
Trzecia księga

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2018-10-10
- Data 1. wyd. pol.:
- 2018-10-10
- Liczba stron:
- 370
- Czas czytania
- 6 godz. 10 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788365891341
Prawda i złudzenia. Więcej niż thriller. Książka, jakiej w Polsce jeszcze nie było!
Abelie, którą mąż dawno już przestał dostrzegać, otrzymuje ofertę od ekscentrycznego pisarza Paola, który chciałby, aby przeprowadziła się do jego willi i pomogła w pracy nad książką. Choć z początku propozycja zdaje się ją onieśmielać, przyjmuje ją. Podziw dla twórczości pisarza szybko przeradza się w fascynację.
Sielskie życie we włoskim miasteczku przerywa niewytłumaczalne odkrycie. Pomagając mężczyźnie w pisaniu powieści, Abelie odkrywa niezwykłe podobieństwa między książką mistrza a... własną. To niejedyna tajemnica, którą będą musieli rozwikłać...
„Trzecia księga” to historia o namiętności i intrydze sprzed wieków, które powracają we współczesności ze zdwojoną siłą. To więcej niż thriller – trzymająca w napięciu powieść, w której tajemnica miesza się z uczuciem.
Kup Trzecia księga w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Trzecia księga
Adam Abler to pseudonim Adama Zaremby-Śmietańskiego, który dzieciństwo spędził w Ghanie w towarzystwie lokalnego szamana. To właśnie w Afryce kształtowała się jego wrażliwość i potrzeba opisywania zarówno duchowości, jak i rzeczywistości. W Polsce postawił na własny biznes, prowadzony z sukcesem. Filantrop, któremu bliski jest los drugiego człowieka, zbudował jeden z najnowocześniejszych w kraju szpitali. „Trzecia księga” to po „Na granicy światów” jego druga powieść [opis pochodzi z okładki]. Abelie jest korektorką i redaktorką, ma już dość ciągłego poprawiania czyichś błędów i w końcu chce zacząć pisać na własny rachunek. Pewnego dnia jej życie całkowicie wywraca się do góry nogami – traci pracę w wydawnictwie, ale zyskuje niesamowitą okazję pracy jako asystentka swojego ulubionego pisarza, Paola Mottoliego. Abelie przeprowadza się do jego willi i skupia się na pisaniu własnej powieści. Ze zdziwieniem stwierdza, że powieści jej i Paola są niezwykle do siebie podobne. Czy dwójkę przypadkowych osób łączy coś więcej niż zwykły zbieg okoliczności? Po lekturze jestem trochę zawiedziona, bo spodziewałam się thrillera połączonego z tajemnicami z przeszłości, a według mnie to nie jest thriller. Książka rzeczywiście jest intrygująca, a pomysł na fabułę bardzo ciekawy, ale nie do końca tego się spodziewałam. Wciąż wyczekiwałam na zwrot akcji, gorączkowe poszukiwanie rozwiązań zagadki z przeszłości, a tego „wow” nie było. Dlatego radzę nie nastawiać się na mrożący krew w żyłach thriller, bo się zawiedziecie, a książka naprawdę jest dobra! Lektura pełna jest duchowości, religii, rozważań nad medytacją i modlitwą, a także reinkarnacją. Współczesność przeplata się z XVI-wiecznym wątkiem, w którym poznajemy życie Teresy, przeoryszy w klasztorze, która tworzy księgi, doznaje rozkoszy obcowania z Bogiem i walczy ze swoją cielesnością i problemami życia ludzkiego – zakochaniem, bólem, dekoncentracją. Nie do końca wiemy, czy akcja toczy się dwutorowo, czy może czytamy powieść Paola lub Abelie, przez co z niecierpliwością czekamy na odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Mam jednak wrażenie, że momenty, które faktycznie były przełomowe i ciekawe, zostały potraktowane bardzo pobieżnie i po macoszemu – jedynie zaznaczone, a nie rozwinięte i zakończone. Z kolei bardzo dużo uwagi skupia się na duchowości i religii, co może niektórych odstraszyć. Książka jest bardzo dobra, ale jednak czegoś mi zabrakło. Albo oczekiwania były zbyt wysokie, albo książce faktycznie brakuje czegoś, co by mnie wciągnęło. Pozostawiam to Waszej opinii i zachęcam do lektury. Dziękuję za książkę Wydawnictwu Oficynka.
Oceny książki Trzecia księga
Poznaj innych czytelników
169 użytkowników ma tytuł Trzecia księga na półkach głównych- Chcę przeczytać 120
- Przeczytane 49
- Posiadam 16
- Egzemplarz recenzencki 3
- 2018 3
- Chcę w prezencie 2
- Przeczytane w 2018 1
- Egzemplarz w prezencie od wydawnictwa 1
- Pod naszym patronatem 1
- PRZECZYTANE 2018 1












































OPINIE i DYSKUSJE o książce Trzecia księga
Koniec stycznia nie zachwycił mnie czytelniczo. Kolejna powieść, którą skończyłam z przymusu. A zapowiadała się całkiem nieźle. Spodobało mi się wprowadzenie w historię i pokazanie dość intrygująco dwójki głównych bohaterów.
Później niestety coś siadło i to na tyle mocno, że nie mogłam rozkleić powiek, tak mocno się zamykały. Zabrakło mi w tej historii energii i życia. Były momenty kiedy się budziłam i były one tylko wtedy jak na horyzoncie pojawiała się dwójka postaci drugoplanowych. Sylvia, która wprowadzała energię do tej powieści i Nico, którego wątek bardzo mnie zainteresował.
Myślę, że ta historia miała ogromny potencjał. Uwielbiam łącznie powieści z historią a tutaj dodatkowo Autor wprowadził fajny wątek szamański. Jednak niestety to tym razem nie wystarczyło aby uzyskać moją miłość ponieważ Pan Adam zdecydowanie zbyt mocno poszedł w kierunku filozoficzno - duchowo - religijnym. I to też nie jest złe i potrafię się odnajdywać w takich treściach, w końcu skończyłam Teologię... Jednak nie zaskoczyło...
Koniec stycznia nie zachwycił mnie czytelniczo. Kolejna powieść, którą skończyłam z przymusu. A zapowiadała się całkiem nieźle. Spodobało mi się wprowadzenie w historię i pokazanie dość intrygująco dwójki głównych bohaterów.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPóźniej niestety coś siadło i to na tyle mocno, że nie mogłam rozkleić powiek, tak mocno się zamykały. Zabrakło mi w tej historii energii i życia....
(…) Skończyła czytać, czując, jakby cały świat wokół był nierealny. Jakie jest prawdopodobieństwo, że profesor pisał książkę o przeoryszy Teresie, że ona przejęła pisanie tej powieści i że oboje byli przez cały ten czas właścicielami nieznanego dzieła świętej Teresy. (…)
Ta książka jest dość specyficzna. Dużo w niej jest opisów dotyczących życia bohaterów, ale nie brakuje w niej również ciekawych dialogów.
Fabuła została napisana dwutorowo i przenosi czytelnika do dwóch różnych okresów czasowych.
Fabuła pierwsza to historia życia zakonnicy Teresy, żyjącej kilka stuleci przed głównymi bohaterami, czyli Abelie i Paolo. Mamy w niej nieco nostalgii i romantyzmu, oraz wiele ciekawych wątków dotyczących życia przeoryszy.
Fabuła druga to współczesność i życie dotyczące pisarza i jego asystentki, z odrobiną erotyki i seksu oraz sporą dawką filozofii, głównie w dialogach, w których bohaterowie prowadzą iście filozoficzne dyskusje.
Na okładce książki zostało napisane: „znacznie więcej niż thriller”. No cóż, mnie ta książka nie „porwała” tak jak prawdziwy thriller, ja nawet nie jestem w stanie określić tej powieści jako taki gatunek. Moim zdaniem jest to bardziej powieść psychologiczna.
Jeśli mam być szczera, to bardziej zainteresowała mnie fabuła dotycząca przeoryszy Teresy niż fabuła współczesna dotycząca pisarza i jego asystentki, chociaż wpleciony w nią wątek starej księgi, o którą zabiega, a właściwie zainteresowanych jest nią wiele osób, jest nieco intrygujący i sensacyjny.
Główni bohaterowie nie są osobowościowo wykreowani zbyt wyraźnie i jak dla mnie, to cały czas krąży wokół nich jakieś niedopowiedzenie.
Mamy tutaj mocne wątki psychologiczno-filozoficzne, poruszane zwłaszcza w rozmowach bohaterów. Myślę, że dla wielu czytelników będą bardzo ciekawe, mnie jednak one nie wciągały tak, jak pewnie oczekiwał tego autor, chociaż muszę przyznać, że tematy tych rozmów były czasami ważne z punktu widzenia historycznego lub filozoficznego.
Zainteresował mnie natomiast wątek dotyczący reinkarnacji, który został przedstawiony zarówno jako coś w rodzaju spostrzeżeń naukowych jak i jako coś w rodzaju duchowości.
(…) I jeszcze jej fantazje, że mogłaby być wcieleniem przeoryszy. Pojawiła się kolejna myśl: trzeba sprawdzić, czy święta Teresa tak samo jak ta wymyślona przez nią żyła w szesnastym wieku. (…)
Zdjęcie znalezione w Internecie
Ciekawym okazał się również wątek dotyczący leczenia za pomocą gongów. Dla nas, ludzi żyjących szybko, w ciągłym pośpiechu, trudna być może do zrozumienia jest metoda leczenia wywodząca się od tybetańskich mnichów. I przyznam szczerze, że po skończeniu lektury nie mogłam się oprzeć ciekawości i oczywiście zaczęłam przeszukiwać Internet, aby dowiedzieć się więcej na temat medytacji i wspomnianych w powieści gongów.
Jak już wspomniałam wcześniej, ta książka jest dość specyficzna. Fabułę łączy pewnego rodzaju intryga sprzed wieków powracająca w świat współczesności mocnym uderzeniem sensacji. Momentami książka trzyma czytelnika w napięciu, chociaż są również momenty nieco nużące.
Z całą pewnością jest to pewnego rodzaju historia namiętności ukazana zarówno na przykładzie uczucia łączącego zakonnicę i księdza, jak i dwojga samotnych, współcześnie żyjących ludzi.
Są tajemnice, jest romans i nieco erotyki, ale jest też poruszonych wiele tematów niekoniecznie związanych bezpośrednio z fabułami. Z pewnością dla jednych ciekawszy będzie wątek dotyczący emocji łączących głównych bohaterów (zarówno tych żyjących współcześnie, jak i tych żyjących przed wiekami),a dla drugich ciekawszym będzie wątek dotyczący tajemnicy starej księgi.
Polecam tę książkę szczególnie osobom, które nie zamykają swojego czytelnictwa tylko na lekturach lekkich, łatwych i przyjemnych, ale lubią zagłębić się w historię czy filozofię.
(…) Skończyła czytać, czując, jakby cały świat wokół był nierealny. Jakie jest prawdopodobieństwo, że profesor pisał książkę o przeoryszy Teresie, że ona przejęła pisanie tej powieści i że oboje byli przez cały ten czas właścicielami nieznanego dzieła świętej Teresy. (…)
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka jest dość specyficzna. Dużo w niej jest opisów dotyczących życia bohaterów, ale nie brakuje...
Gatunkowo powieść spełnia cechy thrillera.
Wokół pary głównych bohaterów, pisarza Paola Mottoli i jego asystentki Abelie, tworzy się gęsta atmosfera tajemniczych zdarzeń i okoliczności, które mają wpływ na ich zachowanie, emocje, decyzje, a nawet bezpieczeństwo. Napięcie podnosi również tworząca się między nimi nić fascynacji i zauroczenia, co w przypadku żonatego mężczyzny i zamężnej kobiety, przysparza obojgu problemów. Dodatkowo oboje są właścicielami połówek kilkusetletniej księgi, która okazuje się przyczyną ich poważnych problemów. Paola z żoną, a Abelie z jej dotychczasowymi partnerami. Czarę niespodzianek dopełnia odkrycie, że książka pisana przez Paola i niezależnie przez jego asystentkę okazuje się jednorodną tematycznie. Jej bohaterką jest hiszpańska mistyczka, przeorysza zakonu karmelitanek, święta Teresa z Avili zwanej również Teresą od Jezusa, której życie pełne napięć, niezłomnej postawy wobec przełożonych, słabości, medytacji, wizji, walki o światopogląd i reformę zakonu, pragną oboje opisać. Z czasem dziewczyna zaczyna mieć poczucie, „że jest tą Teresą, która urodziła się przed pięciuset laty”, a „jej los jest kontynuacją życia Teresy”, co potwierdzały jej doznania i myśli spływające na strony kart. Pikanterii dodaje fakt, że dziewczyna nie była świadoma istnienia tej postaci w historii.
Ich losy zaczynały splatać się.
Pomimo różnicy czasowej uzupełniały się. Historia bohaterów współczesnych opowiadana naprzemiennie z historią przeoryszy wyróżnioną kursywą, a będącą jednocześnie powieścią w powieści pisaną przez Paola i Abelie, kończy się rozwiązaniem wątku sensacyjnego, w którym trzecia księga sprzed kilkuset lat okazuje się kluczowym przedmiotem w powieści.
Symbolem dobra, które ze sobą niesie i zła, które wywołuje.
Najistotniejsze jednak w tej powieści kryje się pod maską rozrywki – wątki filozoficzne i religijne. Nie jest to dla mnie niespodzianką, bo dokładnie z takim zabiegiem spotkałam się w debiucie autora, pozornie obyczajowym - „Na granicy światów”. Tutaj powieść również dostarcza ich bardzo dużo. Głównym jest religia i jej ponadczasowość, w której najbardziej szlachetny i światły człowiek może paść ofiarą swoich współwyznawców z powodu ograniczeń, jakie niesie ze sobą hermetyzm i podkreślanie antagonizmów między wyznaniami. Przekonanie, że „ważne są uniwersalne prawdy głoszone przez religie, a nie różnice między nimi”, jest najważniejszym przesłaniem, jakie niesie ta powieść. Cała fabuła jest temu podporządkowana. Mistycyzm wiary ponadczasowej, ponad podziałami religijnymi, autor wyniósł z dzieciństwa, które „spędził w Ghanie w towarzystwie lokalnego szamana. To właśnie w Afryce kształtowała się jego wrażliwość i potrzeba opisywania zarówno duchowości, jak i rzeczywistości.” – jak przeczytałam w krótkim biogramie umieszczonym na książkowej okładce. Tę potrzebę tłumaczenia jedności i nierozerwalności świata duchowego i materialnego czułam w całej powieści, w której wątki i losy bohaterów były przykładami ilustrującymi tę teorię. Ujętą w myśl pełną karmy, czerpania wiedzy ze wspólnej nadświadomości, zasobów myślowych lub księgi, w której zapisano wszystko od początku do końca świata. Harmonię słowa, dźwięku i myśli, a w efekcie czynów, którą człowiek mógłby osiągnąć i cieszyć się radością z niej płynącą, gdyby nie ułomności ludzkiej natury, którym ulegamy w swoich wyborach. Autor nie umieścił wyjaśnień dotyczących powieści w epilogu. Polemikę z czytelnikiem zadającym potencjalne pytania zawarł w powieści. To jak powstaje historia, jak budowane są postacie, ile zawiera prawdy, a ile fikcji i wyobraźni twórcy, czemu ma służyć, jakie struny emocji poruszyć wraz z odpowiedzią na najważniejsze pytanie – kto tę książkę powinien przeczytać? Nie będę na nie tutaj odpowiadać, zostawiając tę przyjemność innym czytelnikom, ale odpowiedź na ostatnie pytanie przytoczę – „różne osoby: zarówno te, które szukają ciekawej lektury, emocji, intrygującej fabuły, jak i te, które lubią znaleźć w książkach materiał do rozmyślań, a także osoby wierzące”, bo „zawsze lepszy jest dialog niż milczenie”.
Zwłaszcza w kwestiach religijnych.
http://naostrzuksiazki.pl/
Gatunkowo powieść spełnia cechy thrillera.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWokół pary głównych bohaterów, pisarza Paola Mottoli i jego asystentki Abelie, tworzy się gęsta atmosfera tajemniczych zdarzeń i okoliczności, które mają wpływ na ich zachowanie, emocje, decyzje, a nawet bezpieczeństwo. Napięcie podnosi również tworząca się między nimi nić fascynacji i zauroczenia, co w przypadku żonatego...
„Trzecia księga” autorstwa Adama Ablera to książka jakiej jeszcze w Polsce nie było. Z tym faktem muszę się zgodzić, bo faktycznie z tego typu lekturą zetknęłam się po raz pierwszy.
Główna bohaterka, Abelie, to korektorka i redaktorka, która ma dość swojej pracy. Zrządzeniem losu traci ją, a zyskuje zajęcie u boku swojego ulubionego pisarza, Paola Mottoliego, jako jego asystentka. Przeprowadza się ona do jego domu, aby tam móc w skupieniu pracować nad własną powieścią. Zdaje sobie w końcu sprawę, że jej twórczość oraz twórczość Paola są niezwykle do siebie podobne.
Książka jest przepełniona sprawami duchowości, religijności, tematyki medytacji i reinkarnacji. Przez te wątki było mi najtrudniej przejść. W opowiadaniu przez cały czas mamy również do czynienia z wątkiem miłosnym. Jest też subtelny element thrillera, ale tej książki thrillerem na pewno nazwać nie można. To dość zawiła, skomplikowana i dziwna powieść, w której teraźniejszość miesza się z przeszłością. Jest w niej mnóstwo intryg oraz tajemnic. Przyznam, że podczas lektury można się nieco pogubić, co mi również się niestety zdarzyło. Jest to książka specyficzna. Z pewnością nie każdy się z tą pozycją polubi.
„Trzecia księga” autorstwa Adama Ablera to książka jakiej jeszcze w Polsce nie było. Z tym faktem muszę się zgodzić, bo faktycznie z tego typu lekturą zetknęłam się po raz pierwszy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówna bohaterka, Abelie, to korektorka i redaktorka, która ma dość swojej pracy. Zrządzeniem losu traci ją, a zyskuje zajęcie u boku swojego ulubionego pisarza, Paola Mottoliego, jako jego...
"Cztery są rzeczy, których nikt nie może spowodować: iżby to, co podlega chorobie, nie chorowało, iżby to, co podlega śmierci nie umierało, iżby to, co podlega rozkładowi, nie rozkładało się, iżby to, co podlega przemijaniu, nie przemijało" (A. Abler "Trzecia księga" s281)
Trzecia księga posiada dobry pomysł na fabułę, niestety pobieżne potraktowanie owego pomysłu skutkuje chaosem i kompletnym brakiem spójności pomiędzy wątkami.
Abelie to trzydziestosześcioletnia kobieta, której małżeństwo dobiega końca. Do tego jest niespełnioną pisarką. Niespodziewanie otrzymuje ofertę pracy od Paola ekscentrycznego pisarza. Pomagając mężczyźnie w pisaniu powieści, Abelie odkrywa niezwykłe podobieństwo między książką swoją a mistrza...
"Cztery są rzeczy, których nie można cofnąć: kamień który został rzucony, słowo, które zostało wypowiedziane, okazja, której się nie wykorzystało, i czas, który przeminął." ( A. Abler "Trzecia księga" s283)
Trzecia księga, to druga powieść polskiego milionera Adama Zaremby - Śmietańskiego. Dzieciństwo spędził w Afryce w towarzystwie szamana. Zapewne to doświadczenie przelał na papier w Trzeciej księdze. Szkoda tylko, że dość zachowawczo opisał wątki dotyczące medytacji. Zresztą nie tylko te wątki potraktował z ignorancją. Cała powieść mimo dobrego fundamentu - pomysł rewelacyjny, jest zupełnie nie dopracowana. Bohaterowie bez osobowi, nie realni, ich rysy psychologiczne są płytkie i nijakie. Najbardziej irytują rozjeżdżające się wątki Abelie i Paola z retrospekcją Teresy. Nijak się nie mogły połączyć w zgrabną całość. Zdradzę, że się nie połączyły. Zakończenie to literacka katastrofa. Nie wiem czy warto to dłużej komentować. Mam wrażenie, że pomysł autor miał znakomity, ale co do oprawy i wykonania nie przyłożył się w ogóle. Intryga, która powinna być w każdym thrillerze cudownie wyparowała za sprawą samych bohaterów. Dla mnie kompletnie nie zrozumiały zabieg, ze złymi chłopcami podążającymi tropem starej księgi, jeśli Abler zakończył to jak zakończył...
"Nasze myśli tworzą słowa, słowa tworzą czyny, czyny tworzą nawyki, nawyki tworzą nasze charaktery..." ( A. Abler " trzecia księga" s215)
Reasumując Trzecia księga reklamowana jest jako, historia pełna namiętności, trzymająca w napięciu, gdzie tajemnica miesza się z uczuciami i przeplata z dramatycznymi zwrotami akcji. Niestety jest wierutnym kłamstwem. Jedyne do czego nie można się przyczepić to język - prosty nie prostacki. Powieść szybko i dobrze się czyta. Trzecia księga mnie zawiodła, spodziewałam się mocnej historii w stylu Dana Browna, a, tu wyszło co wyszło. Szkoda. http://ksiazkinaszapasja.blogspot.com/2019/03/trzecia-ksiega-adam-abler.html
"Cztery są rzeczy, których nikt nie może spowodować: iżby to, co podlega chorobie, nie chorowało, iżby to, co podlega śmierci nie umierało, iżby to, co podlega rozkładowi, nie rozkładało się, iżby to, co podlega przemijaniu, nie przemijało" (A. Abler "Trzecia księga" s281)
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzecia księga posiada dobry pomysł na fabułę, niestety pobieżne potraktowanie owego pomysłu skutkuje...
Pierwsze sto stron było dla mnie przyjemnością, potem, dodawanie bohaterki z odległych czasów, w znacznej ilości, w pewien sposób to zniszczyło. Historia stała się przewidywalna, wiedziałam jak to wszystko się skończy.
Ta książka ma wiele wspólnego z religią, tylko zastanawia mnie, czemu autor pisał ,,Bóg" z małej litery. Z treści i z informacji o nich zamieszczonych na odwrocie książki wynika, że jest osobą wierzącą, mimo to pojawił się taki błąd i trwał przez 367 stron z jednym, jedynym wyjątkiem.
Możecie się ze mnie śmiać, że się do tego przyczepiłam, ale dla mnie, to jest coś czego nie zrozumiem.
Chciałabym by autor po prostu opisał historię Paola i Abelie starając się ograniczyć wątek Teresy.
Książka opowiada o losach trójki ludzi, w tym jednej żyjącej przed wiekami. Paolo i Abelie są pisarzami, Mężczyzna postanawia zatrudnić asystentkę, na jego drodze staje ta młoda i w pewnym sensie niepełnosprawna kobieta. Coraz szybciej się do siebie przekonują, a wkrótce zakochuję. Jednak tej miłości towarzyszy wiele zawirowań, śmiesznych sytuacji. Ta para nie była jakoś świetnie opisana, bo odniosłam wrażenie, że tak naprawdę łączy ich tylko jedno. Ostatnią bohaterką jest Teresa, zakonnica, święta pisząca księgi. Kobieta, która zakochała się w księdzu.
Dodam jeszcze tylko, że ta książka w pewnym sensie godziła w moje przekonania i to nie było dobre.
Raczej nie polecam.
Pierwsze sto stron było dla mnie przyjemnością, potem, dodawanie bohaterki z odległych czasów, w znacznej ilości, w pewien sposób to zniszczyło. Historia stała się przewidywalna, wiedziałam jak to wszystko się skończy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka ma wiele wspólnego z religią, tylko zastanawia mnie, czemu autor pisał ,,Bóg" z małej litery. Z treści i z informacji o nich zamieszczonych na...
,,Cztery są rzeczy, których nie można cofnąć: kamień, który został rzucony, słowo, które zostało wypowiedziane, okazja, której się nie wykorzystało, i czas, który przeminął."
Abelie to kobieta, której mąż już nie dostrzega. Od dawna próbuje napisać swoją własną powieść, ale ciągle czuje, że czegoś jej dziełom brakuje. Tymczasem Paolo Mottoli - znany i poczytny pisarz poszukuje asystentki. Abelie postanawia wystartować w rekrutacji na to stanowisko i udaje jej się zdobyć posadę u ekscentrycznego pisarza. Warunkiem podjęcia pracy jest zamieszkanie z Mottolim w jego willi i wykonywanie powierzonych jej obowiązków. Z czasem okazuje się, że powieść Abelie i Mottoliego łączy wiele podobieństw. Czy bohaterom uda się rozwikłać tę tajemnicę ? Co wspólnego z ich życiem ma pewna księga ?
Czytając powieści, a nawet wchodząc do samej księgarni nie zdajemy sobie sprawy jak długim procesem jest pisanie powieści. Autor każdy aspekt stara się nieustannie szlifować, ciągle coś zmienia, chce by jego powieść była pod każdym kątem wyjątkowa. ,,Trzecia księga" to można by rzec historia rozgrywająca się w dwóch czasoprzestrzeniach, a zarazem książka o pisaniu książki i całym procesie twórczym. Na okładce czytelnikowi rzuca się w oko słowo ,,thriller", ale czy tak naprawdę ta powieść należy do tego gatunku ? Dla mnie zdecydowanie nie.
(...)
Przyznam szczerze, że chyba jeszcze żadnej książki nie czytało mi się tak długo. Owszem, fabuła jest nawet dosyć ciekawa, co prawda jest parę niedopowiedzeń, bezcelowości poczynań bohaterów, ale tym co najbardziej utrudniało mi czytanie tej powieści były niepotrzebne przedłużenia w postaci wywodów Teresy, tzn. jej teologicznych przemyśleń. Były one napisane mądrze, niekiedy mnie ciekawiły, ale biorąc do ręki ,,Trzecią księgę" oczekiwałam lektury lekkiej, przy której można się troszkę rozerwać, i tak rzeczywiście było w przypadku tych fragmentów poświęconych Abelie i Paolowi, natomiast historia Teresy jakoś mnie nie ujęła. Żałuję, że autor nie poświęcił całej książki na powolne odkrywanie tajemnic i nie odpuścił historii Teresy, bo wtedy otrzymalibyśmy powieść wręcz nawet detektywistyczną, albo chociaż w stylu tych pisanych przez Browna z lat jego świetności. Z kolei bardzo podobały mi się fragmenty traktujące o sile dźwięków gongów - stanowiły jakąś nowość, wprowadzały zaciekawienie. Również sama intryga, była dobrze przemyślana, co sprawiało, że część książki rozgrywającą się w teraźniejszości czytało się z ciekawością i czekało na dalszy rozwój wydarzeń.
,,Trzecia księga" to powieść, w której przeszłość i teraźniejszość splatają się ze sobą. Autor stara się też poprzez powieść przekazać nam swoje przemyślenia na temat reinkarnacji, odradzania się. To ciekawy temat, pełen kontrowersji, więc ciekawie jest poznać jakie zdanie mają o nim inni, a spostrzeżenia Adama Ablera są nad wyraz ciekawe i skłaniają do wysnuwania ciekawych konkluzji. Niestety sceny, których główną bohaterką jest Teresa nie zainteresowały mnie zbytnio i sprawiały, że podczas ich czytania nudziłam się, przez co książkę czytało mi się dłużej. Powieść Adama Ablera będzie więc idealną lekturą dla czytelników, którzy lubią czytać ciekawe przemyślenia i szukają powieści z ciekawą akcją, jednak Ci, którzy pragną lekkiej rozrywki mogą czuć się zawiedzeni.
Całą recenzję przeczytasz na blogu https://mojswiatliteratury.blogspot.com/2019/01/adam-abler-trzecia-ksiega-recenzja.html
,,Cztery są rzeczy, których nie można cofnąć: kamień, który został rzucony, słowo, które zostało wypowiedziane, okazja, której się nie wykorzystało, i czas, który przeminął."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAbelie to kobieta, której mąż już nie dostrzega. Od dawna próbuje napisać swoją własną powieść, ale ciągle czuje, że czegoś jej dziełom brakuje. Tymczasem Paolo Mottoli - znany i poczytny pisarz...
Najnowsza powieść Adama Ablera toczy się dwutorowo i początkowo możemy zastanawiać się, czy oby te dwa odległe czasowo wątki da się ze sobą zgrabnie połączyć. Owszem da się, a autor zrobił to wprost niebanalnie. Współczesność i wiek XVI, dwójka pisarzy i przeorysza Teresa, do tego tajemnicza księga przed laty podzielona na dwie części. Przeskoki czasowe są wielką niewiadomą, bowiem nie jesteśmy do końca świadomi czy czytamy tworzoną przez pisarza powieść, czy faktyczne życie przeoryszy Teresy. Tajemnic jest coraz więcej, ale im głębiej wczytujemy się w tekst, tym więcej rozjaśnia się w naszej głowie. Styl i słownictwo wyraźnie zmieniają się w zależności od tego, którego wieku dotyczą, co ewidentnie świadczy o wielkim zaangażowaniu autora i jego przygotowaniu merytorycznym.
"Cztery i pół wieku minie, a odrodzisz się jako kobieta, która opisze twoje obecne życie. Podobna do ciebie z wyglądu i zamiłowania do ksiąg, poniesie skutki twojego upadku ze skały (...) Będzie kuleć na tę nogę, którą gdyby nie boska opieka, wy byście mieli uszkodzoną."
"Trzecia księga" to zdecydowanie coś świeżego, wolnego od schematów tak często powielanych. Jednak odnoszę wrażenie, że nie każdy czytelnik dostrzeże jej wartość. Wiele w niej bowiem duchowości, odwołań do religii, wizji, czy nawet reinkarnacji. Mnie pomimo początkowych problemów życie przeoryszy Teresy wciągnęło w równym stopniu, co twórcze i miłosne rozterki współczesnych postaci. Kreacja bohaterów jest na bardzo przyzwoitym poziomie, ich cechy charakteru, czyny i przemyślenia są przepełnione realnością. A lekkość i zarazem pewność w prowadzeniu wątków jest wręcz wciągająca.
https://czytelniapatrycji.blogspot.com/2018/10/przedpremierowo-trzecia-ksiega-adam.html
Najnowsza powieść Adama Ablera toczy się dwutorowo i początkowo możemy zastanawiać się, czy oby te dwa odległe czasowo wątki da się ze sobą zgrabnie połączyć. Owszem da się, a autor zrobił to wprost niebanalnie. Współczesność i wiek XVI, dwójka pisarzy i przeorysza Teresa, do tego tajemnicza księga przed laty podzielona na dwie części. Przeskoki czasowe są wielką...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDość ciekawie skonstruowana książka. Łącząca historię życia św Teresy z Avili ze światem współczesnym. To dość intrygujące połączenie nieprawda?
Choć pierwsza połowa moim zdaniem jest dużo bardziej wciągająca i tajemnicza, a finał książki już dość przewidywalny to warto po nią sięgnąć.
A ja po jej lekturze zamierzam zgłębić biografię św. Teresy !
Dość ciekawie skonstruowana książka. Łącząca historię życia św Teresy z Avili ze światem współczesnym. To dość intrygujące połączenie nieprawda?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChoć pierwsza połowa moim zdaniem jest dużo bardziej wciągająca i tajemnicza, a finał książki już dość przewidywalny to warto po nią sięgnąć.
A ja po jej lekturze zamierzam zgłębić biografię św. Teresy !
Zacznijmy od tego , że samo nazwanie tej książki thrillerem to wielkie nadużycie. Tej książce zdecydowanie bliżej do powieści obyczajowej i przedstawiona w takiej formie, jest nawet całkiem zjadliwa. Jeśli jednak od początku nastawicie się, że ta książka kryje w sobie wielkie tajemnice a fabuła wciągnie was od pierwszych stron, to możecie bardzo mocno się rozczarować. Wszystkie wątki, które miały szansę choć odrobinę zbliżyć to dzieło do formy w jakiej jest reklamowane, zostały potraktowane bardzo pobieżnie. W rezultacie thriller zamienił się w coś co przypomina literaturę obyczajową pomieszaną z romansem niskich lotów.
Same wypowiedzi postaci czasami są tak nierealne, że czytanie ich aż boli. Po prostu wiesz, że ludzie tak ze sobą nie rozmawiają. A potem nagle pojawia się Teresa, wiek XVI i dialog wygląda prawie tak samo jak w momencie gdy czytamy wypowiedzi, chociażby Abelie żyjącej w XXI wieku. Dlaczego? Dlaczego, chcąc pisać o XVI wieku autor nie był w stanie, trochę bardziej poszperać i dowiedzieć się jak naprawdę mogły wtedy wyglądać dialogi międzyludzkie? To naprawdę nie boli!
Samo to jak pisarz przedstawia nam wydarzenia dotykające postaci też często nasuwa nam pytanie „Czy to naprawdę mogło się wydarzyć?” , „Czy w rzeczywistości też poszłoby tak łatwo?” Absolutnie nie! Cała ta książka jest jakby pisana po łebkach, bez wgłębiania się w jakikolwiek wątek na dłużej niż jeden lub dwa rozdziały.
A gdyby tego było nam za mało, znajdziemy tam dodatkowo wiele nawiązań do religii w różnym wydaniu. I szczerze powiem, że uważałam, iż akurat w przypadku tego konkretnego tematu, rozważania religijne niejako urozmaicą całą historię. Ale to jak bardzo autor chciał się w pewnym momencie zamienić w Paulo Coelho, naprawdę raziło w oczy.
Osobiście uważam, że autor mocno miną się ze swoim powołaniem jeśli chodzi o gatunek w którym powinien pisać swoje książki. Myślę, że po przekształceniu tego w coś „lżejszego”, wszystkie te niedociągnięcia o wiele mniej bolałyby czytelnika. Jeśli jednak mam ocenić „Trzecią księgę” w kategorii thriller to moim zdaniem, czytanie jej jest marnowaniem swojego czasu. Jednocześnie muszę przyznać, że piszę to z prawdziwym smutkiem bo sam temat – gdyby tylko bardziej się do niego przyłożyć – ma w sobie ogromny potencjał i naprawdę ta historia miała szansę stać się książką jakiej w naszym kraju jeszcze nie było.
Niestety, tym razem to się nie udało.
Zacznijmy od tego , że samo nazwanie tej książki thrillerem to wielkie nadużycie. Tej książce zdecydowanie bliżej do powieści obyczajowej i przedstawiona w takiej formie, jest nawet całkiem zjadliwa. Jeśli jednak od początku nastawicie się, że ta książka kryje w sobie wielkie tajemnice a fabuła wciągnie was od pierwszych stron, to możecie bardzo mocno się rozczarować....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to