Profesor Andrews w Warszawie. Wyspa

Okładka książki Profesor Andrews w Warszawie. Wyspa
Olga Tokarczuk Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie literatura piękna
80 str. 1 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Literackie
Data wydania:
2018-08-22
Data 1. wyd. pol.:
2018-08-22
Liczba stron:
80
Czas czytania
1 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308065501
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
421 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
900
804

Na półkach:

Dwa pozornie zwykłe opowiadanka, ale finezja narracji sprawia że świetnie się czyta. Polecam wrócenie do nich gdyż ukryta w nich jest mnogość tematów do refleksji.

Dwa pozornie zwykłe opowiadanka, ale finezja narracji sprawia że świetnie się czyta. Polecam wrócenie do nich gdyż ukryta w nich jest mnogość tematów do refleksji.

Pokaż mimo to

7
avatar
41
9

Na półkach:

Dwie tak różne, a tak podobne do siebie historie. Różnicą jest oczywiście fabuła sama w sobie. No a podobieństwa… cóż, tych jest dużo!

Nie sposób nie zacząć od komentarza o wirtuozerii Olgi Tokarczuk. Opowiadania czyta się bardzo przyjemnie, słowa płyną gładko i zrozumiale. Nie ma tu miejsca na górnolotne wtrącenia, mimo filozoficznego charakteru tych utworów. Jak i w innych swoich pracach, Olga Tokarczuk mistrzowsko opisuje otoczenie. Mistrzowsko, bo przez opis namacalnego… kreśli też obraz tego, co nienamacalne – czyli atmosfery, aury, osobowości.

Bohaterowie obu utworów są zdani na siebie w absurdalnych okolicznościach, co stanowi idealne płótno do poruszenia problematyki samotności, przyzwyczajeń i granic komfortu.

Opowiadanie “Profesor Andrews w Warszawie” można nazwać “tym zabawnym” – bo jest tam komizm i jest absurd. Przy tym wszystkim, z dwóch tych utworów, powiedziałabym że okoliczności właśnie tego wydają się bardziej prawdopodobne! Olga Tokarczuk maluje surrealistyczne obrazy poprzez opis starannie wyselekcjonowanych sytuacji z życia codziennego Polaków z jeszcze nie tak dawnych czasów. Genialne!

“Wyspa”, natomiast, sięga głębiej. Tę historię poznajemy z nutką napięcia i dyskomfortu, w czym zapewne pomaga narracja pierwszoosobowa. Dlatego my też jesteśmy uczestnikami przemiany bohatera-narratora. Zaznajamiamy się z wyspą, dostosowujemy się do nowych warunków, ale doświadczamy też wątpliwości i szaleństwa. Krok po kroku zbliżamy się do, jak dla mnie, dwóch fantastycznych punktów kulminacyjnych – kamienia z napisem i dziecka.

Doprawdy nie rozumiem, jak inni recenzenci z łatwością wybierają jedno opowiadanie ponad drugie, lub skąd ich mieszane uczucia do obu. Dla mnie świetne i z całego serca polecam.

Dwie tak różne, a tak podobne do siebie historie. Różnicą jest oczywiście fabuła sama w sobie. No a podobieństwa… cóż, tych jest dużo!

Nie sposób nie zacząć od komentarza o wirtuozerii Olgi Tokarczuk. Opowiadania czyta się bardzo przyjemnie, słowa płyną gładko i zrozumiale. Nie ma tu miejsca na górnolotne wtrącenia, mimo filozoficznego charakteru tych utworów. Jak i w...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
1723
359

Na półkach: , ,

Przyjemne opowiadania, z subtelnością budowane, ale bez rewelacji.

Przyjemne opowiadania, z subtelnością budowane, ale bez rewelacji.

Pokaż mimo to

5
Reklama
avatar
95
44

Na półkach: ,

Na pewno krótkie, objętościowo niewielkie.I jakoś trochę zabrakło mi pani Olgi w tym wszystkim. Niby jej a jakieś takie mieszane uczucia...
I dość dziwne.

Na pewno krótkie, objętościowo niewielkie.I jakoś trochę zabrakło mi pani Olgi w tym wszystkim. Niby jej a jakieś takie mieszane uczucia...
I dość dziwne.

Pokaż mimo to

16
avatar
505
42

Na półkach:

Ładny język, czyta się szybko i przyjemnie. Ale jak dla mnie banalne, choć silące się tworzenie pozorów głębokiego.

Ładny język, czyta się szybko i przyjemnie. Ale jak dla mnie banalne, choć silące się tworzenie pozorów głębokiego.

Pokaż mimo to

1
avatar
1358
396

Na półkach: , ,

"Mówiliśmy do siebie i w ten sposób utrzymywaliśmy jakąś namiastkę rzeczywistości..."

Drugie zderzenie z twórczością Olgi Tokarczuk i ponownie bardzo udane. Tym razem autorka przedstawia nam w krótkich opowiadaniach historię zagranicznego profesora, zagubionego w rzeczywistości Polski stanu wojennego oraz rozbitka na bezludnej wyspie, porównującego się do słynnego Robinsona Crusoe. Dwie, wydawać by się mogło, zupełnie odrębne i niezwiązane historie, a jednak tak zbliżone tym, o czym opowiadają, choć z różnych perspektyw. Poczucie samotności, zagubienia, które tak samo silnie może być odczuwalne zarówno w tłumie, jak i w skrajnym odosobnieniu - oto kondycja człowieka współczesnego, który sam jest niczym mała wysepka na oceanie życia. Oczywiście wszystko utrzymane w oprawie przepięknego, metaforycznego języka, tak charakterystycznego dla Tokarczuk, który czyta się z nieukrywaną przyjemnością.

Zdecydowanie styl i tematy, o których opowiada autorka trafiają do mnie i na pewno będę sięgać po jej kolejne książki.

"Mówiliśmy do siebie i w ten sposób utrzymywaliśmy jakąś namiastkę rzeczywistości..."

Drugie zderzenie z twórczością Olgi Tokarczuk i ponownie bardzo udane. Tym razem autorka przedstawia nam w krótkich opowiadaniach historię zagranicznego profesora, zagubionego w rzeczywistości Polski stanu wojennego oraz rozbitka na bezludnej wyspie, porównującego się do słynnego...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
2002
1241

Na półkach:

Pierwsze opowiadanie - bardzo mnie rozbawiło.
Drugie opowiadanie - zbyt mocno przypomina mi "Życie Pi" bym mogła się nim zadziwić czy zachwycić.

Pierwsze opowiadanie - bardzo mnie rozbawiło.
Drugie opowiadanie - zbyt mocno przypomina mi "Życie Pi" bym mogła się nim zadziwić czy zachwycić.

Pokaż mimo to

12
avatar
183
94

Na półkach: ,

Dwie historie. Jedna krótka opowiadająca o przeżyciach angielskiego profesora z Warszawy w pierwszych dniach stanu wojennego oraz dłuższa historia rozbitka na bezludnej wyspie. Obie zostały opisane z użyciem prostego języka co nie znaczy, że nie zawierają charakterystycznej dla autorki mądrości. Bardzo łatwo jest wyobrazić sobie świat przedstawiony co uprzyjemnia i tak już miłą lekturę. Rozmiar książki jest idealny na jeden spokojny wieczór.

Dwie historie. Jedna krótka opowiadająca o przeżyciach angielskiego profesora z Warszawy w pierwszych dniach stanu wojennego oraz dłuższa historia rozbitka na bezludnej wyspie. Obie zostały opisane z użyciem prostego języka co nie znaczy, że nie zawierają charakterystycznej dla autorki mądrości. Bardzo łatwo jest wyobrazić sobie świat przedstawiony co uprzyjemnia i tak już...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
946
786

Na półkach: , , ,

Olga Tokarczuk im więcej czytam jej książek tym bardziej jestem zachwycona. Czytam różne opinie na ten temat. Większość nie potrafi przejść przez treść. Ja zaś sama po sobie stwierdziłam, że musi przyjść odpowiedni moment. Mamy tutaj dwa opowiadania, ale jakże inne ... czy na pewno? Pierwsze "Profesor Andrews w Warszawie" dla mnie historia profesora, który trafia do Polski ponieważ miał mieć wykład. Różne zbiegi okoliczności sprawiają, że obcy człowiek bez znajomości naszego języka zostaje sam ... Dlaczego musicie przeczytać.
Drugie opowiadanie "Wyspa" trochę mną wstrząsnęło. Pewien mężczyzna, który jest narratorem opowiada nam jak został sam na wyspie ... musi sobie poradzić zdobyć jedzenie dla siebie i kogoś ...
Dwóch samotnych mężczyzn to łączy te opowiadania. Polecam !

Olga Tokarczuk im więcej czytam jej książek tym bardziej jestem zachwycona. Czytam różne opinie na ten temat. Większość nie potrafi przejść przez treść. Ja zaś sama po sobie stwierdziłam, że musi przyjść odpowiedni moment. Mamy tutaj dwa opowiadania, ale jakże inne ... czy na pewno? Pierwsze "Profesor Andrews w Warszawie" dla mnie historia profesora, który trafia do Polski...

więcej Pokaż mimo to

16
avatar
43
24

Na półkach:

Pierwsze opowiadanie kojarzy mi się z taką typową lekturą szkolną. Wyspa moim zdaniem lepsza.

Pierwsze opowiadanie kojarzy mi się z taką typową lekturą szkolną. Wyspa moim zdaniem lepsza.

Pokaż mimo to

1

Cytaty

Więcej
Olga Tokarczuk Profesor Andrews w Warszawie. Wyspa Zobacz więcej
Olga Tokarczuk Profesor Andrews w Warszawie. Wyspa Zobacz więcej
Olga Tokarczuk Profesor Andrews w Warszawie. Wyspa Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd