Mock. Ludzkie zoo

Okładka książki Mock. Ludzkie zoo
Marek Krajewski Wydawnictwo: Znak Cykl: Eberhard Mock (tom 7) Seria: Czarny kryminał kryminał, sensacja, thriller
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
Eberhard Mock (tom 7)
Seria:
Czarny kryminał
Wydawnictwo:
Znak
Data wydania:
2017-08-28
Data 1. wyd. pol.:
2017-08-28
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324049684
Tagi:
literatura polska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
1104 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
27
20

Na półkach: ,

Trochę wstrząsająca, ale podobała mi się. Lubię Eberharda.

Trochę wstrząsająca, ale podobała mi się. Lubię Eberharda.

Pokaż mimo to

avatar
378
21

Na półkach:

Typowy Krajewski. Jest brudno, ponuro, dosadnie i mroczne, ale klimat jest fenomenalny - a potem następuje przeskok do Afryki :) część afrykańska, tak odmienna od tego, do co do tej pokazywał autor, jest wspaniała. Duszna, groźna, z pogranicza prawdziwego horroru!

Typowy Krajewski. Jest brudno, ponuro, dosadnie i mroczne, ale klimat jest fenomenalny - a potem następuje przeskok do Afryki :) część afrykańska, tak odmienna od tego, do co do tej pokazywał autor, jest wspaniała. Duszna, groźna, z pogranicza prawdziwego horroru!

Pokaż mimo to

avatar
462
448

Na półkach:

Krajewski zawsze gwarantuje jakość produktu. Jego powieści zapewniają dobrą, a przy tym mądrą, chciałoby się napisać - z walorami edukacyjnymi, rozrywkę. "Ludzie zoo", kolejna powieść o przygodach Eberharda Mocka, funkcjonariusza policji kryminalnej w Breslau, trzyma poziom, chociaż, w moim odczuciu, jest to jedna z tych mniej udanych opowieści kryminalnych Marka Krajewskiego.

W mrocznym klimacie przedwojennego (w "Ludzkim zoo" - z 1914 roku) Breslau, w świecie przestępców, prostytutek, melin i spelunek, jak zawsze u Krajewskiego opisanych plastycznie, wręcz sensualistycznie, dzieje się Zło, uosabiane w powieści przez handlarzy ludzkim towarem, sprowadzającym z niemieckich kolonii w Afryce kobiety do wyuzdanych burdeli w mieście nad Odrą. Mock wpada, trochę przez przypadek, na trop zbrodni i wymierza sprawiedliwość, doprowadzając do śmierci złoczyńców.

Czyli - wszystko jak w klasycznych, dotychczasowych opowieściach o Mocku, łącznie z trochę obsesyjnym upodobaniem autora do turpizmu/

A jednak ta książka sprawia wrażenie zbyt wydumanej, jakkolwiek autor zadbał o wierność szczegółów, koloryt miejsc, a nawet znalazł w historii Niemiec sensacyjny wątek o próbach wyhodowania krzyżówki człowieka i goryla (bo o tym też jest w powieści). Pewna sztuczność fabuły jest po części następstwem konstrukcyjnej, czy bardziej - tematycznej niespójności.

Akcja powieści dzieje się w Breslau i epizodycznie w Berlinie - i tutaj Krajewski mistrzowsko i pewnie operuje szczegółami, językiem; jest bardzo wiarygodny w tym, co opowiada. Jednakże część opowieści dzieje się także w Afryce, w Kamerunie. I tych fragmentach ewidentnie przebija się wtórność, zapożyczenia, a miejscami - wprost sztampy (mimo konsultacji autora z ekspertami).

Na całość fabuły, jej wartkość ten swoisty dualizm, pęknięcie, nie wpływa. Natomiast na kompozycję powieści - tak. Trąci manieryzmem, gonitwą za egzotyką bez potrzeby. I wpłynęło na moją percepcję powieści.

Krajewski zawsze gwarantuje jakość produktu. Jego powieści zapewniają dobrą, a przy tym mądrą, chciałoby się napisać - z walorami edukacyjnymi, rozrywkę. "Ludzie zoo", kolejna powieść o przygodach Eberharda Mocka, funkcjonariusza policji kryminalnej w Breslau, trzyma poziom, chociaż, w moim odczuciu, jest to jedna z tych mniej udanych opowieści kryminalnych Marka...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
5
1

Na półkach:

Hmm, była to moja trzecia pozycja od Krajewskiego - postanowiłam zacząć czytać serię chronologicznie i towarzyszyć Eberhardowi, dostrzegać jak się zmienia. Na pewno była to dla mnie póki co najbardziej brutalna powieść, tematyka też była cięższa od poprzednich (niż w "Pojedynku" i w "Mocku"). Niektóre momenty czytałam zakrywając sobie usta.
Cały wątek we Wrocławiu naprawdę mi się podobał, jednak gdy zaczęła się Afryka, to już bardziej się niestety "męczyłam". Brakowało mi wyjaśnień do Hadesu (co się stało z tymi kobietami i dziećmi? Co z wojskowym niemieckim wywiadem?). Trochę wątków było urwanych i dosyć mnie to zawiodło - a z kolei epizodyczne pojawienie się baronowej von Bekessy było moim zdaniem na siłę (albo po prostu tak bardzo jej nie lubię).
Niemniej jednak, stale urzeka mnie styl Krajewskiego, jego łacińskie wtrącenia, a także z dokładnością dobrane metafory i porównania. Mimo takiej oceny - polecam!

// Może zaniżyłam ją też ze względu na to, że podczas lektury sugerowałam się musicalem, który widziałam we wrocławskim teatrze CAPITOL - "Mock - czarna burleska" - a są tam duże różnice. Ale GORĄCO polecam, piosenki można przesłuchać chociażby na YouTube! //

Hmm, była to moja trzecia pozycja od Krajewskiego - postanowiłam zacząć czytać serię chronologicznie i towarzyszyć Eberhardowi, dostrzegać jak się zmienia. Na pewno była to dla mnie póki co najbardziej brutalna powieść, tematyka też była cięższa od poprzednich (niż w "Pojedynku" i w "Mocku"). Niektóre momenty czytałam zakrywając sobie usta.
Cały wątek we Wrocławiu naprawdę...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
986
769

Na półkach:

Jeśli ktoś jeszcze nie miał przyjemności obcować z prozą Marka Krajewskiego to zdecydowanie zachęcam do naprawienia tego błędu. Świetną okazją ku temu może być chociażby sięgnięcie po serię z komisarzem Eberhardem Mockiem. Ja sięgnęłam po siódmy tom cyklu jakim jest „Ludzkie zoo” nadrabiając zaległości czytelnicze i jak zwykle nie zawiodłam się. Tym razem Ebi zmuszony będzie do podejmowania ważnych życiowych decyzji, które nieodwracalnie zmienią jego życie. Jest bowiem rok 1914, a Mock z racji intrygi, w którą się wpakował po raz kolejny prowadząc z sposób właściwy tylko sobie, musi podjąć walkę o życie swej narzeczonej Marii i jej matki – tu umówmy się szczerze dylemat nie powinien być wielki, w końcu kto o zdrowych zmysłach narażał się będzie dla teściowej?;-) A na poważnie to na szali dla równowagi postawione jest również życie pewnej małej czarnoskórej dziewczynki, która skradła serce Mocka. Psi nos prowadzi komisarza do podziemi Dworca Głównego, które stają się przestrzenią dla makabrycznych zdarzeń za którymi stoi niejaki Gad, zwany również Białym Murzynem. Ten rzuca wyzwanie Eberhardowi, a walka będzie toczyć się na śmierć i życie. Zagadka Ludzkiego Zoo musi być jednak rozwikłana, choćby nawet prowadziła do samych bram piekieł.
Więcej szczegółów intrygi nie zdradzę, żeby nie psuć czytelniczej zabawy. Dla zachęty dopowiem tylko, że oprócz klimatu międzywojennego Wrocławia, zakrapianego – jak zawsze u Krajewskiego wódeczką i towarzyszącymi jej przysmakami ówczesnej kuchni, można zgłębić topografię ówczesnego Breslau, poczuć klimat i smak tamtych czasów, a nadto poobcować z odrobiną filozofii i klasycznych wstawek, które są tak charakterystyczne dla Autora. Pojawi się również odrobina egzotyki w postaci wycieczki na Czarny Ląd.
I w tym wszystkim jest jedno małe zastrzeżenie – zakończenie, które odrobinę odstaje od reszty i gdyby nie ono wrażenia byłby na najwyższym możliwym poziomie. A tak jest bardzo dobrze, ale jednak nie rewelacyjnie. Pomimo tego serdecznie polecam.

Jeśli ktoś jeszcze nie miał przyjemności obcować z prozą Marka Krajewskiego to zdecydowanie zachęcam do naprawienia tego błędu. Świetną okazją ku temu może być chociażby sięgnięcie po serię z komisarzem Eberhardem Mockiem. Ja sięgnęłam po siódmy tom cyklu jakim jest „Ludzkie zoo” nadrabiając zaległości czytelnicze i jak zwykle nie zawiodłam się. Tym razem Ebi zmuszony...

więcej Pokaż mimo to

avatar
348
243

Na półkach:

Narzeczona Mocka słyszy w swoim mieszkaniu dziwne głosy, jęki i płacz dzieci. Mock początkowo podejrzewa, że kobieta traci rozum. Jednak postanawia sprawę wyjaśnić. Wszystkie tropy prowadzą do nieczynnego dworca, a właściwie do jego podziemi. W momencie trafienia na trop Gada, człowieka, stojącego za wykorzystywaniem kobiet i dzieci, staje na drodze mocodawcom przestępcy. Próbuje ratować swoją narzeczoną i niedoszłą teściową oraz małą dziewczynkę. Pogoń za złoczyńcą doprowadzi go do ludzi stojących na granicy, albo nawet poza granicą człowieczeństwa. Sprawa zaprowadzi go aż do afrykańskiej dżungli.

Narzeczona Mocka słyszy w swoim mieszkaniu dziwne głosy, jęki i płacz dzieci. Mock początkowo podejrzewa, że kobieta traci rozum. Jednak postanawia sprawę wyjaśnić. Wszystkie tropy prowadzą do nieczynnego dworca, a właściwie do jego podziemi. W momencie trafienia na trop Gada, człowieka, stojącego za wykorzystywaniem kobiet i dzieci, staje na drodze mocodawcom przestępcy....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
0
0

Na półkach:

Lubię Krajewskiego, przeczytałam kilka jego książek. Niestety w pewnym momencie odniosłam wrażenie, że w każdej z nich opisane jest to samo. Przejadł mi się wciąż ten sam smak. Akurat "Mock. Ludzkie zoo" to jedna z lepszych pozycji autora.

Lubię Krajewskiego, przeczytałam kilka jego książek. Niestety w pewnym momencie odniosłam wrażenie, że w każdej z nich opisane jest to samo. Przejadł mi się wciąż ten sam smak. Akurat "Mock. Ludzkie zoo" to jedna z lepszych pozycji autora.

Pokaż mimo to

avatar
489
486

Na półkach:

Znów, podobnie jak w poprzednich książkach Marka Krajeskiwgo) trochę mi przeszkadzało epatowanie "zwyrodnialstwem". Tym bardziej, że miałem wrażenie, że ten tom przygód Mocka był pisany jakby w pośpiechu i fabuła zbytnio nie meandrowała lecz gnała na skróty. Ale moja słabsza ocena "Ludzkiego ZOO" wynika też trochę z porównania do wysokiego poziomu innych książek z serii.

Znów, podobnie jak w poprzednich książkach Marka Krajeskiwgo) trochę mi przeszkadzało epatowanie "zwyrodnialstwem". Tym bardziej, że miałem wrażenie, że ten tom przygód Mocka był pisany jakby w pośpiechu i fabuła zbytnio nie meandrowała lecz gnała na skróty. Ale moja słabsza ocena "Ludzkiego ZOO" wynika też trochę z porównania do wysokiego poziomu innych książek z...

więcej Pokaż mimo to

avatar
238
62

Na półkach:

Nie jest to najlepsza pozycja Krajewskiego o tematyce "wrocławskiej". Zdecydowanie wolę poprzednie. Jeśli chcecie poznać te postacie, Krajewskiego itp. to zacznijcie od innych. Fani mogą czuć się nieco rozczarowani, ale jeśli tylko dotrwają do końca lektury, to nie powinni mówić, że czas z "Ludzkim Zoo" był czasem straconym. Może mniej emocji niż poprzedniczki, ale też przyznajmy - ile można pisać hity? ;-)

Nie jest to najlepsza pozycja Krajewskiego o tematyce "wrocławskiej". Zdecydowanie wolę poprzednie. Jeśli chcecie poznać te postacie, Krajewskiego itp. to zacznijcie od innych. Fani mogą czuć się nieco rozczarowani, ale jeśli tylko dotrwają do końca lektury, to nie powinni mówić, że czas z "Ludzkim Zoo" był czasem straconym. Może mniej emocji niż poprzedniczki, ale też...

więcej Pokaż mimo to

avatar
397
397

Na półkach:

Ciekawa powieść kryminalna, autor pokazuje brutalny świat gdzie słabość jest karana a wiedza niszczona. Fabuła jest prosta, ma ciekawe twisty, jednak autor przede wszystkim dobrymi dialogami mnie prowadzi. Polecam. Zapraszam też na swojego bloga https://okonapopkulture.blogspot.com/

Ciekawa powieść kryminalna, autor pokazuje brutalny świat gdzie słabość jest karana a wiedza niszczona. Fabuła jest prosta, ma ciekawe twisty, jednak autor przede wszystkim dobrymi dialogami mnie prowadzi. Polecam. Zapraszam też na swojego bloga https://okonapopkulture.blogspot.com/

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Mock. Ludzkie zoo


zgłoś błąd