rozwińzwiń

Wróżąc z fusów. Reportaże z Turcji

Okładka książki Wróżąc z fusów. Reportaże z Turcji autora Marcelina Szumer-Brysz, 9788381919098
Okładka książki Wróżąc z fusów. Reportaże z Turcji
Marcelina Szumer-Brysz Wydawnictwo: Czarne Seria: Reportaż reportaż
272 str. 4 godz. 32 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Seria:
Reportaż
Data wydania:
2024-06-12
Data 1. wyd. pol.:
2018-10-10
Liczba stron:
272
Czas czytania
4 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381919098
Średnia ocen

7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wróżąc z fusów. Reportaże z Turcji w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Wróżąc z fusów. Reportaże z Turcji



książek na półce przeczytane 1374 napisanych opinii 746

Oceny książki Wróżąc z fusów. Reportaże z Turcji

Średnia ocen
7,1 / 10
607 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Wróżąc z fusów. Reportaże z Turcji

avatar
404
23

Na półkach: ,

Książka bez wątpienia poszerza horyzonty - dzięki licznym historiom zwykłych ludzi z różnych środowisk pokazuje współczesną Turcję z wielu perspektyw. To właśnie te pojedyncze głosy stanowią największą siłę reportaży, choć momentami układają się raczej w mozaikę jednostkowych doświadczeń niż w obraz, który naprawdę angażuje. Nie oczekiwałem od tej książki żadnej szczególnej syntezy ani konkretnego podejścia, ale wiem, że to, co dostałem, nie do końca trafiło w mój gust. Nie jest to zła lektura, czegoś nowego się z niej dowiedziałem, jednak trudno o większe emocje czy zachwyt. Momentami miałem wrażenie, że książka patrzy na Turcję wyraźnie z kobiecej perspektywy, co nadaje jej specyficzną wrażliwość i sposób doboru tematów. Bez fajerwerków.

Książka bez wątpienia poszerza horyzonty - dzięki licznym historiom zwykłych ludzi z różnych środowisk pokazuje współczesną Turcję z wielu perspektyw. To właśnie te pojedyncze głosy stanowią największą siłę reportaży, choć momentami układają się raczej w mozaikę jednostkowych doświadczeń niż w obraz, który naprawdę angażuje. Nie oczekiwałem od tej książki żadnej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
3461
372

Na półkach: , , ,

Zbiór reportaży, w których wędrujemy po różnych czasach w historii Turcji, poznajemy jej wielokulturowość, zróżnicowanie geograficznego położenia kraju, ludzi i rozwoju kulturalno-społecznego. Jedne są bardziej osobiste, inne ogólnie zarysowują wydarzenia, by przybliżyć Turcję czytelnikowi.
Dla mnie to ciekawy zbiór, który ukazuje współczesną Turcję, czasami może zbyt subiektywny, ale całość może zachęcić do poznania się bliżej z tym rejonem świata.

Zbiór reportaży, w których wędrujemy po różnych czasach w historii Turcji, poznajemy jej wielokulturowość, zróżnicowanie geograficznego położenia kraju, ludzi i rozwoju kulturalno-społecznego. Jedne są bardziej osobiste, inne ogólnie zarysowują wydarzenia, by przybliżyć Turcję czytelnikowi.
Dla mnie to ciekawy zbiór, który ukazuje współczesną Turcję, czasami może zbyt...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
239
237

Na półkach:

Siedzisz w hotelu w Turcji, jesteś pod wrażeniem reportaży pani Marceliny. Myślisz o tym, jak wiele się dowiedziałeś. Czytałeś o ceremonialnym piciu herbaty, o tym jak ważna jest dla Turków. Podnosisz szklankę, a kelnerka natychmiast zabiera ci spodek. Kobieta przeszkadza mężczyźnie w piciu herbaty!
Cóż, to hotel turystyczny o dużym przerobie gości na śniadaniu...
PS. A reportaże o treści osobistej najciekawsze. Bo emocjonalne.

Siedzisz w hotelu w Turcji, jesteś pod wrażeniem reportaży pani Marceliny. Myślisz o tym, jak wiele się dowiedziałeś. Czytałeś o ceremonialnym piciu herbaty, o tym jak ważna jest dla Turków. Podnosisz szklankę, a kelnerka natychmiast zabiera ci spodek. Kobieta przeszkadza mężczyźnie w piciu herbaty!
Cóż, to hotel turystyczny o dużym przerobie gości na śniadaniu...
PS. A...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1646 użytkowników ma tytuł Wróżąc z fusów. Reportaże z Turcji na półkach głównych
  • 839
  • 787
  • 20
222 użytkowników ma tytuł Wróżąc z fusów. Reportaże z Turcji na półkach dodatkowych
  • 110
  • 29
  • 21
  • 18
  • 17
  • 14
  • 13

Tagi i tematy do książki Wróżąc z fusów. Reportaże z Turcji

Inne książki autora

Marcelina Szumer-Brysz
Marcelina Szumer-Brysz
Marcelina Szumer-Brysz (ur. 1981) – dziennikarka i reporterka współpracująca z „Tygodnikiem Powszechnym” i działem zagranicznym „Gazety Wyborczej”, a wcześniej z „Przekrojem”. Studiowała na Uniwersytecie Warszawskim i Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Przez trzy lata mieszkała w Turcji, dziś dzieli życie między Izmir a Warszawę.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Buran. Kirgiz wraca na koń Wojciech Górecki
Buran. Kirgiz wraca na koń
Wojciech Górecki
Książka Wojciecha Góreckiego wzorowana na o pięćdziesiąt lat wcześniejszym tomie reportaży Ryszarda Kapuścińskiego ”Kirgiz schodzi z konia”. Autor zachował także schemat książki bardziej znanego poprzednika i kolejność opisywanych krajów. Tak jak i jego „mistrz” pominął Kazachstan, większy od wszystkich pozostałych krajów razem wziętych. I tak jak on wizytę w Azji Środkowej poprzedził pobytem na Zakaukaziu, ale już niepodległym. Wzorem Kapuścińskiego Górecki stosuje technikę mieszaną reportażu. To co zobaczył i usłyszał poprzedza i / lub uzupełnia tym co wie, lub się dowiedział. Jest to konieczne w przypadku krajów egzotycznych, o których przeciętny czytelnik wie niewiele lub zgoła nic, poza tym, że należały kiedyś do ZSRR. Dzięki temu widać jak bardzo się one od siebie różnią z punktu widzenia ich mieszkańców. Przykładowo w Azji Środkowej pustynno-stepowe Turkmenistan i Uzbekistan sąsiadują z przeważnie górskimi Tadżykistanem i Kirgistanem. Ten ostatni ma prezydentów wyłanianych w demokratycznych wyborach, a pierwszy operetkowych z zachowania, ale groźnych dyktatorów, obecnie faktycznie dziedzicznych. Wszystkie są formalnie islamskie, ale wszędzie władze mocno krępują zarówno fanatyków religijnych, jak i zwolenników dominacji mahometanizmu w życiu publicznym. Co słusznie spotyka się z akceptacja tak Zachodu, jak i Moskwy. Tadżycy są narodem perskim, Aryjczykami, jak Irańczycy. Reszta, chociaż skośnoocy, należą do tureckiej grupy językowej (podobnie jak m.in. Tatarzy). Wszyscy szukają legitymizacji w odległej historii odrzucając okres ZSRR. Ale mają różny stosunek do Rosji. Najbardziej poddańczy przejawiają Tadżycy, a najbardziej nielubiani na Kremlu są Uzbecy, hołubiący antybolszewickie i antyrosyjskie powstania basmaczy sprzed stu lat. Upadek sojuza dał im wolność, ale też i biedę. W większości z nich wypuszczono z butelki dżina nacjonalizmu, skierowanego przede wszystkim przeciwko własnym mniejszościom, będącym większościami w sąsiednich państwach. Brak rzeczywistej demokracji w większości z nich nie przeszkadza międzynarodowym korporacjom, którym łatwiej negocjować z dyktatorami niż z wieloma politykami pochodzącymi z uczciwych wyborów. Mieszkańcy często wolą porządek na ulicach, równość w niedostatku i np. darmowy prąd od wolności. A połowa budżetu jednego z omawianych krajów to wpłaty od gastarbeiterów pracujących w Rosji. Ale wszędzie można znaleźć mnóstwo ciekawych rozmówców, fascynujące osoby i tematy oraz historie z regionu słabo u nas znanego i niebudzącego większych emocji. A Wojciech Górecki posiada dużą wiedzę, ciekawość oglądanego świata i umiejętność przekazania czytelnikom własnych wrażeń, bez epatowania opowieściami o sobie. Kapuściński, przynajmniej na tym obszarze, znalazł godnego następcę. Przeczytana w ramach wyzwania wrześniowego - książka rozgrywająca się na łonie przyrody.
Aguirre - awatar Aguirre
ocenił na86 miesięcy temu
Wnuki Jozuego Paweł Smoleński
Wnuki Jozuego
Paweł Smoleński
Wnuki Jozuego Autor: Paweł Smoleński Moja ocena: 8/10 Po tę książkę sięgnąłem z pewną rezerwą, mając w pamięci wcześniejszą publikację autora, Syrop z piołunu, która wydała mi się kompletną pomyłką. Tym razem jednak spotkało mnie pozytywne zaskoczenie. Wnuki Jozuego to reportaż dopracowany, prowadzony w sposób wyważony, chociaż momentami można odnieść wrażenie, że nieco mocniej przechyla się w stronę izraelskiej perspektywy. Uważam jednak, że jest to zrozumiałe i w wielu miejscach wręcz potrzebne, aby lepiej uchwycić lokalny punkt widzenia. Książka okazała się dla mnie wartościowa – pozwoliła mi lepiej zrozumieć optykę zarówno Izraelczyków, jak i Palestyńczyków, a także odpowiedziała na wiele pytań, które stawiałem sobie już od dawna. To publikacja pełna trudnych emocji, ale jednocześnie napisana w sposób przystępny, bez niepotrzebnego patosu. Smoleński potrafi oddać głos swoim rozmówcom i poprzez ich historie ukazać skomplikowaną mozaikę konfliktu bliskowschodniego. Choć książka została wydana w 2019 roku, wciąż pozostaje niezwykle aktualna. Patrząc z perspektywy 2025 roku, daje narzędzia do lepszego rozumienia współczesnych wydarzeń w Strefie Gazy i szerszego kontekstu izraelsko-palestyńskiego sporu. To publikacja, którą z czystym sumieniem mogę polecić każdemu zainteresowanemu Bliskim Wschodem – rzetelna, angażująca i zmuszająca do refleksji. ** 22:58 * 05.09.2025 * 79/2025 *
Paweł - awatar Paweł
ocenił na87 miesięcy temu
Granica. Na krawędzi Europy Kapka Kassabova
Granica. Na krawędzi Europy
Kapka Kassabova
„Granica” Kapki Kassabovej to niezwykła podróż – zarówno w przestrzeni, jak i w czasie. Autorka, łącząc elementy reportażu z osobistą refleksją, zabiera czytelnika w rejony pogranicza Bułgarii, Grecji i Turcji – miejsca, gdzie splatają się historie narodów, kultur i religii. To jednak nie tylko zapis reporterskiej wędrówki, lecz także głęboko intymna opowieść o powrocie do korzeni, o próbie odnalezienia siebie poprzez kontakt z krajobrazem dzieciństwa i jego duchami. Kassabova w sposób niezwykle subtelny konfrontuje swoje wspomnienia z rzeczywistością współczesną. Powraca do miejsc, które kiedyś tętniły życiem i magią, a dziś często są zapomniane, pełne cieni przeszłości. W tej konfrontacji tkwi główne napięcie książki – między pamięcią a teraźniejszością, między nostalgią a świadomością nieuchronnego przemijania. Autorka nie ucieka od melancholii, ale też nie popada w sentymentalizm. Jej spojrzenie jest uważne, pełne zrozumienia i czułości. „Granica” to także fascynująca opowieść o miejscu, w którym przecinają się nie tylko granice państw, ale też ludzkich losów i historii. Kassabova pokazuje, jak przeszłość – zarówno ta wielka, historyczna, jak i ta mała, prywatna – odciska swoje piętno na współczesności. Spotykamy tu ludzi, którzy żyją w cieniu dawnych wydarzeń, wciąż próbując odnaleźć swoje miejsce w świecie nieustannie się zmieniającym. To książka o styku kultur, o pamięci, ale też o samotności i potrzebie przynależności. Ogromnym atutem „Granicy” jest styl autorki – delikatny, wyważony, momentami poetycki. Kassabova potrafi jednym zdaniem oddać atmosferę miejsca, emocję chwili, piękno lub smutek krajobrazu. Jej proza działa na wyobraźnię i zmysły, wciągając czytelnika w rytm podróży, która staje się medytacją nad czasem, przestrzenią i tożsamością. To książka, która pozostaje w pamięci na długo – mądra, poruszająca i napisana z prawdziwą literacką wrażliwością.
Queequeg - awatar Queequeg
ocenił na86 miesięcy temu
Aleja włókniarek Marta Madejska
Aleja włókniarek
Marta Madejska
“Aleja Włókniarek” Marty Madejskiej to reportaż historyczno - społeczny poświęcony kobietom pracującym w łódzkim przemyśle włókienniczym. Historia polskiego “Manchesteru” w XIX wieku, podczas rewolucji 1905 roku, dwudziestolecia, PRL-u, aż po transformację ustrojową i proces likwidacji. W centrum uwagi tego historyczno - społecznego reportażu są prządki, tkaczki, szpularki, a nie fabrykanci, procesy polityczne, czy wielokulturowość miasta. Madejska opowiada historię Łodzi przez pryzmat kobiet, które przez dziesięciolecia stanowiły fundament siły roboczej (od 50 do 80% zatrudnionych w zależności od fabryki). To co uderza najbardziej to zmiana dekoracji: Imperium Rosyjskie, II RP, PRL a doświadczenia zaskakująco podobne. Włókniarki mierzyły się z hałasem, pyłem, nocnymi zmianami… szkodliwe warunki przyspieszały starość, powodowały choroby, poronienia. W tle pojawiają się doświadczenia przemocy seksualnej (przed 1939),marginalizowania kobiet wbrew deklarowanej równości płci (po 1945). Oddanie głosu “niewidzialnym bohaterką” (bo i jedna z najdłuższych dróg, kiedyś trasa tranzytowa przez miasto to Aleja Włókniarzy) pozwala zbudować wielowarstwową opowieść o mieście, pracy, która wpływała na kobiecą codzienność i przemiany obyczajowe. “Aleja Włókniarek” mówi o fabrykach, które spełniały marzenia świata o pięknych, wysokiej jakości tkaninach, ale rzadko spełniały marzenia swoich pracownic. Książka, oddająca hołd tym, dzięki którym to miasto budowało swoja potęgę.
mariuszowelektury - awatar mariuszowelektury
ocenił na820 dni temu
Borderline. Dwanaście podróży do Birmy Grzegorz Stern
Borderline. Dwanaście podróży do Birmy
Grzegorz Stern
Lektura reportaży Kapuścińskiego nastroiła mnie sceptycznie do reportaży w ogóle. Podchodzę do niech z ostrożnością, zwłaszcza w kwestiach niesprawdzalnych, drobnych relacjach i opowieściach i oczywiście emocjach, subiektywnych odczuciach. Te zdarzają się w tym reportażu, chociaż nie są przesadnie eksponowane. Stern ma dobre pióro, opisuje barwnie i powstrzymuje się od ocen. Relacjonuje. I jest to bardzo dobra relacja, mocna. Wstrząsająca. Historia najnowsza Birmy jest kuriozalna, poplątana. Ta mozaika etniczna, pośród gór i dżungli, bogata ale przerażająco biedna. Momentami przypominała mi Koreę Północną, z tym, że tam nie ma mowy o jakimkolwiek większym buncie. W reportażu uderzyły mnie dwie rzeczy szczególnie. Pierwsza powiązana z religią. W Polsce mamy pozytywny stereotyp buddyzmu... jednak jak widać na tym przykładzie jest to religia jak każda inna. Jej wyznawcy nie widzą problemu, by składać ofiary mnichom i pod pagodami... a potem bezlitośnie oszukiwać się na każdym kroku czy torturować więźniów politycznych. Prowadzić czystki etniczne. Tutaj dodam, że nie podobało mi się szukanie przez autora chrześcijańskich analogii. Przełożony świątyni to "opat" nie "przeor". W buddyzmie nie funkcjonuje "ekskomunika", mnisi mogą odmówić przyjmowania ofiar lub sprawowania obrzędu. Nie mogą wykluczyć ze wspólnoty. Te analogie bardziej zaciemniają obraz niż go wyjaśniają. Druga rzeczą, która mnie poruszyła to jak łatwo można przejść drogę od bohatera do zera... na przykładzie Aung San Suu Kyi. Może nie do zera absolutnego... jednak bardzo blisko. W opiniach ktoś szukał analogii do Polski. Może i jest, moim zdaniem delikatna i mglista, odnosząca się raczej do postaw ludzkich niż polityki. W 2007 roku manifestowałem na placu Solidarności w Szczecinie swoje poparcie dla "Szafranowej rewolucji". Przyszło tylko 10 osób...
Lis Gracki - awatar Lis Gracki
ocenił na71 miesiąc temu

Cytaty z książki Wróżąc z fusów. Reportaże z Turcji

Więcej
Marcelina Szumer-Brysz Wróżąc z fusów. Reportaże z Turcji Zobacz więcej
Marcelina Szumer-Brysz Wróżąc z fusów. Reportaże z Turcji Zobacz więcej
Marcelina Szumer-Brysz Wróżąc z fusów. Reportaże z Turcji Zobacz więcej
Więcej