Złoty konik dla Palmiry

Okładka książki Złoty konik dla Palmiry
Ewa Formella Wydawnictwo: Replika powieść historyczna
312 str. 5 godz. 12 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Wydawnictwo:
Replika
Data wydania:
2021-05-04
Data 1. wyd. pol.:
2021-05-04
Liczba stron:
312
Czas czytania
5 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366790360
Tagi:
literatura polska holocaust żydzi II wojna światowa
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
8,1 / 10
51 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
225
32

Na półkach:

Przeczytane jednym tchem. Piękna, wzruszająca opowieść. Serdecznie polecam 👍

Przeczytane jednym tchem. Piękna, wzruszająca opowieść. Serdecznie polecam 👍

Pokaż mimo to

avatar
42
37

Na półkach:

"To wojna wmówiła ludziom, że nie są równi. Podzieliła ich na lepszych i gorszych."

"Złoty konik dla Palmiry" Ewy Formella to powieść, która skradła moje serce. Zaczęłam ją czytać z zamiarem przeczytania kilku stron a w rezultacie zarwałam dla niej noc. I to nic, że następnego dnia chodziłam jak zombi - warto było :-) Sięgając po tę książkę po raz kolejny popełniłam pewnego rodzaju czytelniczy faux pas, gdyż powieść ta stanowi już czwartą część książek z cyklu Szkatułki Wspomnień. Każda z tych książek stanowi jednak odrębną historię więc mój błąd nie miał większego wpływu na jej odbiór.
Akcja powieści rozgrywa się w dwóch przestrzeniach czasowych: we współczesnym świecie jak też w przeszłości podczas II Wojny Światowej i po jej zakończeniu, gdzie przenosimy się dzięki wspomnieniom głównych bohaterów. Anika młoda, zwariowana dziewczyna mieszkająca w Szwajcarii zostaje zmuszona zająć się swoją babcią Palmirą, z którą dziewczyna nigdy nie była blisko związana. Między kobietami nawiązuję się jednak przyjaźń i z czasem Anika poznaje smutną historię swojej babci, która będąc Żydówką, swoje życie zawdzięcza chłopcu o imieniu Jerzyk, który podczas wojny ukrywał ją i jej braciszka Beniamina w swojej piwnicy. Był to niezwykle bohaterski czyn, gdyż jego ojciec współpracował z Niemcami. Przed jej ucieczką do Szwajcarii, chłopczyk daje jej na "czarną godzinę" znalezione w swoim domu klejnoty, wśród których jest wisiorek z konikiem, który kobieta nosi na szyi przez całe życie.
To właśnie do Jerzyka, najczęściej powraca w swoich wspomnieniach. Tymczasem w Polsce, na Śląsku mieszka starszy Pan, którym z oddaniem opiekuje się jego syn wraz z żoną. Szczególna więź łączy go z jego wnukiem, który traktuje go jak najlepszego przyjaciela. Starszy Pan również powraca w swoich wspomnieniach do czasów wojennych, do śmierci swojego ojca a przede wszystkim do swojej czarnookiej przyjaciółki, którą ukrywał w swojej piwnicy. Wnuk Pana Jerzego wyjeżdża do pracy do Włoch, gdzie poznaje piękną Włoszkę o polskich korzeniach - Ninę. Ma ona przyjaciela ze studiów, który stanowi kopię mężczyzny. Jednocześnie przez media społecznościowe kontaktuje się z nim Anika, która postanawia odnaleźć dla swojej babci jej przyjaciela z dzieciństwa.... "Złoty Konik dla Palmiry" to niezwykle poruszająca książka, od której ciężko się oderwać i która w pamięci pozostanie na długo. Jest to idealna propozycja nie tylko dla fanów literatury historycznej. Bardzo Wam ją polecam!

"To wojna wmówiła ludziom, że nie są równi. Podzieliła ich na lepszych i gorszych."

"Złoty konik dla Palmiry" Ewy Formella to powieść, która skradła moje serce. Zaczęłam ją czytać z zamiarem przeczytania kilku stron a w rezultacie zarwałam dla niej noc. I to nic, że następnego dnia chodziłam jak zombi - warto było :-) Sięgając po tę książkę po raz kolejny popełniłam...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2511
696

Na półkach: , , , , ,

To czwarta już historia ze "szkatułki wspomnień" którą czytam.Jak poprzednie i ta dostarczyła mi wielu wzruszeń dodatkowo także dlatego ,że inspirowana jest prawdziwymi wydarzeniami.Są dwie przestrzenie czasowe ,co lubię. Przeszłość i teraźniejszość.Palmira i Jerzyk,w czasie wojny będąc dziećmi musieli dorosnąć,bo wyzwania jakie przed nimi stanęły zmusiło ich do tego.Czasy trudne ale dla niektórych rodzin także bolesne ze względu na przyczynienie się do śmierci ludzi będąc kolaborantem . A takie coś rzutuje na dalsze losy całej rodziny.
Piękna przyjaźń żydowskiej dziewczynki i polskiego chłopca.Największą "nagrodą" dla Palmiry i Jerzyka było to ,że jedno i drugie dowiedziało się ,że przeżyli. I mimo ,że dowiedzieli się tego długo po wojnie to pozwoliło im zaznać "spokoju".

To czwarta już historia ze "szkatułki wspomnień" którą czytam.Jak poprzednie i ta dostarczyła mi wielu wzruszeń dodatkowo także dlatego ,że inspirowana jest prawdziwymi wydarzeniami.Są dwie przestrzenie czasowe ,co lubię. Przeszłość i teraźniejszość.Palmira i Jerzyk,w czasie wojny będąc dziećmi musieli dorosnąć,bo wyzwania jakie przed nimi stanęły zmusiło ich do...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
507
481

Na półkach:

"Złoty konik od zawsze jej towarzyszył. Anika czasami się zastanawiała, dlaczego babcia nie nosi innych ozdób, żadnych pierścionków, nawet obrączki po zmarłym mężu, a zawsze ma na szyi wisiorek z małym koniem, którego grzywa kiedyś musiała być wysadzana jakimiś kamieniami, po których teraz zostały tylko puste miejsca."

Ewa Formella stworzyła niezwykły cykl powieści inspirowanych autentycznymi wspomnieniami jej podopiecznych. Historie z czasów II wojny światowej przeplecione ze współczesnością układają się w “Szkatułce wspomnień”, bo taką nazwę nosi cykl, niczym kruche fragmenty pamiętnika. Autorka utrwala to, co znika z pamięci i pomału traci świadków tamtych wydarzeń. A warto wciąż pamiętać, że w tragicznych czasach działy się też historie piękne i dobre.

“Złoty konik dla Palmiry” zabiera nas w podróż przez miejsca i czasy. Dzięki autorce wędrujemy z małą żydowską dziewczynką przez Europę, by uciec przed wojenną zawieruchą. Nadludzki wysiłek fizyczny i ogromne psychiczne obciążenie pozostawiają ślad w Palmirze. Ale poza trudem, jako dorosła kobieta, wciąż pamięta przyjaciela z dzieciństwa, który, ryzykując własne życie, uratował ją i jej brata. Przypomina jej o tym mały złoty konik…

"Wtedy, po długiej wędrówce, po ucieczce z Polski, też bardzo pragnęła, żeby ją ktoś po prostu przytulił. Potrzebowała bliskości drugiego człowieka. "

Powieść Ewy Formelli wzrusza, ale jednocześnie napełnia serce ciepłą nadzieją. Pokazuje, że nawet w samym centrum zła można trafić na pomocną dłoń. Nawet, jeżeli jest to dłoń małego chłopca.

W powieści przeplatają się wątki historyczne ze współczesnymi i mnie ten zabieg bardzo się podoba. Pozwala czasem wyrwać się z ciemności wojennej i poznać młodych, współczesnych ludzi, którzy mają niezwykle pasje i potrafią się w nich realizować, a jednocześnie są pomostem łączącym ich bliskich z przeszłością.

Bardzo się cieszę, że dałam się zabrać w podróż z bohaterami “Złotego konika dla Palmiry”. Doświadczyłam z nimi lęku, smutku ale też miłości i ciepła. Siedziałam w ciemnej piwnicy z Palmirą, ale też razem z nią wystawiałam twarz do słońca w ogrodzie jej wnuczki. Chłonęłam tę opowieść całą sobą.

Jeżeli szukacie książki, która przeplata w sobie smutek i radość, w której wzruszenia łączą się z humorem i która jest niczym plaster miodu na serce, koniecznie sięgnijcie po powieść Ewy Formelli. Zapewniam, że przydadzą się Wam chusteczki, a o Palmirze i Jorgusiu długo nie zapomnicie.

"Złoty konik od zawsze jej towarzyszył. Anika czasami się zastanawiała, dlaczego babcia nie nosi innych ozdób, żadnych pierścionków, nawet obrączki po zmarłym mężu, a zawsze ma na szyi wisiorek z małym koniem, którego grzywa kiedyś musiała być wysadzana jakimiś kamieniami, po których teraz zostały tylko puste miejsca."

Ewa Formella stworzyła niezwykły cykl powieści...

więcej Pokaż mimo to

avatar
397
308

Na półkach: , , , , ,

Bardzo wciągająca i przyjemnie czytająca się kolejna część Pani Ewy z cyklu Szkatułki wspomnień.
Dziewięcioletni chłopiec Jerzy pomaga koleżance z podwórka ,ukrywając ją wraz z bratem ,nie wiedząc jakie to niebezpieczne.Ojciec ginie,jedyny żywiciel rodziny i niestety muszą sobie poradzić .Po latach wspomina i zastanawia się czy Palmira przeżyła tak ciężkie czasy wojny.Wnuk Jerzego Michał wyjeżdża do Włoch do pracy i tam wychodzi na jaw rodzinna tajemnica ,a w tym samym czasie wnuczka Palmiry kontaktuje się z Michałem w sprawie Jerzego.

Bardzo wciągająca i przyjemnie czytająca się kolejna część Pani Ewy z cyklu Szkatułki wspomnień.
Dziewięcioletni chłopiec Jerzy pomaga koleżance z podwórka ,ukrywając ją wraz z bratem ,nie wiedząc jakie to niebezpieczne.Ojciec ginie,jedyny żywiciel rodziny i niestety muszą sobie poradzić .Po latach wspomina i zastanawia się czy Palmira przeżyła tak ciężkie czasy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
363
76

Na półkach: ,

Widzę, że wyłamię się w tych ocenach , ale chyba ta pozycja nie trafiła w moje upodobania. Jak dla mnie za dużo łez Palmiry i Jerzego wylało się na kartach tej książki.To czyniło książkę, jak na mój gust, zbyt łzawą. I przyznam, że za którąś wylaną łzą zaczęło mnie to już trochę irytować. Sama historia też wydała mi się możliwa ale mało prawdopodobna. Oczywiście mogło być tak że ojciec głównego bohatera Jerzego miał dwa życia, ale już mało prawdopodobne było aby Palmira wraz z grupą uciekinierów przedostała się z Polski do Szwajcarii nie nękana przez patrole niemieckich wojsk czy policji. Czytałam bardzo dużo wspomnień ofiar holocaustu i wiem, że nawet przejechanie kilku przystanków tramwajem osoby o semickim wyglądzie to był wyczyn i ogromne ryzyko. A tu bez przeszkód młoda żydówka, Palmira i jej brat pokonują taki szmat drogi z Polski do Szwajcarii i żadnego patrolu . Żadnych przeszkód. Zaiste nieprawdopodobne. No dobra , może się czepiam. Ale już okoliczności w jakich odnajdują się korzenie rodzinne Jerzego we Włoszech wydają się mega niewiarygodne. To spotkanie rodzin jest niczym wygrana w toto lotka. Możliwa i owszem ale stopień prawdopodobieństwa raczej znikomy. Trochę to wszystko , jak dla mnie, naciągane. Jak wspomniałam przeczytałam bardzo dużo autobiografii ofiar holocaustu i jakoś bardziej do mnie te książki przemawiały i wstrząsały. Każda taka historia była niczym cud a zarazem była niepowtarzalna. I może dlatego ,że tak wiele przeczytałam bezpośrednich relacji świadków czasu wojny, niniejsza pozycja momentami mnie zwyczajnie nużyła. Właśnie z uwagi na trochę naciąganą historię i morze wylanych łez. Ale innym mogła się podobać. To w końcu rzecz gustu. I może lepiej by każdy przeczytał chociaż jedną taką pozycję dotykającą kwestii holocaustu niż żadną .

Widzę, że wyłamię się w tych ocenach , ale chyba ta pozycja nie trafiła w moje upodobania. Jak dla mnie za dużo łez Palmiry i Jerzego wylało się na kartach tej książki.To czyniło książkę, jak na mój gust, zbyt łzawą. I przyznam, że za którąś wylaną łzą zaczęło mnie to już trochę irytować. Sama historia też wydała mi się możliwa ale mało prawdopodobna. Oczywiście mogło być...

więcej Pokaż mimo to

avatar
516
488

Na półkach:

🗯Zamknij oczy i przenieś się do 1941 roku. Do okupowanej Polski. Co widzisz?

🗯 Niewiarygodna, ale bardzo fajna historia. Wzruszająca.
Rozpacz, może łzy, na pewno smutek. Lubicie odczuwać podczas czytania? Przeżywać? Chyba o to chodzi. Dokładnie w takim stylu jak poprzednie książki autorki. A co czujemy, kiedy bohaterem literackim jest dziecko i to dziecko, które stara się przeżyć? Dziecko, które wykazuje się większą odwagą niż niejeden dorosły! Dziecko, któremu wojna zabrała niewinność i ofiarowała ciężką, trudną, naznaczoną cierpieniem dojrzałość. Czasem po prostu bark słów. Szlachetność, dobroć, heroizm- czy my mamy te cechy? Potrafimy się dobrze zachować? "Bo tak wypada"? Czy dobrobyt, który nas otacza, nie stępił naszego kompasu moralnego? Niby prosta historia, niby napisano już tyle na ten temat, niby znane motywy, a jednak tak bardzo chwyta za serce.

🗯O tym jak historia kołem sie toczy, o drugich szansach, wybaczeniu, niepokornym losie i tym, żeby się nie poddawać. Dwutorowa narracja, nawet więcej współczesności niż czasów wojennych, nadaje jej wiarygodności. A finał pokazuje, że na przebaczenie i prawdę, nigdy nie jest za późno. Mimo motywów wojennych pierwsze skrzypce grają wartości, takie jak dobro, miłość, wierność, oddanie i zaufanie, a także szacunek do ludzi starszych.

🗯 Pozwala poczuć wewnętrzny niepokój i docenić świat jaki mamy wokół. 8/10.

🗯Zamknij oczy i przenieś się do 1941 roku. Do okupowanej Polski. Co widzisz?

🗯 Niewiarygodna, ale bardzo fajna historia. Wzruszająca.
Rozpacz, może łzy, na pewno smutek. Lubicie odczuwać podczas czytania? Przeżywać? Chyba o to chodzi. Dokładnie w takim stylu jak poprzednie książki autorki. A co czujemy, kiedy bohaterem literackim jest dziecko i to dziecko, które stara...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1925
1618

Na półkach: , , ,

„Podobno czas leczy rany, ale jej ran mimo upływu tylu lat nie potrafił zagoić, może tylko trochę jej zabliźnił.”

Chociaż od wybuchu II wojny światowej minęło już wiele lat, należy o niej pamiętać, mówić, pisać, czytać. By zło w swojej przerażającej postaci nigdy więcej nie powróciło. Autorka zabiera czytelnika w podróż pełną bólu, cierpienia ludzkich dramatów, ale i chwil pełnych radości, spełnienia i ukojenia.

Dwie ramy czasowe, które idealnie się ze sobą splatają i dają rewelacyjną całość. Czasy II wojny światowej, poznajemy dwoje dzieci. Palmira jest jedenastoletnią, żydowską dziewczynką, razem z młodszym bratem uciekła przed Niemcami, którzy przyszli w nocy i zabrali ich rodziców. Głodna, przerażona szuka pomocy u swojego przyjaciela Jerzyka, chłopca młodszego od niej o dwa lata. Jerzyk doskonale zdaje sobie sprawę, czym grozi ukrywanie Żydów. Jednak jego czułe serduszko nie pozwala mu zostawić rodzeństwa na pewną śmierć. I czasy współczesne, owe dzieci są już staruszkami i opowiadają swoje trudne koleje losu wnukom. A ci z przejęciem zastygają zasłuchani…

Autorka snuje swą opowieść opartą na prawdziwych wydarzeniach z ogromną empatią i szczerością. Wspomnienia ludzi, którzy przeżyli piekło wojny, aż bolą. Pani Ewa pomimo poruszanych trudnych, bolesnych tematów pisze bardzo lekko, płynnie, barwnie, a czytanie jest nieustającą przyjemnością. Całość okraszona dobrym humorem, smutek przeplata się ze szczerym uśmiechem. Ciekawie ukazani bohaterowie to ludzie kilku pokoleń, dziadkowie, dzieci i wnuki. Ich wzajemne, ciepłe, pełne zrozumienia i miłości relacje. Dzieli ich dużo, a jeszcze więcej łączy.

Piękno prawdziwej przyjaźni, dziecięca odwaga, która robi ogromne wrażenie. Przyspieszone dojrzewanie w obliczu przerażającej codzienności. Wojna podzieliła ludzi na gorszych, najgorszych i panów świata. A dzieci pozostają tylko dziećmi i nie do końca potrafią zrozumieć, dlaczego? W powieści nie ma zatrważających opisów wojny, ona jest jakby przyczajona, w tle, jednak cały czas odczuwamy jej niszczycielską siłę.

Przejmujące świadectwo o okrucieństwie i miłości dla drugiego człowieka.
Piękna, wzruszająca opowieść. Trudne, niepokojące czasy i niesamowici ludzie, którym przyszło w nich żyć. Obok niej nie da się przejść obojętnie,
bardzo polecam.

http://tatiaszaaleksiej.pl/zloty-konik-dla-palmiry/

„Podobno czas leczy rany, ale jej ran mimo upływu tylu lat nie potrafił zagoić, może tylko trochę jej zabliźnił.”

Chociaż od wybuchu II wojny światowej minęło już wiele lat, należy o niej pamiętać, mówić, pisać, czytać. By zło w swojej przerażającej postaci nigdy więcej nie powróciło. Autorka zabiera czytelnika w podróż pełną bólu, cierpienia ludzkich dramatów, ale i chwil...

więcej Pokaż mimo to

avatar
315
308

Na półkach:

Całość na feminadomi.pl
Książka jest krótka i szybko się ją czyta - polecam na spokojne, letnie popołudnie.

Całość na feminadomi.pl
Książka jest krótka i szybko się ją czyta - polecam na spokojne, letnie popołudnie.

Pokaż mimo to

avatar
148
66

Na półkach:

Niestety ale dla mnie osobiście książka miejscami nudna. Styl pisania autorki nie wciąga a historia jest jak wiele innych i lepszych o tej tematyce..

Niestety ale dla mnie osobiście książka miejscami nudna. Styl pisania autorki nie wciąga a historia jest jak wiele innych i lepszych o tej tematyce..

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Złoty konik dla Palmiry


Reklama
zgłoś błąd