rozwińzwiń

Domek na końcu świata

Okładka książki Domek na końcu świata autora Danuta Noszczyńska, 9788382341003
Okładka książki Domek na końcu świata
Danuta Noszczyńska Wydawnictwo: Prószyński i S-ka literatura obyczajowa, romans
336 str. 5 godz. 36 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2021-04-22
Data 1. wyd. pol.:
2021-04-22
Liczba stron:
336
Czas czytania
5 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382341003
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Domek na końcu świata w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Domek na końcu świata



książek na półce przeczytane 5150 napisanych opinii 1934

Oceny książki Domek na końcu świata

Średnia ocen
7,0 / 10
122 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Domek na końcu świata

avatar
16713
3165

Na półkach: , ,

„Domek na końcu świata” Danuty Noszczyńskiej to powieść, która wciąga czytelnika w gęstą sieć rodzinnych traum i trudnych powrotów do przeszłości. Historię otwiera postać Igi – kobiety zahukanej, emocjonalnie stłamszonej przez despotycznych rodziców, której życie przypomina wegetację w cieniu cudzych oczekiwań. Iga jest uosobieniem bierności wynikającej z lat psychicznej opresji; to bohaterka, której kibicujemy nie dlatego, że jest silna, ale dlatego, że desperacko potrzebuje odnaleźć własny głos.

Autorka umiejętnie wplata w fabułę klasyczne motywy literackie, nadając prozie obyczajowej głębszy, niemal egzystencjalny wymiar. Dominuje tu motyw ucieczki – fizycznej i mentalnej – z dusznego miasta do tytułowego domku, który staje się swoistym locus amoenus, miejscem teoretycznego ukojenia, choć szybko okazuje się, że przed własnymi demonami nie da się uciec w głąb lasu. Pojawia się również motyw powrotu do korzeni oraz rozliczenia z przeszłością, co Noszczyńska realizuje bez zbędnego sentymentalizmu, stawiając na surowy realizm psychologiczny.

Warstwa emocjonalna książki jest jej najsilniejszym punktem. Portret psychologiczny Igi został nakreślony z dużą empatią – proces jej powolnego „rozmrażania się” pod wpływem nowych okoliczności jest wiarygodny i poruszający. Autorka świetnie oddaje duszność relacji rodzinnych, w których miłość zostaje zastąpiona przez kontrolę, a wsparcie przez wieczną krytykę. Narracja prowadzi nas przez labirynt niedomówień, pokazując, jak wielopokoleniowe błędy rzutują na teraźniejszość dorosłego człowieka.

Niemniej jednak, powieść nie jest wolna od pewnych mankamentów, stąd ocena 7/10. Choć język Noszczyńskiej jest sprawny i plastyczny, momentami tempo akcji zwalnia zbyt mocno, grzęznąc w opisach stanów wewnętrznych, które bywają powtarzalne. Niektóre wątki poboczne wydają się niedopracowane w porównaniu do głównej osi fabularnej, a finał, choć satysfakcjonujący, dla wytrawnego czytelnika gatunku może wydać się nieco przewidywalny. Elementy humoru, z których znana jest autorka, tutaj są dawkowane bardzo oszczędnie, co wprawdzie pasuje do cięższego kalibru tematycznego, ale pozbawia historię pewnej lekkości, która mogłaby stanowić ciekawy kontrapunkt dla dramatu Igi.

Mimo tych drobnych uwag, „Domek na końcu świata” to lektura wartościowa. To nie tylko historia o poszukiwaniu azylu, ale przede wszystkim studium wyzwalania się z toksycznych więzów. Danuta Noszczyńska udowadnia, że potrafi pisać o sprawach trudnych w sposób angażujący, unikając przy tym taniego moralizatorstwa. To solidna literatura środka, która zostawia czytelnika z refleksją nad tym, ile w nas samych jest nas, a ile projekcji naszych rodziców. Iga, wychodząc z cienia, daje nadzieję każdemu, kto kiedykolwiek czuł się niewidzialny we własnym domu. To książka o odwadze bycia sobą, nawet jeśli ta droga prowadzi na sam koniec świata.

