OPINIE UŻYTKOWNIKÓW

Dodaliście już:
3
0
0
2
5
7
7
opinii o książkach

Najnowsze opinie

awatar Marcin Fryn...
539
180
Video-opinia Krzywa Sweetmana Graham Masterton
6,0 / 10
05.07.2022
Opinia Sharp Grażyna A. Adamska
10,0 / 10
06.07.2022

" Sharp. Armia potępionych #2" ~G. A. Adamska [...] Opieram się o ścianę, nie odrywając oczu od jaskółeczki, gdy nagle jej wzrok pada na ulicę, dokładnie w miejsce, gdzie stoję. Wiem, że mnie nie widzi, ale mam wrażenie, że czuje moją obecność. W jakiś niewytłumaczalny sposób się przyciągamy. Zupełnie jak dwa pieprzone magnesy...

Czytaj więcej
Filtry

Opinie i Video-opinie [3 002 577]

Sortuj:

Na półkach: , ,

Książka „Utracony raj” Anny Wójcik to rewelacyjny debiut literacki i pierwszy tom cyklu "Demony".

Poznajemy Julię Evans, która wiedzie spokojne życie z mężem Taylor'em i półroczną córeczką Chloe. Pewnego dnia wszystko w jej życiu się zmienia, a koszmar powraca. Jej mąż wplątuje się w jakieś szemrane interesy, porywa ich dziecko, a kobieta zgłasza sprawę na policję. Niestety nic nie idzie po jej myśli. Sama podejmuję próbę zdobycia informacji i jedzie do pewnego magazynu. Niestety zastaje tam przyjaciela jej męża Derek'a Wood'a i zostaje uwięziona. Na horyzoncie pojawia się jej tatuś, od którego uciekła, gdy miała 14 lat - John Salvatore. Kiedy już myśli, że umrze więziona w piwnicy, złamana nie tylko fizycznie i psychicznie jej wybawieniem okaże się Liam Harris.
Julię i Liam'a łączy jedno, chęć zemsty na Taylor'ze i John'ie Salvatore. Mężczyzna pozwala jej żyć, jednak nie wie jak dużo zmieni się w ich życiu.
Czy Juliette wyjawi całą prawdę?
Kiedy zorientuje się, że jej życie to tylko stek kłamstw?
Czy Kate Cooper zemści się na Julii?
Kto zostanie dziedzicem Salvatora?
Czy życie budowane na kłamstwie ma sens i przyszłość?
Czy można wybaczyć zatajenie prawdy?

WOW, książka to wspaniały debiut literacki i powiew świeżości w świecie mafii. Autorka świetnie dopracowała fabułę i bohaterów, stopniowała napięcie i nie próżnowała z wydarzeniami. Zostawiła czytelnika z wieloma pytaniami i ten epilog na koniec z perspektywy Jake'a (prawej ręki Liam'a), Roy'a (mozg informatyczny), Liam'a, Julii no i oczywiście Kate rozwaliło system. Nie mogę doczekać się kontynuacji. To książka, o której długo się nie zapomni, wyróżnia się w tysiącach innych. Gratuluję lekkiego pióra i pomysłu na świetną książkę.
Serdecznie polecam.

Książka „Utracony raj” Anny Wójcik to rewelacyjny debiut literacki i pierwszy tom cyklu "Demony".

Poznajemy Julię Evans, która wiedzie spokojne życie z mężem Taylor'em i półroczną córeczką Chloe. Pewnego dnia wszystko w jej życiu się zmienia, a koszmar powraca. Jej mąż wplątuje się w jakieś szemrane interesy, porywa ich dziecko, a kobieta zgłasza sprawę na policję....

więcej Pokaż mimo to


Na półkach:

Kocham po prostu jest świetna. Sama KOCHAM Konie i jestem jeźdźcem od kilku lat świetna. Piękne jest to jak można się porozumiewać z zwierzęciem bez słów. I z ręką na sercu mogę powiedzieć ARCYDZIEŁO!! <3

Kocham po prostu jest świetna. Sama KOCHAM Konie i jestem jeźdźcem od kilku lat świetna. Piękne jest to jak można się porozumiewać z zwierzęciem bez słów. I z ręką na sercu mogę powiedzieć ARCYDZIEŁO!! <3

Pokaż mimo to


Na półkach:

Książka nudna, przewidywalna, a wszystkie zdarzenia które "niby przypadkiem" spotykają Zoe są absurdalne. Główna bohaterka irytująca- słodka, pomocna, wspaniałomyślna, tylko biedna, pokrzywdzona....Czekałam kiedy fabuła się rozkręci, ale nim się rozkręciła to książka się skończyła...

Książka nudna, przewidywalna, a wszystkie zdarzenia które "niby przypadkiem" spotykają Zoe są absurdalne. Główna bohaterka irytująca- słodka, pomocna, wspaniałomyślna, tylko biedna, pokrzywdzona....Czekałam kiedy fabuła się rozkręci, ale nim się rozkręciła to książka się skończyła...

Pokaż mimo to


Na półkach:

Niestety banalne, aż zęby bolą. Bardziej celebryckie wypociny niż feministyczna autobiografia.

Niestety banalne, aż zęby bolą. Bardziej celebryckie wypociny niż feministyczna autobiografia.

Pokaż mimo to


Na półkach: , , , , , , , , , , , , ,

Zapowiadało się gorąco. Jednak w pewnym momencie wszystko się rozmyło. Ciekawe jak potoczą się losy kolejnych bohaterów.

Zapowiadało się gorąco. Jednak w pewnym momencie wszystko się rozmyło. Ciekawe jak potoczą się losy kolejnych bohaterów.

Pokaż mimo to

Reklama
Okładka książki Zamek Złudzeń Mercedes Lackey, Josepha Sherman
Ocena 5,4
Zamek Złudzeń Mercedes Lackey, Jo...

Na półkach: , , ,

Czy jest to dobra książka? Absolutnie nie! Jest do bólu stereotypowa, sztampowa, to prawdziwe dziecko EA i swoich czasów.
Ale jest też ujmująca i urocza. Bawiłam się cudownie, to najlepiej wydane dwa złote w moim życiu.

Czy jest to dobra książka? Absolutnie nie! Jest do bólu stereotypowa, sztampowa, to prawdziwe dziecko EA i swoich czasów.
Ale jest też ujmująca i urocza. Bawiłam się cudownie, to najlepiej wydane dwa złote w moim życiu.

Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Książka rewelacyjna, straszna i wciągająca, niesamowity klimat i świetnie opisane postaci. Niestety pierwsze 200 stron jest strasznie rozciągnięte i nudne, mało się na początku dzieje. Jednak ogólnie horror świetny i godny polecenia.

Książka rewelacyjna, straszna i wciągająca, niesamowity klimat i świetnie opisane postaci. Niestety pierwsze 200 stron jest strasznie rozciągnięte i nudne, mało się na początku dzieje. Jednak ogólnie horror świetny i godny polecenia.

Pokaż mimo to

Okładka książki To nie deszcz, to ludzie Halina Birenbaum, Monika Tutak-Goll
Ocena 8,5
To nie deszcz,... Halina Birenbaum, M...

Na półkach:

Bardzo wartościowa książka. Naprawdę warto ją przeczytać.

Bardzo wartościowa książka. Naprawdę warto ją przeczytać.

Pokaż mimo to


Na półkach:

Początkowo nie mogłam się wciągnąć w tę książkę, jednak z czasem coraz bardziej zaczęła mnie ciekawić. Pod warstwą sarkazmu i absurdu autor ukrył niezmienne prawdy ludzkiego życia. Każdy z bohaterów to oddzielna historia, przez co czytelnik może w tych fikcyjnych postaciach odnaleźć siebie.
Książka w lekki sposób porusza trudne tematy, takie jak miłość, smierć, rodzicielstwo, trauma, homoseksualizm, a nawet ekonomię (akurat to ostatnie było dla mnie zbyteczne).
Dodatkowo w książce mamy do rozwiązania zagadkę, nie wpadłam, że tak może ona się wyjaśnić.
Ostatecznie F. Backman poruszył moimi emocjami i uroniłam nawet kilka łez.

Początkowo nie mogłam się wciągnąć w tę książkę, jednak z czasem coraz bardziej zaczęła mnie ciekawić. Pod warstwą sarkazmu i absurdu autor ukrył niezmienne prawdy ludzkiego życia. Każdy z bohaterów to oddzielna historia, przez co czytelnik może w tych fikcyjnych postaciach odnaleźć siebie.
Książka w lekki sposób porusza trudne tematy, takie jak miłość, smierć,...

więcej Pokaż mimo to


Na półkach:

W ramach wyzwania lipcowego "przeczytam książkę do 200 stron"w czeluściach moich stacjonarnych i wirtualnych półek z książkami wyszukałam taką oto perłę od samego Georga Orwella;);) Książka z gatunku tych szeroko komentowanych no więc i ja postanowiłam wtrącić swoje trzy grosze;)

Pan Jones z Folwarku Dworskiego prowadzi rządy twardej ręki.Zwierzęta mające dość złego traktowania postanawiają rozpętać rewolucje,czego następstwem jest przejęcie władzy przez świnie.I jak to często bywa jednemu ze świńskich przywódców przysłowiowa "sodówka"uderza do głowy.Chwilowa radość z równego traktowania i okazywania szacunku powoli ustępuje miejsca tyranii i agresji.Wspólnie ustalone zasady zamieniają się w jedną mającą na celu dobro jednej osoby.Z upływem czasu zwierzęta z przerażeniem stwierdzają iż trudno odróżnić człowieka od świnii gdyż ten ,kto posiada władze absolutną prędzej czy później zacznie jej nadużywać.

Książka w wybitny sposób pokazuje jak władza wypacza i prowadzi do poczucia krzywdy jednostek podporządkowanych.Historia bardzo aktualna i dziś gdzie kolejna ekipa "na górze" szybko zapomina o obietnicach i nie cofnie się przed manipulacją czy kłamstwem by tylko przekonać społeczeństwo do własnej wizji państwa.Orwell obnażył gorzką prawdę o nas ludziach i naszym społeczeństwie.

Dla mnie jest to książka bardzo życiowa i prawdziwa.Przeczytana w ramach wyzwania LIPIEC 2022 -136 stron.

W ramach wyzwania lipcowego "przeczytam książkę do 200 stron"w czeluściach moich stacjonarnych i wirtualnych półek z książkami wyszukałam taką oto perłę od samego Georga Orwella;);) Książka z gatunku tych szeroko komentowanych no więc i ja postanowiłam wtrącić swoje trzy grosze;)

Pan Jones z Folwarku Dworskiego prowadzi rządy twardej ręki.Zwierzęta mające dość złego...

więcej Pokaż mimo to


Na półkach:

Ta książka z astrologią za wiele wspólnego nie ma. Prawie cała jej zawartość to jakieś horoskopy i tematy typu "PrEzEnTy dLa ZnAkÓw ZoDiAkU". Jeśli ktoś chciał poczytać o kwadraturach, retrogradacjach, ascendentach itp. to serdecznie nie polecam.

Ta książka z astrologią za wiele wspólnego nie ma. Prawie cała jej zawartość to jakieś horoskopy i tematy typu "PrEzEnTy dLa ZnAkÓw ZoDiAkU". Jeśli ktoś chciał poczytać o kwadraturach, retrogradacjach, ascendentach itp. to serdecznie nie polecam.

Pokaż mimo to


Na półkach:

książkę ciężko zdobyć... na allegro było dwie sztuki... cena ponad 100 zł.... jedną kupiłem.... chciałem kupić tę książkę bo Żydzi z mojej miejscowości zginęli właśnie w Bełżcu.... a wszędzie tylko Auschwitz.... a przecież istniały inne obozy... o których bardzo mało się mówi! polecam... aczkolwiek jest bardzo krótka...

książkę ciężko zdobyć... na allegro było dwie sztuki... cena ponad 100 zł.... jedną kupiłem.... chciałem kupić tę książkę bo Żydzi z mojej miejscowości zginęli właśnie w Bełżcu.... a wszędzie tylko Auschwitz.... a przecież istniały inne obozy... o których bardzo mało się mówi! polecam... aczkolwiek jest bardzo krótka...

Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Są tacy autorzy, którzy dla nas nie podlegają jakiejkolwiek krytyce. Dla niektórych to mogą być twórcy, którzy zrobili coś bardzo dobrego dla ludzkości albo spod ich palców naprawdę wychodzą prawdziwe arcydzieła. Natomiast dla mnie takimi osobami są autorzy, z którymi dorastałam, bo to dzięki nim zaczęła się moja przygoda z czytelnictwem. Problem w tym, że gdy czyta się książki z dzieciństwa po latach, zaczyna dostrzegać się w nich wady, które za młodu nam umknęły. Może właśnie dlatego dość niechętnie czytam ukochane książki po raz drugi.

Wujek Rick w „Córce Głębin” zerwał ze swoim „imidżem” tego, który pisze o mitologiach i magii. Zamiast tego przerzucił się na technologię zaawansowaną i science-fiction. To było pierwsze zaskoczenie i prawdę mówiąc do teraz mam co do tego mieszane odczucia. Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że było nieco za… fantastycznie. Czytałam kolejne opisy cudownej technologii, a moja brew unosiła się coraz bardziej w górę. Podobnie było z bohaterami. Choć polubiłam Anę całym sercem, to byłam więcej niż sceptyczna na wszystkie rzeczy, które robiła. To chyba oznacza, że jestem za stara, by czytać takie książki, bo przy Percym Jacksonie nie miałam żadnych uwag co do proporcjonalności jego wieku i wyczynów. No i największy zawód, czyli humor. Któż nie pamięta legendarnych tekstów Percy’ego, niech pierwszy rzuci kamieniem! Liczyłam na to samo w „Córce Głębin”. I na niespełnionych oczekiwaniach pozostało.

Pomimo że jestem raczej zawiedziona obrotem spraw, muszę przyznać, że książkę czytało się całkiem nieźle. Bohaterowie są sympatyczni, sama akcja i zakończenie też może być. Lektura na pewno przypadnie do gustu wszystkim fanom filmów „Podróż do wnętrza ziemi” czy „Podróż na tajemniczą wyspę” (tak, to ten film z Dwaynem Johnsonem) oraz młodszym czytelnikom, którzy dopiero zaczynają przygodę z czytaniem. Jestem ciekawa opinii innych starszych fanów Wujka Ricka.

Są tacy autorzy, którzy dla nas nie podlegają jakiejkolwiek krytyce. Dla niektórych to mogą być twórcy, którzy zrobili coś bardzo dobrego dla ludzkości albo spod ich palców naprawdę wychodzą prawdziwe arcydzieła. Natomiast dla mnie takimi osobami są autorzy, z którymi dorastałam, bo to dzięki nim zaczęła się moja przygoda z czytelnictwem. Problem w tym, że gdy czyta się...

więcej Pokaż mimo to


Na półkach:

Akcja wartka, wciągająca, trzymająca w napięciu. Zakończenie zaskakujące. Troszkę niewiarygodna charakterystyka Nicole.

Akcja wartka, wciągająca, trzymająca w napięciu. Zakończenie zaskakujące. Troszkę niewiarygodna charakterystyka Nicole.

Pokaż mimo to


Na półkach:

W moim odczuciu książka pełna jest różnorakiej przemocy, zarówno fizycznej, którą dość łatwo rozpoznać, jak i psychicznej. Z pewnością zmusza do myślenia, ale tylko osoby, które są w stanie zobaczyć coś więcej, niż następujące po sobie wydarzenia. Młodzi ludzie mogą tu znaleźć odesłanie do internetu, który (czasami) odurza i oducza funkcjonowania offline. Mnie niektóre wydarzenia bardzo mocno kojarzyły się z propagandą polityczną i przysłowiowym praniem mózgu. Jest to tym silniejsze, że nie do końca wiadomo, komu bohaterka powinna ufać, co z tego, co jej przekazano, jest prawdą, a co manipulacją mającą na celu skłonienie jej do podjęcia określonych działań.

Obawiam się jednak, że świeżo upieczeni nastolatkowie zobaczą tu po prostu wojnę dwóch światów i to taką, powiedzmy – niezbyt ciekawą. Nie będę ukrywać – w książce jest kilka trupów. Są też masowe porwania. Nawet dla mnie, osoby – umówmy się – raczej otrzaskanej z powieściami sensacyjnymi i thrillerami – niektóre fragmenty były naprawdę mocne. Więc po raz kolejny mówię – to nie jest książka dla dzieci, na pewno nie dla tych bardzo wrażliwych. Długo o tym myślałam i doszłam do wniosku, że dolną granicą wieku jest tu 16 lat. Sama bohaterka ma zresztą siedemnaście. Jej przeżycia, rozterki i dylematy raczej nie będą zrozumiałe dla dzieciaków 13+.

Pełna recenzja → https://wrolimamy.pl/ksiazka/prawdziwe-zycie-odlaczenie-maiwenn-alix/

W moim odczuciu książka pełna jest różnorakiej przemocy, zarówno fizycznej, którą dość łatwo rozpoznać, jak i psychicznej. Z pewnością zmusza do myślenia, ale tylko osoby, które są w stanie zobaczyć coś więcej, niż następujące po sobie wydarzenia. Młodzi ludzie mogą tu znaleźć odesłanie do internetu, który (czasami) odurza i oducza funkcjonowania offline. Mnie niektóre...

więcej Pokaż mimo to


Na półkach:

Nie spodziewałam się, że w tak krótkim czasie ja przeczytam. Pochłonęła mnie już od pierwszych stron. Mimo, że domyślałam sie w połowie książki kto może być morderca, jednak do samego końca ciekawa byłam co nim kierowało. Akcja jest dynamiczna, bez zbędnego przeciągania. Już samo to, że o głównym bohaterze nic praktycznie nie wiemy, jest intrygujące i chce się poznać jego w sumie to brudną historię ....

Nie spodziewałam się, że w tak krótkim czasie ja przeczytam. Pochłonęła mnie już od pierwszych stron. Mimo, że domyślałam sie w połowie książki kto może być morderca, jednak do samego końca ciekawa byłam co nim kierowało. Akcja jest dynamiczna, bez zbędnego przeciągania. Już samo to, że o głównym bohaterze nic praktycznie nie wiemy, jest intrygujące i chce się poznać jego...

więcej Pokaż mimo to


Na półkach:

Ponieważ mam za sobą wszystkie pozycje z komisarzem Mortką, dlatego Farmę lalek mogę umieścić – z czystym sumieniem- na pierwszym miejscu. Wszystko mi w niej pasuje: od kompozycji kryminalnej intrygi po drobiazgowy opis zastygłego świata prowincjonalnego miasta gdzieś w Karkonoszach, od realistycznie oddanej pracy polskiej policji po umiejętnie rozłożone akcenty dotyczące zrujnowanego życia osobistego głównego bohatera. Mortka zesłany na prowincję by odpocząć, nabrać dystansu, odnaleźć emocjonalną równowagę zostaje wciągnięty w wir tragicznych zdarzeń, które na zawsze zrujnują pozorny spokój małego miasteczka. Mortka pozna słoną cenę seksualnego zapomnienia, a lawinowy i zaskakujący przebieg zdarzeń doprowadzi do zerwania dopiero co, zawiązanej męskiej przyjaźni. Powieść jest wielowątkowa, wielowarstwowa – nie ma to jednak znaczenia bo wszystko jest po coś, a dlaczego, okaże się w finale. Znakomita i jak dotąd najlepsza powieść Chmielarza.

Ponieważ mam za sobą wszystkie pozycje z komisarzem Mortką, dlatego Farmę lalek mogę umieścić – z czystym sumieniem- na pierwszym miejscu. Wszystko mi w niej pasuje: od kompozycji kryminalnej intrygi po drobiazgowy opis zastygłego świata prowincjonalnego miasta gdzieś w Karkonoszach, od realistycznie oddanej pracy polskiej policji po umiejętnie rozłożone akcenty...

więcej Pokaż mimo to


Na półkach:

Tak wybitny humor, nie tylko dla dzieci, ale również dla dorosłych, sprawia, ze opowiadania zawarte w tej książce wynoszą ją na inny poziom. Polecam, bez żadnych rzodkiewek; przepraszam bez żadnych ogródek.

Tak wybitny humor, nie tylko dla dzieci, ale również dla dorosłych, sprawia, ze opowiadania zawarte w tej książce wynoszą ją na inny poziom. Polecam, bez żadnych rzodkiewek; przepraszam bez żadnych ogródek.

Pokaż mimo to


Na półkach:

Druga książka autorki, która czytam i nie jestem zawiedziona.
Wątek kryminalny jest bardzo dobrze zbudowany, jest trochę niedomówień ale nie mają głębszego znaczenia w tej sprawie.
Wątek miłosny jest ok. Czytamy o pikanterii a czy naprawdę jest ?

Druga książka autorki, która czytam i nie jestem zawiedziona.
Wątek kryminalny jest bardzo dobrze zbudowany, jest trochę niedomówień ale nie mają głębszego znaczenia w tej sprawie.
Wątek miłosny jest ok. Czytamy o pikanterii a czy naprawdę jest ?

Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Stefan Weisbrodt przedstawił w swojej powieści encyklopedyczny przykład socjopaty (nie mylić z psychopatą), czyli osoby, która nic sobie nie robi z norm i zwyczajów obowiązujących w społeczeństwie, nie liczy się z uczuciami ludzi, manipuluje nimi, niszczy im życie dążąc do osiągnięcia własnego celu, nie mając przy tym ani grama poczucia winy. Jakub jest idealnym przykładem socjopaty. Jest skupiony na sobie, narcystyczny wręcz, inteligentny. Potrafi przybrać maskę normalności, albo nawet oczarować kogoś po to, aby osiągnąć założony cel. Potrafi pokazać taką swoją twarz, jaką inni chcą widzieć, a przy tym doskonale manipuluje rozmówcą. Nie ma skrupułów, nie wie, co to empatia, nie rozumie, że swoim postępowaniem krzywdzi kogoś, bo krzywdę widzi tylko wtedy, kiedy jemu dzieje się coś złego. Jakub często powtarza, że nie zrobił nic złego, albo kiedy dzieje mu się krzywda - co zrobił, że spotyka go coś takiego. W jego przypadku wyrażenie po trupach do celu należy rozumieć dosłownie, nie tylko jako osiąganie celu kosztem innych. Trupy się na jego drodze pojawiają licznie. To pechowcy, którzy byli przeszkodą na drodze do celu i mniej lub bardziej przypadkowo weszli socjopacie w drogę.

Już od pierwszych stron powieści autor nakreśla nam sylwetkę głównego bohatera. Dzięki pierwszoosobowej narracji możemy zajrzeć w głąb umysłu socjopaty, co jest zaletą, ale też wadą, bo bohater ma wyjątkowo drażniący charakter i zdecydowanie nierówno pod kopułą. Przebywanie w jego głowie nie jest przyjemnością, jednak pozwala dobrze przyjrzeć się mechanizmom kierującym tym człowiekiem. Najważniejsze jest dla Jakuba poczucie władzy i kontroli, które odczuwa. Sprawia mu przyjemność, pozwala czuć się ważnym. Książka, dzięki całkiem nawet pogłębionej analizie socjopatycznego umysłu jest ciekawa. I to nawet mimo faktu, że bohatera w żadnym wypadku nie da się polubić, a jeszcze trudniej jest zrozumieć. Wywołuje w czytelniku raczej odczucia strachu, odrazy, zniesmaczenia, czasem nawet współczucia, ale nigdy sympatii. I to nawet nie przez swoje działania, ale już tylko przez to, co myśli, czym się kieruje. Jakub jest niezwykle inteligentnym człowiekiem, a przy tym sprytnym, jednak wydawać się może, że ma więcej szczęścia niż rozumu. Zbyt łatwo udaje mu się wychodzić obronną ręką z tego, co go spotyka. Więcej w tym przypadku jest szczęśliwego zbiegu okoliczności niż przebiegłości bohatera. A mimo to powieść jest interesująca. Jest skonstruowana w taki sposób, że stale podtrzymuje napięcie i nie ma opcji, żeby nie chcieć kontynuować lektury. Pod koniec jednak nasz Jakub trochę tego szczęścia ma chyba za dużo, bo to co się wyprawia graniczy z cudem i trochę zaburza wiarygodność budowaną przez całą powieść. Nadal jednak uważam, że to kawał dobrej rozrywki. Nawet jeśli niektóre sytuacje ocierają się o absurd, a książka nie jest tak mroczna, jak się spodziewałam. Czyta się ją błyskawicznie, właściwie czyta się sama. A lektura dostarcza wielu wrażeń. Zakończenie powieści zaskakuje. Kiedy już myślimy, że Jakub jest w czepku urodzony, dzieje się coś, co nieco zaburza jego pewność siebie. Szkoda jednak, że pod sam koniec los znowu daje mu szansę.

"Socjopata" to książka dla każdego, kto lubi podróżować po zakamarkach chorego, pokręconego umysłu. Nieco przekombinowana, ale dobra. Cały czas coś się dzieje i ciężko się oderwać. Polecam!

Stefan Weisbrodt przedstawił w swojej powieści encyklopedyczny przykład socjopaty (nie mylić z psychopatą), czyli osoby, która nic sobie nie robi z norm i zwyczajów obowiązujących w społeczeństwie, nie liczy się z uczuciami ludzi, manipuluje nimi, niszczy im życie dążąc do osiągnięcia własnego celu, nie mając przy tym ani grama poczucia winy. Jakub jest idealnym przykładem...

więcej Pokaż mimo to

zgłoś błąd