Sprawcy i ofiary. Pokłosie "Fatalnego turnusu"

Okładka książki Sprawcy i ofiary. Pokłosie "Fatalnego turnusu"
Jan Melerski Wydawnictwo: Psychoskok kryminał, sensacja, thriller
230 str. 3 godz. 50 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo:
Psychoskok
Data wydania:
2019-08-14
Data 1. wyd. pol.:
2019-08-14
Liczba stron:
230
Czas czytania
3 godz. 50 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381195287
Tagi:
kłótnie małżeńskie kryminał książka dla mężczyzn książki o PRL śledztwo tajemnicza zbrodnia wątek kryminalny zbrodnia
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
5,0 5,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
5,0 / 10
6 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
813
614

Na półkach:

Choć bohaterka powieści Jana Melerskiego jest prokuratorem i na co dzień to ona zajmuje się szukaniem i karaniem przestępców, tym razem sama stała się ofiarą napaści.

To wydarzenie stało się dla niej paradoksalnie źródłem obsesyjnych rozważań, czy sama swoim zachowaniem nie sprowokowała sprawców do agresji. Obsesja ta stała się na tyle silna i obecna w jej codziennym życiu, że odszedł od niej nawet jej własny mąż, który już nie mógł znieść uczestnictwa w codziennych rozmowach na temat tego, co by było, gdyby...

Bo mąż też ma swoje problemy, głównie związane z pracą, gdzie jego uczciwość i wierność zasadom nie jest dobrze widziana. Zmienia więc pracę i okazuje się, że od problemów wcale nie uciekł, bo w nowym miejscu kierownictwo firmy popadło w konflikt z prawem, choć organa ściganie nic jeszcze o tym nie wiedzą.

Tymczasem w pokoju pani prokurator stawia się na przesłuchanie jeden z młodych współpracowników jej męża w nowym miejscu pracy, w którym kobieta rozpoznaje sprawcę napaści sprzed lat. Od tej chwili wydarzenia przybierają całkowicie nieoczekiwany obrót.

Choć bohaterka powieści Jana Melerskiego jest prokuratorem i na co dzień to ona zajmuje się szukaniem i karaniem przestępców, tym razem sama stała się ofiarą napaści.

To wydarzenie stało się dla niej paradoksalnie źródłem obsesyjnych rozważań, czy sama swoim zachowaniem nie sprowokowała sprawców do agresji. Obsesja ta stała się na tyle silna i obecna w jej codziennym...

więcej Pokaż mimo to

avatar
315
314

Na półkach: , , ,

www.tinarecenzuje.pl

Lata 80-te XX wieku mogą być kojarzone między innymi z Polską Rzeczpospolitą Ludową, która trwała od 1952 do 1989 roku, jest to nazewnictwo państwa polskiego w tych latach. Nie bez powodu wspomniałam o tym okresie, który chyba większość kojarzy, jak nie z własnej autopsji to z opowiadań, a może nawet ze szkoły, gdyż fabuła powieści Pana Jana Melerskiego toczy się właśnie w trakcie PRL-u. Nie lubię czytać książek o tematyce retro, jednak tym razem pojawiła się taka do recenzji, dlaczego?

Ponieważ zauważyłam w swoim guście literackim metamorfozę – to co mi się wcześniej nie podobało, zaczyna się podobać. Jednak słowo „dawny”, „stary” kojarzy mi się z topornym językiem, trudnością w zrozumieniu tekstu, które można porównać do podróży drogą z kolcami, czyli nic ciekawego. Niedawno przekonałam się jednak, że nie taki diabeł straszny jak go malują i wystarczy tylko znaleźć „tę” książkę w odpowiednim „natężeniu” gatunku w przypadku miksu i będzie dobrze. Czy tym razem połączenie kryminału z czasem PRL-u okaże się ciekawe? O tym przekonacie się czytając dalej.

Jan Melerski – autor, już od początków swojego istnienia miał powiązanie z literaturą, ale nie tyle co z pisaniem, a czytaniem jej. To nie jedyna pasja pisarza – interesuje się także sportem, bo dzięki niemu jest się w stanie utrzymać wysoką sprawność fizyczną. Pan Jan jest również twórcą króciutkich utworów na potrzeby konkursu „Obawy i nadzieje” w rywalizacji na „Wspomnienie” i „Pamięć”, przytacza w nich ważny element ze swojego życia.

Przez całą swoją pracę zarobkową trzymał się wyuczonego zawodu, jakim jest projektant i konstruktor, z czasem stał się magistrem inżynierem w macierzystej dziedzinie. Jak sam twierdzi – jego niepohamowana wyobraźnia musiała kiedyś znaleźć swoje ujście – w tym wypadku stało się to na emeryturze, kiedy to zaczął tworzyć książki. Autor dba zarówno o sprawność fizyczną, jak i psychiczną, tą drugą ćwiczy czytając literaturę, rozwiązując zagadki, czy grając w szachy. Nie osiada na laurach i pragnie w przyszłości napisać jeszcze nie jedną powieść.

„Sprawcy i ofiary” to powieść opisująca ciąg zdarzeń występującym po fatalnym turnusie wczasowym. W fabule występują wydarzenia takie jak: śmiertelne wypadki, kłótnie małżeńskie, fałszerstwa, przekupstwa, różnego rodzaje nielegalne działania, aż w końcu spełniona miłość. Taką informację możemy zobaczyć na tylnej okładce i z tym mogę się zgodzić, gdyż każdy wyżej wymieniony element został wpleciony w powieść, natomiast nie z takim skutkiem, na jaki miałam nadzieję.

We wstępie recenzji pisałam, że lubię próbować nowych gatunków, tych które uprzednio mnie nie zaciekawiły, teraz właśnie literatura retro miała swoje przysłowiowe ‘5 minut’, niestety nie zmieniła ona mojego postrzegania co do tego typu książek, jak byłam niezadowolona tak teraz jestem tak samo, a może i jeszcze bardziej. Niesmak pozostał. Intryga nie jest wciągająca, nawet w najmniejszym stopniu mnie nie porwała w swój świat, mimo iż pomysł na pozór wydawał się fascynujący, jego wykonanie pozostawia bardzo wiele do życzenia.

Pierwsze co zauważyłam już na początku swojej drogi z powieścią to kłótnia małżeńska, co chwilę latały jakieś docinki. Szybkość prowadzonej akcji jak dla mnie jest stanowczo za ślimacza wszystko się ciągnie, tej książce przydałby się „pazur”, bez niego historia staje się bezpłciowa, nudna. No niestety, ale dla mnie „Sprawcy i ofiary. Pokłosie „Fatalnego turnusu” to jest porażka, męczyłam się czytając, do tego stopnia aż z czasem zaczęłam się irytować. Nie było warto zagłębiać się w treść. Nie polecam. Szkoda czasu.

www.tinarecenzuje.pl

Lata 80-te XX wieku mogą być kojarzone między innymi z Polską Rzeczpospolitą Ludową, która trwała od 1952 do 1989 roku, jest to nazewnictwo państwa polskiego w tych latach. Nie bez powodu wspomniałam o tym okresie, który chyba większość kojarzy, jak nie z własnej autopsji to z opowiadań, a może nawet ze szkoły, gdyż fabuła powieści Pana Jana...

więcej Pokaż mimo to

avatar
241
240

Na półkach:

Sprawcy i ofiary. Pokłosie „Fatalnego turnusu”
Jan Melerski



Wydawnictwo Psychoskok


Kontynuacja powieści „Fatalny turnus” w której poznajmy mode małżeństwo podczas turnusu wypoczynkowego nad morzem.
W związku dochodzi do sprzeczki, w wyniku której Katarzyna sama wraca z plaży do domku. Tak w nocnej scenerii spotyka mężczyzn siedzących na jej drodze. Niestety kobieta zostaje zaatakowana, a następnie ukryta ...jedynie szczęśliwy zbieg okoliczności pozwala na jej uratowanie.

Po długim leczeniu i rehabilitacji powoli dochodzi do siebie - ale tylko fizycznie. Niestety psychicznie wciąż nie potrafi pogodzić się z wydarzeniami na plaży i o nich zapomnieć. Z pewnością młoda pani prokurator nie może zapomnieć również dlatego, że sprawcy nie zostali odnalezieni ... może jednak to się zmieni.

Kontynuacja książki pozwala nam na poznane dalszych losów naszych bohaterów, którzy znów się spotkają!
Jak będzie wyglądało to tym razem?
Czy sprawcy z pierwszej części zostaną ukarani?
Czy zbrodnia i kra zawsze idą w parze?

Bardzo dobra książka, którą warto przeczytać, z tym warunkiem iż trzeba znać część pierwszą czyli „Fatalny turnus”.
Narracja trzecioosobowa pozwala na jeszcze lepsze poznanie historii i wszystkich wątków. Historię czyta się szybko i przyjemnie.
Warto zwrócić uwagę również na okładkę, która przyciąga i zachęca do czytania.
~~~~~~


Metryczka
Autor: Jan Melerski
Gatunek: kryminał
Wydawnictwo: Psychoskok
Przeczytane: 2019
Ocena: 9/10
Liczba stron:230
Okładka : miękka
~~~~~~~~~~~~~~
Gorąco polecam Wam książkę, którą znajdziecie oczywiście na stronie wydawnictwa
http://wydawnictwopsychoskok.pl/ksiazka/621/fatalny-turnus

Serdecznie dziękuje Wydawnictwu Psychoskok oraz Autorowi za możliwości przeczytania.

Sprawcy i ofiary. Pokłosie „Fatalnego turnusu”
Jan Melerski



Wydawnictwo Psychoskok


Kontynuacja powieści „Fatalny turnus” w której poznajmy mode małżeństwo podczas turnusu wypoczynkowego nad morzem.
W związku dochodzi do sprzeczki, w wyniku której Katarzyna sama wraca z plaży do domku. Tak w nocnej scenerii spotyka mężczyzn siedzących na jej drodze. Niestety kobieta...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1858
1858

Na półkach: , ,

Prawda wyjdzie kiedyś na jaw...

Kontynuacja "Fatalnego turnusu" Jana Melerskiego to powrót do bohaterów znanych z poprzedniej książki, aczkolwiek uwikłanych w nieco inną konfigurację czasowo-sytuacyjną. Dramatyczne wydarzenia mające miejsce na plaży w Stegnie odchodzą powoli w niepamięć, życie pozornie (i powoli) wraca na właściwe tory, jednak... przeszłość lubi czasem o sobie przypominać.

Katarzyna (poszkodowana w Stegnie pani prokurator) dzięki żmudnej rehabilitacji powoli dochodzi do siebie po wypadku mającym miejsce w feralną noc na plaży. Zdrowie stopniowo powraca - to najważniejsze. Z pewnością dużo ważniejsze od faktu, że sprawcy minionych zdarzeń w dalszym ciągu nie zostali odnalezieni (a tym bardziej ukarani). To się jednak zmienia... W trakcie pewnego przesłuchania Katarzyna niespodziewanie widzi bowiem przed sobą człowieka, który walnie przyczynił się do dramatycznych wydarzeń mających miejsce w pamiętną turnusową noc...

Trzeba przyznać, że kontynuacja "Feralnego turnusu" jest naprawdę dobra. Co najmniej porównywalna jakościowo do części pierwszej, a pod pewnymi względami nawet lepsza. Lepsza na pewno o tyle, że fabuła jest tutaj jakby bardziej składna i dużo mniej toporna niż w poprzedniej opowieści Jana Melerskiego. Szkoda trochę klimatu rodem z PRL-u, który niestety w "Sprawcach i ofiarach" się ulatnia, ale ten brak nadrabiany jest przez tempo opowieści. Tempo, dodam, bardzo dobre, które nieco jednak psuje... przewidywalność następujących po sobie wydarzeń.

Co do owej przewidywalności, to w dużej mierze wynika ona ze sposobu, w jaki autor operuje w książce narracją. Jest ona trzecioosobowa i - w teorii - zabieg ten zapewne miał umożliwić śledzenie wydarzeń z perspektywy wszystkich zainteresowanych postaci, jednak wszystko jest przez to aż nadto szczegółowo wytłumaczone, wyjaśniane, objaśniane... Czytelnik nie ma w zasadzie szans na jakieś zaskoczenie, niespodziewany zwrot akcji... Trochę szkoda.

Być może marudzę trochę nad powyższymi kwestiami, no ale... już tak mam ;) Lepiej trochę pomarudzić niż coś przemilczeć - takie moje skromne zdanie. Książka w gruncie rzeczy nie jest zła, przeczytać ją z pewnością warto (koniecznie wraz z "Fatalnym turnusem"; bez tego lwia część wątków, z głównym na czele, może być niezrozumiała). Szkoda tylko braku jakiegoś elementu zaskoczenia. Przydałby się ;)

Dziękuję Wydawnictwu Psychoskok za egzemplarz recenzencki.

https://cosnapolce.blogspot.com/2019/10/sprawcy-i-ofiary-pokosie-fatalnego.html

Prawda wyjdzie kiedyś na jaw...

Kontynuacja "Fatalnego turnusu" Jana Melerskiego to powrót do bohaterów znanych z poprzedniej książki, aczkolwiek uwikłanych w nieco inną konfigurację czasowo-sytuacyjną. Dramatyczne wydarzenia mające miejsce na plaży w Stegnie odchodzą powoli w niepamięć, życie pozornie (i powoli) wraca na właściwe tory, jednak... przeszłość lubi czasem o...

więcej Pokaż mimo to

avatar
596
533

Na półkach: ,

Pierwszą część pt. "Fatalny turnus" czytało mi się lekko, wyczuwałam nastrój minionych lat. Tu, akcja toczy się wolniej, w okresie przemian politycznych i gospodarczych, co ma odbicie w funkcjonowaniu dotychczasowych firm. Fabuła zdominowana została przez dialogi, a zbyt mało w niej się dzieje. Zabrakło mi dynamiki, zaskakujących sytuacji czy nagłych zwrotów akcji. Autor nie ukrywa niczego przed czytelnikiem, nie zaskakuje lecz wszystko wyjaśnia i odkrywa wszystkie karty przypisując sobie rolę komentatora wydarzeń. Narracja trzecioosobowa umożliwia obserwacje działań każdej postaci, których w powieści nie brakuje.

Cała recenzja: https://ezo-ksiazki.blogspot.com/2019/08/494-sprawcy-i-ofiary.html

Pierwszą część pt. "Fatalny turnus" czytało mi się lekko, wyczuwałam nastrój minionych lat. Tu, akcja toczy się wolniej, w okresie przemian politycznych i gospodarczych, co ma odbicie w funkcjonowaniu dotychczasowych firm. Fabuła zdominowana została przez dialogi, a zbyt mało w niej się dzieje. Zabrakło mi dynamiki, zaskakujących sytuacji czy nagłych zwrotów akcji. Autor...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Sprawcy i ofiary. Pokłosie "Fatalnego turnusu"


Reklama
zgłoś błąd