Nieśmiertelność zabije nas wszystkich

Tłumaczenie: Grzegorz Komerski
Seria: Seria "Nowej Fantastyki"
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
7,18 (391 ocen i 70 opinii) Zobacz oceny
10
20
9
45
8
100
7
121
6
67
5
20
4
6
3
8
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Postmortal
data wydania
ISBN
9788378390534
liczba stron
464
język
polski
dodał
Petka57

W 2019 roku ludzkość odkrywa lek, który czyni ich nieśmiertelnymi. No, może nie do końca. Co prawda nikt już się nie starzeje, wciąż można jednak zginąć pod kołami ciężarówki albo zwyczajnie umrzeć na raka wątroby. Do tego wieczne życie ma tylko jedną oczywistą zaletę... i całą masę wad. Wiesz, że wieczna młodość oznacza, że już zawsze będziesz miała okres? Nigdy nie przejdziesz na...

W 2019 roku ludzkość odkrywa lek, który czyni ich nieśmiertelnymi.

No, może nie do końca. Co prawda nikt już się nie starzeje, wciąż można jednak zginąć pod kołami ciężarówki albo zwyczajnie umrzeć na raka wątroby.

Do tego wieczne życie ma tylko jedną oczywistą zaletę... i całą masę wad. Wiesz, że wieczna młodość oznacza, że już zawsze będziesz miała okres? Nigdy nie przejdziesz na emeryturę. No i poważnie zastanowisz się, zanim na ślubnym kobiercu przyrzekniesz komuś, że nie opuścisz go aż do śmierci – to może potrwać naprawdę bardzo, bardzo długo.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2012

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Niesmiertelnosc_zabije_na...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Oceansoul książek: 2402

Jak dobrze być śmiertelnym!

Drew Magary wdarł się szturmem na rynek książki fantastycznej. Pojawił się znikąd, a jego debiutancka powieść natychmiast przyciągnęła uwagę i zgarnęła nominację do tegorocznej Nagrody im. Philipa K. Dicka. Jak bloger sportowy i dziennikarz sprawdził się w roli powieściopisarza? Zaskakująco dobrze.

Autor kreśli dystopijną wizję bliskiej przyszłości, w której społeczeństwo XXI wieku zachłysnęło się lekiem, zatrzymującym procesy starzenia. Początkowo mało kto dostrzega negatywne konsekwencje masowego wydłużania życia, wątpliwości natury moralnej, społecznej czy gospodarczej są przez większość – z wyjątkiem fanatyków-terrorystów, których ze względu na obrane metody walki nikt nie posłucha – ignorowane. Ta niefrasobliwość szybko odbija się ludziom czkawką, a najdotkliwiej odczuwają ją, tradycyjnie, biedni, chorzy i znajdujący się na dole drabiny społecznej.

Historię poznajemy z punktu widzenia Johna Farrella, prawnika, który przyjmuje lekarstwo w wieku dwudziestu dziewięciu lat. Prowadzi on dość szczegółowy pamiętnik, dzięki temu dowiemy się z pierwszej ręki, jak wygląda praca serwisanta końcowego i życie wśród osób, które przez dekady zachowują młodość. Farrell to także kronikarz swoich czasów, gromadzący fragmenty wywiadów, artykuły prasowe czy wypowiedzi na internetowych forach. Przeplatanie dziennika z pozostałymi rodzajami tekstów sprawia, że powieść przypomina paradokument, co jest zabiegiem ciekawym i niewyeksploatowanym.

Najmocniejszy punkt powieści to surowy obraz...

Drew Magary wdarł się szturmem na rynek książki fantastycznej. Pojawił się znikąd, a jego debiutancka powieść natychmiast przyciągnęła uwagę i zgarnęła nominację do tegorocznej Nagrody im. Philipa K. Dicka. Jak bloger sportowy i dziennikarz sprawdził się w roli powieściopisarza? Zaskakująco dobrze.

Autor kreśli dystopijną wizję bliskiej przyszłości, w której społeczeństwo XXI wieku zachłysnęło się lekiem, zatrzymującym procesy starzenia. Początkowo mało kto dostrzega negatywne konsekwencje masowego wydłużania życia, wątpliwości natury moralnej, społecznej czy gospodarczej są przez większość – z wyjątkiem fanatyków-terrorystów, których ze względu na obrane metody walki nikt nie posłucha – ignorowane. Ta niefrasobliwość szybko odbija się ludziom czkawką, a najdotkliwiej odczuwają ją, tradycyjnie, biedni, chorzy i znajdujący się na dole drabiny społecznej.

Historię poznajemy z punktu widzenia Johna Farrella, prawnika, który przyjmuje lekarstwo w wieku dwudziestu dziewięciu lat. Prowadzi on dość szczegółowy pamiętnik, dzięki temu dowiemy się z pierwszej ręki, jak wygląda praca serwisanta końcowego i życie wśród osób, które przez dekady zachowują młodość. Farrell to także kronikarz swoich czasów, gromadzący fragmenty wywiadów, artykuły prasowe czy wypowiedzi na internetowych forach. Przeplatanie dziennika z pozostałymi rodzajami tekstów sprawia, że powieść przypomina paradokument, co jest zabiegiem ciekawym i niewyeksploatowanym.

Najmocniejszy punkt powieści to surowy obraz społeczeństwa XXI wieku, który z pełną mocą oddziałuje na czytelnika. W swej relacji Farrell nie upiększa rzeczywistości, nie unika opisywania najciemniejszych stron egzystencji i najgorszych wad wynalezienia leku. Im bliżej końca, tym większa degeneracja ludzkości, mającej w perspektywie nie dekady, ale setki czy tysiące lat życia, zatracającej kolejne wartości i rezygnującej z utrzymujących je wcześniej w ryzach ograniczeń. Lektura nie pozostawia wątpliwości co do faktu, że powinniśmy naszą śmiertelność doceniać i cieszyć się nią, póki nic jej nie zagraża – zarzucić można temu przekazowi jedynie zbytnią prostotę, przez co większość wniosków podaje autor czytelnikowi na tacy.

Najbardziej rozczarowuje fakt, że kreślona przez Magary’ego wizja przyszłości, wydaje się niepełna, zobrazowana lakonicznie, jak trzecioplanowy dodatek do koncepcji nieśmiertelności i wizerunku społeczeństwa. Trudno uwierzyć w tak nierównomierny rozwój technologii, sprowadzający się do elektrycznych (i niepraktycznych, wymagających ciągłego ładowania) samochodów i WEPS-ów, przypominających bardziej rozwinięte tablety, skrzyżowane z telefonami. Łatwo odnieść wrażenie, iż autor do tego stopnia zachłysnął się swoim głównym pomysłem, że zignorował ten aspekt kreacji świata przedstawionego.

Z drugiej strony, to, co razi obeznanych w science fiction, może przyciągnąć do powieści Magary’ego tych, którzy swą przygodę z gatunkiem dopiero chcieliby zacząć, ale boją się spotkania z naukową terminologią i rozbudowaną wizją świata. Niezależnie jednak od tego, do jakiej grupy czytelników się należy, warto po „Nieśmiertelność zabije nas wszystkich” sięgnąć i zrozumieć, dlaczego życie wieczne to naprawę fatalny pomysł.

Marta Najman

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1102)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 7341
miki24gr | 2014-03-21
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 21 marca 2014

...Jeśli komuś marzyłaby się nieśmiertelność, to lektura tej książki skutecznie wybije to z głowy...;) No bo wyobraźcie sobie, że w młodym/średnim wieku zatrzymany zostaje proces starzenia- pozostaje wizja wielu setek lat życia, lecz także pracy (po co- gdy emerytura niepotrzebna?)...Niestety- lub na szczęście- można umrzeć śmiercią nagłą na skutek wypadku lub choroby...
Problematyka poruszona w powieści jest arcyciekawa, a sama powieść- taka sobie. Jednak polecam!!

książek: 774
Amadea | 2015-05-07
Przeczytana: 07 maja 2015

Bardzo chciałam mieć tę książkę z "urzekającą" okładką powieszonej Śmierci.
Okładka pyszna !

Wyobrażacie sobie Państwo małżeństwo cykliczne zawarte na 10 lat ?.

