Kudłacz

Okładka książki Kudłacz
H. Beam Piper Wydawnictwo: Solaris Cykl: Terro-Human / Kudłacze (tom 1) Seria: Galaktyka Gutenberga fantasy, science fiction
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Terro-Human / Kudłacze (tom 1)
Seria:
Galaktyka Gutenberga
Tytuł oryginału:
Little fuzzy
Wydawnictwo:
Solaris
Data wydania:
2013-01-23
Data 1. wyd. pol.:
1994-01-01
Język:
polski
ISBN:
9788375900958
Tagi:
nowe światy obce rasy
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Złoty Wiek SF tom 1 Fredric Brown, Edmond Hamilton, Cyril M. Kornbluth, Raphael A. Lafferty, Murray Leinster, H. Beam Piper, Mack Reynolds, William Tenn, Jack Vance, F. L. Wallace, Stanley G. Weinbaum
Ocena 5,8
Złoty Wiek SF ... Fredric Brown, Edmo...
Okładka książki Złoty Wiek SF tom 3 H. B. Fyfe, Raymond Z. Gallun, Edmond Hamilton, Cyril M. Kornbluth, Murray Leinster, Judith Merril, H. Beam Piper, Robert Sheckley, Jack Williamson
Ocena 6,4
Złoty Wiek SF ... H. B. Fyfe, Raymond...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,4 / 10
28 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
3505
1265

Na półkach:

Szczycimy się statusem jedynych na Ziemi istot inteligentnych, a przecież tak do końca sami nie wiemy, czym jest inteligencja. Jak określić, czy dane stworzenie można uznać za rozumne albo samoświadome? Zanim zabierzemy się z podboje obcych planet, warto by się tym zająć. Inaczej w przypadku zetknięcia z organizmami całkowicie obcymi od wszystkiego co jest nam znane możemy łatwo popełnić niewybaczalny błąd.
Piękna opowieść o przyjaźni, przywiązaniu i zaufaniu w obliczu typowo ludzkiej chciwości i koncentracji wyłącznie na samych sobie, do tego w fantastycznej kosmicznej scenerii.

Szczycimy się statusem jedynych na Ziemi istot inteligentnych, a przecież tak do końca sami nie wiemy, czym jest inteligencja. Jak określić, czy dane stworzenie można uznać za rozumne albo samoświadome? Zanim zabierzemy się z podboje obcych planet, warto by się tym zająć. Inaczej w przypadku zetknięcia z organizmami całkowicie obcymi od wszystkiego co jest nam znane możemy...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
609
121

Na półkach:

Przy czytaniu nasuwa się analogia - Kudłacze i Indianie Północnoamerykańscy... Czyta się dobrze, opisane rozwiązania techniczne nie "trącają myszką" lub nie są wydumane ponad miarę. Jest może lekko za słodka i naiwna...
Pierwsze wydanie to 1962 rok. Ludzie palą tytoń w każdej formie i na potęgę ;)

Przy czytaniu nasuwa się analogia - Kudłacze i Indianie Północnoamerykańscy... Czyta się dobrze, opisane rozwiązania techniczne nie "trącają myszką" lub nie są wydumane ponad miarę. Jest może lekko za słodka i naiwna...
Pierwsze wydanie to 1962 rok. Ludzie palą tytoń w każdej formie i na potęgę ;)

Pokaż mimo to

6
avatar
496
459

Na półkach:

Książka jest krótka, bardzo przyjemna w czytaniu i nieco sielankowa... Chociaż opisuje ona życie na obcych planetach, na których zdecydowali się zamieszkać ludzie bardzo mało jest tam typowo kolonizacyjnych problemów. To wyłącznie ludzie są problemem praktycznie skazując małe słodkie stworzonka na pewną śmierć. Ale pewnie i wy tak samo jak i ja również stanęlibyście w ich obronie. Wystarczy jedynie kilka linijek opisu zachowań Kudłaczy by stracić dla nich serce. Tak właśnie stało się z głównymi bohaterami i...
I przeczytajcie sami ;)
Adrian Jeżak

Książka jest krótka, bardzo przyjemna w czytaniu i nieco sielankowa... Chociaż opisuje ona życie na obcych planetach, na których zdecydowali się zamieszkać ludzie bardzo mało jest tam typowo kolonizacyjnych problemów. To wyłącznie ludzie są problemem praktycznie skazując małe słodkie stworzonka na pewną śmierć. Ale pewnie i wy tak samo jak i ja również stanęlibyście w ich...

więcej Pokaż mimo to

12
Reklama
avatar
243
102

Na półkach:

Bardzo przyjemne czytadło SF. Choć jest trochę naiwne, trochę jednowymiarowe i trochę za mało drapieżne to warto przeczytać.
Odległa przyszłość, odległa planeta. Drapieżna korporacja eksploatuje jej zasoby, a gdy zostają odkryte, zamieszkujące ją, sympatyczne misie (kudłacze), które mogą być uznane za istoty rozumne, zrobi wszystko, aby tak się nie stało. Uznanie tubylców za równych w rozumie ludziom, zakończyłoby bowiem rządy korporacji, a wiadomo, że teraz i za kilkaset lat liczy się tylko kasa, kasa misiu (a może kudłaczku)...
Podobną problematykę (co prawda bez obcych istot) można spotkać w książce "Pomnik" Lloyd Biggle Jr, tylko moim zdaniem dużo lepiej opowiedzianą. Warto ją wyszperać w antykwariacie lub jakimś serwisie internetowym pośredniczącym w sprzedaży książek.

Bardzo przyjemne czytadło SF. Choć jest trochę naiwne, trochę jednowymiarowe i trochę za mało drapieżne to warto przeczytać.
Odległa przyszłość, odległa planeta. Drapieżna korporacja eksploatuje jej zasoby, a gdy zostają odkryte, zamieszkujące ją, sympatyczne misie (kudłacze), które mogą być uznane za istoty rozumne, zrobi wszystko, aby tak się nie stało. Uznanie tubylców...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
407
5

Na półkach: ,

Niedawno skończyłem czytać pierwszy tom trylogii H. B. Pipera - "Kudłacz". Akcja powieści toczy się w odległej przyszłości, gdzie ludzkość kolonizując wszechświat, odkrywa przy okazji nowe gatunki zwierząt. Czasami zdarza się, iż odkryty zostanie osobnik rozumny (sapient) i automatycznie staje się wtedy chroniony - nie można już sobie w ramach relaksu pójść zapolować na zwierzaka, gdyż będzie to traktowane nie jako "ciekawe" hobby, lecz jako zabójstwo istoty pokrewnej z homo sapiens. Ot taka mała niedogodność dla prawdziwych wielbicieli polowań.

W świecie wykreowanym przez Pipera nowo odkryte planety można podzielić na zamieszkałe i niezamieszkałe. Te drugie często są eksploatowane z cennych zasobów mineralnych przez wszelkiego rodzaju korporacje (tak, to ci źli) trudniące się wydobyciem. I teraz dochodzimy do meritum sprawy. Jeśli raptem okazuje się, że taka planeta ma mieszkańców i nie są to krwiożercze bestie, a tylko łagodne i przyjaźnie usposobione istoty o aparycji "misiów koala", które mają wszystkie cechy, aby uznać je za przedstawicieli życia rozumnego, WTEDY firma eksploatująca ma DUŻY problem. Najczęściej koncesja na wydobycie zostaje cofnięta, aby zapewnić spokój sapientom w ich naturalnym środowisku.

I w takim właśnie świecie osadzony został tytułowy bohater "Kudłacz". Kwestią zasadniczą będzie czy jest istotą rozumną, a wiedzcie, że firma mająca koncesję zrobi wszystko, aby nigdy nie został sklasyfikowany jako coś więcej, niż zwykłe nierozumne zwierzę. Cóż, jak widać nawet w odległej przyszłości korporacje dalej pozostają zachłanne , a ich działania wyzute są z jakichkolwiek prawych przesłanek. Jednym słowem - maksymalny zysk bez względu na koszty.

Po tym jakże "zwięzłym wstępie" należałoby jeszcze zaznaczyć, że cała historia będzie krążyła wokół kwestii rozumności Kudłacza, ostatecznie lądując na wokandzie międzygalaktycznego sądu. Według mnie, początkowo pomysł autora na fabułę wydawał się całkiem sympatyczny, ale po kilkudziesięciu stronach akcja zaczynała ustępować "przegadanej" psychologii ewolucyjnej, okraszonej nudnym postępowaniem sądowym. Traktując trylogię jako jedną książkę, można przyjąć, że pierwszy tom jest dopiero wstępem przed prawdziwą akcją, którą mam nadzieję znaleźć w tomie drugim.

Dlatego też patrzył będę na książkę "Kudłacz" z przymrużeniem oka/oczu. No chyba, że w kontynuacji znowu coś mnie zmęczy/znudzi/rozdrażni, wtedy otworzę szerzej oczy, aby wyraźnie widzieć na kim wyładować złość.

http://zpamietnikarozbojnika.blox.pl/html

Niedawno skończyłem czytać pierwszy tom trylogii H. B. Pipera - "Kudłacz". Akcja powieści toczy się w odległej przyszłości, gdzie ludzkość kolonizując wszechświat, odkrywa przy okazji nowe gatunki zwierząt. Czasami zdarza się, iż odkryty zostanie osobnik rozumny (sapient) i automatycznie staje się wtedy chroniony - nie można już sobie w ramach relaksu pójść zapolować na...

więcej Pokaż mimo to

4

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kudłacz


Reklama
zgłoś błąd