rozwińzwiń

Mock. Ludzkie zoo

Okładka książki Mock. Ludzkie zoo autora Marek Krajewski, 9788381771269
Okładka książki Mock. Ludzkie zoo
Marek Krajewski Wydawnictwo: Znak, Edipresse Kolekcje Sp. z.o.o. Cykl: Eberhard Mock (tom 7) kryminał, sensacja, thriller
336 str. 5 godz. 36 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Eberhard Mock (tom 7)
Data wydania:
2019-09-05
Data 1. wyd. pol.:
2019-09-05
Liczba stron:
336
Czas czytania
5 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381771269
Średnia ocen

6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Mock. Ludzkie zoo w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Mock. Ludzkie zoo



książek na półce przeczytane 2024 napisanych opinii 148

Oceny książki Mock. Ludzkie zoo

Średnia ocen
6,9 / 10
121 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Mock. Ludzkie zoo

avatar
108
89

Na półkach:

Bardzo dobra, jak każda z serii o Mocku. Jakoby najbardziej brutalna, ale ta brutalność mieści się raczej w sferze deklaratywnej, to jest opierając się na groźbach, tego co ktoś zrobi, ale do tego nie dochodzi i bardzo dobrze. Ciekawa oryginalna tematyka. Trochę irytuje plot armor Mocka, który wychodzi cało z każdej opresji, głównie dzięki pomocy zupełnie obcych ludzi i powtarzalność motywu: Mock uwięziony, już ma zginąć, ale ktoś lub coś mu zupełnie przypadkowo wtedy pomaga. I tak trzykrotnie. Mocka lubię za to, że nie jest superbohaterem, tylko zwykłym gościem, który wiecznie obrywa i nawet nie wiem czy nazwałbym go dobrym człowiekiem. Jest kwintesencją chandlerowskiego detektywa, który to motyw bardzo lubię. Nadal "Golem" jest moją ulubioną częścią, ale "Ludzkie zoo" zdecydowanie warte przeczytania, jak każda z tej serii.

Bardzo dobra, jak każda z serii o Mocku. Jakoby najbardziej brutalna, ale ta brutalność mieści się raczej w sferze deklaratywnej, to jest opierając się na groźbach, tego co ktoś zrobi, ale do tego nie dochodzi i bardzo dobrze. Ciekawa oryginalna tematyka. Trochę irytuje plot armor Mocka, który wychodzi cało z każdej opresji, głównie dzięki pomocy zupełnie obcych ludzi i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
546
530

Na półkach:

Bardzo interesująca historia. Rozbudowana i nieskupiająca się tylko na intrydze kryminalnej ale wzbogacona o oryginalne destynacje i wydarzenia. Autor wchodzi w rozważania o istocie człowieczeństwa na przykładzie tytułowego Ludzkiego zoo. Naprawdę, zaskoczyła mnie pozytywnie ta książka.

Momentami akcja tak się komplikuje, że tylko deus ex machina może uratować Mocka. I tak się, niestety, dzieje. Zagmatwana sytuacja rozwiązuje się kilkukrotnie w sposób dość naiwny i nieprzystający do kunsztu autora. Szkoda tych chwil. Można było to lepiej przemyśleć. To mnie troszkę zawiodło i to odbija się na mojej całościowej ocenie książki.

Bardzo interesująca historia. Rozbudowana i nieskupiająca się tylko na intrydze kryminalnej ale wzbogacona o oryginalne destynacje i wydarzenia. Autor wchodzi w rozważania o istocie człowieczeństwa na przykładzie tytułowego Ludzkiego zoo. Naprawdę, zaskoczyła mnie pozytywnie ta książka.

Momentami akcja tak się komplikuje, że tylko deus ex machina może uratować Mocka. I...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
11
1

Na półkach:

SŁABA.

SŁABA.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

2428 użytkowników ma tytuł Mock. Ludzkie zoo na półkach głównych
  • 1 721
  • 683
  • 24
515 użytkowników ma tytuł Mock. Ludzkie zoo na półkach dodatkowych
  • 399
  • 35
  • 24
  • 16
  • 15
  • 14
  • 12

Tagi i tematy do książki Mock. Ludzkie zoo

Inne książki autora

Marek Krajewski
Marek Krajewski
Polski pisarz, autor kryminałów, laureat Paszportu Polityki. Z wykształcenia filolog klasyczny, specjalista w zakresie językoznawstwa łacińskiego, były wykładowca Uniwersytetu Wrocławskiego. Od 2007 roku zawodowo trudni się pisarstwem. Jest autorem kryminałów o Eberhardzie Mocku, pracowniku wrocławskiego Prezydium Policji. Na serię wydawaną od 1999 roku składa się dotychczas sześć tomów: „Śmierć w Breslau”, „Koniec świata w Breslau”, „Widma w mieście Breslau”, „Festung Breslau”, „Dżuma w Breslau” oraz „Głowa Minotaura”. W 2008 roku, wspólnie z Mariuszem Czubajem, kryminałem rozpoczął nowy cykl, którego akcja książki dzieje się w czasach współczesnych w Gdańsku, a bohaterem jest nadkomisarz Jarosław Pater. Jego książki zostały już przetłumaczone na 11 języków, w tym angielski, hiszpański, niemiecki, francuski, włoski i hebrajski. Zdobył Paszport „Polityki” (2005),Nagrodę Księgarzy „Witryna” za najlepszą książkę 2005 oraz Nagrodę Wielkiego Kalibru dla najlepszej powieści kryminalnej 2003. Wkład Krajewskiego w promocję miasta w jego twórczości został uhonorowany w czerwcu 2008, gdy pisarz został wybrany Ambasadorem Wrocławia. 21 października 2015 roku został odznaczony Srebrnym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. Zdobył niemiecką Nagrodę im. Georga Dehio (Georg-Dehio-Buchpreis) za twórczość literacką (2016). W 2019 odznaczony przez prezydenta Andrzeja Dudę Medalem Stulecia Odzyskanej Niepodległości.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Czas Herkulesów Marcin Wroński
Czas Herkulesów
Marcin Wroński
Kim byli tytułowi Herkulesi? Marcin Wroński należy do pisarzy, po którego książki sięgam z przyjemnością. Autor w swoich kryminałach retro wspaniale oddaje klimat Lubelszczyzny w II Rzeczpospolitej. Tereny te zamieszkują społeczności: Polaków, Żydów i Rusinów (Ukraińców),na ulicach mieszają języki i interesy poszczególnych grup, a zbliżająca się wojna jeszcze pogłębia wzajemne animozje. Szczególnie zwraca uwagę na pracę policji w tamtych czasach, która czasem nas szokuje. Mamy rok 1938 i komisarz Zyga Maciejewski awansował, został oficerem inspekcyjnym w Lublinie. Zyga stara się jak najlepiej wykonywać swoją pracę, ale nie lubi pracy papierkowej za biurkiem. Tęskni za pracą w terenie i prowadzeniem śledztw. Zostaje wysłany na inspekcję do Chełmna, gdzie komendantem jest jego pierwszy przełożony, który nie darzy sympatią Maciejewskiego. Chełm jest gwałtownie rozrastającym się miasteczkiem, wielokulturowym, niestety pełnym wzajemnych animozji. W mieście osiedliło się paru byłych zapaśników, których jako dziecko określał mianem Herkulesów i im kibicował. Nudna inspekcja prawie dobiega końca, ale pojawiają się zwłoki. Znaleziono zwłoki potężnego mężczyzny, a później zostaje zamordowany maturzysta, który trenował zapasy. Były zapaśnik, w młodości Zygi jego idol, teraz jest podejrzany o to morderstwo. Wszystkie te zbrodnie związane są ze środowiskiem zapaśników. Maciejewski nareszcie jest w swoim żywiole, rozpoczyna więc śledztwo przy niezadowoleniu swoich przełożonych, miejscowej komendy, miejscowej śmietanki kibiców zapasów i nawet sędziego śledczego. Okazuje się, że już wcześnie znajdowano zwłoki nieznanych mężczyzn i wszystkie sprawy pozostały niewyjaśnione. Maciejewski prowadzi jednak swoje śledztwo, a im bliżej jest rozwiązania zagadki, tym więcej ludzi ponosi śmierć. Czy Maciejewski odkryje, kto i dlaczego zabił maturzystę i jak zginęli pozostali mężczyźni? Kolejny kryminał Wrońskiego, gdzie w świetnie oddanych realiach przedwojennego Chełma, rozwija się interesujący wątek kryminalny. Oczywiście, nie wszystko jest tym, co nam się zdaje, nic nie jest jednoznaczne i proste. Razem z inspektorem Maciejewskim błądzimy, aby w końcu rozwiązać tę kryminalną zagadkę. Świetnie przez autora wykreowane postacie, a miłą niespodzianką jest pojawienia się w chełmskim więzieniu sławnego wojsławickiego bimbrownika Jakuba W. Z posłowia dowiedziałam się, że to ostatnia książka z serii o komisarzu Zygmuncie Maciejewskim. Na szczęście na mnie czeka jeszcze parę nieprzeczytanych kryminałów z tej serii.
jatymyoni - awatar jatymyoni
ocenił na71 rok temu
Tak będzie prościej Przemysław Semczuk
Tak będzie prościej
Przemysław Semczuk
Tak będzie prościej – to wyrażenie pada w książce Przemysława Semczuka kilka razy. I to w niepokojących, dziwnych kontekstach: przy usiłowaniu morderstwa, w czasie szukania winnego, któremu można by było „przyszyć” zbrodnię, czy podczas rozstania kochanków. To zdanie-wytrych, które bohaterowie stosują dla świętego spokoju. Komisarz Paweł Ciszewski, zwany Cichym, ma rozwiązać złożoną, wielowątkową zagadkę. Ofiarami tajemniczego, nieuchwytnego mordercy są homoseksualni mężczyźni. W latach dziewięćdziesiątych, bo to wtedy rozgrywa się akcja powieści, nie mówiło się głośno o odmiennej orientacji, a nieśmiałe próby emancypacji i bardziej otwartego mówienia o „tych sprawach” spotykały się z niezrozumieniem i pogardą ze strony większości społeczeństwa. Dla policji sprawa jest prosta – skoro ofiarami są homoseksualiści, to sprawcy należy również szukać w tym środowisku. Motywem może być jedynie motyw seksualny lub rabunkowy – jedna z ofiar, znany przewodnik górski Tadeusz Steć jest bowiem znanym kolekcjonerem cennych przedmiotów. Wokół Stecia krąży też – umiejętnie podsycana przez niego samego – aura tajemnicy, jakichś niejasnych kontaktów ze służbami. Ten wątek zostaje jednak przez zwierzchników komisarza Ciszewskiego zignorowany. Ciszewski jednak nie może uwierzyć ani w rabunkowy, ani w seksualny motyw morderstwa. Tropy, które zbiera w środowisku homoseksualistów, prowadzą donikąd. Bardziej obiecujący jest wątek legendy Stecia i jego powiązań ze służbami. Ciszewski nie bez trudu udowadnia, że to on miał rację. Niewątpliwym atutem tej powieści jest drobiazgowo – a przy tym bez zbędnej rozwlekłości – odmalowane tło społeczno-obyczajowe lat transformacji. Drobne szczegóły, wplecione zgrabnie w wartką, pełną gwałtownych zakrętów akcję, pozwalają poczuć klimat tamtego czasu, w którym nowy porządek jeszcze nie okrzepł, a stary już – przynajmniej oficjalnie – odszedł do lamusa. Przemysław Semczuk w mistrzowski sposób łączy fikcję z rzeczywistością i z ujmującą delikatnością lawiruje pomiędzy trudnymi tematami. Żadna ze stron nie jest tu uprzywilejowana, a napięcia między nowym a starym porządkiem są bardzo widoczne, odmalowane w sposób naturalny, bez zbędnego wytykania palcami czy gloryfikacji. Tak będzie prościej, powieść wydana w 2018 roku przez Dom Wydawniczy REBIS, to zaprawiona nostalgią podróż do przeszłości nie tak znowu odległej, lecz bardzo różnej od naszych czasów. Różnej tylko z pozoru, bo poruszane przez Przemysława Semczuka wątki rozliczenia z przeszłością, walki o wpływy i ustanawianie swojego ładu są przejmująco aktualne. Na pochwałę zasługuje też okładka – zaśnieżone obserwatorium na Śnieżce, sugestywnie przedzielone czerwoną, pionową kreską na dwie, niesymetryczne części. Jakby coś się zmieniło, ale nie za bardzo, bo obiekt nadal pozostał ten sam… Po przeczytaniu książki można w pełni docenić symboliczny gest, który stoi za tym podziałem – pozornym jedynie… Zapraszam do wspólnej podróży po literaturze: https://ewasalwin.wordpress.com/recenzje-wrazenia-z-lektury/
CzytanieZPasją - awatar CzytanieZPasją
ocenił na79 miesięcy temu

Cytaty z książki Mock. Ludzkie zoo

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Mock. Ludzkie zoo