
Göring i psychiatra. Tragiczny pojedynek umysłów

- Kategoria:
- historia
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Nazi and the Psychiatrist: Hermann Göring, Dr. Douglas M. Kelley, and a Fatal Meeting of Minds at the End of WWII
- Data wydania:
- 2015-05-21
- Data 1. wyd. pol.:
- 2015-05-21
- Liczba stron:
- 320
- Czas czytania
- 5 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788379612161
- Tłumacz:
- Jarosław Skowroński
- Ekranizacje:
- Norymberga (2025)
Wraz z Hermannem Göringiem do amerykańskiego centrum śledczego Mondorf-les-Bains w Luksemburgu trafiło tuzin ozdobionych monogramami waliz, zawierających mundury, jedwabną bieliznę, ranne pantofle, termofor, cztery pary okularów oraz całe mnóstwo zegarków, spinek do krawatów i mankietów, cennych papierośnic, pierścieni z brylantami i rubinami i odznaczeń. To właśnie tam były marszałek Rzeszy po raz pierwszy zetknął się z Douglasem M. Kelleyem, wojskowym psychiatrą, który zamierzał wyjaśnić, jakie cechy osobowości nazistowskich przywódców uczyniły z nich zbrodniarzy. Po wielu rozmowach z Göringiem, Rudolfem Hessem, Hansem Frankiem i innymi nazistami, którzy mieli wkrótce zasiąść na ławie oskarżonych w Norymberdze, Kelly doszedł do wniosku, który zaszokował nawet jego samego. Naziści nie byli potworami. Za ich zbrodnie nie były również odpowiedzialne żadne specyficzne cechy, które można byłoby odnaleźć tylko u Niemców. Naziści byli podobni do nas i wyłącznie sprzyjające okoliczności, które pozwoliły im dojść do władzy, sprawiły, że mogli wcielać w życie najśmielsze i najbardziej potworne wytwory własnej wyobraźni.
15 października 1946 r. Hermann Göring popełnił samobójstwo, zażywając cyjanek potasu. W Nowy Rok 1958 r. doktor Doulgas M. Kelly uczynił dokładnie to samo.
W książce „Göring i psychiatra” Jack El-Hai mierzy się tajemnicą tej niezwykłej historii. Snując szczegółową relację, dotyczącą więzi, jaka zrodziła się między byłym marszałkiem Rzeszy i dr. Kelly, powraca do fundamentalnych pytań o winę i odpowiedzialność, zadawanych przez amerykańskiego psychiatrę.
Kup Göring i psychiatra. Tragiczny pojedynek umysłów w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Göring i psychiatra. Tragiczny pojedynek umysłów
Przyznaję, że ta książka mnie rozczarowała. Sięgając po „Norymberga. Naziści oczami psychiatry”, liczyłem na rzetelny, możliwie uporządkowany i ciekawy zapis pracy Douglasa M. Kelleya z niemieckimi zbrodniarzami wojennymi, ze szczególnym uwzględnieniem Hermanna Göringa. Tymczasem otrzymałem publikację, która tylko częściowo spełnia te oczekiwania. Narracja jest wyraźnie podzielona na dwa segmenty: pierwszy obejmuje okres, gdy Kelley trafia do Norymbergi i prowadzi badania psychiatryczne oskarżonych, drugi skupia się na jego życiu po zakończeniu procesu. Paradoksalnie to właśnie ta „po-procesowa” część najmocniej zapada w pamięć — przede wszystkim jako obraz osobistego dramatu autora. Kelley miał swój moment zawodowej „wielkości”, jednak później coraz wyraźniej gubił się zarówno w pracy, jak i w codzienności. Wątki rodzinne są tu szczególnie gorzkie: relacje z dziećmi pozostawiają wiele do życzenia, a ambicje wobec syna przybierają miejscami formę niepokojącego testowania metod psychologicznych na własnym najstarszym dziecku. Problem polega na