Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jutro, kiedy zaczęła się wojna

Tłumaczenie: Anna Gralak
Cykl: Jutro (tom 1)
Wydawnictwo: Znak Literanova
7,29 (5178 ocen i 678 opinii) Zobacz oceny
10
611
9
703
8
1 066
7
1 304
6
800
5
349
4
156
3
123
2
37
1
29
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tomorrow, When the War Began
data wydania
ISBN
9788324016280
liczba stron
272
język
polski
dodała
charlotte12

Inne wydania

Nie ma już żadnych zasad. Mam na imię Ellie. Kilka dni temu wybraliśmy się w siedem osób na wyprawę do samego Piekła. Tak nazywa się niedostępne miejsce w górach. Wycieczka była próbą naszej przyjaźni. Niektórych z nas połączyło nawet coś więcej. Szczęśliwi wróciliśmy do domu. Ale to był powrót do piekła. Znaleźliśmy martwe zwierzęta, a nasi rodzice i wszyscy mieszkańcy miasta...

Nie ma już żadnych zasad.

Mam na imię Ellie. Kilka dni temu wybraliśmy się w siedem osób na wyprawę do samego Piekła. Tak nazywa się niedostępne miejsce w górach. Wycieczka była próbą naszej przyjaźni. Niektórych z nas połączyło nawet coś więcej. Szczęśliwi wróciliśmy do domu. Ale to był powrót do piekła. Znaleźliśmy martwe zwierzęta, a nasi rodzice i wszyscy mieszkańcy miasta zniknęli.
Okazało się, że naszego świata już nie ma.
Że nie ma już żadnych zasad.
A jutro musimy stworzyć własne.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak Literanova, 2011

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

książek: 267
shelter | 2015-12-25
Na półkach: Przeczytane, 2015 (33)
Przeczytana: 25 grudnia 2015

Mam spory problem w ocenieniu tej książki, a to oznacza, że coś poszło nie tak. Było dobrze, ale nie wszystko. Cóż...
Z jednej strony historia wciągająca. Od pierwszej strony rzucił mi się w oczy styl - dość swobodny, ale nie do przesady. Im dalej, tym trochę zaczynały się schody - bohaterowie mieli 16, prawie 17 lat, a więc dokładnie tyle, ile ja w tym momencie. A czułam się, jakbym czytała o 13-latkach. Jedynie niektóre fragmenty utrzymywały mnie w świadomości, że są starsi, ale bynajmniej nie dzięki ich wypowiedziom czy decyzjom dawało mi się zachować tę wiedzę. Generalnie czasem tak "patrzyłam na nich z boku", odrywałam się od fabuły i myślałam, jakim cudem można tak myśleć/zachowywać się. Momentami wszystko było takie... żałosne.
Generalnie nie nastawiałam się na jakąś wybitną literaturę, książkę poleciła mi koleżanka, więc cóż... oczekiwałam, że będzie dobra i tyle. Była dobra. Mogłaby być lepsza, ale była dobra i nawet jakieś tam przesłanie by się znalazło, a i kilka cudownych cytatów także, więc to na plus.
Cóż, myślę że mimo wszystko sięgnę po drugą część i zobaczę co dalej - może będzie lepiej, może gorzej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Żałując macierzyństwa

Jest to książka, a zarazem poradnik opisujący prawdziwe oblicze macierzyństwa. Powieść pokazuje, że posiadanie dzieci to nie tylko atuty. Wszystkie ar...

zgłoś błąd zgłoś błąd