„Domek na końcu świata” Danuty Noszczyńskiej to powieść, która wciąga czytelnika w gęstą sieć rodzinnych traum i trudnych powrotów do przeszłości. Historię otwiera postać Igi – kobiety zahukanej, emocjonalnie stłamszonej przez despotycznych rodziców, której życie przypomina wegetację w cieniu cudzych oczekiwań. Iga jest uosobieniem bierności wynikającej z lat psychicznej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
7672
7649

Na półkach:

Nie zainteresowała mnie.

Nie zainteresowała mnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
824
494

Na półkach: ,

Jak zawsze rewelacyjna. Książki tej autorki same się bronią.

Jak zawsze rewelacyjna. Książki tej autorki same się bronią.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

227 użytkowników ma tytuł Domek na końcu świata na półkach głównych
  • 147
  • 80
34 użytkowników ma tytuł Domek na końcu świata na półkach dodatkowych
  • 10
  • 8
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Domek na końcu świata

Inne książki autora

Danuta Noszczyńska
Danuta Noszczyńska
jedna z najbardziej lubianych pisarek literatury kobiecej. Trzykrotna laureatka Festiwalu Literatury Kobiet „Pióro i Pazur” w Siedlcach. Jako pisarka zadebiutowała w 2007 r. książką Historia nie Magdaleny. Potem ukazały się m.in.: Pod dwiema kosami, czyli przedśmiertne zapiski Żywotnego Mariana (Nagroda Festiwalu Literatury Kobiet „Pióro i Pazur”),Wszystkie życia Heleny P., Harpia, Farbowana blondynka. Zła miłość rozpoczyna nową serię: Siedem grzechów głównych – złożoną z siedmiu odrębnych powieści.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Chwała meksykańskim zakonnicom Barbara Kwinta
Chwała meksykańskim zakonnicom
Barbara Kwinta
Uciekająca ze ślubu z, wydawało by się, księciem idealnym, panna młoda. Nie spotyka na swojej drodze bad boya tylko w rodzinnym domu odkrywa walizkę babci, cenionej krawcowej, i model żakietu zaprojektowany przez nią. Ponieważ od dziecka Emilia umie szyć, więc już wie co chce robić. Wynajmuje pomieszczenia na pracownię u pewnego gburka, namawia koleżankę do współpracy, i zaczynają odtwarzać żakiet, co nie jest proste. Właściwe wymodelowanie, materiał, dodatki. Czy będzie sukces? będzie, ale jak mówiła mama mojej koleżanki nie zachłystujmy się sukcesami i nie martwmy się nadmiernie niepowodzeniami. Bo po latach tłustych przychodzą chude i na odwrót. I tak będzie w życiu Emilii. Świetna fabuła, krótkie rozdziały, wymuszająca zaangażowanie emocjonalne w losy głównej bohaterki, ale też jej wspólniczki, która zawalczyć o swoją niezależność i uwolnienie się od przemocowego męża. Emilii kibicujemy, martwimy się kiedy jej się nie udaje, kiedy traci nadzieję miałam ochotę nią potrząsnąć. I kiedy nie poznaje a może ignoruje znaki, która daje jej "prawdziwa miłość". Jest dużo humoru, zabawnych scen, lekkich dialogów. Choć autorka nie ucieka od opisywania poważnych problemów. Książka, w której rodzina, przyjaciele, ale też marzenia, o których mówimy i które staramy się realizować, to fundament życia. Bardzo polecam wszystkim szukającym dobrej obyczajówki, przy której można spędzić mile czas.
mag_rzska - awatar mag_rzska
oceniła na710 miesięcy temu
Dziewczyna z fotografii Anna Olszewska
Dziewczyna z fotografii
Anna Olszewska
Główną bohaterką osadzoną w teraźniejszości jest Kaja, młoda kobieta, która po śmierci swojej ukochanej babci Lidii odnajduje wśród jej pamiątek intrygujący przedmiot. Jest to stara, czarno-biała fotografia przedstawiająca piękną dziewczynę, która uderzająco przypomina jej babcię, ale nią nie jest. Podpis na odwrocie oraz ukryty w rzeczach babci list sugerują istnienie rodzinnej tajemnicy, o której Lidia nigdy nie wspomniała. Kaja, czując, że nie znała prawdziwej historii swojej rodziny, wyrusza w podróż do małej miejscowości, z której pochodziła babcia. Tam zaczyna żmudne śledztwo, rozmawiając z najstarszymi mieszkańcami i przeszukując lokalne archiwa. Każdy odkryty fragment układanki prowadzi ją do bolesnych wydarzeń z czasów wojny i tuż po niej. Plan historyczny: Losy dziewczyny ze zdjęcia Równolegle poznajemy historię dziewczyny z fotografii, której losy przypadają na burzliwe lata 40. XX wieku. To opowieść o wielkiej, zakazanej miłości, trudnych wyborach moralnych i cenie, jaką przyszło zapłacić za chęć przetrwania w nieludzkich czasach. Czytelnik śledzi życie młodej kobiety, która zostaje wciągnięta w wir wielkiej historii, tracąc bliskich i zmagając się z piętnem zdrady oraz odrzucenia przez lokalną społeczność. Obie nici narracyjne zbiegają się w momencie, gdy Kaja odkrywa, że zdjęcie nie jest jedynie pamiątką, ale dowodem na istnienie „rodzinnej winy”, która przez dekady rzucała cień na życie jej babci. Finał odkrywa przed bohaterką (i czytelnikiem) bolesną prawdę o tym, kim naprawdę była kobieta z portretu i dlaczego Lidia musiała ukryć prawdę o niej, by chronić kolejnych członków rodziny. To, co wyróżnia „Dziewczynę z fotografii”, to konstrukcja narracyjna. Przeplatanie planów czasowych odbywa się płynnie, a kunsztowna więź między współczesnym śledztwem a wydarzeniami z przeszłości jest budowana z matematyczną niemal precyzją. Olszewska nie spieszy się z odpowiedziami, pozwalając czytelnikowi powoli nasiąkać atmosferą tajemnicy. Postacie są krwiste, pełne sprzeczności i ludzkich słabości, co sprawia, że kibicujemy im w ich zmaganiach z losem. Autorka pokazuje, że prawda o naszych przodkach często jest kluczem do zrozumienia nas samych, a odwaga, by po ten klucz sięgnąć, wymaga niemałego poświęcenia. Dlaczego oceniam tę książkę na osiem punktów? Przede wszystkim za styl – elegancki, sugestywny i pozbawiony zbędnego patosu. Do pełnej dziesiątki zabrakło mi jedynie nieco większej dynamiki w wątku współczesnym, który momentami ustępuje siłą wyrazu opowieści historycznej. Niemniej jednak, finał przynosi satysfakcjonujące rozwiązanie wszystkich nici intrygi, pozostawiając czytelnika z poczuciem dobrze spędzonego czasu. Mimo sporego ładunku emocjonalnego, „Dziewczyna z fotografii” to lektura, która daje nadzieję na wygojenie starych ran. To solidna, mądra i pięknie napisana książka o tym, że każda rodzina ma swoją czarną dziurę, którą trzeba naświetlić, by móc ruszyć naprzód. Anna Olszewska napisała powieść, która zostaje w sercu na długo, przypominając nam, że to, co uwiecznione na kliszy, to często tylko ułamek prawdy o człowieku.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na830 dni temu
A miał być happy end Katarzyna Kalicińska
A miał być happy end
Katarzyna Kalicińska
"Potrzebowałam równowagi. Dobrze, gdyby moje życie chociaż po części wróciło na właściwy tor. Potrzebowałam tego jak powietrza, inaczej przygnębienie i rozpacz zupełnie mnie zawładną" Dominika zmaga się z nieprzychylnością swojego drugiego już byłego męża i mimo, iż chciałaby, aby ich stosunki pozostawały poprawne, nie wszystko idzie po jej myśli. Dodatkowo sytuacja w pracy kobiety staje się niestabilna, jej straszy syn przeżywa rozpad swojego krótkiego małżeństwa, młodszy natomiast po rozwodzie rodziców coraz częściej się buntuje i czuje się odrzucony oraz niezrozumiany. Każdy jej dzień to nieustająca burza. W tym wszystkim spotkanie z dawnym znajomym zdaje się przypominać Dominice światełko w ciemnym tunelu. A mimo przeżytych niepowodzeń Dominika wciąż marzy, by odnaleźć właściwą drogę ku szczęśliwemu zakończeniu "A miał być happy end" to bezpośrednia kontynuacja swojej poprzedniczki. Autorka przedstawiła w niej dalsze losy bohaterki, przeplatając doskonały humor z ogromną dawką życiowego dramatu, z jakim przyszło zmagać się głównej bohaterce. Z każdą kolejną książką, ta seria wciąga mnie coraz bardziej. Losy bohaterki mnie nie nudzą, wręcz przeciwnie, przywiązałam się do niej, a jej przeżycia budzą we mnie i zainteresowanie i emocje. Podczas czytania tej książki mogłam się i wzruszać i śmiać się do łez. Autorka zadbała o to, by wszystko napisane było lekko, przyjemnie, poruszająco, ale też przekonująco, bowiem Dominika to postać bardzo autentyczna, pełna wad, mimo których nie sposób jej nie lubić. Jest to postać, która reprezentuje kobiety dojrzałe, silne i słabe jednocześnie. Takie, które przymuszone przez los, muszą stawić czoło trudnościom, ale nie wstydzą się usiąść i zapłakać ze złości, czy bezradności wobec sytuacji. Relacje głównej bohaterki z jej najbliższymi są pokazane bardzo życiowo. Ogromnym plusem tej powieści jest w mojej ocenie właśnie to, że nie ma tu niepotrzebnego słodzenia, są wyzwania dnia codziennego, rodzinne wsparcie i rodzinne utarczki. Romantyczna znajomość Dominiki i Jeremiego wcale nie wysuwa się na pierwszy plan, w moim odczuciu stanowi raczej tło rozgrywających się w jej życiu perypetii. Myślę, że warto sięgać po takie "zwykłe" życiowe książki i bardzo Wam ją polecam
add_books_ - awatar add_books_
ocenił na84 lata temu
Powrót nad jezioro Dorota Milli
Powrót nad jezioro
Dorota Milli
To moje pierwsze spotkanie z twórczością Doroty Milli – i zdecydowanie udane. Najciekawszym elementem książki są z pewnością opisy przyrody i nawiązania do legend zamków, m.in. Zamku w Niedzicy, Wilanowie, czy Czocha. To subtelne tło, które nadaje opowieści nieco baśniowego klimatu i sprawia, że świat przedstawiony staje się wyjątkowo malowniczy i pełen symboliki. Ale „Powrót nad jezioro” to nie tylko opowieść o dawnych legendach. To historia Cyntii, zwanej Ważką, która prowadzi spokojne życie w Szczecinie, do czasu aż odwiedza ją dawny przyjaciel Matwiej, zwany Marzycielem. To on nalega, by wróciła nad jezioro – do domu dzieciństwa, który kryje w sobie zbyt wiele cieni. Powrót nie jest ciepły. Matka Cyntii oraz brat Matwieja, Zach, traktują ją jak niechciany powrót przeszłości. Z każdym kolejnym krokiem Cyntia odkrywa, że ojciec mógł nie zginąć w zwykłym wypadku, a dawne sekrety łączą się z milczeniem, lękiem i… legendą. Autorka nie unika też tematów trudnych. Zaskakuje wątek homoseksualności, pokazując strach przed oceną, brak tolerancji i społeczne napięcia, a także porusza chorobę psychiczną – schizofrenię, ukazując codzienność tych, którzy muszą się z nią mierzyć z boku: z miłością, zmęczeniem i bezradnością. To wątki dojrzałe, przeplecione z czułością i odpowiedzialnością. Dla czytelników, którzy chcą zwolnić. Dla tych, którzy cenią opowieści z duszą, z tajemnicą i odrobiną miłości. Dla tych, którzy nie boją się emocji ani ciszy.
czytam_bo_lubie1207 - awatar czytam_bo_lubie1207
ocenił na810 miesięcy temu
Historia małżeńska Tomasz Kieres
Historia małżeńska
Tomasz Kieres
"Historia małżeńska" to już druga książka Tomasza Kieresa, którą miałam przyjemność przeczytać. Wcześniejsza pt. "Za horyzont" urzekła mnie romantyzmem i tutaj także się nie zawiodłam, chociaż tematyka była poważniejsza. W "Historii małżeńskiej" para musi zmierzyć się z codziennym życiem, które zmienia się, gdy ich jedyna, dorosła już, córka wyjeżdża na studia. To ogromna zmiana szczególnie dla Malwiny, która ze względu na swoje nieprzepracowane traumy, bardzo źle to znosi. Małżeństwo w kilka dni musi zmierzyć się z przeszłością, która mocno rzutuje na teraźniejszość. Książka wzrusza na maksa, przez to, że jest bardzo życiowa. Każdy z nas ma swoje traumy, ciężkie przeżycia z przeszłości i musi sobie z nimi radzić, co nie zawsze jest łatwe. I właśnie przed tymi trudami stają postacie. Oboje dzieciństwo przeżyli inaczej, co skutkuje zupełnie innym postrzeganiem miłości i ich zdolnością do kochania. Co jakiś czas przenosimy się kilkanaście lat wstecz, do momentu, gdy ich miłość rozkwitała, co pozwala jeszcze lepiej zrozumieć te zachowania. Historia jest bogata w wiele chwytających za serce słów i wzruszających opisów. Tomasz Kieres nazywany jest naszym polskim Nicholasem Sparksem i zdecydowanie się z tym zgadzam! Jako fanka Nicholasa przeczytałam większość jego książek i stwierdzam, że Tomasz ma bardzo podobny styl pisania. Niekiedy czułam przytłoczenie ilością opisów, tym bardziej, iż miałam wrażenie, że się powtarzają, ale wiem jednocześnie, że są one potrzebne, aby serca prawdziwych romantyków zabiły mocniej 💗 Uwielbiam klimat powieści tego autora, więc na pewno sięgnę jeszcze po inne tytuły 🥰
Cytrynowa - awatar Cytrynowa
oceniła na82 lata temu
Wymruczane szczęście Joanna Szarańska
Wymruczane szczęście
Joanna Szarańska
„Wymruczane szczęście” autorstwa Joanna Szarańska to lekka, pełna humoru powieść obyczajowa, która udowadnia, że życie – nawet po trudnych doświadczeniach – potrafi zaskakiwać w najbardziej nieoczekiwany sposób. Już sam opis sugeruje historię nieco szaloną, a jednocześnie bardzo ciepłą i życiową – i dokładnie to otrzymujemy. Główną bohaterką jest Emilia, kobieta po rozwodzie, która próbuje na nowo poukładać swoją codzienność, jednocześnie wychowując energiczne bliźnięta. Autorka świetnie oddaje chaos życia rodzinnego – zwłaszcza takiego, w którym dzieci mają nieograniczoną wyobraźnię i skłonność do pakowania się w kłopoty. To właśnie ten element sprawia, że historia od początku tętni życiem i naturalnością. Czytelnik łatwo może odnaleźć w niej fragmenty własnych doświadczeń lub przynajmniej uśmiechnąć się na widok absurdalnych sytuacji. Na szczególną uwagę zasługuje sposób, w jaki Szarańska buduje relacje między bohaterami. Postać gburowatego pisarza to klasyczny przykład literackiego „twardziela z miękkim wnętrzem”, ale przedstawiony w świeży i zabawny sposób. Jego relacja z Emilią rozwija się stopniowo – od niechęci i złośliwości po coraz wyraźniejszą chemię. Nie jest to jednak banalny romans; autorka umiejętnie balansuje między komedią a subtelnymi emocjami. Nie można też pominąć jednego z najważniejszych „bohaterów” książki – kotki. To właśnie wokół niej kręci się znaczna część fabuły, a jej zniknięcie wprowadza do historii element lekkiej intrygi. Motyw „kociej tajemnicy” dodaje książce dynamiki i sprawia, że czytelnik z ciekawością śledzi rozwój wydarzeń. Jednocześnie kotka staje się symbolem – trochę niezależności, trochę ciepła i domowego spokoju, którego Emilia tak bardzo potrzebuje. Styl autorki jest przystępny, lekki i bardzo obrazowy. Dialogi są naturalne i często zabawne, a tempo akcji sprawia, że książkę czyta się szybko i z przyjemnością. To typ literatury idealnej na relaks – nieprzytłaczającej, ale jednocześnie niosącej pozytywne przesłanie. Szarańska pokazuje, że nawet po trudnych momentach można odnaleźć szczęście – czasem wystarczy odrobina odwagi, dystansu do siebie i… kocie mruczenie w tle. Jeśli chodzi o słabsze strony, niektórzy czytelnicy mogą uznać fabułę za przewidywalną, szczególnie w kontekście rozwijającego się wątku romantycznego. Jednak w przypadku tego typu powieści nie jest to poważna wada – raczej element konwencji, który daje poczucie komfortu i spełnienia oczekiwań. Podsumowując, „Wymruczane szczęście” to urocza, ciepła i pełna humoru historia o zaczynaniu od nowa, relacjach międzyludzkich i… niezwykłej roli zwierząt w naszym życiu. To książka, która nie tylko bawi, ale też poprawia nastrój i przypomina, że szczęście często kryje się w małych, codziennych chwilach. Idealna propozycja dla miłośników lekkich, obyczajowych opowieści z nutą romansu i sporą dawką humoru.
Bettygreen - awatar Bettygreen
ocenił na810 dni temu
Podmiejski na koniec świata Katarzyna Kowalewska
Podmiejski na koniec świata
Katarzyna Kowalewska
„Podmiejski na koniec świata” – opowieść o tym, że czasem trzeba się pogubić, by odnaleźć siebie Czy każda zmiana musi być bolesna? Czy rzucenie wszystkiego i wyjechanie w nieznane to akt desperacji – czy może odwagi? „Podmiejski na koniec świata” to poruszająca i niezwykle życiowa powieść o tym, że największe życiowe przełomy zaczynają się tam, gdzie kończy się nasza strefa komfortu. Główna bohaterka, Alicja, to kobieta, jaką zna chyba każda z nas – dobra, ciepła, odpowiedzialna... i niestety, przyzwyczajona do stawiania cudzych potrzeb ponad własne. W pracy niezastąpiona, w życiu prywatnym coraz bardziej zagubiona. Jej związek z Tymonem to bardziej układ niż miłość, a ona sama coraz częściej czuje, że utknęła w miejscu. Wszystko zmienia się jednego wieczoru – Alicja odkrywa zdradę ukochanego i niemal równocześnie dostaje od szefa propozycję objęcia prowadzenia podupadającej firmy w innym mieście. To punkt zwrotny w jej życiu. Decyzja zapada szybko – walizka, pociąg, nowe miejsce, nieznani ludzie i ogromne wyzwanie. Alicja rzuca się na głęboką wodę, ale po raz pierwszy od dawna… robi coś tylko dla siebie. Autorka z dużym wyczuciem pokazuje proces wewnętrznej przemiany bohaterki – od niepewnej, tłumiącej własne potrzeby kobiety do osoby, która stopniowo odzyskuje sprawczość i zaczyna wierzyć, że zasługuje na więcej. W tle mamy nie tylko walkę o uratowanie firmy szyjącej odzież roboczą, ale też przyjaźnie, intrygi, zazdrość i – jak to w życiu – próby podkładania nóg. Pojawiają się też pozytywne zaskoczenia: pomocne dłonie, serdeczne gesty i zupełnie nowe relacje. „Podmiejski na koniec świata” to książka, która – mimo lekkiej formy – niesie ze sobą ważne przesłanie. Przypomina, że warto czasem zatrzymać się, zastanowić, czego naprawdę chcemy, i… odważyć się po to sięgnąć. Nawet jeśli oznacza to całkowitą zmianę kierunku.
Alojzy - awatar Alojzy
ocenił na101 rok temu
Wszyscy pragnęliśmy miłości Agnieszka Jeż
Wszyscy pragnęliśmy miłości
Agnieszka Jeż
"Wszyscy pragnęliśmy miłości"; po latach zrozumiała, że to był ten motor, ta siła sprawcza wszystkich wydarzeń; siła, która wtedy utrzymywała ich przy życiu, ale potem ...." Ale zaskoczenie. Liczyłam, że 3 część będzie kontynuacją losów bohaterów z poprzednich książek cyklu. A okazuje się, że to zupełnie nowa historia. Ale jakże piękna i wzruszająca. Irena Sadowińska zwana "Irką od biednych" to młoda, wrażliwa na ludzką krzywdę kobieta. Ma serce otwarte dla każdego i nikogo nie zostawia bez pomocy. Pewnego dnia na jej drodze staje pochodzący z żydowskiej rodziny Emil Silverstein. Mężczyzna ukrywa się przed Niemcami po drugiej stronie getta, a Irena wbrew woli rodziców postanawia mu pomóc. Ich znajomość przeradza się w miłość, ale czy miłość w tych trudnych czasach jest możliwa? "Wszyscy pragnęliśmy miłości" to piękna i wzruszająca historia, którą autorka przedstawia w dwóch płaszczyznach czasowych. Wspomnienia Ireny z czasów II wojny światowej i historia jej pięknej miłości przeplatają się z teraźniejszością. Po śmierci Ireny jej syn Krzysztof postanawia poznać przeszłość matki. Za sprawą kuzynki otrzymuje rodzinne pamiątki, a w nich pewien list z Niemiec, który zmienia wszystko w co wierzył dotychczas. Kim był nadawca listu i jakie rodzinne sekrety wyjdą na jaw? Ta książka to opowieść o żalu i cierpieniu, o trudnych wyborach i odrzuceniu. A także o rodzinnych tajemnicach, życiowych błędach, poczuciu winy i wybaczaniu. Bardzo mądra, pokazująca do jak niezwykłych i bohaterskich czynów potrafi posunąć się człowiek aby ratować inne życie. A także jak jedna decyzja może zmienić życie nie tylko nasze, ale i całej rodziny. Lektura dostarcza wielu emocji i zmusza do przemyśleń. Z pewnością nie można przejść obok niej obojętnie. Bardzo polecam
Maria Manterys-Storma - awatar Maria Manterys-Storma
oceniła na85 miesięcy temu

Cytaty z książki Domek na końcu świata

Więcej
Danuta Noszczyńska Domek na końcu świata Zobacz więcej
Danuta Noszczyńska Domek na końcu świata Zobacz więcej
Danuta Noszczyńska Domek na końcu świata Zobacz więcej
Więcej