tym, że opowieść o samej Norymberdze — czyli o tym, po co wielu czytelników sięga po tę książkę — wypada zaskakująco fragmentarycznie. Z przeprowadzonych ocen nie wyłania się też rewolucyjna diagnoza: naziści nie zostają opisani jako „potwory” w sensie klinicznym, lecz raczej jako jednostki zadufane w sobie, często inteligentne, pozbawione jednak etycznych hamulców i moralnej odpowiedzialności. Interesujący jest również wątek konfliktu Kelleya z drugim psychiatrą, ale i tu autor nie zawsze wypada przekonująco — momentami trudno uznać jego postawę za profesjonalną i wolną od osobistych uprzedzeń. Największą słabością książki jest dla mnie forma. Reportaż sprawia wrażenie chaotycznego: sytuacje są przedstawiane wyrywkowo, bez wyraźnej osi porządkującej, a poszczególne informacje nie zawsze łączą się w spójną, logicznie poprowadzoną całość. W efekcie publikacja przypomina raczej zbiór luźno powiązanych wątków niż pogłębioną, konsekwentnie zbudowaną opowieść o psychiatrii w cieniu procesu norymberskiego. To nie jest książka pozbawiona wartości — ma kilka mocnych tematów, zwłaszcza tam, gdzie pokazuje kruchość człowieka po zetknięciu z ekstremum historii. Jeśli jednak ktoś oczekuje przede wszystkim precyzyjnego, uporządkowanego zapisu pracy z nazistowskimi oskarżonymi, może — tak jak ja — poczuć niedosyt. Czytajcie! 📚 Wpadasz na Bookstagrama? Jeśli lubisz książki i scrollowanie Insta w poszukiwaniu czytelniczych perełek – to zapraszam @mikroczytelnia :)
Oceny książki Göring i psychiatra. Tragiczny pojedynek umysłów
Poznaj innych czytelników
1432 użytkowników ma tytuł Göring i psychiatra. Tragiczny pojedynek umysłów na półkach głównych- Chcę przeczytać 982
- Przeczytane 428
- Teraz czytam 22
- Posiadam 105
- 2026 25
- Historia 20
- Chcę w prezencie 16
- Reportaż 15
- 2025 13
- E-book 9

























































OPINIE i DYSKUSJE o książce Göring i psychiatra. Tragiczny pojedynek umysłów
Od czego zacząć.. Może od tego, że pewnie tak jak ja sporo osób zasugeruje się i będzie szukało w tej książce szczegółowego opisu procesu w Norymnergii. Otóż nie, moi drodzy to zupełnie inna historia. Jest niezbyt obszerny opis kilku dni z procesu, jednak główna część książki poświęcona jest życiu Psychiatry zajmującego się osadzonymi Nazistami. Jego problemy, życiowe wymagania jakie sobie stawiał i historii jego rodziny. Znajdziemy też próbę zrozumienia nazistowskich celów, myśli...
Od czego zacząć.. Może od tego, że pewnie tak jak ja sporo osób zasugeruje się i będzie szukało w tej książce szczegółowego opisu procesu w Norymnergii. Otóż nie, moi drodzy to zupełnie inna historia. Jest niezbyt obszerny opis kilku dni z procesu, jednak główna część książki poświęcona jest życiu Psychiatry zajmującego się osadzonymi Nazistami. Jego problemy, życiowe...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka „Norymberga. Naziści oczami psychiatry” autorstwa Jacka El-Hai to pozycja z mocno zaburzonymi proporcjami – z 320 stron tekstu jedynie około 190 realnie skupia się na procesach norymberskich. Pozostała część to nużąca historia życia Douglasa Kelleya, który jako postać jest zupełnie nieciekawy. Autor momentami zbyt mocno odpływa w stronę dramatu obyczajowego, co tylko potęguje znużenie biograficzną częścią publikacji.
Sama część reportażowa, oparta na pracy Kelleya w norymberskich celach, to jednak kawał niezłej historii. Autor szczegółowo pokazuje kulisy procesów oraz prywatne oblicza zbrodniarzy, przybliżając m.in. pionierskie zastosowanie testów Rorschacha. Sylwetki nazistów są nakreślone sprawnie i merytorycznie. To rzetelne spojrzenie na mroczną historię zostało niestety niepotrzebnie rozwleczone wątkami osobistymi psychiatry.
Książka „Norymberga. Naziści oczami psychiatry” autorstwa Jacka El-Hai to pozycja z mocno zaburzonymi proporcjami – z 320 stron tekstu jedynie około 190 realnie skupia się na procesach norymberskich. Pozostała część to nużąca historia życia Douglasa Kelleya, który jako postać jest zupełnie nieciekawy. Autor momentami zbyt mocno odpływa w stronę dramatu obyczajowego, co...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Gdy długo spoglądasz w otchłań, również otchłań spogląda w ciebie”; myślę, że ten cytat z Nietzschego dość dobrze może podsumować wnioski z książki „Norymberga. Naziści oczami psychiatry” Jacka El-Hai.
Jest to opowieść o psychiatrze Douglasie M. Kelley’u, który był jednym z lekarzy towarzyszących liderom nazistowskich Niemiec przed i w trakcie procesów w Norymberdze. Młody i ambitny lekarz rozmawiając a nawet zaprzyjaźniając się z niektórymi ze skazańców np. Hermanem Goringiem, poszukiwał w ich umysłach czegoś wspólnego, co sprawiło, że byli zdolni do popełniania tak wielkich zbrodni. Szaleństwo, dewiacje, defekty mózgu, „gez nazizmu”? Co kryło się za tak sprawnie zarządzaną machiną zbrodni i okrucieństwa, jakim była III Rzesza?
A może, nic z tych rzeczy? Może cechy, które sprawiają, że zaczynamy być administratorami zbrodni są powszechne i wystarczy tylko stworzyć odpowiednie warunki, aby zwykli ludzie byli tacy jak Goring, Hess czy Hans Frank? Wnioski, do jakich doszedł Kelley, przeraziły go tak bardzo, że w późniejszej fazie życia i pracy zawodowej próbował przekonać do nich jak najwięcej ludzi a w końcu sam pogrążył się w kryzysie i chorobie.
Książka jest z jednej strony niezłym reportażem historycznym, który pokazuje szczegóły procesów nazistów oraz ich sylwetki i życie osobiste, z drugiej strony to historia o stanie psychiatrii w latach 30-50 XX wieku i jej rozwoju oraz historia konkretnego człowieka z dość smutnym finałem.
Dla każdego kogo interesuje tematyka wojny, ale też „banalności zła” i jego różnych twarzy, jest to pozycja warta przeczytania.
„Gdy długo spoglądasz w otchłań, również otchłań spogląda w ciebie”; myślę, że ten cytat z Nietzschego dość dobrze może podsumować wnioski z książki „Norymberga. Naziści oczami psychiatry” Jacka El-Hai.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to opowieść o psychiatrze Douglasie M. Kelley’u, który był jednym z lekarzy towarzyszących liderom nazistowskich Niemiec przed i w trakcie procesów w Norymberdze....
Problem z tą książka jest taki, że materiału o nazistach wystarczyło może na 1/3. Reszta to historia życia psychiatry Kelleya, który był zupełnie nieciekawą, szemraną postacią.
Problem z tą książka jest taki, że materiału o nazistach wystarczyło może na 1/3. Reszta to historia życia psychiatry Kelleya, który był zupełnie nieciekawą, szemraną postacią.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toProza z gatunku non-fiction, i zgodnie z jego konwencją w pełni faktograficzna.
Gdyby nie thriller historyczno – psychologiczny Jamesa Vanderbilta Norymberga, zainteresowanie książką byłoby nikłe z czystej niewiedzy, że jest taka dostępna na rynku literackim.
Wszak temat - Norymberga silnie skojarzony z procesem i werdyktami wobec autorów cezury wojennej, jest na wskroś przeanalizowany i dalej odgrzebywany przez dekady.
Jak zawsze w takim kontekście konfrontacji: literatura i film jako jej adaptacja, narzuca się dylemat co lepsze i nioślejsze.
Film bez mistrzowskiej kreacji Russela Crowe’a w roli Goeringa, bez scenografii starannie wizualizującej anturaż i tło procesu Norymberskiego, bez potrzeby czasu kiedy narasta psychoza kolejnej wojny, nie miałby atutu. Scenariusz po trawestacji książkowej ( tylko nie w sensie satyry ),skupia się na ukazaniu ostatniego epizodu życia elity nazistowskiej postawionej w stan oskarżenia, szczególnie Hermanna Goeringa osoby drugiej po Hitlerze w hierarchii elity nazistowskiej, i w aspekcie relacji nawiązanej miedzy nim a diagnozującym w psychiatrą Douglasem Kelleyem.
I wydawałoby się, że film jest wystarczającym lustrzanym odbiciem treści zawartej w książce, i przeczytanie jej jakby nie miało sensu, bo cóż innego ona pokaże.
Rozumowanie takie okazuje się mylne, zwodne i iluzoryczne. Bo książka de facto nie jest wyłącznie tylko o Goeringu ale przede wszystkim o Douglasie Kelleyem. To historia o najlepszym interpretatorze testu plam Rorschacha, kryminologiem, telewizyjnym showmanie, wykładowcy alchemickim, lekarzu-psychiatrze z tytułem doktora, wprowadzającym innowacje diagnozowania w tej zawikłanej dziedzinie ( test semantyki Korzybskiego ),i jego niezwykłej osobowości.
Osobowości, która od młodości była rzutka, zaradna, z cechami przewodniczenia i dominacji.. Cechy jakby wyssane z mlekiem matki, której ojciec z rodu McGlashanów, zasłynął ekscentrycznym życiem i kolekcją muzealną artefaktów z pionierskiej wyprawy Donnera, epizodu jakże legendarnego w kontekście okresu złotej gorączki.
I po dziadku przejął syndrom pedanterii i dążenia do mistrzostwa we wszystkim czego się dotknął, syndrom pracoholizmu i emanacji niespożytej energii. Opanował za młodu do perfekcji iluzjonistykę, magię, arkana hipnozy, które potem wykorzystywał do terapii zajęciowej.
I autor Jack El Hai w sposób bardzo przewrotny i domyślny stawia pytanie: w czym tkwi sedno, analogia i determinacja dwóch osobowości, które zetknęły się w pewnych etapach swojego życia, i które zakończyły je w identyczny sposób, samobójstwem przez aplikację cyjanku.
I w tym aspekcie nasuwa się szyderstwu losu, tajemniczy śmiech i ironia fatum na życiem ludzkim. Czy to przypadek, czy jakaś niewytłumaczalna ezoteryka lub metafizyka, czy pewna forma transcendencji, działająca poza racjonalnym umysłem, sprzęża ze sobą dwoje ludzi i działa jak toksyna.
Aczkolwiek bez jawnej konkluzji ale z pewną supozycją i domniemaniem, autor podpowiada odpowiedź.
Kelley młody psychiatra, po świeżym mariażu jako jeden z wielu oddelegowany jest na wojnę , aby pomagać żołnierzom w traumach psychicznych, w tkzw. neurozach wojennych, aby ponownie mogli wrócić na linię frontu. Taktyka nieznana, jakby nowo procedowana.
Po wojnie znawca innowatorskich technik diagnozowania w psychiatrii, zostaje przydzielony do asysty medycznej w więzieniu norymberskim dla dwóch celów : wykrycia jeżeli taki istnieje, symptomatu psychiki ludzkiej, która doprowadziła do wojny, ludobójstw i eksterminacji, i zbadanie poczytalności i stan umysłowy nazistów, przed wokandą sądową, jako warunek konieczny w procesie oskarżenia.
Pokojowy świat, zszokowany traumą i bezprecedensem wojny o takiej skali bezwzględności, szukał genezy socjologicznej zaistniałego historycznego wydarzenia, aby prewencyjnie zapobiec powtórzeniu. Było przekonanie, ze tylko osobowość psychopatyczna, obdarzona pewnym zespołem dewiacyjnych cech nienazwanych, nieodkrytych była skłonna do takich decyzji, zachowania i realizacji. I była potrzeba identyfikacji takiego zespołu cech, identyfikacji zbiorowego zaburzenia.
Kelley bada kolejno nazistów : Hermanna Goeringa, Rudolfa Hessa, Joachima Ribbentropa, Franza Franka, Alfreda Rosenberga, Wilhelm Keitela…i innych mniej znanych publice.
Używał testu Rorschacha i hipnozy z podaniem medykamentu. Test Rorschacha polegał na pokazywania 10-ciu plam atramentowych i słuchanie opisów badanego, co na nich widzi.
Opisy prawidłowo zinterpretowane przez diagnostę, pokazywały projekcją cech osobowościowych badanego, jego umysł, postawę i emocje.
Badany używa do opisu, wyobraźni, asocjacji i profilu osobowościowego. Bada się zakres ambivji, stopień dążenie do sukcesu, żądzę dominacji…
Potem posługiwał się testem TAT, apercepcji tematycznej, polegającej na interpretacji podsyłanych historyjek rysunkowych z zrachowaniami ludzkimi. Badana osoba opisuje zwykle swoje utożsamianie się z bohaterami historyjki obrazkowej.
Spośród wielu badanych (22 ),to z Goeringiem zawiązuje się pewna forma zażyłości. Jakby jakaś nieuchwytna żadnym zmysłem chemia, stan porównywalny z interpretacją feromonowi więzi mężczyzny i kobiety. Goering oczarowany taktem, grzecznością i inteligencją lekarza- diagnosty, nie mniej inaczej Kelleye odkrywa podobne cechy u badanego. I mimo że każdy każdym instynktownie zaczyna manipulować, powstaje obustronne zaufanie i szczerość.
Do tego stopnia że Kelly potrafi wpłynąć na Goeringa, aby ten zerwał z lekomanią parakodeiny i spadł z wagi. Staje się dyskretnym listonoszem prywatnej korespondencji do zony Emmy i córki Goeringa. Georing w towarzystwie Kelleyego czuje się sobą, ekscytuje się jego wizytami w celi. Tym bardziej, że więźniowie łaknęli z nudy więziennej towarzystwa, a samotność prowokowała do zwierzeń.
Georing okazuje się być dowcipny, charyzmatyczny z manierami, megalomański i z brakiem poczucia moralności wobec innych, wykluczając krąg rodzinny. Potrzebował zainteresowania swoja osobą i inteligentnego rozmówcy.
Kelley podchodził do więźniów jako do obiektów badawczych, a norymberskie więzienie traktował jako wymarzone laboratorium dla psychiatry. Był sumienny i dokładny. Miał tłumaczy: Johna Doliboisa potem Howarda Triesta.
Konkluzje Kellyego szokują cały establishment więzienia i świat. W nazistach Kellley nie znajduje skłonności psychopatycznych, wręcz sugeruje że podobne osobowości są na porządku dziennym i pełno ich pośród biznesmanów, artystów, polityków, gangsterów, ludzi sukcesu.
Typy nazistów: przebiegli, elokwentni, sprytni politycy i cwaniacy, przesadni patrioci, ludzie ze słabą etyką i inna interpretacją zasad moralnych … to ludzie jakich dużo wokół nas. Nie byli „potworami, machinami zła, bez duszy i uczuć”.
Byli „wytworami środowiska które sami stworzyli”
Co więcej wszyscy potrafili odróżnić dobro od zła. Nie było dowodów na istnienie wspólnego symptomatu dla nazistów, które doprowadziło do takich czynów. Mogła być w każdej indywidualności neuroza, frustracja, i powodować ich bezwzględność, ale wszystko było w sferze prawidłowego normatywu ( normalności ).
I sam Goering był typowym przykładem jednostki inteligentnej, wyrafinowanej i narcystycznej, elokwentnej i apodyktycznej, bystrej, z ambicjami, z marzeniami o wyższym statusie i karierze, z fantazją do podboju świata, z żądza posiadania i władzy. Był pracoholikiem i swoje cele realizował makiawelicznie jak wielu, którzy osiągają sukces życiowy.
Zapis do partii nazistowskiej był przypadkiem i instynktem jako weterana I-szej wojny, że w tej partii na fali koniunktury może realizować ambicje. Kodeks moralny na ścieżce kariery nie brano w tych napiętych i poplątanych czasach pod uwagę, liczył się cel i sukces. I stworzono znakomite narzędzia i całe instrumentarium do sukcesu politycznego : rasizm ( antysemityzm) dla werbunku akolitów i dla zbijania kapitału politycznego, propaganda i marketing, czystki, bojówki i zloty (norymberskie ).
A w tym wszystkim był podatny społeczny grunt. Społeczeństwo niemieckie było mentalnie zafiksowane od zarania ( przed I-szą wojna światową) autosugestią wybranego przez Opatrzność narodu z posługą do kreacji lepszej egzystencji. Co więcej z elementami swoistej kultury niemieckiej, w której było miejsce na barbarzyństwo, wizje ludowych herosów i uprzedzenia. U schyłku XIX wieku panowało w Niemcach zuchwałe przeświadczenie o konieczności hegemonii i panowania nad innymi narodami. Naród niemiecki myślał prymitywnymi emocjami, sugestiami ( wdg Kelleyego talamicznie-korowo) a nie racjonalizmem.
Demagogie i dogmaty nazistowskie rzucane z trybun, sprowokowały naiwny kult jednostki przywódczej.
Nacjonalizm-nazizm jedynie dostosował się do zakorzenionych wymogów danego modelu narodowego, do tego wszystkiego (w aspekcie kultury: dziedzictwo, tradycje, poglądy…) co tkwiło w narodzie.
Goering kochał żonę i córkę, martwił się o nich, kochał zwierzęta (wprowadził zakaz wiwisekcji w więzieniu uczęszczał do kaplicy i śpiewał hymny, wobec więźniów był ostoją, wsparciem duchowym z racji jego przywileju-obowiązku i pozycji przywódczej. Kelley nie mógł zrozumieć, że Goering inteligentny i kulturalny, pozbawiony był empatii do innych.
I autor stawia pytanie: dlaczego Goering popełnił samobójstwo, dlaczego egzekucja przez powieszenie była dla niego hańbą i dyskredytacją?. Mentalnie nie mógł inaczej jak elita nazistowska: Hitler, Himmler, Goebbels, ( nawet Hess po odbyciu kary w wieku 93 lat ),którzy zażyli cyjanek. Samobójstwo było sprawą honoru, obroną godności narodowej, kreowanie się na męczennika i bohatera narodu, zapisem na kartach historii, jako ten który do końca był wierny ideologii służącej własnej nacji. Nie mógł splamić wizerunku, był zbyt ambitny.
Kelley przed werdyktem norymberskim wrócił do kraju do Chattanoogi. Zabrawszy z sobą całe dossier dokumentów, zapisy, i nawet kopie notatek jego konkurenta psychiatry Gilberta ( który orzekał inną diagnozę syndromu nazistowskiego ) chciał wszystko zrelatywizować i przełożyć na kwintesencję w postaci edycji książki.
Po publikacji marzył o karierze akademickiej, którą nie łatwo było osiągnąć.
Zaczął praktykę w ośrodku neuropsychiatrii oferując różne terapii i eksperymenty z kuracją antyalkoholową.
Potem kryminologia, uniwersytecie wykłady z tej dziedziny przyniosły mu rangę niekwestionowanego autorytetu. Jeżeli autorytet to występy w telewizji w programach z tematu przestępczości.
W końcu próbując wszystkiego znalazł się w pułapce nadmiaru obowiązków: wykłady, konsultacje dla policji, występy telewizyjne, pisanie artykułów o psychiatrii, terapie, praktyka psychiatryczna, a obok powinność ojca nadgorliwego wobec syna i powinność męża.
Popadał w frustracje i histeryczne zachowania ( strzał z pistoletu obok stóp żony ). Osobowość pracoholiczna, dokładna i ambitna, ciągle wymagająca wobec siebie perfekcyjności i dążąca do więcej z niedosytu, zaszczepionego przez matkę. Jej domeną był zdobywanie wiedzy i sukcesy.
Osobowość na miarę osobowości Goeringa, realizująca się w innym środowisku społecznym i innej kulturze. Tak jak Goering lubił zadziwiać i być na piedestale.
Zapewne wkradła się depresja niezdiagnozowana, wyszła na jaw niestabilna psychika i ten jątrzący dylemat podjęcia leczenia. Autorytet psychiatrii, renoma w wieku 45 -ciu lat miałaby się leczyć psychiatrycznie, przecież mógłby samowolnie korzystać ze swojej wiedzy. Podjęcie jawnego leczenia, podważyłoby jego autorytet i kompetencje.
Gdzieś wysupłała się myśl o zachowaniu wizerunku, nietkniętej reputacji, jakie latami siermiężnie wykreował. Eksplikacja samobójstwa oparła się o argument: syndromu przeciążenia pracą, aczkolwiek wydaje się to tylko pójściem na łatwiznę.
Nikt nie pozna jego procesu myślowego przed samobójstwem. Czy był to akt desperacji czy wcześniejsze rojenia o impasie i obsesji jedynego wyjścia z z sytuacji z zaplotłą depresją.
Co więcej w stylu goeringowskim ( nazistowskim ) przez aplikację cyjanku.
Aby tym stygmatem podpisać się po raz ostatni pod swoją racją.
Proza z gatunku non-fiction, i zgodnie z jego konwencją w pełni faktograficzna.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdyby nie thriller historyczno – psychologiczny Jamesa Vanderbilta Norymberga, zainteresowanie książką byłoby nikłe z czystej niewiedzy, że jest taka dostępna na rynku literackim.
Wszak temat - Norymberga silnie skojarzony z procesem i werdyktami wobec autorów cezury wojennej, jest na wskroś...
Mimo upływu lat temat przywódców nazistowskich Niemiec nadal budzi zainteresowanie i emocje. Kim byli ludzie, którzy wspierali ten system? Czy robili to z wyrachowania, czy z fanatyzmu?
Sam proces norymberski był bezprecedensowy. Po raz pierwszy w historii zdecydowano się postawić prawo ponad zemstą. Zbrodniarze zostali osądzeni i skazani. Miało to ogromny wpływ na rozwój prawa międzynarodowego.
Proces norymberski miał także ogromne znaczenie psychologiczne, nie tylko prawne. Specjaliści zadawali sobie pytanie, czy można zdefiniować gen zła. Czy da się ustalić podobieństwa pomiędzy zbrodniarzami, aby uniknąć powtórki w przyszłości.
„Norymberga” to reportaż historyczny. Autor skupia się jednak nie tylko na postaciach zbrodniarzy, ale przede wszystkim na psychologu Douglasie M. Kelley'u. To opowieść o wzajemnym wpływie, jaki wywarły na siebie dwie narcystyczne osobowości: psycholog i główny oskarżony Hermann Göring.
Jackowi El-Hai udało się pokazać znany temat z innej strony. Nie znałam wcześniej historii Kelley'a. Jego życiorys jest materiałem na osobną książkę. Zetknięcie z nazistowskimi dygnitarzami było tylko jednym z jego elementów, jednak miało na niego ogromny wpływ. Chyba większy, niż sam chciałby to przyznać.
Najbardziej poruszające jest uświadomienie sobie, jak cienka bywa granica między „normalnością” a zdolnością do wielkiego zła.
To bardzo udana książka. Myślę, że jeszcze do niej wrócę.
Mimo upływu lat temat przywódców nazistowskich Niemiec nadal budzi zainteresowanie i emocje. Kim byli ludzie, którzy wspierali ten system? Czy robili to z wyrachowania, czy z fanatyzmu?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSam proces norymberski był bezprecedensowy. Po raz pierwszy w historii zdecydowano się postawić prawo ponad zemstą. Zbrodniarze zostali osądzeni i skazani. Miało to ogromny wpływ na rozwój...
36/2026
Kolejne wydanie tej książki, tym razem ze zmienionym tytułem – tak, aby marketingowo skorelować je z premierą filmu „Norymberga” z Russellem Crowe w roli Göringa.
Publikacja składa się z dwóch zasadniczych części, z których każda to materiał na osobną książkę. Z jakiegoś powodu Autor postanowił połączyć dwa pola tematyczne, co niestety nie wyszło temu wydawnictwu na dobre.
Pierwsza część poświęcona jest genezie, przebiegowi i orzecznictwu w Procesie Norymberskim, ze szczególnym uwzględnieniem pracy jaką wykonał Douglas Kelley – amerykański psychiatra – analizując profile psychologiczne osadzonych zbrodniarzy. I jest to ta fascynująca część książki, bogata merytorycznie, o wielkiej wartości poznawczej.
Drugą składową stanowi próba nakreślenia biografii Kelleya, kontrowersyjnego specjalisty i skomplikowanego człowieka. Gdyby „życie i twórczość” psychiatry opracować w oddzielnej, osobnej książce – być może byłaby ona ciekawsza niż takie nieco wymuszone „doklejenie” jej do historycznego reportażu poświęconego słynnemu procesowi.
W takim wydaniu jak omawiane – ta druga część nieco nudzi i nuży, jest zdecydowanie mniej ciekawsza od pierwszej, a sama postać Kelleya wzbudza w czytelniku niechęć, gdy okazuje się, że „szewc bez butów chodził” i sam psychiatra był człowiekiem z poważnymi zaburzeniami, z którymi finalnie przegrał sromotnie.
Mimo wszystko polecam lekturę każdemu, kto interesuje się historią tamtego okresu i niejednokrotnie zadawał sobie pytanie: jakimi ludźmi byli ci, którzy rozpętali tę Apokalipsę i byli odpowiedzialni za śmierć milionów istnień?
36/2026
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejne wydanie tej książki, tym razem ze zmienionym tytułem – tak, aby marketingowo skorelować je z premierą filmu „Norymberga” z Russellem Crowe w roli Göringa.
Publikacja składa się z dwóch zasadniczych części, z których każda to materiał na osobną książkę. Z jakiegoś powodu Autor postanowił połączyć dwa pola tematyczne, co niestety nie wyszło temu wydawnictwu...
jest dobrze
jest dobrze
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo właśnie tego się spodziewałam. Dobrze się czyta, pogranicze psychologii i historii.
No właśnie tego się spodziewałam. Dobrze się czyta, pogranicze psychologii i historii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdyby cała książka konczyla się tuż po procesie norymberskim byłaby zapewne 8-ka. Ale ponieważ drugą połowę książki wyrzucilem do wirtualnego kosza wyszło mizerne 4...
tak to się kończy, gdy próbuje się pojechać po bandzie na "gorącym" temacie...
Jak będę chciał poczytać o chorobliwie ambitnych psychiatrach sięgnę po "Lot nad kukułczym gniazdem"...
Gdyby cała książka konczyla się tuż po procesie norymberskim byłaby zapewne 8-ka. Ale ponieważ drugą połowę książki wyrzucilem do wirtualnego kosza wyszło mizerne 4...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo totak to się kończy, gdy próbuje się pojechać po bandzie na "gorącym" temacie...
Jak będę chciał poczytać o chorobliwie ambitnych psychiatrach sięgnę po "Lot nad kukułczym gniazdem"...