Czarna Samica Kruka: Po Tamtej Stronie Świadomości

Okładka książki Czarna Samica Kruka: Po Tamtej Stronie Świadomości
Dariusz Pawłowski Wydawnictwo: Dariusz Pawłowski Cykl: Czarna Samica Kruka (tom 2) kryminał, sensacja, thriller
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
Czarna Samica Kruka (tom 2)
Wydawnictwo:
Dariusz Pawłowski
Data wydania:
2018-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2018-01-01
Język:
polski
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
6,4 / 10
25 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
584
581

Na półkach:

"Czarna samica kruka" to połączenie kryminału i horroru. Książka rozpoczyna się realistycznym opisem pościgu i spalenia żywcem czarownicy, rodem ze Średniowiecza. Kobieta umiera potwornie cierpiąc, po czym budzi się w innym miejscu i czasie. Rodzi dzieci, bliźnięta. Umiera ponownie.
W dalszej części w całkiem współczesnym mieście zostają znalezione potwornie okaleczone zwłoki kobiety, jedne, później drugie. Przy obu znalezione zostają ptasie skrzydła.
Dochodzenie w sprawie prowadzi komisarz Osowski.
Jego przeciwniczką jest okrutna zabójczyni, sprytnie zacierająca ślady. Kiedy policjant wreszcie staje z nią oko w oko, ona wyznaje:
"Lubię zabijać ludzi, bo to świetna zabawa, to zabawniejsze niż polowanie w lesie na dzikie zwierzęta, bo człowiek jest najniebezpieczniejszym ze zwierząt. Zabijanie dostarcza mi najbardziej ekscytujących doznań. Wkrótce sam się pan o tym przekona."
Rzeczywiście, sprawa staje się osobista. Morderczyni zagraża rodzinie komisarza, który musi ścigać się z czasem, by uratować córkę.
Tropy wiodą do sierocińca, w którym opiekunki, zakonnice, dopuszczały się nadużyć względem podopiecznych.

Wątki są nieźle poplątane. Naprawdę trudno zorientować się o co chodzi i odnaleźć sens w tej powieści. Styl też pozostawia sporo do życzenia. Być może gubiłam się w treści, bo zaczęłam czytanie od drugiej części, o czym nie wiedziałam wcześniej.
Dziękuję autorowi za udostępnienie e-booka.

"Czarna samica kruka" to połączenie kryminału i horroru. Książka rozpoczyna się realistycznym opisem pościgu i spalenia żywcem czarownicy, rodem ze Średniowiecza. Kobieta umiera potwornie cierpiąc, po czym budzi się w innym miejscu i czasie. Rodzi dzieci, bliźnięta. Umiera ponownie.
W dalszej części w całkiem współczesnym mieście zostają znalezione potwornie okaleczone...

więcej Pokaż mimo to

avatar
20
6

Na półkach:

Panie i Panowie, jeśli ktoś mi jeszcze raz, chociaż jednym słowem napomknie, że polscy autorzy są kiepscy, to KRUK mi świadkiem, że albo zabiję, albo się obrażę :)
O kim jest ta książka?
Książka jest o komisarzu Eryku Osowskim.
Co ma Eryk Osowski?
Ano ma żonę, która jest nauczycielką fizy, i jak to żona, czasem lubi zrzędzić i wszystko komplikować, ale z drugiej strony świetnie gotuje i jest naprawdę równą babką.
Ma też córkę Katarzynę, lat 17, która jest, jak to mówią, w trudnym wieku, dorasta, staje się kobietą, a biedny komisarz, nie do końca wie, jak to wszystko ogarnąć. Komisarz Osowski bardzo kocha swoją rodzinę.
Co robi Eryk Osowski?
Poza tym, że kocha swoją żonę i córkę, jak to gliniarz, większą część zawodowego życia poświęca na prowadzeniu śledztw, łapaniu złych ludzi i pakowaniu ich za kratki.
I tak doszliśmy do pytania za dziesięć punktów: co takiego się stało, że aż trzeba było napisać o nim książkę?
Znaleziono trupy. Niby nic w tym niezwykłego, bo, po pierwsze, główny bohater jest gliniarzem, a po drugie, gdzie ich nie ma? Chyba tylko w elementarzach.
Trupy te nie mogły sobie jednak leżeć, ot tak, zwyczajnie, jak to trupy i poczekać aż je ktoś po prostu znajdzie, nie, one musiały być porozwieszane w dziwnych pozach, w otoczeniu dziwnych napisów, symboli. Może jeszcze nie byłoby tak najgorzej, gdyby swoich trzech groszy nie wtrąciły siły nie z tego świata, siły nadnaturalne, siły, które, zdawało by się, normalny, fizyczny świat potrafią tak skaszanić, że nic dobrego nie ma prawa z tego wyjść.
Napisać horror (?), thriller psychologiczny (?), kryminał (?) - mam problem z sklasyfikowaniem powieści do jednego gatunku - tak, jak do tej pory nikt tego nie robił, to naprawdę trudny orzech do zgryzienia. A przecież recepta na to jest szalenie prosta:
wystarczy tylko napisać książkę, która pochłonie, przeżuje, po czym wypluje Czytelnika jak sztuczną szczękę do szklanki z wodą. Dolać do niej kilka szalenie ryzykownych, a zarazem, ekstrawaganckich pomysłów, doprawić wielopłaszczyznowością fabuły, całość posypać okruszkami zebranymi w otchłani ludzkiej psychiki. Zamieszać i wypić.
Prawda, że jest to nieskomplikowane?

Panie i Panowie, jeśli ktoś mi jeszcze raz, chociaż jednym słowem napomknie, że polscy autorzy są kiepscy, to KRUK mi świadkiem, że albo zabiję, albo się obrażę :)
O kim jest ta książka?
Książka jest o komisarzu Eryku Osowskim.
Co ma Eryk Osowski?
Ano ma żonę, która jest nauczycielką fizy, i jak to żona, czasem lubi zrzędzić i wszystko komplikować, ale z drugiej strony...

więcej Pokaż mimo to

avatar
232
165

Na półkach: , ,

“It’s too late to apologize
It’s too late
I said it’s too late to apologize
It’s too late…”

Ten fragment piosenki “Apologize” nadaje się idealnie do podsumowania tego, co chciałabym przekazać autorowi tego dzieła, który sam się podłożył przesyłając mi do oceny ten tekst.

Jest środek lutego, a ja po kolejnej wiadomości od autora postanowiłam przemóc swoją niemoc i zwątpienie pozostałe po „Pułapce życia”. W końcu wiara w ludzi, dawanie szansy, spełniamy marzenia i inne tego typu sprawy. I pomimo mojej awersji do czytania na telefonie otworzyłam PDF, który stał się studnią bez dna koszmarów czytelnika.

Gdybym miała wam w olbrzymim skrócie zobrazować, co jest nie tak w tej książce, to na pierwszy rzut oka jest ona kontrastem dla „Pułapki życia”. Tam nie opisów – tu jest ich od za…lania. Może gdyby połączyć te dwa cudeńka coś by wyszło. Z pewnością nie mogłoby zaszkodzić.

Dariusz Pawłowski zrezygnował z redakcji i korekty. Błąd! W tekście pełno jest błędów, które spokojnie mógłby wyłapać zwykły słownik w telefonie nie mówiąc już o zawodowym „łapaczu byków”. Akapity! Nie ma prawie wcale. Serio, jeden opis rozciąga się na kilka stron, ale w przeciwieństwie do siedmiostronicowego opisu koszenia w „Annie Kareninie”, tu akcja potrafi się przenieść nagle w inne miejsce. Zmieniają się bohaterowie oraz opisywany temat, ale akapit pozostaje ten sam. Styl wygląda jakby pisały to dwie osoby, a raczej osobowości. Patos miesza się z potocznym, wręcz ulicznym sposobem przedstawiania świata. Jednak, kto bogatemu zabroni takiej konstrukcji?

„Chaos przerażenia miażdżył jego umysł.” – mój miażdżyło każde kolejne zdanie tej powieści.

W fabule jest mnóstwo perełek ze szkolnego zeszytu. Jak w „Pułapce życia” zapamiętałam „drzwi” we wszelkich ich odmianach, tak w „Czarnej samicy kruka” mamy „zardzewiały sztylet strachu”. Przyznam, że po którymś powtórzeniu faktycznie zaczęłam się bać.

Mało powtórzeń – jedna z bohaterek potrafi chodzić z drzewem 😀

„Oparła ramię o jedno z martwych drzew, po czym objęła je, ostatkiem sił podciągnęła swe ciało i zaczęła chwiejnie iść.”

Fabuła jest nie tyle dziwna, co niepokojąca. Daleka jestem od stwierdzenia, że opisywani bohaterowie są odzwierciedleniem autora, bo to by oznaczało, że Alex Kava gania po lesie z kuszą, ale tu miałam kilka przemyśleń. Np. zastanawiałam się, co na niektóre opisane fragmenty powiedziałby Lew Starowicz. W jednej z notatek pytałam sama siebie „czy to zjazd pedofilów”. Ewidentnie, bowiem coś jest nie tak. Sceny będące swego rodzaju momentami przypominają bardziej fantazje zaburzonego umysłu niż coś godnego chociażby taniego erotyku. Wiem, co piszę, bo parę takowych przeczytałam i zdecydowanie stoją na wyższym poziomie zarówno językowym jak i… każdym.

Ciężko mi coś powiedzieć o bohaterach. Są tak bezpłciowi, że zapamiętanie ich imion nie jest warte zajmowania miejsca na dysku zwanym mózgiem. Oprócz absurdalnych rzeczy, które robią, bo tak zakłada fabuła nie ma w nich nic. Żadnego elementu, który sprawia, że mogłabym pokochać którąś jak Poirot’a lub Snape’a. Lub znienawidzić, bo i tacy są w literaturze potrzebni.

I wiem, że to boli, gdy ktoś krytykuje dzieło naszych rąk, nad którym spędziliśmy określony czas, jednak, jako czytelnik czuję się obrażona, że ktoś podesłał mi tekst bez jakiejkolwiek korekty choćby w Wordzie. W niechlujnej formie – akapit nie jest zadaniem nie do ogarnięcia. I o treści będącej spisaniem majaków zamiast pełnokrwistą powieścią. Staram się być wyrozumiała. Ale „Czarna samica kruka…” (nie żeby zazwyczaj były zielone) nigdy nie powinna ujrzeć światła dziennego. Powinna zostać ukryta na dnie twórczej szuflady autora i pozostać tam na wieki, aż jego biurko rozsypałoby się w pył.

“It’s too late to apologize
It’s too late
I said it’s too late to apologize
It’s too late…”

Ten fragment piosenki “Apologize” nadaje się idealnie do podsumowania tego, co chciałabym przekazać autorowi tego dzieła, który sam się podłożył przesyłając mi do oceny ten tekst.

Jest środek lutego, a ja po kolejnej wiadomości od autora postanowiłam przemóc swoją niemoc i...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
19
15

Na półkach:

Książka na jeden wieczór? Dwa? U mnie na jeden. Ściągnięta ze strony - https://darekpawlowski.wixsite.com/czarnasamicakruka - Czarna Samica Kruka chwyciła mnie w swe szpony i nie puściła aż do ostatniego zdania. Czego spodziewać się po jej lekturze? Na pewno tego wszystkiego, czego wymagają fani thrillerów/horrorów. Dużym atutem powieści jest dwutorowy sposób prowadzenia fabuły. Pomimo tego, że dość szybko domyślamy się, kto jest mordercą, narracja poprowadzona jest na tyle błyskotliwie, że od książki nie można się oderwać. Po prostu jesteśmy ciekawi, co będzie dalej! Autor daje nam możliwość dogłębnego poznania zarówno bohatera pozytywnego, jak i antagonisty, zresztą świetnie nakreślonego. Obecne są też wątki nadnaturalne, które doskonale wkomponowane są w całą fabułę powieści i w czysto fizyczne jej fragmenty. Ale tym, co chyba najlepszego ma ta książka, to tak nagły zwrot fabuły i taki jej pęd, że dosłownie opadła mi szczęka! Dałbym dychę, ale ucinam gwiazdkę dlatego, że Czarna Samica wydaje mi się trochę zbyt krótka. Może to tylko moje odczucie, może za szybko ją czytałem, jednak czytanie jest jak randka - zawsze chciałoby się ten jeden wieczór więcej. Miłego czytania :)

Książka na jeden wieczór? Dwa? U mnie na jeden. Ściągnięta ze strony - https://darekpawlowski.wixsite.com/czarnasamicakruka - Czarna Samica Kruka chwyciła mnie w swe szpony i nie puściła aż do ostatniego zdania. Czego spodziewać się po jej lekturze? Na pewno tego wszystkiego, czego wymagają fani thrillerów/horrorów. Dużym atutem powieści jest dwutorowy sposób prowadzenia...

więcej Pokaż mimo to

avatar
884
557

Na półkach: , , ,

Książkę w formie elektronicznej otrzymałam od samego Autora, Dariusza Pawłowskiego, za co serdecznie dziękuję. Za jednym zamachem przeczytałam i pierwszy tom, również w ebook'u, żeby być na bieżąco, ponieważ "po tamtej stronie świadomości" to tom drugi.


Ogólnie powieść zaklasyfikowana jako kryminał, sensacja, thriller, a więc zupełnie moje klimaty? Tylko czy była warta uwagi? Poczytajcie dalej moje wywody żeby się dowiedzieć co ja, jako wielbicielka wielka kryminałów o niej myślę.

Było mi bardzo miło, gdy otrzymałam wiadomość od Autora z plikiem, w którym znalazła się powieść o tajemniczym tytule "Czarna Samica Kruka: Po tamtej stronie świadomości". Niewiele myśląc, od razu wrzuciłam ją w kolejkę do zrecenzowania, ale musiała poczekać jeszcze około miesiąca na swoją kolej. Zobowiązania się wydłużały i wydłużały, a ja sobie dłubałam po kilka stron w tramwaju obie części Samicy Kruka.


Pierwszego tomu znajdziemy opis od wydawcy:


"Zamknij oczy i wyobraź sobie las. Delikatną miękkość mchu pod Twoimi stopami, szum liści nieśmiało głaskanych wiatrem, unoszący się w powietrzu zapach zielonych świerków… Spójrz w górę. Widzisz korony drzew pochylone brzemieniem wieku? Czujesz pierwsze krople deszczu, które osiadają na Twoich policzkach? Słyszysz to? Słyszysz ten dochodzący z oddali złowieszczy dźwięk? To szum czarnych kruczych skrzydeł. Ona nadlatuje. A za nią mrok. Mrok umysłu szarpanego obłędem. Śmierć księdza jest tylko początkiem…"


Natomiast drugi tom to już opis tylko od samego Autora, pochodzący z jego strony internetowej:



"Zanim rozpoczniesz lekturę książki Czarna Samica Kruka: Po Tamtej Stronie Świadomości, czuję się w obowiązku ostrzec Cię, że świat opisany w książce jest dość mroczny, brutalny i... rzeczywisty.

Jakkolwiek trudno w to uwierzyć, pomijając fragmenty, które możesz rozpatrywać z punktu widzenia czysto metafizycznego, przy konstrukcji niektórych wątków fabuły, opierałem się na wydarzeniach, które naprawdę miały miejsce w świecie, w którym żyjemy."



Oba opisy są jak najbardziej trafne. Powieści są mroczne, dość ciężkie, choć osobiście nie wpadają w mój gust absolutnie. Nie jest to tylko kwestia opisów i całej akcji, ale przede wszystkim nie ten styl, który ja lubię. Bardziej pasuje mi on do lekkich komedii kryminalnych niż do mocnego, brutalnego kryminału.



Myślę, że obie te książki są przeznaczone dla ludzi, którzy lubią się trochę bać, ale nie mają wielkich wymagań względem warsztatu pisarza. Czyta się dość szybko, zwłaszcza pierwszą część. W drugie problemem są błędy. Niestety, czuć, że brak korekty w tekście, aczkolwiek historia jest na prawdę dobra i uważam, że wystarczyłoby rzucić ją wydawnictwu do opracowania. Niech się pochylą specjaliści, Autor dopracuje i będzie kolejna dobra książka.


Dlaczego jedna opinia, a nie dwie oddzielne do dwóch różnych książek? A no, ponieważ moje zdanie jest takie, że można było zamknąć całość w jednym tomie. Ciężko się rozwodzić nad nimi oddzielnie bo są też dość krótkie.


Tak czy siak, jeśli nie gryzą Was jakoś specjalnie błędy, to bierzcie się za te książki. Opowieść zmrozi Wam krew w żyłach, wystraszy na całego i będziecie czuć pot spływający wzdłuż kręgosłupa wchodząc w jakieś ciemne miejsca, np. w ciemny las. Podczas grzybobrania wyobraźnia będzie płatać Wam figle.


Autorowi dziękuję jeszcze raz bardzo, bardzo serdecznie za możliwość przeczytania powieści i życzę sukcesów i wydania jeszcze wielu powieści. Praktyka czyni mistrza, każda kolejna książka będzie lepsza 😊



Ostatecznie obie ode mnie dostają po 6/10 gwiazdek. Ale nie skreślam Autora. Myślę, że sięgnę po jego kolejne pozycje.

Książkę w formie elektronicznej otrzymałam od samego Autora, Dariusza Pawłowskiego, za co serdecznie dziękuję. Za jednym zamachem przeczytałam i pierwszy tom, również w ebook'u, żeby być na bieżąco, ponieważ "po tamtej stronie świadomości" to tom drugi.


Ogólnie powieść zaklasyfikowana jako kryminał, sensacja, thriller, a więc zupełnie moje klimaty? Tylko czy była...

więcej Pokaż mimo to

avatar
240
144

Na półkach:

Niestety powieść bardzo mnie rozczarowała.
Głupi policjant, któremu trzeba wszystko tłumaczyć z dziedziny kryminalistyki, jest kompletną nudą w stylu amerykańskich klasyków jak "Kryminalne zagadki Miami". W zestawieniu z opisami przyrody w stylu "Nad Niemnem", staje się szkolnym wypracowaniem, w którym trzeba osiągnąć limit stron.
Okładka kompletnie nie oddaje ducha książki, a raczej odwrotnie, mroczna okładka zostaje pogrzebana przez kompletnie płytką powieść.
Niestety od początku jest całkowicie przewidywalna, a zakończenie to też amerykański standard pod drugą część.
Niestety książka jakich wiele, w której dobry temat i pomysł zostały całkowicie spłycone.

Niestety powieść bardzo mnie rozczarowała.
Głupi policjant, któremu trzeba wszystko tłumaczyć z dziedziny kryminalistyki, jest kompletną nudą w stylu amerykańskich klasyków jak "Kryminalne zagadki Miami". W zestawieniu z opisami przyrody w stylu "Nad Niemnem", staje się szkolnym wypracowaniem, w którym trzeba osiągnąć limit stron.
Okładka kompletnie nie oddaje ducha...

więcej Pokaż mimo to

avatar
30
19

Na półkach:

Dobra, mocna książka.
Wartka, przemyślana akcja, świetnie skrojone dialogi, jednak momentami sporo przekleństw (być może takim językiem policjanci rozmawiają między sobą? Pół gwiazdki mniej, bo dla mnie trochę zbyt dużo słów, które zaczynają się literkę "k"). Pozostawia niedosyt, gdyż wg mnie, jest trochę zbyt krótka (za to drugie pół gwiazdki mniej), a jednak... nie zaczynajcie czytać w nocy z niedzieli na poniedziałek, bo będzie lunatykować w pracy tak jak ja dziś. Lektura wciąga tak, że nie wiemy, kiedy z rozdziału pierwszego robi się dziesiąty itd. Jeszcze jedna strona i gaszę światło... znacie to pewnie z autopsji? :) A najfajniejsze jest to, że książkę można ściągnąć całkowicie za free z strony Autora w czterech różnych formatach!
Czuję się też w obowiązku przestrzec, że książka jest raczej dla czytelników o mocnych nerwach.

Dobra, mocna książka.
Wartka, przemyślana akcja, świetnie skrojone dialogi, jednak momentami sporo przekleństw (być może takim językiem policjanci rozmawiają między sobą? Pół gwiazdki mniej, bo dla mnie trochę zbyt dużo słów, które zaczynają się literkę "k"). Pozostawia niedosyt, gdyż wg mnie, jest trochę zbyt krótka (za to drugie pół gwiazdki mniej), a jednak... nie...

więcej Pokaż mimo to

avatar

"Pociemnialo jej w oczach kiedy orgazm miażdżyl w swym uścisku jej ciało."

"Lampka ostrzegawcza w jego głowie osiągnęła stan wrzenia."

"Przełknąl ślinę przez suche gardło i czując w piersiach każde uderzenie serca, pchnął je."

"Czuł żar gorącej lawy wyrzucanej przez wulkan eksplodujacy w jego głowie."

"Przekrzywiajac się na boki, trójkątny łeb strachu wisiał tuż nad jej wykrzywiona przerażeniem twarzą. "

To tylko niektóre z perełek jakie znajdziemy w tym dziele. Do tego błędy naprawdę odrażające typu wziąć TĄ sprawę - według mnie autor który rezygnuje z redakcji i korekty tekstu nie ma szacunku dla Czytelnika. Gdyby tylko o błędy chodziło :(
Fabuła jest bez sensu. Autor wplata kilka faktów dotyczących pracy policji i kilka definicji -
nihil novi. Dialogi w żaden sposób nie posuwają akcji do przodu, służą chyba tylko odmienianiu słowa "kruwa" przez wszystkie przypadki.
Merytorycznie? Babcia z poderznietym gardłem i buchajaca z niego krwią tętnicza żyje wystarczająco długo żeby ją torturowac. Bo morderca miał taśmę izolacyjna. Szkoda że nie uszczelnil tego przecieku dodatkowo pakułami. (A w ogóle to po jaką cholerę podrzynać babci gardło skoro chce się ją zaraz potem torturowac?)
A i jeszcze Milicja Obywatelska przesyła jakieś akta dotyczące nie pamiętam czego ale w związku z używaniem komórek i kart typu prepaid. Do tego wszystkiego widoczna fascynacja tematem femdom - trampling, bondage (hog tie), gwałt wibratorem. I cała ta mieszanka jest jako ten wulkan eksplodujacy w głowie (patrz wyżej)
I tak sobie czytam Wasze opinie i myślę sobie że ten portal to mekka dla grafomanow i ich fanów jest.
Tak najbardziej to mi się ta proza skojarzyła z Tredowata Mniszkowny. Potem Magdalena Samozwaniec napisała Na ustach grzechu - kto czytał ten wie o czym mówię :) I jeszcze z Zaczerpnąć dłonią - z filmu Nic śmiesznego.
Na koniec - zauważyłam nawiązanie do Thomasa Harrisa - kawałki luster w oczach. Podobno wielu seryjnych morderców tak robi. Ja znam tylko jednego - w Czerwonym Smoku.
Z wielką przykrością napisałam tę opinię. Ale też z przykrością czytałam to dzieło.

"Pociemnialo jej w oczach kiedy orgazm miażdżyl w swym uścisku jej ciało."

"Lampka ostrzegawcza w jego głowie osiągnęła stan wrzenia."

"Przełknąl ślinę przez suche gardło i czując w piersiach każde uderzenie serca, pchnął je."

"Czuł żar gorącej lawy wyrzucanej przez wulkan eksplodujacy w jego głowie."

"Przekrzywiajac się na boki, trójkątny łeb strachu wisiał tuż nad...

więcej Pokaż mimo to

avatar
171
57

Na półkach: ,

"Kruk. Symbol śmierci i nieszczęścia. W wierzeniach wielu starożytnych ludów ptaki te był uważane za symbol grzechu, herezji i zepsucia. W średniowieczu widok kruka we śnie uważano za zły omen i rychłą zapowiedź śmierci."

Książka "Czarna Samica Kruka: Po tamtej stronie świadomości" rozpoczyna się koszmarem sennym, który w pewnym sensie jest proroczy. Umierającej podczas porodu kobiecie towarzyszy m.in. czarny kruk - symbol nadchodzącego nieszczęścia i śmierci.

Komisarz Eryk Osowski wraz ze swoim zespołem prowadzi śledztwo dotyczące brutalnego morderstwa dokonanego w starej kamienicy w zaniedbanej dzielnicy Praga - Północ. Jednak to nie koniec. Wkrótce dochodzi do kolejnych morderstw w kraju, których sprawca zostawia po sobie łączące je znaki.

I choć już po przeczytaniu pewnego fragmentu można domyślać się kto jest mordercą, to akcja z każdą następną stroną jeszcze bardziej wciąga czytelnika. Przeradza się ona w pewien rodzaj gry, w której jeden z graczy musi zapłacić najwyższą stawkę.

Książka jest nieco inna od typowego thrillera, porusza najbardziej mroczną stronę ludzkiej natury jaką jest zło, które od zawsze przeciwstawia się dobru.

Choć początkowo styl i język autora był oszczędny, to wraz z rozwijającą się akcją, tempa nabiera również charakter tekstu i całej opowieści. Książkę czyta się jednym tchem.

Bardzo dobra lektura na wakacyjne popołudnia, do odpoczęcia i ucieczki od codziennych problemów. Jednak nie dla każdego. Ogrom grozy oraz częste wulgaryzmy nie każdemu mogą się spodobać.

Bohaterowie książki na długo pozostają w pamięci czytelnika, wartka akcja zaskakuje z kolejnymi stronami, a zakończenie jest nieprzewidywalne. Książka zasługuje na uwagę. :)

"Kruk. Symbol śmierci i nieszczęścia. W wierzeniach wielu starożytnych ludów ptaki te był uważane za symbol grzechu, herezji i zepsucia. W średniowieczu widok kruka we śnie uważano za zły omen i rychłą zapowiedź śmierci."

Książka "Czarna Samica Kruka: Po tamtej stronie świadomości" rozpoczyna się koszmarem sennym, który w pewnym sensie jest proroczy. Umierającej podczas...

więcej Pokaż mimo to

avatar
172
168

Na półkach: ,

Zrobiłam błąd zabierając się za tą książkę do podusi. Po ciemku. Z otwartym na oścież oknem. Zaowocowało to tym, że podczas czytania odpaliłam dwie latarki i co jakiś czas sprawdzałam pokój w poszukiwaniu zagrożenia. Taki mały tchórz trochę ze mnie, ale myślę, że mogę się usprawiedliwić tym, że autor genialnie buduje napięcie, a jego opisy są niezwykle barwne i szczegółowe. Całość pochłonęłam w jeden (pełen strachu i niepokoju) wieczór.

Na pewno nie jest to książka dla wrażliwych, bogactwo barwnych opisów znalezionych ofiar, opisy sekcji zwłok, wątki gwałtu na dorosłych i dzieciach, okrutne tortury i momentami wulgarny język składają się na dość mocną całość.

Więcej tutaj: https://czytampolecam.blogspot.com/2018/07/czarna-samica-kruka-po-tamtej-stronie.html

Zrobiłam błąd zabierając się za tą książkę do podusi. Po ciemku. Z otwartym na oścież oknem. Zaowocowało to tym, że podczas czytania odpaliłam dwie latarki i co jakiś czas sprawdzałam pokój w poszukiwaniu zagrożenia. Taki mały tchórz trochę ze mnie, ale myślę, że mogę się usprawiedliwić tym, że autor genialnie buduje napięcie, a jego opisy są niezwykle barwne i szczegółowe....

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Czarna Samica Kruka: Po Tamtej Stronie Świadomości


Reklama
zgłoś błąd