Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

W otchłani

Tłumaczenie: Łukasz Małecki
Cykl: W otchłani (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
7,31 (2004 ocen i 326 opinii) Zobacz oceny
10
198
9
252
8
481
7
514
6
329
5
129
4
48
3
39
2
8
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Across the Universe
data wydania
ISBN
9788324591206
liczba stron
392
język
polski
dodała
BlackBerry

Siedemnastoletnia Amy dołącza do swoich rodziców jako zamrożony ładunek na pokładzie ogromnego statku kosmicznego Godspeed i sądzi, że obudzi się na nowej planecie za trzysta lat. Nigdy nie przypuszczałaby, że jej drzemka skończy się o 50 lat za wcześnie i że będzie zmuszona żyć w wymagającym odwagi i uporu świecie statku kosmicznego, który rządzi się swoimi prawami. Amy szybko zdaje sobie...

Siedemnastoletnia Amy dołącza do swoich rodziców jako zamrożony ładunek na pokładzie ogromnego statku kosmicznego Godspeed i sądzi, że obudzi się na nowej planecie za trzysta lat. Nigdy nie przypuszczałaby, że jej drzemka skończy się o 50 lat za wcześnie i że będzie zmuszona żyć w wymagającym odwagi i uporu świecie statku kosmicznego, który rządzi się swoimi prawami.

Amy szybko zdaje sobie sprawę, że jej pobudka nie była żadną awarią komputera. Ktoś z kilku tysięcy mieszkańców statku próbował ją zabić. I jeśli Amy nie zrobi czegoś i to szybko, jej rodzice będą następni.
Teraz Amy musi spieszyć się, aby rozszyfrować ukryte sekrety statku Godspeed. Lecz wśród jej listy podejrzanych morderców jest tylko jeden, który naprawdę się liczy: Elder, przyszły dowódca statku i miłość, której nigdy by nie przewidziała.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dolnośląskie, 2012

źródło okładki: www.publicat.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1589
Annie | 2012-05-06
Przeczytana: 05 maja 2012

Ostatnio dość rzadko sięgałam po książki należące do szeroko rozumianej fantastyki. Nie należę do największych fanów tego gatunku, jednak dla pozycji takich jak „W otchłani” autorstwa Beth Revis z przyjemnością robię wyjątki i zawsze znajdzie się dla nich miejsce w moich czytelniczych planach. :)

„W otchłani” to futurystyczna opowieść o losach ekspedycji promu kosmicznego „Błogosławiony”. Statek wystartował 250 lat temu z Ziemi, a jego celem jest dotarcie do nowej planety i skolonizowanie jej. W tym celu na jednym z poziomów znajdują się setki zahibernowanych osób, sami specjaliści w swoich dziedzinach wiedzy. Na pokładzie mieszka także społeczność ludzi, których kolejne pokolenia mają za zadanie dbać o statek przez cały jego, planowany na 300 lat, rejs. Przez te wszystkie lata izolacji uformowała się tu nowa struktura społeczna, na której czele stoi Najstarszy, a wkrótce dowództwo przejmie jego następca, Starszy. Jednak pewnego dnia pozorny spokój mieszkańców promu zostaje naruszony. Do życia budzi się jedna ze "zbędnych" zahibernowanych, 17-letnia Amy, która poprzez swoją inność i wrodzoną ciekawość może stanowić zagrożenie dla z trudem utrzymywanej równowagi "Błogosławionego". Czym jest osławiona Plaga? Kto odłączył zamrożoną Amy od zasilania? Kiedy tak naprawdę statek doleci do nowej planety? „Błogosławiony” skrywa wiele tajemnic...

Przede wszystkim chcę podkreślić, że książka bardzo przypadła mi do gustu. Trochę przypominała mi „Intruza” Stephenie Meyer, nie poprzez treść, ale dzięki stale utrzymującemu się napięciu, wyobcowaniu głównej bohaterki i izolacji opisywanej społeczności. Mieszkańcy statku żyją w zawieszeniu między dwiema planetami, są zupełnie odcięci od reszty świata i zdani tylko na siebie. Świadomość tych elementów sprawiła, że książę czytałam z jeszcze większym zainteresowaniem. Powieść została napisana świetnym, lekkim językiem i mimo, że liczy prawie 400 stron pochłania się ją błyskawicznie. Bardzo wciąga, co jest nieco niebezpieczne w okresie maturalnym. (Usiadłam na chwilę, żeby przeczytać kilka rozdziałów, nagle patrzę i jestem już na 70 stronie, a w tym czasie wskazówki zegara nieubłaganie przesunęły się o godzinę. :)) Historia wielokrotnie zaskakuje, jest mało przewidywalna, akcja toczy się szybko, a napięcie rośnie stopniowo, coraz silniej podsycając ciekawość, tak że z niecierpliwością przekręcałam każdą kolejną kartkę. Interesującym zabiegiem było dwutorowe poprowadzenie fabuły. Historię poznajemy na przemian, z punktu widzenia Amy lub Starszego. Bohaterzy są ciekawi, wyraźnie zarysowani i wiarygodni. Widać, że autorka miała pomysł, dokładnie go opracowała i przemyślała, nawet w najdrobniejszych szczegółach. Wymyślając nowe, futurystyczne technologie czy też sposoby kontrolowania liczby urodzeń na statku dała popis swojej bujnej wyobraźni. Cieszę się również, że książka nie skupia się przesadnie na wątku miłosnym, jest on praktycznie nieobecny, widzimy zaledwie jego subtelny początek. Bardzo spodobało mi się także to, że autorka zostawia czytelnikowi pole do przemyśleń i refleksji. Nic nie jest jednoznacznie dobre albo złe. Czytelnik ma swobodę indywidualnej oceny moralnej bohaterów, ich decyzji i zachowań. Być może czasem kłamstwo jest lepsze od prawdy. Może czasami prawda jest zbyt straszna by z nią żyć...

Ciężko jest się do czegoś przyczepić, ale jeśli już miałabym wymienić jakieś minusy to na pierwszym miejscu wskazałabym bardzo łatwo ścierający się napis na okładce. Nie jest to rażąca wada, nie wpływa na jakość powieści, niemniej odebrała mi nieco z przyjemności czytania. Bardzo dbam o książki, zawsze staram się, aby były w jak najlepszym stanie, dlatego takie usterki, na które nie mam wpływu, bardzo mnie irytują. Druga rzecz to dziwne teksty bohaterów. Co to jest „hucpa” i „gzyf” powtarzane na każdym kroku, naprawdę nie wiem. :) Ale są to tylko mało istotne zarzuty, zupełnie niknące w tle ciekawej i interesującej historii.

Podsumowując, „W otchłani” to przede wszystkim świetna i wciągająca rozrywka, którą gorąco polecam wszystkim fanom antyutopii i całej szeroko rozumianej fantastyki. Warto wsiąść na pokład „Błogosławionego” i wraz ze Starszym oraz Amy wyruszyć w niebezpieczną odyseję kosmiczną poprzez galaktykę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Za tobą

[Wycinek z anglojęzycznego czasopisma „Kyoto Wow!” 14 października 1988] Pewnego bezchmurnego popołudnia w mieście Tokushima położonym na spokojnej wy...

zgłoś błąd zgłoś błąd