rozwińzwiń

RzeczpostApokaliptyczna Polska

Okładka książki RzeczpostApokaliptyczna Polska autora Adam Magdoń, 9788394209872
Okładka książki RzeczpostApokaliptyczna Polska
Adam Magdoń Wydawnictwo: Wydawnictwo AlterNatywne fantasy, science fiction
844 str. 14 godz. 4 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Data wydania:
2017-02-27
Data 1. wyd. pol.:
2017-02-27
Liczba stron:
844
Czas czytania
14 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788394209872
Średnia ocen

6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup RzeczpostApokaliptyczna Polska w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

RzeczpostApokaliptyczna Polska



książek na półce przeczytane 1766 napisanych opinii 257

Oceny książki RzeczpostApokaliptyczna Polska

Średnia ocen
6,6 / 10
36 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce RzeczpostApokaliptyczna Polska

avatar
276
199

Na półkach:

Najdłuższy socjalistycznio-lezbijski fanik jaki czytałem, w sumie… to jedyny jaki czytałem.

Na wstępie - to nie jest postapo a prędzej cyberpunkowa dystopia – Magdoń oddawaj mi 25 ziko (kupiłem używke)

Zacznijmy od tego ze tutaj wszystko jest EXTREMALNE, wszystko dzieje się na sto procent, od strzelanin przez sceny tortur i gwałty. Postacie pod wpływem emocji bladną, czerwienią się, płaczą, szczerzą zęby, zgrzytają nimi, srają i szczają i rzygają pod siebie, Wszystkie reakcje postaci są przesadzone. Pociski lecą wszędzie, łuski sypią się gęsto, fruwają jelita, mózgi, kości, krew, odłamki. Wszystko się albo wali albo pali. Niestety – autor ma zbyt cienki warsztat literacki – porównania i zwroty powtarzają się, brak w tym polotu i finezji, chce się ziewać jak czyta się o kolejnej wymianie ognia pisanej według tego samego schematu, potem już się przez to leci i nie zwraca uwagi. Czasami widać że Pan Adam chce zaszokować czytelnika ale nie da rady jeśli pisze o pewnych rzeczach jak dwunastolatek.

Fabuła zaczyna wciągać ale tak po 250 stronach – nie jest skomplikowana a na dodatek autor tłumaczy wszystko abyśmy się przypadkiem nie pogubili – doceniam, ale nie było trzeba. W kolejnej części książki mamy retrospekcję jednej z postaci, potem dochodzimy do finału ale zakończenie jest jak upuszczenie kulki lodów na chodnik.

Świat Nowego Krakowa jest futurystyczny i skorumpowany i serio ma potencjał na wspaniałe uniwersum, niestety jest nijaki – akcja książki mogłaby siedzieć w jakimkolwiek mieście Europy – wtedy wystarczy tylko podmienić kilka nazw miast.

Postacie są, tak. Nikt tutaj nie może być nijaki – każdy jest charakterystyczny i wyróżniający się z tłumu głównie wyglądem lub góra jedną cechą charakteru, coś jak słabych kreskówkach dla dzieci – ale i tak nie ma to znaczenia bo często giną bez większego wkładu w rozwój fabuły.

Spójność – tutaj też mam kilka zastrzeżeń. Magdoń na samym początku bardzo dba o to aby każdy ruch postaci miał sens (pamiętam dwa razy wspomniane o zmianie ciśnienia w pojeździe dla spójności sceny),wymyśla mechaniki, zasady działania i zależności. Im dalej tym mniej mu się chce, według mnie zgubił jedną mechanikę opancerzenia która miałaby wpływ na fabułę. Jeśli autor bawi się w uzasadnianie wszystkiego co się dzieje to widzę tez pewne dziury w działaniu świata Nowego Krakowa. A tak całkiem poważnie to kilka wątków z samego początków zostało zapomniane, szkoda – byłoby dodatkowo ze 100 stron – nadal jest tutaj sporo niedopowiedzeń jeśli chodzi o rzeczy poza obranym kierunkiem fabularnym i obranymi relacjami. W skrócie – mimo zakończenia książki nadal miałem sporo pytań o to co się stało.

Co mnie zaskoczyło? Cała książka opera się na problemie dystopijnego kapitalizmu gdzie każdy zapierdala aż do utraty zdrowia lub życia – ewentualnie schodzi na ciemną stronę przestępczego półświatka gdzie idzie mu odrobinę lepiej. Niewiele lepiej – ale lepiej. To akurat było ciekawe i dość oryginalne – tutaj piona dla autora.

Co do technikaliów – czytałem to gówno w wersji papierkowej – wydane tanio, zdjęcie tytułowe w rzeczywistości wygląda gorzej (szczególnie ten ciemny wybuch w tle),przypisy po chuju do niepotrzebnych haseł i zrobione w najgorszy możliwy sposób. Są rozdziały ale równie dobrze mogłoby ich nie być (a spisu treści i tak brak). Na plus mało błędów. Taki kloc zasługiwałby na twardą oprawę bo strasznie niszczy się podczas czytania – niestety to wada tanich papierowych wydawnictw.

Nie uda mi się czegoś takiego znaleźć już pewnie nigdy dlatego tak wysoka ocena.

Najdłuższy socjalistycznio-lezbijski fanik jaki czytałem, w sumie… to jedyny jaki czytałem.

Na wstępie - to nie jest postapo a prędzej cyberpunkowa dystopia – Magdoń oddawaj mi 25 ziko (kupiłem używke)

Zacznijmy od tego ze tutaj wszystko jest EXTREMALNE, wszystko dzieje się na sto procent, od strzelanin przez sceny tortur i gwałty. Postacie pod wpływem emocji bladną,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
288
19

Na półkach:

Historia Zbirów Drwala, oddziału specjalnego wykonującego automatyczne wyroki śmierci w postapokaliptycznej Rzeczypospolitej jest pełna brutalnych opisów, wartkiej akcji, pięknych kobiet, a nawet całego kobiecego gangu. Lektura obszerna, bo sięgająca blisko tysiąca stron, ale przy tym serwująca zupełnie coś innego niż to, czego można spodziewać się po tytule. Słysząc hasło "Rzeczpostapokaliptyczna Polska" mocno liczyłam  na historię w klimacie "Metra 2033" lub "Apokalipsy Z" osadzonej w polskich realiach. Finalnie otrzymaliśmy stado mutantów, polską wersje robocopa, gierki polityczne i kobiety. Całe mnóstwo zabijających, pokrzywdzonych, gwałconych kobiet. Historia skupia się wokół wspomnianych już Zbirów Drwala, ich nowej koleżanki - Rookie i kobiecego gangu chcącego wybić populację w ramach vendetty za dawne cierpienia. Koncepcja jest interesująca, ale sposób przedstawienia... Przez większość lektury miałam wrażenie, że czytam spisane fantazje dorastającego chłopaka. Przewidywalne i do bólu podobne postacie oraz brak jakiegokolwiek indywidualizmu językowego sprawiał, że wypowiedzi jednego bohatera stylem i sposobem składni przypominały pięć innych postaci. Kobiecy gang, opisy gwałtów i mnóstwo kobiet wciśniętych w każdy możliwy wątek oraz ordynarne opisywanie ich wdzięków budziły we mnie niesmak. Choć zastanawia mnie czy był to celowy zabieg autora. Był to jedyny wątek, który zapadł mi w pamięć - walka między jedną, a drugą stroną sceny politycznej miała najprawdopodobniej stanowić główny wątek powieści, który niestety został potraktowany bardzo powierzchownie i wręcz po macoszemu. Spektakularne walki najsławniejszego oddziału Katów były tak naprawdę jedynym pozytywnym aspektem, dzięki któremu w ogóle skończyłam lekturę. Wychodzę z założenia, że nie ma złych książek, dlatego niesamowicie boli mnie to, co napiszę. "Rzeczpostapokaliptyczna Polska" jest skierowana do młodzieży, więc sposób narracji ukierunkowany na tę grupę wiekową jest zupełnie zrozumiały, ale książka jest po prostu niedopracowana. Papierowe postacie, wręcz fanatyczne ukierunkowanie na kobiecą fizyczność i wykorzystywanie jej kompletnie psują odbiór historii, która ma potencjał. Wątek samych mutantów i walki z nimi jest tak naprawdę ledwo tknięty. 

Do pewnego momentu miałam nadzieję, że po prostu podeszłam do książki ze zbyt wygórowanymi oczekiwaniami, ale fragment opisujący przyczynę straszliwego aktu zemsty na kraju rozbił resztkę tlącej się nadziei. Ciężko napisać mi coś więcej, bo pomimo swojej objętości niewiele kwestii zostało w niej poruszonych. Na pewno nie jest to lektura, po którą kiedykolwiek sięgnę drugi raz. Polecić jej również nie mogę, bo uważam, że są książki o wiele lepsze w tym gatunku, skupiające się na czymś więcej niż piękny biust przywódczyni gangu i walki gołych więźniarek mianowanych "gladiatorkami". Sam koniec również był mocno rozczarowujący. Przez blisko tysiąc stron non-stop antagonistka chce śmierci Zbirów, a finalnie kiedy ma szanse dobić rannych członków załogi - nie robi tego. Dziwna, jakby na siłę wciśnięta, relacja między szefową gangu, a Rookie była co najmniej niesmaczna, a mówienie o miłości po tym jak Księżniczka porwała Rooki i chwilę z nią porozmawiała jest już według mnie szkodliwe. Z bliżej nieznanego mi powodu wszystkie postacie, które dostąpiły głosu były tak samo wulgarne i narwane, a za jedyne rozwiązanie problemów uważały kulkę między oczy. Naprawdę historia sama w sobie ma potencjał - mutanty, państwo skażone promieniowaniem i wyniszczone wojnami i przepaść społeczna zapowiadały parę ładnych godzin przyjemnej lektury. Jednak sposób kreowania bohaterów, a raczej kopiowania ich, zupełnie tą przyjemność zniwelował sprawiając, że lektura bywała momentami nużąca, męcząca i zwyczajnie nudna. 

Historia Zbirów Drwala, oddziału specjalnego wykonującego automatyczne wyroki śmierci w postapokaliptycznej Rzeczypospolitej jest pełna brutalnych opisów, wartkiej akcji, pięknych kobiet, a nawet całego kobiecego gangu. Lektura obszerna, bo sięgająca blisko tysiąca stron, ale przy tym serwująca zupełnie coś innego niż to, czego można spodziewać się po tytule. Słysząc hasło...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
615
282

Na półkach: , , ,

Pomysł nawet fajny mogłoby być polskie ,,Metro'' a wyszla kicha przeplatana komunistyczną(!)propagandą.Zupełnie niepotrzebne peany na cześć komunizmu,liczne odnosienia do krwi czerwonej jak sztandar itp do tego infantylne wątki homoseksualne(naprawdę na siłę,bez sensu).Na plus opis efektów wystrzałów z broni w ludzkie ciało,dokładnie poopisywana makabra typu mózg na suficie.

Pomysł nawet fajny mogłoby być polskie ,,Metro'' a wyszla kicha przeplatana komunistyczną(!)propagandą.Zupełnie niepotrzebne peany na cześć komunizmu,liczne odnosienia do krwi czerwonej jak sztandar itp do tego infantylne wątki homoseksualne(naprawdę na siłę,bez sensu).Na plus opis efektów wystrzałów z broni w ludzkie ciało,dokładnie poopisywana makabra typu mózg na suficie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

124 użytkowników ma tytuł RzeczpostApokaliptyczna Polska na półkach głównych
  • 85
  • 39
28 użytkowników ma tytuł RzeczpostApokaliptyczna Polska na półkach dodatkowych
  • 21
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cykl Monika Jagodzińska
Cykl
Monika Jagodzińska
Zgodnie z wiarą chrześcijańską każdy ma anioła stróża, który czuwa, by zło i nieszczęścia tego świata omijały nas szerokim łukiem. Nie można ich dostrzec, jednak czasami zdarza się, że można odczuć ich obecność. Jednak jak oni postrzegają swoją „pracę”? Na czym ona polega? 19-letnia Monika Jagodzińska pochodzi z małej miejscowości w województwie wielkopolskim. W październiku ubiegłego roku spełniło się jej marzenie – wydawnictwo Psychoskok wydało jej debiut – „Cykl”, który składa się z dwunastu opowiadań. Każde z nich jest przedstawione z perspektywy innego anioła stróża, który obserwuje poczynania swojego podopiecznego i w razie potrzeby daje mu impuls do działania. Opowiadania są krótkie, a z każdego z nich bije smutek i bezradność bohaterów. Autorka postawiła sobie wysoko poprzeczkę i nie sięgnęła po błahe problemy, lecz te, z którymi wiąże się najwięcej emocji – samotność, brak akceptacji, przemoc w rodzinie, nieuleczalna choroba najbliższych, czy wygórowane ambicje. Zdarzenia z życia wzięte zostały opisane prostym językiem, jednak na zaledwie 101 stronach został zgromadzony tak ogromny ładunek emocjonalny, że nie potrafiłam przeczytać wszystkich opowiadań od razu. Musiałam je dawkować, by nie przytłoczył mnie nadmiar odczuć. Wrażenia potęguje również to, że żaden z bohaterów nie posiada imienia, przez co znacznie łatwiej się z nimi utożsamiać. Jedynym mankamentem, który dawał się co jakiś czas we znaki, są błędy ortograficzne. „Nie ważne”, czy „chodź” zamiast „choć” trochę raziły, jednak nie było większych kwiatków, a ich obecność nie wpływała za bardzo na odbiór treści. Podsumowanie: „Cykl” Moniki Jagodzińskiej jest niepozorny. Spodziewałam się lekkich historii z aniołami w roli głównej, tymczasem młoda autorka stworzyła opowiadania skłaniające do dłuższego zastanowienia się nad naszym zachowaniem. Może ktoś wyciągnął do nas pomocną dłoń, a my z niej nie skorzystaliśmy? Może nie wykorzystaliśmy dobrej porady? Na te i inne pytania warto odpowiedzieć po lekturze „Cyklu”, który gorąco polecam! ______________ https://ja-ksiazkoholik.blogspot.com/2017/09/monika-jagodzinska-cykl.html
Iwona - awatar Iwona
oceniła na78 lat temu
Po złej stronie lustra K. C. Hiddenstorm
Po złej stronie lustra
K. C. Hiddenstorm
„Po złej stronie lustra” to moje odkrycie tego roku. Książka jest bardzo trudno dostępna, bowiem wydano ją jednie w formie e-booka, mi natomiast udało się załatwić jej papierową wersję, zamawiając wydruk na życzenie i mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że nie żałuję wydanej ani złotówki. Jeśli szukacie mieszanki thrilleru, horroru, tajemnicy, i czystej psychodelii, to książka jest właśnie dla was. Akcja powieści rozpoczyna się w chwili, kiedy znana aktorka z Hollywood na planie swojego najnowszego filmu staje się uczestniczką wypadku, na skutek czego traci przytomność. Po obudzeniu się doznaje różnych dziwnych przywidzeń, majak, słyszy głosy, a nawet doznaje odczuć znajdowania się w innym wymiarze. Podczas gdy lekarze robiący kolejne badania, utwierdzają naszą główną bohaterkę- Lisę, że wszystko jest w porządku, ona doznaje coraz gorszych omamów, zarówno słuchowych jak i wizualnych, zaników pamięci, fizycznie będąc coraz bardziej osłabiona i otumaniona. Jednak czy to, co się z nią dzieje, dzieje się naprawdę, czy może Lisa popada w coraz czarniejsze odmęty obłędu? Czy jej cukierkowy świat bogactwa, szczęścia i wymarzonej pracy jest realny, czy może całe jej dotychczasowe życie było iluzją i teraz dopiero dostrzega przebłyski jej prawdziwego życia? A może wieloświaty – inne wymiary, w których każdy życiowy wybór tworzy równoległe ścieżki jest odpowiedzią na trapiące ją wizje? Tylko, jeśli tak, to dlaczego są one takie mroczne, tak straszne, tak bardzo zniekształcone, zupełnie jak w krzywym zwierciadle? Powieść czytało mi się jak smakowanie wspaniałego ciastka, a niewiedza i niepewność co stanie się dalej i co jest prawdą wciągnęła mnie tak bardzo, że nie mogłam odłożyć tej książki na zbyt długo. Ogromny plus za świetną fabułę, nietuzinkową historię i zbudowany klaustrofobiczny, psychotyczny klimat, oraz zakończenie, które mnie zmroziło stawiając wszystkie włoski dęba. Jak dla mnie powieść genialna, odjęłam jedną gwiazdkę wyłącznie za początkowo dość infantylny a czasem wulgarny język, który wraz z rozwojem historii niknie, pozostawiając to co najlepsze.
Magdalena - awatar Magdalena
oceniła na96 lat temu
Duch śmierci Agnieszka Sztajkowska
Duch śmierci
Agnieszka Sztajkowska
Na wstępie poznajemy młodą, jakby się nam mogło zdawać, pechową barmankę o imieniu Eveline. Co chwilę na swojej drodze spotyka niebezpieczeństwo. Wydawać by się mogło, że za każdym razem przed śmiercią ratuje ją szczęście. Szczęście i pech jednocześnie? Nic bardziej mylnego. Przed potrąceniem przez samochód ratuje ją pewna staruszka. Na pierwszy rzut oka widać, że nie jest w pełni normalna. Opowiada dziewczynie o siłach obcych-magii. Okazuje się bowiem, że na Eveline, wtedy niespełna ośmioletnią dziewczynkę, jej chora psychicznie matka rzuca na nią klątwę- czeka ją śmierć w dniu jej 23 urodzin. W dniu, kiedy spotkała wróżkę kończyła 23 rok życia. A więc to koniec. Wróżka wręcza jej czarną świecę, jak mówi, ona może uratować jej duszę, oddając ją w ręce Boga Śmierci. No cóż, niezbyt pocieszająca wizja. Jest to chyba jedyna książka w której znajdujemy odpowiedzi na każde nurtujące nas pytanie. Książka bardzo ciekawa, może zmienić wizję śmierci każdego czytelnika. Właściwie dzięki niej jakoś bardziej optymistycznie patrzę na to co nieuniknione. Eveline.. jak pogodziła się z zaistniałą sytuacją? Jej przewodnikiem i osobą, która ma zaprowadzić jej duszę do Boga Śmierci zostanie Victor. Duch i śmiertelniczka zakochują się w sobie, a nawet planują ślub, do którego, pomimo, że wszystko zostało dopięte na ostatni guzik, nie dochodzi. Dlaczego? Odpowiedz na pytanie znajdziecie sięgając po tę książkę. Polecam !
_read_andzia_ - awatar _read_andzia_
ocenił na105 lat temu
Mabel Anna M. Setla
Mabel
Anna M. Setla
Za sprawą Sagi Zmierzch, czy cyklu o Pamiętnikach Wampirów, bądź jeszcze kilku innych pozycjach o nieśmiertelnych istotach, takich jak cykl "Dom Nocy", bądź również "Czystej Krwi". Stało się tak,że świat wampirów nie wyszedł z mody. Nawet się nie znudzi.Nigdy.Gdyż wracamy do niego za sprawą polskiej autorki Anny M. Setly. Jest to jej debiut. Muszę przyznać, że bardzo udany debiut. Zapraszam was do świata,który Pani Ania stworzyła w całkiem nowej odsłonie. A wyszło jej to genialnie. Wszyscy wiemy jak wyglądają wampiry.Piękne i młode pozostają na wieki. Dla nich czas zatrzymał się w dniu przemiany. Jednak ich wielkim problemem jest to,iż muszą ukrywać swoje istnienie przed ludźmi ,bo są dla nich zagrożeniem. Jest jeszcze jedna kwestia.Jak to jest w takich powieściach, pojawiają się wilkołaki. Odwieczni wrogowie zimnych ludzi. W książce pojawia się też inne gatunki i jestem bardzo ciekawa, czy autorka pozostanie z tymi odwiecznymi przeciwnikami. Chodź nie ukrywam, że bardzo bym chciała poznać inne nadprzyrodzone istoty, na które być może zdecyduje się Pani Ania. Jeżeli się jednak nie zdecyduje na taki krok- to i tak jestem bardzo zadowolona z otrzymanego efektu w powieści.Pewnie powiecie, dlaczego chcę zobaczyć inne nadprzyrodzone istoty u Pani Ani, ponieważ są częścią świata nadprzyrodzonych. Owszem jest to ryzykowny krok. Zapewniam was, że zapowiada się to bardzo intrygująco dla innych gatunków pojawiających się w tej książce, które mam nadzieję, że pojawią się w innych tomach, a będzie to bardzo pozytywne. W dzień swoich szesnastych urodzin zwykła nastolatka o imieniu Mabel, która jest piękna i młoda, a jej cechą charakterystyczną są czerwone włosy. Nastolatka z niecierpliwością wyczekiwała na ten wyjątkowy dla niej dzień, gdzie wkroczy w nowy etap życia. Jest jednak jedno "ale".Mianowicie, dziewczyna nie spodziewa się,iż ów dzień, na pozór normalny dzień, może kolosalnie zmienić się o 180 st. Zapytacie się pewnie DLACZEGO? Cóż dziewczyna dowiaduje się od swoich rodziców, których bardzo kocha, że nie jest zwykłym śmiertelnikiem. Okazuje się, że młoda dziewczyna jest wampirem, ale nie byle jakim wampirem. W jej żyłach płynie krew najpotężniejszych, najstarszych wampirów, albowiem nastolatka jest spadkobierczynią rodu wampirów. Jest wnuczką ojca wszystkich wampirów na świecie, Demetra Lockarda. Nasza bohaterka musi jednak rozpocząć nowe życie i to jak najszybciej. Prawda jest taka, że to "nowe życie, dla niej samej jest nie zrozumiałe i pełne tajemnic oraz wrogów, którzy tylko czyhają jak podwinie się jej noga do wypełnienia roli, jaką jest strzyżenie tego kim naprawdę jest i swojego przeznaczenia. Ostatecznie dziewczyna trafia do szkoły, gdzie będzie pogłębiać swoją wiedzę na temat swojego pochodzenia.Jak i nabywać nowe umiejętności by stać się prawdziwym wampirem. Ponieważ to na jej barkach spoczywa teraz cały los wampirczego rodu. Jak to mówią władza to okrutna rzecz, która momentami ociera się o szaleństwo.Pojawia się też wątek miłosny i to w postaci zakazanego owocu. Książka jest dla wszystkich, a mnie porwała od pierwszej strony. Nic więcej wam nie zdradzę, tylko zachęcę was do sięgnięcia po tą magiczną książkę. Polecam
InezStanley - awatar InezStanley
ocenił na107 lat temu
Klątwa przeznaczenia Monika Magoska-Suchar
Klątwa przeznaczenia
Monika Magoska-Suchar Sylwia Dubielecka
Obecnie przemierzam Ravillon z Arienne i Severo. Ponure bywają mroki przeznaczenia. Książka jest gruba, jednak szybko się ją czyta. Troszkę odniosłam wrażenie na początku, że to jedna z tych o syndromie Sztokholmskim. Pomijając początek znajomości głównych bohaterów, całkiem miło się czyta ich losy. Księżniczka, chcąc się ukryć, trafia do twierdzy związkowców. Nie mają oni zbyt wiele, wspólnego z dworskim obyczajami, a kobiety traktują, jak zwykłe nałożnice do usługiwania im. Jeśli któraś się nie spisze, ląduje w podziemiach, gdzie spotyka ją niechybka śmierć z rąk kata związku. 16-letnia Arienne trafia na mistrza walki, którego każda inna Milady się boi. Choć olbrzymi Severo jest archetypem męskości, wyglądającym niczym sam bóg wojny, słynie również ze swojej brutalności wobec kochanek na jedną noc. Nigdy nie wziął sobie stałej faworyty w przeciwieństwie do innych mistrzów. Kobiety tworzyły się na samą myśl, że trzydziestosześcioletni brunet o burzy loków mógłby naznaczyć, którąś z nich symbolem lwa. Los chciał, że Wielki Kat Związku wybrał właśnie ją - Arienne. Mam mieszane uczucia, co do narracji raz pierwszoosobowej raz trzecio. Następuje to tak spontanicznie, że zastanawiam się, jaki miały cel artystyczny autorki. Pomijając scenę gwałtu, która była dla mnie ogromnym szokiem, że nie rozwiązano sprawy inaczej, to dalsze wątki dobrze się czyta.
Karolina Celia - awatar Karolina Celia
oceniła na72 lata temu
The Lord of the Rings. Trylogia filmowa. Książka do kolorowania praca zbiorowa
The Lord of the Rings. Trylogia filmowa. Książka do kolorowania
praca zbiorowa
Co prawda długie, jesienne i deszczowe wieczory mamy już za sobą, a więc i czasu na relaks jakby mniej - mimo wszystko ta książka do kolorowania, to coś, co musiało znaleźć się na mojej półce. Uwielbiam zarówno Mistrza Tolkiena jak i genialnego Petera Jacksona, więc kolorowanka niniejsza jest książką, która bardzo szybko skradła moje fanowskie serduszko. Znaleźć tu można szereg filmowych kadrów, które szybko przeniosą naszą wyobraźnię w te czasy, kiedy w drżących dłoniach trzymaliśmy pierwsze VHS z jednym z najlepszych filmów wszechczasów. Zobaczymy tu krajobraz uroczego Shire, ucieczkę hobbitów przed Nazgulami i ich jakże pamiętny pościg przez rzekę, wspaniałe Rivendell, starcie Gandalfa z Balrogiem w Morii, paskudnych Orków, wyprawę przez Martwe Bagna i wiele, wiele innych. Poza filmowymi kadrami, kolorowanka zawiera przedstawienia poszczególnych bohaterów - drużynę pierścienia, elfy, Sarumana, Eowynę i pozostałych. Jeśli chodzi o poziom trudności - jest on niezwykle zróżnicowany. Pojedyncze postacie nie są wielkim wyzwaniem - przypominają raczej zwykłe kolorowanki dla dzieci. Natomiast te strony, na których uwieczniono filmowe fotosy, są o wiele, wiele trudniejsze. Rozrysowano tam najdrobniejsze szczegóły fantastycznego świata. Podsumowując - filmowa książka do kolorowania dla dorosłych, to strzał w dziesiątkę, dla wszystkich tych którym znudziły się kolorowe ogrody i mandale, ale przede wszystkim dla fanów trylogii.
margoz - awatar margoz
ocenił na67 lat temu
Rada Ognia Tomasz Wojewódzki
Rada Ognia
Tomasz Wojewódzki
🔥Nie igraj z siłą Ognia - nie każdy może okiełznać ten Żywioł!🔥 "Rada ognia" jest debiutancką książką Tomasza Wojewódzkiego, która jakiś czas temu trafiła w moje ręce, ale dopiero teraz udało mi się ją przeczytać 😊 Muszę przyznać, że książka jest napisana prostym językiem i czyta się ją naprawdę szybko, ale zbyt dużo jest w niej zawartych opisów, które nieco nudzą czytelnika i sprawiają, że czasami chce je ominąć - ale rozbudowują przy tym świat wykreowany przez autora oraz przedstawiają bardziej danych bohaterów. Głównym bohaterem powieści jest Maks Lree, który znalazł się na celowniku jednostki antyterrorystycznej - S.W.O.R.P. Początkowo nie wie, dlaczego się nim zainteresowano, ale z czasem zaczyna odkrywać skrywane przez jego bliskich tajemnice. Muszę przyznać, że był nawet ciekawym bohaterem, ale to nie on przykuł moją największą uwagę. Były to damskie postacie - pewna kobieta, która ucieka wraz z córką oraz Dealia pracująca w służbach S.W.O.R.P. 😁 Były naprawdę interesujące i podobały mi się rozdziały z ich perspektywy, które dość dużo wnosiły do fabuły i w pewnym stopniu związane były z Maksem Lree. Niestety było ich bardzo mało i nieco mnie to smuciło. Mam też trochę zastrzeżeń do tej powieści - zbyt długie opisy, w niektórych rozdziałach oraz imiona niektórych bohaterów, które gryzły się ze światem z książki oraz z innymi postaciami 😖Polskie imiona czasami wytrącały mnie z czytania, ale przyznam, że można się do nich przyzwyczaić. Muszę przyznać, że była to dobra książka jak na debiut 😊📚 Jeśli wyjdzie drugi tom, to sięgnę po niego, aby poznać dalsze losy moich ulubionych postaci. Jeżeli ktoś lubi kosmiczne klimaty, to może sięgnąć po tę książkę, gdyż może znajdzie w niej to czego szuka.
BookoftheUniverse - awatar BookoftheUniverse
ocenił na76 lat temu
Czarodzieje Hateway Marek Bartłomiej Cabak
Czarodzieje Hateway
Marek Bartłomiej Cabak
"Czarodzieje Hateway" trafili do mnie już jakiś czas temu. Wreszcie nadarzyła się okazja, żeby napisać małe co nieco o tej książce. Kiedy pierwszy raz spojrzałam na okładkę, pomyślałam, że będzie to pewnie jakaś młodzieżowa fantastyka. Czy aby na pewno? Wydawałoby się, że Demek jest przeciętnym szczecińskim studentem, jednak pewnego dnia jego życie przewraca się do góry nogami. Ojciec ginie w wypadku, a krótko po tym wydarzeniu wychodzą na jaw rodzinne tajemnice. Na domiar złego wokół zaczynają dziać się paranormalne zjawiska... Przyznaję bez bicia, że bywały momenty, kiedy miałam ochotę odłożyć tę powieść i wrócić do niej trochę później. Jakoś nie mogłam się za bardzo wciągnąć pomimo tego, że nie ma tutaj zbędnych opisów, czy niepotrzebnych dłużyzn. Nie poddałam się i dałam się w końcu porwać bardzo ciekawej fabule, zaskakującym wydarzeniom, zwrotom akcji, a przede wszystkim nietuzinkowemu humorowi, którego jest tutaj całkiem sporo. Podoba mi się pomysł na tę powieść. Coś nowego, coś przygodowego, coś magicznego i to wszystko ładnie ze sobą wymieszane. Niespotykane w realnym świecie postacie, transmutacje, przenoszenie w inne miejsca. Do tego rodzinne sekrety, które ja w literaturze bardzo lubię. Nie można tutaj pominąć bohaterów. Demek jest bardzo ciekawą postacią, przed którą stoi wiele wyzwań, łącznie z uratowaniem ludzkiego życia. Nagle w jego życiu pojawiają się istoty, jakich próżno szukać w codziennym świecie. Ponadto musi rozwiązać wiele rodzinnych zagadek, w czym jest niesamowicie zdeterminowany. Na początku myślałam, że będzie bardziej fajtłapowaty, jakiś bez wyrazu, ale jednak nie, co pozytywnie mnie zaskoczyło. Warto również zaznaczyć, że cała rodzina Hatewayów ma sporo za uszami, a zazdrość, intrygi i kłamstwa wszystkich i każdego z osobna doprowadzają to nieprzewidywalnych wydarzeń. "Czarodzieje Hateway" to przyjemna powieść z elementami magii. Pełna zwrotów akcji, humoru i zagadek, które ma się ochotę rozwiązać razem z głównym bohaterem. Wszystkiego dopełniają świetne ilustracje wykonane przez Joahannah, które ułatwiają nam wyobrażenie postaci. Polecam miłośnikom fantastyki. To książka nie tylko dla młodzieży. Również dorosły czytelnik znajdzie tutaj niemałą rozrywkę. http://fascynacja-ksiazka.blogspot.com/2018/08/czarodzieje-hateway-marek-bartomiej.html
Fascynacja_ksiazka - awatar Fascynacja_ksiazka
oceniła na77 lat temu
Martwe ciało Mavericka Anna Kapes
Martwe ciało Mavericka
Anna Kapes
"Martwe ciało Mavericka" Anny Kapes jest literaturą fantastyczną. To połączenie zombie, czarów, magii o dość specyficznym podłożu(związanej ze śmiercią). Znajdziecie tu również takie postaci jak krasnoludy, syreny, harpie, wiedźmy czy też bogów. Świat przedstawiony jest niewątpliwie urozmaicony i pokolorowany do granic możliwości. Autorka puściła wodze fantazji i stworzyła między innymi takie miejsca wydarzeń jak Las Wagas(nie kojarzy się Wam ze znanym miastem?),Buenos Taras(to również?),dzielnice dość specyficzne i od razu przywodzące na myśl jaki element tam można znaleźć: Ślimaki, Glinka, Przeklęty Las, aż kończąc na barach: Triki Natury czy Torturum. Niestety, jeśli mam być szczera to przez około siedemdziesiąt procent treści wynudziłam się jak mops. Dopiero przy ostatnich rozdziałach akcja przyspieszyła i tak się wkręciłam w historię, że zdziwiłam się, że to już jest koniec. Z początku było mi bardzo ciężko połapać się kto jest kim dla kogo. Wydaje mi się, że w tej pozycji znalazło się zbyt wielu bohaterów, wątków i połączeń pomiędzy miejscami, że ciężko mi było się skupić na głównej treści. I choć książka została podzielona na czternaście rozdziałów, to wśród nich były kolejne podziały, przeskakujące z miejsca na miejsce i tworzące lekki zamęt oraz chaos w przekazie. Co ciekawe, książka jest reklamowana jako pełna humoru i ironii. Och, ironii jest aż nadto, ale z humorem bym polemizowała. Nie do końca to chyba był ten rodzaj śmieszności, który by do mnie przemawiał, ale być może trafi w Wasze gusta, dlatego całkowicie jej nie neguję i zostawiam otwartą furtkę. Niewątpliwym plusem tej pozycji jest bardzo dobry styl w jakim została napisana(i pomyśleć, że autorka tą powieścią dopiero debiutuje!). Nie ma zbyt wielu fragmentów z samym opisem ciągnącym się na kilka stron. Treść została zrównoważona dialogami. Nie znalazłam również żadnych błędów logicznych, co również uważam za niewątpliwy atut, szczególnie u osób stawiających swoje pierwsze kroki we własnych powieściach. Kolejnym plusem i chyba to był element przeważający, dla którego sięgnęłam po "Martwe ciało Mavericka" była okładka. Przepiękna kolorystycznie, lekko bajkowa. Na pierwszy rzut oka widać, że będziemy mieć styczność z zombiakami. Gratuluję wydawnictwu jak i grafikowi pomysłu! Okładka kusi, zwraca na siebie uwagę i na pewno niejedna osoba w księgarni sięgnęła po nią, aby przeczytać opis z czystej, niewymuszonej ciekawości. więcej: czytamiogladam.pl
czytamiogladam - awatar czytamiogladam
ocenił na77 lat temu
Siostry półkrwi Elżbieta Seredyńska
Siostry półkrwi
Elżbieta Seredyńska
Siostry półkrwi jest odskocznią od tych rozdziału książek o wampirach już sam napis z tyłu książki zapowiada że będzie ciekawe cytuję że Podobno jedno z bliźniaków zawsze jest złe. Mogłabym to potwierdzić, gdybym tylko wiedziała, która z nas jest tą gorszą. Oczywiście, chciałam udawać, że to ona. Wszyscy chcemy uchodzić za lepszych, niż jesteśmy w rzeczywistości. Żałosne. Dwie siostry, anielica i wampirzyca, naznaczone przez Bogów przekleństwem, toczą walkę na śmierć i życie. Nie są świadome tego, że odgrywają rolę w wyreżyserowanym przez bóstwa spektaklu na scenie wieczności. Jak skończy się wojna pomiędzy wampirami a aniołami? Czy będziesz wiedział, komu możesz zaufać? Zdecydowanie nie powinno wydawać się fantastyki, której fabuła jest tak krótka. Niecałe 200 stron! Na początku bardzo nie podobała mi się książka Elżbiety Seredyńskiej. Za dużo chaosu, ciągle powroty do przeszłości a potem ją zrozumiałam gdyby nie było w tych przeskoków w czasie w to by się nie rozumiało ksiazki chociaż zdarza się że kilka razy się zgubiłam i nie wiedziałam kto jest kim. Na szczęście podpowiedzą były nazwy rozdziałów a kiedy pod koniec zaczęłam się już wciągać głęboko historię bardzo polubiłam tę wampirzycę Aiszę kibicowałam jej bardziej niż Soni w która mnie wkurzała, ale kiedy juz miała być opowiedziana historia opowiadająca o początkach nienawiści między siostrami i co? Znienawidzone słowo "End". I co teraz? Nie ma nowej książki o ich dalszych losach a bardzo bym je chciała poznać, pragnę przeczytać kontynuację mam nadzieję, że niedługo się ukaże i dowiem się która z sióstr zwycięży - anielica czy wampirzyca choć osobiście bardziej do mnie wampirzyca przemawia i ją polubiłam i jej zawsze jeśli chodzi o strony będę kibicować serce polecam wam przeczytać może książka ma momenty że chwilo nie wiesz kto co mówi lub się zgubisz przeskokach w czasie ale i tak warto ją przeczytać z utęsknieniem czekam na dalsze losy mojej wampirzycy Aiszy
ALam32 - awatar ALam32
ocenił na102 miesiące temu

Cytaty z książki RzeczpostApokaliptyczna Polska

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki RzeczpostApokaliptyczna Polska