Samotność

Okładka książki Samotność
Hubert Klimko-Dobrzaniecki Wydawnictwo: Noir sur Blanc literatura piękna
200 str. 3 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Noir sur Blanc
Data wydania:
2015-09-24
Data 1. wyd. pol.:
2015-09-24
Liczba stron:
200
Czas czytania
3 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788373925533
Tagi:
literatura polska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,6 / 10
97 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
118
10

Na półkach: , ,

Świetna.

Świetna.

Pokaż mimo to

avatar
136
18

Na półkach:

Umieranie boli, człowiek trawi siebie samego. Bezsens życia zagaduje na śmierć. Świetne.

Umieranie boli, człowiek trawi siebie samego. Bezsens życia zagaduje na śmierć. Świetne.

Pokaż mimo to

avatar
50
24

Na półkach:

Książkę kupiłam na krakowskich targach w 2015 r., autor opatrzył ją dedykacją. Chwilę rozmawialiśmy o miejscach i ludziach bliskich nam wiele lat temu. Lekturę "Samotności" odkładałam jednak wiedząc, że będę musiała zmierzyć się z traumą alienacji, którą obserwowałam wielokrotnie, a obecnie często doświadczam jej sama. Co za ulga! "Samotność" o jakiej z przyjemnością marzyłabym, pławiąc się we własnym cynizmie, z wyższością gardząc wszystkim i wszystkimi. Można śmiało rzec - pełnia szczęścia! Ale czy na pewno? Ta tęsknota... Potrzeba ciepła. Ona zabija, a umieranie trwa długo, nie dając widocznych objawów. Oboje (i Pan, i ja) widzieliśmy to powolne odchodzenie... Kibicowałam bohaterowi, mówiłam: Trzymaj się Bruno! Nie daj się Bruno! Życie nie musi mieć sensu, Bruno!
Wielokrotnie zgadzałam się z sarkastycznymi opisami współczesnej rzeczywistości przedstawionymi w "Samotności" a nawet, gdy nie pokrywały się one z moimi poglądami, ich trafność przyjmowałam do wiadomości.
Śmiałam się. Czasem gorzko, czasem szczerze.
Lektura "Samotności" potwierdziła moje obserwacje i sprawiła mi niekłamaną przyjemność.

Książkę kupiłam na krakowskich targach w 2015 r., autor opatrzył ją dedykacją. Chwilę rozmawialiśmy o miejscach i ludziach bliskich nam wiele lat temu. Lekturę "Samotności" odkładałam jednak wiedząc, że będę musiała zmierzyć się z traumą alienacji, którą obserwowałam wielokrotnie, a obecnie często doświadczam jej sama. Co za ulga! "Samotność" o jakiej z przyjemnością...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
482
293

Na półkach:

Bohater "Samotności" Klimko-Dobrzanieckiego to taki "straszny mieszczanin" (choć w wersji innej niż u Tuwima), bo bez obaw o nadużycie można powiedzieć, że jest przykładem człowieka miasta, ale miasta współczesnego, które izoluje ludzi.

Bruno Stressmeyer nikogo nie lubi i nikogo nie chce lubić, za to przeszkadza mu każdy z osobna i wszyscy razem. Właściciele psów, sąsiedzi, korzystający ze wspólnego basenu, kobiety uprawiające nordic walking, Żydzi, Turcy, Chorwaci. Gardzi wszystkimi. Nikt w jego opinii nie zasługuje na sympatię. Nikt nie jest bez wad. Krytyka jest przy tym bezwzględna i absolutna. Ludzie irytują bohatera, a on sam może irytować w takim samym stopniu, jak jego irytują inni. [...]
Samotność bohatera to samotność z wyboru [...]
Bruno jest bogaty. Nie pracuje, żyje jak rentier, ale życie bez trosk i z nadmiarem wolnego czasu jest największą pułapką. Spokój codziennej rutyny jest tylko pozorny, bo byle drobiazg wytrąca z równowagi, dając początek sarkastycznym monologom wewnętrznym bohatera. Przy czym te mocne, dobitne monologi bywają też odkrywcze w swojej powierzchownej prawdzie.[...] Jego obserwacje są jednak uderzające, ironiczne i celne.

Samotność to ja- myśli, ale pod pozorami arogancji i pychy ukrywa się człowiek słaby, a samotność z wyboru jest tak naprawdę głodem uczuć. Pustka przeraża, stąd i marzenie o chorobie, koniecznie śmiertelnej, która te męki skróci, albo... zmusi do odnalezienia sensu życia. Nadmiar czasu zabija, limit czasu wydaje się bohaterowi zbawieniem.

W powieści niewiele się dzieje, niemal nic, ale zdeformowany obraz świata przykuwa uwagę, podobnie jak ironia monologów bohatera. Fascynuje - hipnotyzuje dziwaczność Bruna i jego skrajny stan emocjonalny oddany celnie na poziomie leksyki i stylu.

Opinia też tu: http://slowooslowach.blox.pl/2018/05/Samotnosc-Hubert-Klimko-Dobrzaniecki.html

Bohater "Samotności" Klimko-Dobrzanieckiego to taki "straszny mieszczanin" (choć w wersji innej niż u Tuwima), bo bez obaw o nadużycie można powiedzieć, że jest przykładem człowieka miasta, ale miasta współczesnego, które izoluje ludzi.

Bruno Stressmeyer nikogo nie lubi i nikogo nie chce lubić, za to przeszkadza mu każdy z osobna i wszyscy razem. Właściciele psów,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
371
316

Na półkach: ,

Książka zaczęła się bardzo dobrze, a później wpada w gatunek perwersyjnego pseudoromansu... czy jakby to nazwać. Wielkie rozczarowanie tym zmarnowanym potencjałem.

Książka zaczęła się bardzo dobrze, a później wpada w gatunek perwersyjnego pseudoromansu... czy jakby to nazwać. Wielkie rozczarowanie tym zmarnowanym potencjałem.

Pokaż mimo to

avatar
773
528

Na półkach: ,

Lubię czytać książki tego Huberta Dwojga Nazwisk. Samotność też mnie nie rozczarowała. Chociaż Bruno - główny bohater wydał mi się dziwniejszy niż zwykle. Znalazłam tu kilka bardzo ciekawych myśli, które całkiem pokrywają się z moimi przemyśleniami. Szczególnie opis spędzania wolnego czasu nad jeziorem przez rodziny z dziećmi, udawania, że się odpoczywa i zakazywania dzieciom wszystkiego: grania w piłkę, biegania, skakania, nawet chodzenia. Jakie to wokół mnie wszędzie obecne, ech.

Lubię czytać książki tego Huberta Dwojga Nazwisk. Samotność też mnie nie rozczarowała. Chociaż Bruno - główny bohater wydał mi się dziwniejszy niż zwykle. Znalazłam tu kilka bardzo ciekawych myśli, które całkiem pokrywają się z moimi przemyśleniami. Szczególnie opis spędzania wolnego czasu nad jeziorem przez rodziny z dziećmi, udawania, że się odpoczywa i zakazywania...

więcej Pokaż mimo to

avatar
684
208

Na półkach: , ,

Ile jesteśmy w stanie zrobić by nie być samotnym? Prawda, że całkiem sporo?
Główny bohater powieści "Samotność" zrobi wszystko by... być samotnym. Znienawidzi swojego brata, który okrzyknął się Żydem. Nienawidzi zwierząt, choć nigdy ich nie posiadał. Nienawidzi i unika swoich sąsiadów. Nie pracuje, by nie mieć kontaktu z ludźmi. Zakupy robi przez internet (zawiera lokowanie produktu), by nie spotykać ludzi. A kiedy już wyjdzie z domu to dostaje małpiego rozumu i kupuje w nadmiarze by jak najszybciej wrócić do domu...
Samotność to straszna sprawa. Autor pokazał ją w kpiący i przerażający sposób. Pokazał, że są ludzie którym ona nie przeszkadza i którzy dążą do niej za wszelką cenę. Pokazał człowieka, który by być w pełni szczęśliwym chce się wpędzić w śmiertelną chorobę. I by tego dokonać płaci ogromne pieniądze by grać z losem i kochać się bez zabezpieczeń z dziwką.
Czy taki człowiek ma jakiś cel w życiu poza śmiercią? Okazuje się, że tak. Lato, Chorwacja i "kolejarzu ty"...

Książka czytana w ramach akcji #czytambopolskie zorganizowanej przez www.poligon-domowy.blogspot.com

Ile jesteśmy w stanie zrobić by nie być samotnym? Prawda, że całkiem sporo?
Główny bohater powieści "Samotność" zrobi wszystko by... być samotnym. Znienawidzi swojego brata, który okrzyknął się Żydem. Nienawidzi zwierząt, choć nigdy ich nie posiadał. Nienawidzi i unika swoich sąsiadów. Nie pracuje, by nie mieć kontaktu z ludźmi. Zakupy robi przez internet (zawiera lokowanie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2262
1355

Na półkach: ,

Z twórczością Klimko-Dobrzanieckiego zetknęłam się chyba dwa lata temu i od razu wpadłam w zachwyt. To coś nowego na naszym polskim rynku. Mam kilka jego książek i zamierzam sięgać po następne. Tytułowa "samotność" głównego bohatera, Bruna, to samotność współczesnego człowieka. Zgadzam się z innymi recenzentami, że Bruno nie jest postacią, którą czytelnik lubi, ale właśnie w tym rzecz. Nie musimy go lubić, żeby i tak odnaleźć w nim cząstkę siebie. Bruno jest rentierem (nie musi pracować do końca życia), mizantropem, ksenofobem, nie czuje potrzeby rozmowy i kontaktu z nikim, chyba, poza wyjątkowymi sytuacjami. Okazuje się jednak, że natura ludzka lubi płatać figle. Niewiele trzeba, żeby poukładany świat przewrócił się do góry nogami...

Z twórczością Klimko-Dobrzanieckiego zetknęłam się chyba dwa lata temu i od razu wpadłam w zachwyt. To coś nowego na naszym polskim rynku. Mam kilka jego książek i zamierzam sięgać po następne. Tytułowa "samotność" głównego bohatera, Bruna, to samotność współczesnego człowieka. Zgadzam się z innymi recenzentami, że Bruno nie jest postacią, którą czytelnik lubi, ale właśnie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
49
48

Na półkach: ,

Przeczytana jednym tchem, głównie dlatego, że - wstyd przyznać - autor spisał moje myśli. Dużo gorzkiego śmiechu, ale wiele spostrzeżeń trafionych w punkt.
Minus za końcówkę wyjętą z konwencji i zbyt ckliwą.
Polecam - pozwala zorientnować się, że w każdym z nas jest część z socjopaty.

Przeczytana jednym tchem, głównie dlatego, że - wstyd przyznać - autor spisał moje myśli. Dużo gorzkiego śmiechu, ale wiele spostrzeżeń trafionych w punkt.
Minus za końcówkę wyjętą z konwencji i zbyt ckliwą.
Polecam - pozwala zorientnować się, że w każdym z nas jest część z socjopaty.

Pokaż mimo to

avatar
251
67

Na półkach: , ,

Nie zachwyca, zbyt płytko, powierzchownie, choć czasem i śmiesznie (kolejarzu ty). Na wakacje w sam raz.

Nie zachwyca, zbyt płytko, powierzchownie, choć czasem i śmiesznie (kolejarzu ty). Na wakacje w sam raz.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Hubert Klimko-Dobrzaniecki Samotność Zobacz więcej
Hubert Klimko-Dobrzaniecki Samotność Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd