rozwińzwiń

Zimne. Polki, które nazwano zbrodniarkami

Okładka książki Zimne. Polki, które nazwano zbrodniarkami autora Marek Łuszczyna, 9788377056684
Okładka książki Zimne. Polki, które nazwano zbrodniarkami
Marek Łuszczyna Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN reportaż
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Data wydania:
2014-09-08
Data 1. wyd. pol.:
2014-09-08
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377056684
Średnia ocen

6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zimne. Polki, które nazwano zbrodniarkami w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Zimne. Polki, które nazwano zbrodniarkami



książek na półce przeczytane 1917 napisanych opinii 1376

Oceny książki Zimne. Polki, które nazwano zbrodniarkami

Średnia ocen
6,3 / 10
227 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Zimne. Polki, które nazwano zbrodniarkami

avatar
760
377

Na półkach: , , ,

Nie czytałam opisu i może to był błąd. Spodziewałam się czegoś innego. Tytuł może i chwytliwy, ale kompletnie nie oddający zawartości.

Słuchało się całkiem spoko, tylko momentami autor wprowadzał za dużo chaosu, przez co wybijałam się z rytmu.

Nie do końca rozumiem dlaczego w tym zbiorze znalazła się siostra Marchwickiego, ale może coś mi umyka. Bywa.

Nie czytałam opisu i może to był błąd. Spodziewałam się czegoś innego. Tytuł może i chwytliwy, ale kompletnie nie oddający zawartości.

Słuchało się całkiem spoko, tylko momentami autor wprowadzał za dużo chaosu, przez co wybijałam się z rytmu.

Nie do końca rozumiem dlaczego w tym zbiorze znalazła się siostra Marchwickiego, ale może coś mi umyka. Bywa.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1081
829

Na półkach: ,

40/2025 (audiobook 30/2025)
Zacznę od kwestii obiektywnie bezdyskusyjnej: umieszczenie na okładce książki wątpliwej urody niewątpliwie zdegenerowanej niesławnej „Krwawej Luny” - to ze strony Wydawnictwa Word Audio Publishing International pewna manipulacja, sugerująca potencjalnemu czytelnikowi, że treść publikacji osadzona jest w pewnym konkretnym, historycznym kontekście.
Nie ukrywam, sięgnąłem po tę pozycję, chcąc przypomnieć sobie o takich haniebnych postaciach polskiej historii, jak wspomniana Julia Brystygier czy Helena Wolińska.
Inną manipulacją jest sam tytuł: „Kobiety, które nazwano zbrodniarkami”. Zapis taki implikuje w punkcie wyjścia założenie, że będą to opowieści o kobietach, które jedynie obwołano zbrodniarkami, osądzono je niesprawiedliwie, wręcz skrzywdzono.
No nie – pewne opisane tu przypadki dotyczą kobiet, które zbrodniarkami były absolutnie ponad wszelką wątpliwość.

Stety/niestety, szybko okazało się, że Autor miał inny zamiar niż ukazanie plejady gwiazd epoki polskiego stalinizmu.
I nie jest to zarzut, bo książka podejmuje inny ciekawy temat, ujmuje go w ciekawy sposób. Bo przecież jak wszystko, co nie jest w życiu czarno-białe, tak i zbrodniarka zbrodniarce nierówna.
„Zimne” to pięć historii. Historii kobiet, które przekroczyły pewne granice.
Ale uczyniły to z różnych powodów, w różnych, nieporównywalnych sytuacjach.
I ta różnorodność jest właśnie w tej książce najważniejsza, była też ona intencją Autora, który dokonywał wyboru postaci wartych opisania.

Najbardziej wstrząsająca była dla mnie opowieść o weterance Powstania Warszawskiego, która przeżyła Rzeź Woli, a po latach, nieświadoma z kim ma do czynienia, wyszła za mąż za… niemieckiego zbrodniarza, który uczestniczył w pacyfikacji szpitala św. Łazarza – ta historia to gotowy scenariusz filmowy do oscarowego filmu!

„Zimne” Marka Łuszczyny to książka, która przypomina, jak cienkie są granice dzielące tzw. normalnego człowieka od zbrodni. Warto od czasu do czasu uświadamiać sobie, że w sporej mierze jesteśmy kowalami swojego losu. I że – prawdę mówiąc – każdy z nas mógłby stać się jednym z bohaterów takiego reportażu.

Lektor: Wojciech Chorąży

40/2025 (audiobook 30/2025)
Zacznę od kwestii obiektywnie bezdyskusyjnej: umieszczenie na okładce książki wątpliwej urody niewątpliwie zdegenerowanej niesławnej „Krwawej Luny” - to ze strony Wydawnictwa Word Audio Publishing International pewna manipulacja, sugerująca potencjalnemu czytelnikowi, że treść publikacji osadzona jest w pewnym konkretnym, historycznym kontekście....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
581
268

Na półkach: ,

Ponownie wydany zbiór reportaży opowiadający historie polskich kobiet, które dopuściły się morderstw, pomagały w nich i z nich korzystały. Przeczytamy tutaj o młodziutkiej morderczyni matki, o siostrze Wampira z Zagłębia, o współtwórczyni aparatu bezpieczeństwa PRL czy o powstance, która z niewiedzy żyła w Argentynie z niemieckim zbrodniarzem wojennym. Bestialstwo, brak zahamowań i emocji wychodzi z każdej kartki. Okrucieństwo tych kobiet nie zawsze jednak jest jednoznaczne, bo niektóre z nich najpierw były ofiarami a dopiero później katami.
Część tych historii znam z lektury innych książek, więc mogę stwierdzić, że zbiór ten jest trochę nierówny, nie ma w nim odkrywczej wiedzy ale dla kogoś nieobeznanego z tematem jest to dobra pozycja na początek.

Ponownie wydany zbiór reportaży opowiadający historie polskich kobiet, które dopuściły się morderstw, pomagały w nich i z nich korzystały. Przeczytamy tutaj o młodziutkiej morderczyni matki, o siostrze Wampira z Zagłębia, o współtwórczyni aparatu bezpieczeństwa PRL czy o powstance, która z niewiedzy żyła w Argentynie z niemieckim zbrodniarzem wojennym. Bestialstwo, brak...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

575 użytkowników ma tytuł Zimne. Polki, które nazwano zbrodniarkami na półkach głównych
  • 289
  • 281
  • 5
88 użytkowników ma tytuł Zimne. Polki, które nazwano zbrodniarkami na półkach dodatkowych
  • 49
  • 9
  • 8
  • 7
  • 5
  • 5
  • 5

Tagi i tematy do książki Zimne. Polki, które nazwano zbrodniarkami

Inne książki autora

Marek Łuszczyna
Marek Łuszczyna
Reporter, pisarz; finalista Nagrody Newsweeka im. Teresy Torańskiej i Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego za Reportaż Literacki. Autor bestsellerowych książek: Igły. Polskie agentki, które zmieniły historię, Zimne. Kobiety, które nazwano zbrodniarkami oraz Mała zbrodnia. Polskie obozy koncentracyjne.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Epoka hipokryzji: seks i erotyka w przedwojennej Polsce Kamil Janicki
Epoka hipokryzji: seks i erotyka w przedwojennej Polsce
Kamil Janicki
Epoka hipokryzji: seks i erotyka w przedwojennej Polsce Autor: Kamil Janicki Moja ocena: ★★★★★★★☆☆☆ (7/10) „Epoka hipokryzji” to kolejna popularnonaukowa publikacja Kamila Janickiego, w której autor bierze na warsztat temat rzadko omawiany w sposób rzeczowy i pozbawiony sensacyjności — seksualność i obyczajowość w Polsce przedwojennej. Książka pokazuje wyraźny rozdźwięk między oficjalną moralnością II Rzeczypospolitej a rzeczywistymi praktykami i postawami społecznymi, co autor konsekwentnie i dość sugestywnie dokumentuje. Jak w przypadku innych książek Janickiego, publikacja napisana jest przystępnym, prostym i bardzo komunikatywnym językiem. Autor sprawnie łączy narrację z konkretnymi danymi, przykładami źródłowymi i statystykami, dzięki czemu lektura nie traci wiarygodności historycznej, a jednocześnie pozostaje atrakcyjna dla szerokiego grona czytelników. Temat przedstawiony jest jasno, bez niepotrzebnego moralizowania, ale też bez taniej prowokacji. Mimo licznych zalet książka sprawia momentami wrażenie nieco zbyt rozciągniętej — część wątków mogłaby zostać skrócona lub skondensowana bez szkody dla całości. To właśnie ta rozwlekłość wpływa na odbiór publikacji i obniża jej końcową ocenę. Niemniej jednak autor konsekwentnie trzyma się tytułowej tezy i skutecznie ją argumentuje. „Epoka hipokryzji” to pozycja warta uwagi, szczególnie dla osób zainteresowanych historią społeczną, obyczajowością oraz mniej oczywistymi aspektami życia codziennego II Rzeczypospolitej. Nie jest to najlepsza książka Janickiego, ale z pewnością solidna i ciekawa, skłaniająca do refleksji nad tym, jak bardzo oficjalna narracja potrafi rozmijać się z rzeczywistością. 📖 23:19 · 23.12.2025 · 116/2025
Paweł - awatar Paweł
ocenił na73 miesiące temu
Upadłe damy II Rzeczpospolitej Kamil Janicki
Upadłe damy II Rzeczpospolitej
Kamil Janicki
Jeśli widzę na okładce nazwisko Kamila Janickiego, to wiem, że prędzej czy później publikacja musi znaleźć się na moim stosie do czytania. Choć autor chwyta za różnorodne tematy historyczne, każdym potrafi zaciekawić. I dlatego nie oparłam się Upadłym damom II Rzeczypospolitej które są co prawda wznowieniem, ale też książką, której jeszcze nie czytałam. Nie jest to w żadnej mierze kompleksowe spojrzenie na kwestię przestępczości wśród kobiet w 20-leciu międzywojennym. Nie jest to synteza, próba zbadania zjawiska. Autor ani nie przekopuje się przez tony doniesień prasowych, ani nie szuka tych szczątkowych akt, które przetrwały II wojnę. Nie interesują go drobne wykroczenia i poważniejsze zbrodnie w afekcie. Janicki bierze na tapet kilka wybranych spraw, których antybohaterkami stały się kobiety o dobrej reputacji. Wielu czytelnikom współczesnym na myśl o znanych przestępczyniach z tamtych czasów do głowy przychodzi zapewne sprawa Gorgonowej i do niej także odwołuje się Janicki, jednak uwagę zwraca przede wszystkim na inne, mniej obecnie znane głośne skandale kryminalne. W swojej książce Janicki opisuje siedem interesujących spraw, w których centrum stały kobiety. Każda z nich bulwersowała ówczesną opinię publiczną i o każdej było głośno w prasie i poza nią, choć ostatnia rozegrała się już w cieniu nadciągającej wojny. I przyznać muszę, że historie, które autor wziął na tapet, są naprawdę interesujące. Nie są to jednak tylko proste relacje podane w sensacyjnym tonie. Autor stara się przedstawić je możliwie obiektywnie. Z jednej strony odtwarza, niemal fabularnie, przebieg zdarzeń, z drugiej zestawia go z wątpliwościami, jakie pojawiają się w sprawie. Ale i to nie wszystko. Przywołuje doniesienia prasowe, a także kontekst społeczny i polityczny, który pomaga zrozumieć zarówno postawę prasy, jak i podejmowane przez sądy decyzje. Książkę czyta się z lekkością i przyjemnością, jednocześnie chłonąc fakty. Jak zwykle Janicki potrafi wciągnąć w opowieść, choć nie mogę powiedzieć, że książka jest tak dobra jak te poświęcone pańszczyźnie, chłopom czy liczbom w średniowieczu. Jednak to wciąż wysoki poziom i ciekawe historie, często rozgrywające się poza stolicą. Okazuje się, że w dwudziestoleciu mieliśmy więcej niż jedną Gorgonową, a przy okazji możemy dowiedzieć się, jak pobłażliwie sądy potrafiły traktować osoby z wyższych klas społecznych. Lekkość pióra Janickiego sprawia, że lektura to prawdziwa przyjemność.
zaczytASY - awatar zaczytASY
ocenił na66 miesięcy temu
Źli Niemcy Bartosz T. Wieliński
Źli Niemcy
Bartosz T. Wieliński
Do kupna tej książki skusiła mnie znajdująca się na okładce rekomendacja Władysława Bartoszewskiego, którego bardzo cenię. Jest tam napisane: "Pasjonująca lektura o kondycji naszych sąsiadów Niemców w XX wieku ,(...)a przede wszystkim o niepojętej wręcz drodze, jaką wybrało (...) wielu z nich(...) " . Fritz Haber - profesor chemii żydowskiego pochodzenia, laureat Nagrody Nobla. Wynalazł proces syntezy amoniaku, jakże ważny przy produkcji nawozów sztucznych, co pozwoliło uratować świąt przed głodem. Ale jest przede wszystkim zbrodniarzem, wynalazcą gazu bojowego - chloru, za pomocą którego, na jego rozkaz już w 1915 roku pod Ypres jednocześnie uśmiercono 10 tysięcy osób. Wynalazł również cyjanowodór, czyli Cyklon B, którym zabijano tysiące ludzi m.in. w Auschwitz. Johann Reichhart - kat, który podczas swojej "kariery" wykonał 3165 egzekucji, pracę kata zaczął w 1924r. na zlecenie niemieckiego ministerstwa sprawiedliwości, podczas II wojny światowej ma zlecenie nazistów. To on za pomocą gilotyny wykonał wyrok śmierci na rodzeństwie Scholl, współzałożycielami antynazistowskiej Białej Róży. Karierę kata zakończył w służbie amerykańskiej, dokonując egzekucji na nazistach w procesach norymberskich. Znajdują się tu również m.in. historie: ostatniego cesarza Wilhelma II; zbrodniarza Amona Gőtha- komendanta obozu koncentracyjnego w Płaszowie; antropolożki rasowej Evy Justin; wybitnego dyrygenta Herberta von Karajana (członka NSDAP); feldmarszałka Friedricha Paulusa (dowódcy armii niemieckiej pod Stalingradem); Wernhera von Brauna (członka SS) współtwórcy niszczycielskiego pocisku V-2, a po wojnie czołowego twórcy programów kosmicznych USA; Nie wymieniam wszystkich, bo mam nadzieję, że rozbudziłam Państwa ciekawość i sięgnięcie sami po tę książkę.
Aneta_Broniewska_ Nieprofesjonalnie_o_książkach - awatar Aneta_Broniewska_ Nieprofesjonalnie_o_książkach
ocenił na66 lat temu
Skandaliści PRL Sławomir Koper
Skandaliści PRL
Sławomir Koper
Alkoholizm, paserstwo, zdrada i totalna autodestrukcja. W okresie PRL miały miejsce różnorodne skandale, a niektóre działania znanych osobistości z pewnością trafiłyby dzisiaj na czołowe portale informacyjne i plotkarskie. Sławomir Koper opowiada w tej książce zarówno o Marku Hłasce i Leopoldzie Tyrmandzie, jak i o Zdzisławie Najmrodzkim, czy też Jerzym Kalibabce. Niektórzy z nich byli jedynie niegroźnymi ekscentrykami, ale inni dopuszczali się gwałtów i kradzieży na ogólnopolską skalę. Byli sławni i kontrowersyjni, ale także nieszczęśliwi i pełni sprzeczności. Sylwetki niektórych z nich Koper przedstawia nam w tej książce, zadając pytanie: czy dzisiejsi celebryci mogą równać się z tymi znanymi nazwiskami okresu PRL-u? To nie pierwsza książka autora, która opowiada o czasach Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, ale pierwsza przeze mnie przeczytana. Dotąd ze Sławomirem Koprem „podróżowałam” jedynie po zagranicy, ale tym razem zaciekawił mnie zarówno tytuł, jak i klimatyczna okładka z trzema ważniejszymi „skandalistami” opisanymi w książce. Słowo skandaliści nie przez przypadek wzięłam w cudzysłów, bo w tamtym okresie mogli oni za takich uchodzić, ale obecnie raczej wzięto by ich za zwyczajnych ludzi. Bo czy dziś kogoś jeszcze szokują nieślubne dzieci, romanse albo czerwone skarpetki, które nie pasują do reszty ubioru? Dlatego też z mieszaniną rozbawienia, ale i lekkiego przerażenia czytałam o tym, co kiedyś uważano za skandaliczne. Sławomir Koper z przymrużeniem oka opowiada o sprawach, które komentowano w biurach, kawiarniach i zakładach pracy. Nie bez ironii przytacza relacje świadków tamtych wydarzeń, a także oddziela plotki od faktów – pokazując tym samym, jak te pierwsze mogą skrzywdzić drugiego człowieka. Oczywiście, jak to bywa w życiorysach, niektóre historie interesowały mnie bardziej, inne mniej. Do tych ciekawszych zaliczam rozdziały dotyczące Marka Hłaski, Leopolda Tyrmanda, Jerzego Kalibabki i Rafała Wojaczka. A tego ostatniego życie poznawałam z największym zaciekawieniem, bo w końcu czasami siadam obok niego na ławce w Mikołowie 😉. Jeśli chodzi o wydanie, książka została starannie dopracowana i formatem wpasowuje się w inne pozycje autora dostępne na rynku. Duża czcionka, fotografie oraz przejrzysty podział rozdziałów to istotne atuty „Skandalistów PRL”. Dodatkowo konkretna bibliografia i przypisy pozwalają zweryfikować prawdziwość informacji zawartych w tym reportażu. Mogę polecić tę książkę osobom, które interesują się skandalami, epoką PRL-u i których zaciekawiło któreś z wyżej wymienionych nazwisk. Niektórzy nie znajdą w tej pozycji niczego nowego i odkrywczego, ale będą i tacy czytelnicy, którzy naprawdę wciągną się w temat opisany przez autora. Myślę, że dla nich ten reportaż będzie czymś naprawdę intrygującym i nowym 😊. Współpraca barterowa z wydawnictwem Fronda.
Ready_to_Reading - - awatar Ready_to_Reading -
ocenił na66 miesięcy temu
Brzechwa nie dla dzieci Mariusz Urbanek
Brzechwa nie dla dzieci
Mariusz Urbanek
Któż z nas nie zna, może i na pamięć „Kaczki dziwaczki” czy „Sójki” (tej co się za morze wybrać nie mogła 😊) autorstwa Jana Brzechwy? A czy autora znamy dobrze (nie osobiście ) tak jak jego wiersze? Ja, jak się okazało już na początku lektury, o autorze powszechnie znanych bajek i wierszy dla dzieci wiedziałem niewiele. „Brzechwa nie dla dzieci” to kolejna udana biografia autorstwa Mariusza Urbanka. Przesłuchana przeze mnie w formie audiobooka, ale i z czytaniem by poszła dobrze. Napisana jest bowiem bardzo interesująco, odkrywając szczegóły jego poetyckiej kariery oraz, co bardziej było ciekawe, burzliwe czasem kontrowersyjne meandry jego życiorysu. Jan Brzechwa to w rzeczywistości Jan Wiktor Lesman, stryjeczny brat Bolesława Leśmiana (to było największe moje zaskoczenie, ale nie jedyne),który to wymyślił mu pseudonim aby dwaj autorzy poezji nie mylili się na rynku wydawniczym. Dzieciństwo spędził na Kresach Wschodnich, uczył się w gimnazjum w Kijowie, Ww Petersburgu zdał maturę. Początkowo studiował weterynarię ale to mu „nie podeszło” , po przyjeździe do Warszawy rozpoczął studia na kierunku filologia polska, by na koniec przenieść się na wydział prawa i go ukończyć. Był adwokatem, radcą prawnym ZAIKSu – to było moje kolejne zaskoczenie. Nie ostatnie. Był też autorem tekstów kabaretowych o pseudonimie „Szer-szeń” i wreszcie był poetą ale nie tylko twórcą poezji dziecięcej, która przyniosła mu sławę. Tworzył też dla dorosłych ale tu nie znalazł takiego uznania. Jest też ciemniejsza strona twórczości i życia Brzechwy gdy po wojnie został twórcą propagandowych utworów (część zacytowanych w biografii może nie jednego zaskoczyć),które przeciwnicy będą mu wypominać jeszcze wiele lat po śmierci (szerzej opisane w książce przypadki z okresu lat dwutysięcznych walki o nadanie jego imienia przedszkolu i szkole). Dzięki lekturze poznamy jak ciekawe miał życie Brzechwa, burzliwe (trzykrotnie żonaty) ale nie pozbawione wątków dramatycznych… Poznamy go jako prawnika, satyryka, poetę, męża, ojca i nade wszystko jako człowieka. Warto sięgnąć po tę biografię. Mnie bardzo zaciekawiła. I tak "na deser". Teraz po lekturze zaskakuję moją żonę, która jest polonistką, faktami z życia Brzechwy, o których ona nie miała pojęcia 😊
Artur Bo - awatar Artur Bo
ocenił na822 dni temu
Polscy terroryści Wojciech Lada
Polscy terroryści
Wojciech Lada
Historia ruchu robotniczego początku XX wieku na ziemiach polskich kojarzy mi się z nudnymi opisami powstających partii, ich rozłamami i przywódcami. W czasie mojej edukacji temat traktowałam jak zło konieczne i omijałam go konsekwentnie. Książka Wojciecha Lady bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Sposób ujęcia tematu zaintrygował mnie na tyle mocno, że pochłonęłam ponad 650 stron w dwa wieczory. Wcześniej nie zdawałam sobie sprawy z tego jak prężnie działały Oddziały Bojowe PPS-u, że skala ich aktywności była tak znaczna i że na ich funkcjonowanie mieli znaczący wpływ ludzie, którzy rządzili Polską po 1918 roku. Czy byli kiedyś terrorystami? Nie do wiary, a jednak .... działalność, którą wówczas kreowali i nadzorowali, według dzisiejszych standardów, tak można by nazwać. Autor nie rozwodzi się nad doktrynami partyjnymi, skupia się na przedstawieniu walki z caratem, który był uosobieiem ucisku narodowego , ale też bezpardonowo zwalczał robotników upominających się o godziwą płacę i ludzkie traktowanie. Wojciech Lada opisuje działalność szkoły kształcącej przyszłych zamachowców, produkcję i przemyt broni oraz ładunków wybuchowych, przedstawia przebieg udanego zamachu na cara Mikołaja II, spektakularne akcje wymierzone w carskich notabli, napady na pociągi, dyliżanse pocztowe, sklepy monopolowe itp. Razem z bohaterami tych historii odwiedzamy ich domy, kryjówki na wsi, przeprawiamy się nielegalnie przez Przemszę do Galicji, ukrywamy się w Londynie, uciekamy do USA, poznajemy krętą drogę przemytu zakazanej literatury wiodącą z Londynu przez Szwecję i Finlandię do Rosji. Wszystkie te historie są doskonale udokumentowane. Wojciech Lada nie zapomina też o niebagatelnej roli kobiet w organizacji ich mrówczej pracy i brawurowych zamachach na gubernatora warszawskiego gen. Gieorgija Skałona. Bardzo zainteresowały mnie informacje nt. niezwykle prężie funkcjonującej i rozbudowanej siatki przemytniczej działającej pomiędzy Kongresówką i Galicją. W tekście pojawia się nawet nazwa miejscowości, która jest obecnie dzielnicą mojego rodzinnego miasta. Przemycano tamtędy ludzi ściganych przez aparat carski, broń, amunicję i ulotki. Przemytnicy przekupywali rosyjską straż graniczną, a austriaccy pogranicznicy przymykali oko na ten proceder. Polecam wszystkim tę książkę, jeśli interesujecie się historią, będzie to dla was fascynująca lektura. Tym bardziej, że autor wie o czym pisze, książka zaopatrzona jest w zdjęcia archiwalne, obszerną bibliografię i indeks osób.
Iwona ISD - awatar Iwona ISD
ocenił na101 rok temu

Cytaty z książki Zimne. Polki, które nazwano zbrodniarkami

Więcej
Marek Łuszczyna Zimne. Polki, które nazwano zbrodniarkami Zobacz więcej
Marek Łuszczyna Zimne. Polki, które nazwano zbrodniarkami Zobacz więcej
Marek Łuszczyna Zimne. Polki, które nazwano zbrodniarkami Zobacz więcej
Więcej