Przeczytana: 17 października 2015
książek: 234
RAFKOR | 2015-05-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 maja 2015
książek: 257
Wyobraziejka | 2015-05-16
Przeczytana: 19 maja 2015
książek: 234
nstepek | 2015-01-01
książek: 159
Artur Szulc | 2014-04-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 września 2014
zobacz kolejne z 60 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd