Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kot Syjonu

Wydawnictwo: Bullet Books
6,24 (54 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
5
8
6
7
15
6
12
5
9
4
4
3
1
2
1
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-62382-07-1
liczba stron
304
język
polski
dodała
Sweet

Klimatyczny - intrygujący - zabawny Czy nawet najgorzej opłacany detektyw powinien podjąć się poszukiwania kota, który nikomu nie zaginął i którego nikt nigdy nie widział? Jakkolwiek dziwnie to brzmi, przed takim właśnie dylematem staje pewnego dnia Bialas, były policjant, potomek polskich emigrantów na walijskiej wyspie Anglesey. W tanich barach, wśród dymu cygar i oparów alkoholu, w świat...

Klimatyczny - intrygujący - zabawny

Czy nawet najgorzej opłacany detektyw powinien podjąć się poszukiwania kota, który nikomu nie zaginął i którego nikt nigdy nie widział?

Jakkolwiek dziwnie to brzmi, przed takim właśnie dylematem staje pewnego dnia Bialas, były policjant, potomek polskich emigrantów na walijskiej wyspie Anglesey.

W tanich barach, wśród dymu cygar i oparów alkoholu, w świat Bialasa wkraczają ludzie z wyższych sfer: tajemnicza i bajecznie bogata hrabina, szwedzki finansista i aferzysta, masoni i członkowie wciąż działających zakonów rycerskich.

W tej książce każdy ma swoją trudną przeszłość, z którą musi się zmierzyć, o ile wystarczy mu odwagi. Nawet ośmioletni chłopiec, którego wychowała ulica nie jest tym, kim się wydaje. Rozwiązanie jednej zagadki stawia kolejne pytania, a każda następna odpowiedź, wbrew woli bohaterów, powoduje, że historia zatacza coraz szersze kręgi, aż po komandorię tajemniczego zakonu Prieuré de Sion, w której snują się zblazowane duchy sprzed wieków.

Co jest jawą, a co tylko wyobraźnią? Kto jest w tym świecie czarnym charakterem, a kto jego alter ego?

Nikt nigdy nie pozna prawdy. Chyba że potrafi wyrwać się z kręgu swoich lęków i fobii. Każdy potrzebuje swojego kota. Nawet gdyby i on okazał się jedną wielką iluzją.

Bialas, wielbiciel cygar i mocnych trunków, ma niezwykłą zdolność komentowania rzeczywistości w sposób ironiczny, niekiedy sarkastyczny, ale nigdy nudny. Daje się lubić już od pierwszej strony tej niezwykłej powieści.

Ten świat pochłania bez reszty, otacza, osacza i zmienia. Aby go poznać, musisz w sobie odnaleźć przewodnika.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Bullet Books. 2011

źródło okładki: http://www.bullet-books.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (133)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 556
rooibos | 2016-02-29
Przeczytana: 29 lutego 2016

Lekkie pióro, lotny dowcip, celne puenty, niewymuszony sarkazm, sensowne przemyślenia, naturalny język, sympatyczny bohater, magnetyczna intryga. To, z grubsza, lista brakujących elementów.

książek: 1668
Isadora | 2012-02-04
Przeczytana: 04 lutego 2012

Oto zdecydowanie najbardziej zakręcony i surrealistyczny kryminał, jaki zdarzyło mi się przeczytać. Nie powiem, że nie bez ulgi powitałam wyłaniającą się z oparów absurdu swojską i bezpieczną rzeczywistość, lecz wrażenia, jakie zafundowała mi lektura: karkołomną żonglerkę konwencją i słowem oraz wykańczającą zabawę w kotka i myszkę - czy też raczej w głupiego Jasia - mogę bez wahania zaliczyć do bezcennych.

Mieszkający na walijskiej wyspie Anglesey detektyw Konrad Bialas nie ma łatwego życia. Reperkusje traumatycznego incydentu, który zakończył jego policyjną karierę przed kilku laty, w fatalny sposób kształtują jego nieciekawą codzienność. Bialas to wiecznie skacowany, zadłużony po uszy, mieszkający w podłej dzielnicy miłośnik dobrej wódki i mocnych cygar. Od ostatecznego upadku ratuje go chyba tylko znajomość z zaniedbywanym przez ojca ośmiolatkiem Chuckiem oraz zjadliwa ironia, z jaką komentuje otaczającą go rzeczywistość.
Cechy te jednak nie odstraszają tajemniczej hrabiny...

książek: 2577

To jest klasyczny kryminał dla fanów Raymonda Chandlera. Prześwietny kryminał. Cytaty z tej książki mogą stać się kultowe. Są nawet bezpośrednie nawiązania do R. Chandlera:
"- Pani prosi, żeby został na obiedzie.
- A jeżeli odmówię?
- Mnie się nie odmawia, panie Bialas! - dobiegło od strony tarasu.
- A mogę sobie wybrać miejsce przy stole?! - zawołałem w przestrzeń.
- Niech pan nie będzie dzieckiem. - Pojawiła się w rozsuniętych drzwiach. Była wyższa, niż myslałem. - I niech pan nie pyta, czy może sobie obrać pomarańczkę."

(Dla niewtajemniczonych:
http://lubimyczytac.pl/cytat/73375)
:)

Naprawdę świetna książka. Moim zdaniem autor dostanie za nią w 2013 r. Nagrodę Wielkiego Kalibru.
Tytuł, wydaje mi się, jest trochę ironiczny i autor mruga do nas okiem, bo gdyby "t" zamienić na "d"....
Nie trafiłbym prędko na tę książkę, gdybym nie był na tegorocznych Targach Książki w Krakowie, i nie zainteresował się kto to taki Jerzy A. Wlazło. Byłem ja, był pan Wlazło, mam książkę z dedykacją...

książek: 480
Anna | 2014-11-28
Przeczytana: 28 listopada 2014

Pokochałam detektywa Bialasa od pierwszej strony.Z nim nie sposób się nudzić.Podczas czytania uśmiech nie schodził z mojej twarzy.
Jeśli kryminał to tylko taki jak "Kot Syjonu"Jerzego A.Wlazło.
GORĄCO POLECAM!

książek: 958
Anna | 2014-11-28
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 28 listopada 2014

Pokochałam detektywa Bialasa od pierwszej strony.Z nim nie sposób się nudzić.Podczas czytania uśmiech nie schodził z mojej twarzy.
Jeśli kryminał to tylko taki jak "Kot Syjonu"Jerzego A.Wlazło.
GORĄCO POLECAM!

książek: 1232
byłem_fprefectem | 2011-05-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 maja 2011

Nie wiem co i kogo podkusiło, żeby ten kryminał nazwać powieścią detektywistyczną w stylu noir. „Wieczór tego lutowego dnia, dzięki zasnuwającym niebo chmurom, był wyjątkowo ciemny i ponury. Zimny porywisty wiatr wdzierał się pod kurtkę młodszego inspektora Bialasa i przenikał aż do kości. Niestety podjazd był zawalony odpadającymi częściami elewacji, i trzeba było te 30 metrów przejść pieszo. Bialas czuł jak przemiękają mu powoli buty. Padający z nieba śnieg w połączeniu z marznącym deszczem, zamienił służbową czapkę inspektora w ociekającą wodą szmatę. Czarna bryła budynku ledwo odcinająca się na tle nieba, oświetlona była nielicznymi latarkami znajdujących się w gmachu policjantów. Powybijane okna pozastawiane byle jak dyktą, zdawały się patrzeć z wyrzutem na podchodzącego coraz bliżej gliniarza, wywołując ciarki na plecach. W najbliższej okolicy nie było latarni, powszechna elektryfikacja szerokim łukiem ominęła ten zakątek miasta”. To od biedy można by nazwać stylem noir, ale...

książek: 1031
Natula | 2011-12-13
Przeczytana: 09 grudnia 2011

Kiedy po raz pierwszy książka rzuciła mi się w oczy to pomyślałam, że tytuł musi być grą słów, „Kot Syjonu” w połączeniu z intrygującą okładką podsuwał mojej wyobraźni wizję seksownie przechadzającej się kobiety, uwodzącej wdziękami i gracją kocicy, ewentualnie jakiś wielocyfrowy kod do wzgórza w Jerozolimie. Domysłów było wiele i proszę mi wierzyć, że byłam niesamowicie zaskoczona, że w „Kocie Syjonu” naprawdę chodzi o kota.

Były policjant, obecnie detektyw dostaje niecodzienne zlecenie. Bialas – z pochodzenia Polak – zostaje zatrudniony przez tajemniczą hrabinę Chattearstone. Owa dama życzy sobie, aby znalazł dla niej odpowiedniego kota. Zajęcie iście niegodne dla jego profesji, jednak po kilku dość istotnych argumentach przyjmuje sprawę. W międzyczasie dochodzą mu dodatkowe zajęcia, ktoś kogoś szantażuje, wypływa sprawa zabitego obok posiadłości hrabiny przedsiębiorcy, znika znany architekt oraz pojawia się milioner z przeszłością międzynarodowego aferzysty.

Jerzy A. Wlazło...

książek: 452
Alex | 2011-12-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 grudnia 2011

Czarny kryminał czy ... ale może od początki czyli okładki, kojarzącej się jak najbardziej z sensacją z gatunku noir. Zdjęcie kobiety, oczywiście w tonacji czarno-białej, ukazujące tylko część twarzy, tak jakby zapowiadało już czekającą na czytelnika tajemnicę i tytuł w kolorze zielonym, przypominający kolorem kocich oczu, a i postać kota znalazła swoje miejsce na obwolucie. Klasyczne początek jest źródłem historii, której znakiem rozpoznawczym staje się wieloznaczność. Już pierwsze strony przynoszą przedsmak tego co czeka czytającego w dalszej części. Jedno jest pewne, każde przypuszczenie będzie wielokrotnie wystawiane na próbę i wciąż będzie towarzyszyło nam uczucie, że następna strona obali to co założyliśmy chwilę wcześniej.

Pierwsze spotkanie z nową klientką daje detektywowi wiele materiałów do przemyśleń, sprawa, która zostaje mu zlecona jest co najmniej nietypowa, a i sama zleceniodawczyni także nie należy do osób spotykanych codziennie na ulicy. Zadanie jednak schodzi...

książek: 2030
Monika | 2012-01-03
Przeczytana: 23 grudnia 2011

Książka ta poraziła mnie i stała się jedną z najlepszych rozrywek, jakie mogłam sobie zafundować w czasie, jeszcze przed świątecznym :)

Książka ta opowiada historię najgorzej opłacanego detektywa Bialasa, który pewnego dnia dostaje nietypowe zadanie od równie nietypowej hrabiny Chattearstone: ma za zadanie znaleźć dla niej kota. Nie może to być jednak pospolity dachowiec- ma spełniać wszystkie wymagania i być odpowiedni dla hrabiny. W tym celu, Bialas ma poznać samą hrabinę. Zlecenie to niesie za sobą mnóstwo innych wątków, które pod koniec książki łączą się w logiczną całość. Bialas, były policjant staje przed nie lada wyzwaniem- hrabina jest bardzo wymagająca i nie znosi sprzeciwu.

Kryminał z dawką czarnego humoru bawił mnie, ale i skłaniał do refleksji. Każdy ma swoją mroczną stronę i dobrze skrywaną i trudną przeszłość. Muszę przyznać, że nie spotkałam się jeszcze z tak dobrze skomponowanym kryminałem w stylu noir,gdzie tajemniczość, wartkie zwroty akcji sprawiają, że...

książek: 485
Vayar | 2016-07-27
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Mimo lekko zagmatwanego początku książka wciąga. Fabuła, z początku chaotyczna, zaczyna się ze sobą łączyć, prowadząc do jasnego zakończenia. Również ciekawy motyw z żądaniem hrabiny - niech mi pan znajdzie kota. Wyglądało na prowokację do grzebania w przeszłości hrabiny, tak też Bialas to odebrał. Jedyne co mi umknęło to moment, w którym nasz były policjant zrozumiał, że pewne trzy osoby to w istocie jedna. W żaden sposób nie umiałam się połapać kiedy i gdzie on to zrozumiał/usłyszał/przeczytał... Zaskoczyła również końcówka. Biedny Bialas wykopał o hrabinie chyba wszystko, co tylko się dało, a naprawdę miał jej tylko znaleźć kota. Końcowe wrażenie dobre.

zobacz kolejne z 123 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd