Batman: Ślub

Okładka książki Batman: Ślub
Sami BasriTony S. Daniel Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Batman DC Rebirth (tom 7) Seria: Odrodzenie komiksy
264 str. 4 godz. 24 min.
Kategoria:
komiksy
Cykl:
Batman DC Rebirth (tom 7)
Seria:
Odrodzenie
Tytuł oryginału:
Batman Vol. 7: The Wedding, Batman: Preludes to the Wedding
Wydawnictwo:
Egmont Polska
Data wydania:
2019-10-02
Data 1. wyd. pol.:
2019-10-02
Liczba stron:
264
Czas czytania
4 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328141643
Tłumacz:
Tomasz Sidorkiewicz
Tagi:
Batman DC Odrodzenie
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
6,1 6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Magneto: Wojna Magneto / Magneto Rex Matt Banning, Alan Davis, Mark Farmer, Dan Green, Richard Isanove, Marie Javins, Joe Kelly, Monica Kubina, Liquid!, John Livesay, Fabian Nicieza, Brandon Peterson, Joe Pruett, Edgar Tadeo, Tim Townsend, Gloria Vasquez, Dexter Vines, Lee Weeks, Leinil Francis Yu
Ocena 6,3
Magneto: Wojna... Matt Banning, Alan ...
Okładka książki Death of Hawkman Marc Andreyko, John Livesay, Aaron Lopresti, Bill Sienkiewicz
Ocena 0,0
Death of Hawkman Marc Andreyko, John...
Okładka książki The New Avengers - Tom 4 - Kolektyw Brian Michael Bendis, June Chung, Olivier Coipel, Mike Deodato Jr., Drew Geraci, Morry Hollowell, Richard Isanove, John Livesay, Rick Magyar, Steve McNiven, Danny Miki, Mark Morales, Mike Perkins, Joe Pimentel, Dave Stewart, Tim Townsend, José Villarrubia, Dexter Vines
Ocena 6,5
The New Avenge... Brian Michael Bendi...

Podobne książki

Okładka książki Batman: Narzeczona czy włamywaczka? Mikel Janin, Joëlle Jones, Tom King
Ocena 6,8
Batman: Narzec... Mikel Janin, Joëlle...
Okładka książki Batman: Zimne dni Tony S. Daniel, Tom King, Lee Weeks
Ocena 7,5
Batman: Zimne dni Tony S. Daniel, Tom...
Okładka książki Batman: Zaręczeni Joëlle Jones, Tom King, Clay Mann, Lee Weeks
Ocena 7,5
Batman: Zaręczeni Joëlle Jones, Tom K...
Okładka książki Batman: Drapieżne ptaki Mikel Janin, Tom King, Otto Schmidt
Ocena 6,8
Batman: Drapie... Mikel Janin, Tom Ki...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,1 / 10
41 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
99
84

Na półkach:

!!!SPOILERY!!! Komiks to jeden wielki znak zapytania. Mam coraz większe wrażenie, że postać Batmana nie nadaje się do tego typu historii. Pierwsza historia jest dobrym rozpoczęciem tomu, później jest tylko gorzej. Ostatnie tomy (5,6,7) przygotowywały nas do,,wielkiego” ślubu nietoperza i catwoman. Cóż ta cała otoczka okazała się przynętą na podekscytowanych fanów. Rozumiem, ślub Batmana raczej nie miał racji bytu, lecz można było zrobić to sto razy lepiej. Selina wyszła na kompletnie rozbitą emocjonalnie kretynkę, będąc fanem komiksów Ed Brubaker, jest to duży cios dla tej postaci. ,,Batman ślub” ma tyle luk fabularnych, że ciężko je zliczyć. Wszytko, miało naprawdę duży potencjał, który przez bezsensowne decyzje fabularne został kompletnie zniszczony. Rysunki są naprawdę ładne. Jak na razie nie polecam, chyba że w najbliższych tomach zostaną połatane luki fabularne.

!!!SPOILERY!!! Komiks to jeden wielki znak zapytania. Mam coraz większe wrażenie, że postać Batmana nie nadaje się do tego typu historii. Pierwsza historia jest dobrym rozpoczęciem tomu, później jest tylko gorzej. Ostatnie tomy (5,6,7) przygotowywały nas do,,wielkiego” ślubu nietoperza i catwoman. Cóż ta cała otoczka okazała się przynętą na podekscytowanych fanów. Rozumiem,...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
1084
807

Na półkach: ,

To, że Tom King potrafi pisać, jest powszechnie znanym faktem. Amerykaninowi musi się jednak chcieć. Czasami niestety idzie po linii najmniejszego oporu, czego przykładem są trzy albumy otwierające jego run w „Batmanie” z „Odrodzenia”. Później było zdecydowanie lepiej, w odsłonach czwartej, piątej i szóstej odszedł na szczęście od scenariuszowej mizerii, choć do poziomu takiego „Vision” wciąż sporo brakowało. Po „Ślubie” raczej nie mogliśmy się spodziewać nagłego olśnienia i komiksu wizjonerskiego. Czy jednak King wysilił się na tyle, by lektura była w miarę satysfakcjonująca? Tak, choć trzeba też uczciwie powiedzieć, że balansował na granicy przeciętności, ale ostatecznie jej nie przekroczył.

Batman i Catwoman szykują się do dnia, który ma na zawsze odmienić ich życie. Ślub tych dwojga ma być nowym początkiem zarówno dla Nietoperza, jak i dla Kotki. Zanim jednak dojdzie do tego wydarzenia, przyszli państwo młodzi muszą zmierzyć się z kilkoma problemami i wziąć udział w tradycyjnych imprezach poprzedzających. Niektórzy chcą ponadto dać młodym prezent, jednak wymyślenie czegoś wyjątkowego powoduje tylko problemy, i to na dość szeroką skalę.

Komiks superbohaterski to często pozory. Przede wszystkim pozory wielkich, zmieniających wszystko wydarzeń. Brzmi paradoksalnie w kontekście tego, że przecież zamaskowani herosi codziennie ratują świat, mierząc się z zagrożeniami o wielkiej skali, które mają potencjał zmiany zastanej sytuacji na zawsze. Cóż, kiedy przychodzi co do czego, zazwyczaj scenarzyści tak nakręcą, by ostatecznie niczego nie zmienić, albo zmienić naprawdę niewiele. Taki Jason Todd. Niby został ubity, ale obecnie pięknie funkcjonuje w ramach bat-rodziny. Albo niegdysiejsza słynna śmierć Supermana. Jakoby ostateczna, a po jakimś czasie wszystko wraca do normy. A jaki to wszystko ma związek ze „Ślubem”, nietrudno się chyba domyślić...

Siódmy tom „Batmana” to w zasadzie kolejny raz budowanie wydarzeń pod finał. Tym razem nie jest to nic spektakularnego w skali Gotham, ale najważniejsze wydarzenie w życiu prywatnym Batmana i Catwoman. Pomysł od początku wydawał się dość ryzykowny, by nie rzec, karkołomny. Dlaczego? Ta dwójka to wszak indywidualiści i jakkolwiek uczucie między nimi jest jak najbardziej zrozumiałe, to chyba większość czytelników oczekuje, że będzie je widać raczej na zasadzie romansu i okazjonalnych, pełnych żaru miłosnych przepychanek, a nie codzienności. King zdecydował jednak, że spróbuje połączyć bohaterów węzłem małżeńskim i nie mamy innego wyjścia jak zaakceptować taki wybór, już podczas lektury mając jednak na uwadze, jak w Uniwersum DC kończą się przełomowe wydarzenia.

Droga do ślubu wyszła w sumie przyzwoicie. Najciekawiej wypada trzyzeszytowy „Prezent”, w którym King korzystając z postaci Boostera Golda, próbuje pokazać, jak wyglądałoby życie Bruce'a Wayne'a, gdyby ten był szczęśliwym człowiekiem, nieobarczonym nietoperzowym mrokiem. Ta wizja ujmuje tym, co zazwyczaj jest najlepsze w alternatywnych wersjach – kontrastami. Widzimy znanych bohaterów w innych niż zazwyczaj sytuacjach i jest to odświeżające. Jeszcze lepszy okazuje się „Twój wielki dzień”, w którym Joker w swoim stylu oczekuje na otrzymanie zaproszenia na ślub Batmana. Ta króciutka historia ma w sobie szaleństwo i kryjącą się za uśmiechniętą twarzą Księcia Zbrodni grozę.

Reszta albumu to już bardziej standardowe opowiastki. Większość z nich jest dziełem Tima Seeley'a, regularnie piszącego odrodzoną serię o „Nightwingu”. Mamy tu to, czego się można było spodziewać, czyli wieczory kawalerski i panieński Nietoperza i Kotki, które, rzecz jasna, przebiegają z lekkimi zakłóceniami. Dwa kolejne zeszyty poświęcone są Damianowi i Batgirl. Wszystkie łączy jedno – są lekkie i przyjemne, czyta się je szybko, ale po lekturze za dużo w głowie nie zostaje. Tego się jednak można było spodziewać. Za to sam wielki finał, będący już dziełem Kinga, jest bardzo ładnie skonstruowany, rozplanowany z największą starannością, ale ostatecznie, przynajmniej w moich oczach, także lekko rozczarowujący.

O rysunkach można napisać, że są różnorodne. Nic w tym w sumie dziwnego, skoro w stopce redakcyjnej pod hasłem „rysunki i tusz” widnieje aż szesnaście (!) nazwisk. W tym przypadku można tę różnorodność zrozumieć, album ma być bowiem spojrzeniem na narzeczonych w różnych ujęciach, z różnych perspektyw. I trzeba przyznać, że tę rolę spełnia naprawdę dobrze. Mnie do gustu przypadły prace Tony'ego S. Daniela, który w otwierającym album „Prezencie” zaprezentował bardzo przejrzysty, rozrywkowy i wyrazisty styl, idealnie pasujący do pełnej akcji opowieści. Nie zawsze podobają mi się ilustracje Amerykanina, tym razem jednak stanął on na wysokości zadania.

Siódmy tom „Batmana” to typowy nowoczesny komiks superbohaterski – obiecuje dużo, ale daje mniej. Od tej reguły od czasu do czasu znajdą się jakieś wyjątki, to niestety nie jest nim przedmiot tej recenzji. Inna sprawa, że nie jest też, na szczęście, tak źle, jak w pierwszych trzech tomach – ten najnowszy to całkiem poprawne czytadło. Tylko tyle, ale już nie „aż tyle”, bo było nie było, spodziewałem się po tym tytule jednak nieco więcej. Tym samym dotarliśmy do półmetku runku Kinga w „Batmanie”. Podsumujmy go tymi słowami – oby druga część była lepsza.


Recenzja do przeczytania także na moim blogu - https://zlapany.blogspot.com/2020/04/batman-odrodzenie-tom-7-slub-recenzja.html
oraz na facebookowym profilu serwisu Szortal (wpis z 06. 02. 2020) - https://www.facebook.com/Szortal/posts/3016608415028532?__tn__=K-R

To, że Tom King potrafi pisać, jest powszechnie znanym faktem. Amerykaninowi musi się jednak chcieć. Czasami niestety idzie po linii najmniejszego oporu, czego przykładem są trzy albumy otwierające jego run w „Batmanie” z „Odrodzenia”. Później było zdecydowanie lepiej, w odsłonach czwartej, piątej i szóstej odszedł na szczęście od scenariuszowej mizerii, choć do poziomu...

więcej Pokaż mimo to

37
avatar
1049
625

Na półkach: , ,

Pozwólcie, że nie zdobędę się na opinię, ponieważ recenzja składałaby się z niecenzuralnych słów i skończyła ostentacyjnym skakaniem po egzemplarzu z Batmanem. Muszę zachować milczenie, żebym nie wybuchnął złością oraz nie wybudził uśpionego Wezuwiusza - wulkanu na terenie Włoch. Tom King pisze o postaciach, których nie rozumie. DC ma udar mózgu udając, że zostało to wydane dla czyjejkolwiek przyjemności. Skandal, hańba i prowokacja, żeby zmusić fanów Czarnego Rycerza do jawnej kapitulacji.

Pozwólcie, że nie zdobędę się na opinię, ponieważ recenzja składałaby się z niecenzuralnych słów i skończyła ostentacyjnym skakaniem po egzemplarzu z Batmanem. Muszę zachować milczenie, żebym nie wybuchnął złością oraz nie wybudził uśpionego Wezuwiusza - wulkanu na terenie Włoch. Tom King pisze o postaciach, których nie rozumie. DC ma udar mózgu udając, że zostało to wydane...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

44
Reklama
avatar
6987
5940

Na półkach: , , ,

MROCZNY ŚLUB

Batman, Bruce Wayne, samotnik i playboy, zawsze unikał ślubnego kobierca. Owszem, w alternatywnych wersjach swoich przygód miewał żony i dzieci, ale w głównym uniwersum nigdy nie dał związać się węzłem małżeńskim. Aż do teraz. Czy jednak rzeczywiście? O tym możecie przekonać się dzięki ekipie twórców, która postanowiła jednocześnie złożyć wielki hołd postaci, nad którą przyszło jej pracować i zrobiła to w naprawdę dobrym stylu.

Od dłuższego czasu relacje Batmana i Catwoman nabierały pikanterii i tempa i wreszcie nadeszła chwila, która nadejść musiała: oboje już za moment wezmą ślub. Przygotowania do ceremonii idą już pełną parą, ale nie tylko przyszli młodzi muszą uporać się ze związanymi z tym problemami. Booster Gold zastanawia się, jaki mógłby dać najlepszy prezent ślubny. Jego działania popchną go jednak na nieoczekiwaną i krwawą ścieżkę, która może zmienić kontinuum czasoprzestrzenne.
Nie śpią również wrogowie Batmana. Jedni z nich postanawiają jak najbardziej uprzykrzyć nadchodzący ślub i wesele, inni (czytaj: Joker) popadają w obsesje otrzymania zaproszenia do świętowania. Gdy spirala szaleństwa się nakręca, tylko przyjaciele państwa młodych mogą zapobiec tragedii. Czym jednak skończy się ceremonia?

Całość recenzji na moim blogu: https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2019/10/batman-7-slub-tom-king-tim-seeley-mikel.html

MROCZNY ŚLUB

Batman, Bruce Wayne, samotnik i playboy, zawsze unikał ślubnego kobierca. Owszem, w alternatywnych wersjach swoich przygód miewał żony i dzieci, ale w głównym uniwersum nigdy nie dał związać się węzłem małżeńskim. Aż do teraz. Czy jednak rzeczywiście? O tym możecie przekonać się dzięki ekipie twórców, która postanowiła jednocześnie złożyć wielki hołd postaci,...

więcej Pokaż mimo to

26
avatar
1650
254

Na półkach:

The Travelers całkiem niezłe, ale The Best Man to takie smęty, że aż niedobrze się robi. Jeszcze tonącemu rzucili kowadło w postaci 50 numeru, który jest jednym z najgorszych, najbardziej nijakich zeszytów jakie czytałem.

The Travelers całkiem niezłe, ale The Best Man to takie smęty, że aż niedobrze się robi. Jeszcze tonącemu rzucili kowadło w postaci 50 numeru, który jest jednym z najgorszych, najbardziej nijakich zeszytów jakie czytałem.

Pokaż mimo to

2
avatar
881
882

Na półkach: ,

Pomyślałem sobie, że skoro Tom King to musi być zachowany jakiś poziom - nie musi.

Pomyślałem sobie, że skoro Tom King to musi być zachowany jakiś poziom - nie musi.

Pokaż mimo to

1

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Batman: Ślub


Reklama
zgłoś błąd