Spektrum

Cykl: Czarne Światła (tom 2)
Wydawnictwo: Uroboros
8,5 (64 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
24
8
15
7
6
6
6
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328045248
liczba stron
416
słowa kluczowe
Cyberpunk
język
polski
dodała
Agu

Kontynuacja trzymających w napięciu Łez Mai. Technologia rozdarła to miasto na pół. Wydawało się, że ostatnie granice ludzkich możliwości zostały zniesione. W powszechnym użyciu są androidy – prawie doskonałe kopie człowieka. Wyposażone w sztuczną inteligencję, niesamowicie szybkie, zdolne do błyskawicznej regeneracji, są o wiele bardziej wytrzymałe niż ich pierwowzór. I o wiele bardziej...

Kontynuacja trzymających w napięciu Łez Mai. Technologia rozdarła to miasto na pół. Wydawało się, że ostatnie granice ludzkich możliwości zostały zniesione. W powszechnym użyciu są androidy – prawie doskonałe kopie człowieka. Wyposażone w sztuczną inteligencję, niesamowicie szybkie, zdolne do błyskawicznej regeneracji, są o wiele bardziej wytrzymałe niż ich pierwowzór. I o wiele bardziej niebezpieczne. Ludzie dzięki wszczepom i implantom mogą upgrade’ować swoje ciało i umysł niczym postaci z gier komputerowych. Ci, których na nie stać, bogacą się jeszcze bardziej. Biedni spadają na samo dno drabiny społecznej. Szansą dla wykluczonych jest reinforsyna. Geniusz w pigułce, dostępny na każdą kieszeń. Gdy zapada decyzja o wycofaniu jej ze sprzedaży, atak na siedzibę jej producenta jest nieunikniony. Magazyny pustoszeją w jednej chwili. Reinforsyna zalewa ulice falą neurochemicznego szaleństwa. B-Day. Dzień Buntu. Dzień, który zmienił Jareda Quinna w nafaszerowanego elektroniką cyborga. On sam niewiele z niego pamięta. Tylko Maya, jego replikantka, wie, co naprawdę się wtedy wydarzyło. Bo wszystko zaczęło się właśnie od niej.

 

źródło opisu: [prowizorka]

źródło okładki: [prowizorka]

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (217)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 355
glodnawyobraznia | 2018-11-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 listopada 2018

Całą opinię przeczytasz tu: http://glodnawyobraznia.blogspot.com/2018/11/taniec-nad-przepascia.html
Drugi tom napisanej przez Martynę Raduchowską cyberpunkowej serii "Czarne światła" zatytułowany "Spektrum" skupia się na replikantce Mai i przedstawia tak bardzo oczekiwaną przez czytelników jej interpretację dramatycznych wydarzeń, które zapoczątkował atak przeprowadzony przez tajemniczą organizację Equilibrium.
(...)
"Spektrum" udowadnia, że Martyna Raduchowska potrafi zbudować skomplikowany i wciągający cyberpunkowy świat, z poszukującą swojej tożsamości replikantką w centrum oraz zaskakującą intrygą i elementami detektywistycznymi w tle. Klątwa drugiego tomu nijak się jej nie ima – bo zarówno "Demon luster", jak i ta książka pokazują, że z utworu na utwór pisze coraz lepiej. I oby tak dalej!

książek: 1745
kaktusowaona71 | 2018-12-08
Przeczytana: 07 grudnia 2018

O rany..
Ale to była jazda
„Spektrum” , czyli część druga cyklu „Czarne światła” nie jest typową kontynuacją tomu pierwszego, czyli „Łez Mai”. Jest to raczej powrót do czasu i wydarzeń z tomu pierwszego, tyle, że pokazanych z zupełnie innej perspektywy. Dodam, że perspektywy, która zmienia absolutnie wszystko.
Tym razem obserwujemy rozwój wypadków, oczami replikantki May, przez pryzmat Sztucznej Inteligencji. I prawdą okazuje się stare powiedzenie, że punkt widzenia ZAWSZE zależy od punktu siedzenia :)
Powiem tylko tyle :
Dzięki ukazaniu wszystkiego niejako od podszewki, kompletnie zmieniają nam się oceny sytuacji i obrazy wydarzeń. Nic nie pozostaje takim jakie było. Wszystko, z rozdziału na rozdział, obrasta w kolejne zawiłości, zagadki i nieoczekiwane połączenia. Książka jest absolutnie genialnie napisana i skonstruowana. Mimo, że ktoś, słysząc o ponownym pokazywaniu wydarzeń już raz poznanych, mógłby się skrzywić na tzw. „odgrzewane kotlety”, to zapewniam, że czytając...

książek: 282
_kingu_reads | 2018-10-17
Przeczytana: 15 października 2018

‘’Spektrum’’ to kolejna część cyklu ‘’Czarne światła’’, opowiadająca o zgubnych skutkach działania reinforsyny na społeczeństwo. Tym razem wydarzenia mające miejsce w książce zostają opisane przez Mayę, replikantkę, która wraz z innymi wygnańcami walczy o przetrwanie za granicami muru.
Fabuła książki toczy się w tym samym czasie co poprzednia część, czyli ‘’Łzy Mai’’, tym razem jednak z perspektywy samej replikantki. Oznacza to , że akcja także rozpoczyna się w dniu wybuchu buntu i ataku na siedzibę Beyond Industries. Główną różnicą w obu częściach, poza oczywiście narracją, jest to , że w czasie gdy porucznik Quinn przebywa w szpitalu oraz komie regeneracyjnej, życie replikantki toczy się dalej. Niestety po buncie replikanci nie mają łatwo- kontrolowani na każdym kroku, z bardzo ograniczonym zaufaniem ze strony ludzi, nagminnie analizowani pod względem zażywania reinforsyny. Nie inaczej jest w przypadku Mai, replikantka sprowokowana przez jednego ze strażników i skazana,...

książek: 521
Bursikowa | 2018-10-16
Przeczytana: 13 października 2018

Na rzecz "Spektrum" porzuciłam inną książkę, którą akurat czytałam - nie mogłam się w ogóle skupić na tamtej, bo moje myśli cały czas uciekały do Mai i porucznika Jareda. Musiałam się dowiedzieć jak najszybciej, co wydarzyło się za murem. Bardzo ciekawa jest dla mnie koncepcja rozbicia historii na dwie części w których za każdym razem widzimy wydarzenia z innej perspektywy.
Autorka zakończyła kolejny tom w taki sposób, że z niecierpliwością będę oczekiwała kolejnych części. W tej części dużo lepiej poznajemy Maję - androida. Akcji jest trochę mniej ale w niczym nie przeszkadza delektować się tą opowieścią.
Moja niższa ocena w porównaniu z pierwszym tomem nie jest związana z tym, że książka jest gorsza - tylko z tym, że trochę już wiedziałam jak część wydarzeń się potoczy i nie było już we mnie takiego napięcia. Myślę, że jak zaczęłabym swoją przygodę od tego tomu - to ocena byłaby odwrotna :D

Oczywiście polecam, bo seria jest wspaniała :)

książek: 1361
Sylwka | 2018-10-02
Przeczytana: 01 października 2018

Niespełna dwa miesiące temu zachwycałam się pierwszą odsłoną cyklu Czarne Światła z androidami i reinforsyną w tle. Teraz nareszcie wpadła mi w ręce kontynuacja. Kontynuacja, która już samą okładką, wykonaną przez genialnego Dominika Brońka, powoduje szybsze bicie serducha. Pytanie tylko, czy wnętrze Spektrum Martyny Raduchowskiej jest równie elektryzujące?

In Maya’s eyes.
Androidy wyposażone w sztuczną inteligencję. Wszczepy domózgowe i implanty dla bogatych. Świat gna do przodu, pozostawiając daleko w tyle tych, których nie stać na modyfikacje. Frustracja wśród zepchniętych na margines ludzi zaczyna sięgać zenitu i wtedy na rynku pojawia się nadzieja. Reinforsyna. Ta, która ma odmienić los najbiedniejszych i za niewygórowaną cenę wyrównać ich szanse na rynku pracy.

Więc gdy tylko zapada decyzja o wycofaniu ze sprzedaży neurotransmitera, który podobno wywołuje niepożądane skutki uboczne zarówno u ludzi, jak i androidów, ludzie wpadają w szał. Rozpoczyna się szturm na siedzibę...

książek: 91
Annam | 2018-12-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 grudnia 2018

Muszę się przyznać że nie czytałam pierwszej części autorki @martyna.raduchowska "Łez Mai". "Spektrum" jest jej kontynuacją,która przedstawia nam świat właśnie oczami Mai. Zostaję ona wygrana poza mury miasta i walczy o przetrwanie.
Nie jestem zwolennikiem fantastyki i po tę lekturę sięgnęłam z ciekawości. Powiem że fajne mi się ją czytało,ponieważ autorka zadbała o to żeby cały czas coś się działo.
Książka ma bardzo dobrà opinię do której dołączam swoją. Myślę że była by miłym prezentem mikołajkowym.

książek: 876
Kaś | 2018-10-04
Przeczytana: 04 października 2018

Odkąd blisko trzy miesiące temu zdecydowałam się na przeczytanie pierwszego tomu cyklu Czarne Światła, niecierpliwie wypatrywałam kontynuacji. Opowieść Martyny Raduchowskiej, choć należąca do tych prostszych i przyjemniejszych, naprawdę mi się spodobała. Lubię ten dynamiczny, cyberpunkowy świat, który jest jednocześnie bliski i daleki temu, co znamy ze współczesności. Intrygują mnie postaci i odpowiada mi styl autorki. No i chciałam się dowiedzieć, jak dalej potoczą się losy bohaterów!

Jeśli widzieliście lub czytaliście jakąkolwiek rozmowę z Martyną Raduchowską, w której podkreśla, że Spektrum nie jest typową kontynuacją, mam dla Was radę: uwierzcie jej. Ja tego nie zrobiłam (w końcu pisarze nie takie rzeczy mówią, kto by się przejmował...) i kiedy wreszcie sięgnęłam po tę książkę, dość mocno się zdziwiłam. Wraz z rozpoczęciem pierwszego rozdziału wracamy bowiem do początków historii, do B-Day. Tyle że tym razem patrzymy na całość oczami Mai.

Tak, Spektrum to nic innego, jak...

książek: 582
Rose | 2018-12-10
Przeczytana: 08 grudnia 2018

Wrażenia po przeczytaniu "Spektrum" są bardzo pozytywne! Miałam tę możliwość, że czytałam ją tuż po pierwszym tomie. W "Spektrum" mamy okazję poznać znaną nam z "Łez Mai" historię z perspektywy samej Mai. Mamy więc mniej zaskakującej akcji (bo większość faktów już znamy), a za to dużo przemyśleń. Nie znaczy to jednak, że jest nudno. Możliwość spojrzenia na wszystko z drugiej strony Muru była niesamowita! Możemy dowiedzieć się, co czują wygnańcy, jak sobie radzą w tych ciężkich warunkach. May jest zdecydowanie świetną postacią, a fantastyczny styl Martyny Raduchowskiej sprawia, że książkę czyta się z wielką przyjemnością. Jedynym powodem, dla którego daję o jedną gwiazdkę mniej, niż części pierwszej, jest fakt, że nie przeżyłam jej za bardzo emocjonalnie. Może przez to, że większość opowieści już znałam? Tak czy siak, lekki minus jest (bo właśnie najbardziej lubię w książkach to, jak na mnie działają). Nie zmienia to faktu, że lektura "Spektrum" dała mi wiele przyjemności...

książek: 1943
Magda | 2018-10-14
Przeczytana: 2018 rok

http://smag-rekomendacje.blogspot.com/

„Każda rewolucja prędzej czy później pożera własne dzieci, a ta ucztuje na mózgach duszonych w psychodelicznym sosie.”

Po przeczytaniu „Łez Mai” wiedziałam, że wręcz muszę sięgnąć po tom drugi. Historia, choć nie do końca w moich klimatach, uwiodła mnie i wciągnęła w swoje sidła. A autorka jedynie pokazała, jak rewelacyjnie potrafi tworzyć nowe, przyszłe być może światy i bohaterów różnych gatunków. A co spotkało mnie tym razem?

Reinforsyna – jako wybawienie, czy jednak przekleństwo? W świecie, gdzie androidy wyposażone są w sztuczną inteligencję, a jedynie bogaci dokonują wszczepów domózgowych implantów, pojawia się reinforsyna, jako nadzieja dla biednych, których nie stać na modyfikacje. Ma bowiem za zadanie wyrównać szanse wszystkich, bez różnicy na stan materialny. Dzień Buntu stał się faktem, gdy zapadła decyzja o wycofaniu ze sprzedaży neurotransmitera, który podobno miał zbyt wiele skutków ubocznych zarówno na ludzi, jak i androidów....

książek: 229
Snieznooka | 2018-11-20
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Dużym ułatwieniem przy czytaniu „Łez Mai” Martyny Raduchowskiej był fakt, że kontynuację, czyli „Spektrum” otrzymałam jednocześnie. To się nazywa podwójna przyjemność! Jakiś czas temu opisywałam Wam swoje zachwyty dotyczące pierwszej części cyklu Czarne Światła, opisywałam Wam, jak wielką przyjemnością było otrzymać ten egzemplarz. „Spektrum” nie jest taką typową kontynuacją, w pierwszym tomie przyglądaliśmy się wydarzeniom z perspektywy człowieka, chłonęliśmy przedstawione przez niego emocje, prawa i światopogląd na to bieżące wydarzenia. W tej książce mamy więcej Mai, Martyna Raduchowska pokazuje nam, że nie zawsze wszystko jest takie, jakie się wydaje. Istnieją dwie strony medalu, a to, jak to na nas wpłynie zależy od nas. Myślę, że „Spektrum”, jest bardziej dopracowana, porywająca, jeśli spodobały Ci się „Łzy Mai”, ta pozycja jest bez wątpienia dla ciebie.

„Książki umierają z godnością i w ciszy, niepostrzeżenie obracają się w proch już od dnia, w którym jeszcze ciepłe i...

zobacz kolejne z 207 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Słowo pisane i inne omamy – Martyna Raduchowska

„Czy kiedykolwiek myślałeś o tym, jak surrealistyczne jest czytanie książek? Zaczynasz od gapienia się w oznakowane kawałki martwego drzewa przez kilka godzin, a kończysz z malowniczymi halucynacjami”. Dziewczyna ujęła to bardzo trafnie, zapewniam jednak, że owe halucynacje zdarzają się nie tylko czytelnikom, ale również pisarzom – i zaraz postaram się to udowodnić.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd