Opinie użytkownika
Kolejny odcinek grafomańskiego cyklu. Nieco lepszy od poprzedniego. Tym razem, po lewakach, prawakach, fanach gier komputerowych i sektach, w rolach bedgajów Rowling obsadza masonów. No, ale nie tylko. Oprócz tego Rowling zareklamowała kolejny uroczy plener, tym razem wyspę Sark (odnoszę wrażenie, że autorka sporo czasu spędza w Google Maps), wytłumaczyła, jak ratuje się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak zwykle u Chandlera - genialny klimat, opisy i dialogi. Monologi, rzecz jasna też.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDałem autorce siódmą szansę. Niestety. Jak dla mnie słabizna i grafomaństwo. Tak się nie pisze powieści kryminalnych, tak się nie pisze dobrych książek.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Można rzec - anatomia internetowego trollingu, w świecie fandomów i gier internetowych. Choć odnoszę jednak wrażenie, że jeśli chodzi o technikalia to autor(ka) nie do końca sprawy ogarnia. Utwierdzam się w przekonaniu, że to grafomańska seria.
W bonusie kilka uroczych opisów Cambridge, Whitstable, a zwłaszcza Highgate Cemetery w Londynie (może wreszcie się tam wybiorę).
You see but you do not observe, jak powiedział kiedyś Sherlock Holmes. Marek Kulczyk nie tylko widzi i obserwuje afrykańską rzeczywistość, ale i potrafi te obserwacje ładnie ubrać w słowa.
Co więcej autor, nie epatuje opisami rzekomych wyimaginowanych niebezpieczeństw, co notorycznie zdarzało się i wciąż zdarza się odwiedzającym i opisującym Afrykę.
Książka wciąż, po 25...
Czytałem tę książkę pierwszy raz wkrótce po tym, jak się ukazałą. Byłem wtedy po lekturze poprzednich Samochodzików, w ostatniej klasie szkoły podstawowej i już wtedy książka nieco mnie rozczarowała. Począwszy od tytułu, poprzez pomysł, żeby dorośli ludzie bawili się w Indian, skończywszy na braku zagadek historycznych. Rok póżniej znalazłem się na kursie żeglarskim i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Nieco lepsze, niż poprzedni tytuł w cyklu. Ale tylko nieco.
Zaciekawiło mnie St Mawes - rodzinne miasteczko Cormorana Strike. Akurat w sierpniu tego roku odwiedziłem Falmouth i faktycznie, z przystani odpływa tam prom na drugą stronę, do St Mawes. Szkoda, że nie miałem czasu na wycieczkę, bo opis w książce był zachęcajacy.
Już dawno temu usłyszałem, że J.K. Rowling pisze pod pseudonimem jakieś kryminały. Ale dopiero kilka dni temu dowiedziałem się, że napisała cały cykl kryminałów, o niejakim Kormoranie Strike. Ten Strike jest prywatnym detektywem. Trochę w nim Philipa Marlowe (upartość , zwyczaj sprawdzania każdego tropu, prowadzenie dziesiątek rozmów z których pozornie niewiele wynika)....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałemniedawno, jakieś ćwierć wieku po pierwszym obejrzeniu filmu „3 dni Kondora”. Flim wybitny, imho. Ale nigdy do końca go nie rozumiałem. Teraz rozumiem. Tylko, że sama książka mocno przeciętna, i scenariusz filmu bardzo się od niej różni.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Rzetelna i wartościowa pozycja. Do tego ładnie wydana. Przydałoby się nowe, uaktualnione wydanie, ale autorka niestety już nie żyje.
Albertyna Szczudłowska-Dembska była egiptologiem i filologiem.
orientalnym, wieloletnią kierowniczką Zakładu Egiptologii Wydziału Orientalistycznego Uniwersytetu Warszawskiego, profesor Instytutu Historii Wydziału Historyczno-Socjologicznego...
Uff. Nareszcie przeczytane, choć trwało to długie miesiące. Polski tytuł (a konkretnie pierwszy człon polskiego tytułu - „pogrzebana”) uważam za dość niezręczny, no i nie ukrywam, że początkowo książka jakoś mnie nie wciągała. Dopóki nie znalazłem więcej czasu, żeby przeczytać ją do końca w jednym kawałku.
Bliskim Wschodem interesuję się od lat, w szczególności Egiptem i...
Kupiłem bez przekonania, bo wydanie mi się nie podobało, ale w Dedalusie cena wyniosła 7 zł, i to jest ok, jak za książkę do przeczytania gdzieś w drodze.
Niby to stary dobry Fiedler. Takie jest początkowe wrażenie. Ale wkrótce okazuje się, że nie tak dobry, jak np. „Gorąca wieś Ambinanitelo”, też o Madagaskarze. Co więcej, odnoszę wrażenie, że to są jakieś resztki...
Ciężko być księdzem - Żydem w Polsce, równie trudno być księdzem - Żydem w Izraelu.
Ciekawa biografia, a w tle o wschodnioeuropejskim antysemityzmie, kościelnym antyjudaizmie i żydowskim antykatolicyzmie.
Jak na razie- imho - chyba najlepsza książka Rosiaka.
Ciekawy początek, ale po pierwszych 100 stronach historia zaczęła mnie nużyć. Mimo zainteresowania tematem - stopień szczegółowości sprawił że nie wytrwałem do końca. (przekartkowałem do ostatnich rozdziałów - końcówkę znowu daje sie czytać).
Mimo to doceniam. Do tego solidnie wydane, przypisy, bibliografia, i nieco skromny indeks.
Jak to z tym Kosińskim było - nie wiadomo. A po przeczytaniu tej książki - wiadomo niewiele więcej.
Biografie filmowe rzadko bywają wierne. Nawet jeśli są to biografie fascynujących osób (a innych biografii się raczej nie filmuje), to scenarzyści i tak uważają że wierne byłyby nie dość ciekawe. Dlatego staram się podchodzIć do nich z dystansem.
Glowacki ma dar opowiadania,...
Zapiski tego, co mówi kairska ulica. Książka została opublikowana w 2005, czyli wciąż za Mubaraka. Ciekawe że w ogóle się ukazała, bo kilka wypowiedzi jest jawnie antyrządowych, a i autor wydaje się do entuzjastów Mubaraka nie zaliczać. Czy taka książka mogłaby się ukazać teraz, za panowania Sisiego? Pewnie nie.
W każdym razie - jakiś tam klimat - jest. Ale poza tym -...
Nazwisko autora było mi rzecz jasna znane, ale jak dotąd, mimo źe nie pogardzam kryminałami, jakoś po jego pozycje nie sięgałem.
Ale właśnie kilka dni temu całkiem przypadkiem znalazłem tę książkę na własniej klatce schodowej
W skrócie:
Niedorzeczna, pełna zbiegów okoliczności fabuła, sztuczno-drętwe dialogi, nieporadny język przypominające próby literackie uczniów...
Oficjalny opis specjalnie mnie nie zachęcał - jest jakiś taki gazetowo-brukowy. Ale ze względu na wydawnictwo Znak, cenę (8.50 w Dedalusie) i bohatera - dałem ksiażce szansę.
Nie żałuję.
Agent, wariat czy tylko wyrachowany cynik? Na te pytania książka nie daje jednoznacznej odpowiedzi. Pewne jest tylko, że Macierewicz to szkodnik charyzmatyczny i nietuzinkowy.
A setki...
W sumie dość interesujące, choć miejscami monotonne. Zwłaszcza gdy autorzy wymieniają rosyjskie inwestycje i jednym ciurkiem podają adresy nieruchomości w Londynie.
Bo wychodzi na to że rosyjscy oligarchowie właśnie Londyn obrali sobie za swoją światowa bazę. Niepokojąca jest skala tej inwazji.
Ciekawe jaki obecnie wpływ ma to rosyjskie lobby na politykę UK i Brexit (ale...