Albo w przypadku nieśmiertelności tę przysięgę -" i nie opuszczę Cię aż do śmierci " ?!.
Oto jedna z niespodzianek tej powieści - wszystko staje się paradoksem.

Niestety- śmierci nie da się poskromić, ani w żaden sposób uniknąć. I mamy gwarancję na to, że tak do końca nikt nie zechce pozostać nieśmiertelnym. Przynajmniej nie na naszej cudownej planecie.
Ta powieść udowodni to każdemu.

Temat świetny, do połowy się rozkręcamy i czekamy z napięciem rozwoju akcji, ale autor niestety utknął w jednym temacie na prawie całą druga połowę i niestety powiało nieco nudą.( I to jedyny mały minus )

To co dziś w 2015 roku nazywamy eutanazją, w roku 2059 jest SK, czyli Serwisem Końcowym. Świetnie ujęte.Lecz jak autor wyjaśnia w podziękowaniach druga połowa książki była przepisywana i konsultowana kilkakrotnie ( przy pomocy...)...

książek: 1874
Silaqui | 2012-03-20
Przeczytana: 25 lutego 2012

Ludzie przeważnie twierdzą, że boją się śmierci, nie zdając sobie sprawy z tego, co tak naprawdę ich przeraża. Śmierć sama w sobie to tylko chwila, przebłysk, i potwierdzenie jednej z dwóch tez – albo istnieje życie pozagrobowe, albo go nie ma. Tym, czego boi się niemal każdy człowiek jest starzenie się, powoli przegrywana walka organizmu z nieuchronnym upływem czasu. Co jednak, gdyby ktoś potrafił zatrzymać ten proces i nasz organizm przestałby się starzeć? Oczywiście, nadal moglibyśmy zginąć z powodu wypadku czy nowotworu, ale na pewno nie groziłaby nam starcza demencja i wszelkie z nią związane nieprzyjemności. Czy skusilibyście się na taką „kurację”? A jeśli tak, to czy chociaż przez moment zastanowilibyście się, jakie to mogłoby mieć skutki na skalę globalną? Nad tymi zagadnieniami, społecznymi i ekonomicznymi, pochylił się Drew Magary w swojej powieści "Nieśmiertelność zabije nas wszystkich", wydanej w lutym tego roku przez wydawnictwo Prószyński i S-ka.

Jest rok 2019,...

książek: 938
comboometga | 2015-08-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 sierpnia 2015

Ta książka była naprawdę dobrym pomysłem i jest całkiem nieźle napisana. Momentami zapominałam o tym, że czytałam książkę. Przeglądałam razem z głównym bohaterem gazety i strony internetowe i myślałam, że może tez przyjmę ten lek. Potem uświadamiałam sobie, że tego u nas nie ma i nie wiedziałam czy powinnam się z tego cieszyć. W tej książce ukazane są zarówno dobre i złe strony leku na nieśmiertelność, naprawdę daje dużo do myślenia.
Gdy główny bohater zaczął pracować jako serwisant końcowy działy się dziwne rzeczy i czytało się momentami dość niezrozumiale.
Pomimo tego, książka była naprawdę fajna i przyjemnie się ją czytało. Polecam.

książek: 1497
Stayrude | 2012-03-24
Przeczytana: 23 marca 2012

Wszystko na świecie jest urządzone w ten sposób, że ma swój koniec i początek. Podobnie jest z naszym życiem. Od chwili narodzin przez nasze dorastanie przygotowujemy się na koniec, który jest jedną pewną rzeczą, która przydarzy się nam w życiu. Biorąc pod uwagę nieuchronność tego momentu jestem pewna, że każdy z nas choć jeden w raz w życiu myślał o tym jak to by było być nieśmiertelnym i żyć wiecznie. Może jednak warto zatrzymać się na chwilę i pomyśleć, czy rzeczywiście wszystko by było tak jak sobie wyobrażamy i czy rzeczywiście nieśmiertelność jest właśnie tym czego pragniemy.
Rok 2019. Świat rozwija się w zastraszającym tempie. Ludzie zasypywani są coraz nowszymi cudami techniki i wynalazkami mającymi uprzyjemnić, i ułatwić codzienne życie. Jednym z nich (wynalazkiem na skalę światową, zakazanym przez rząd) jest lekarstwo na śmierć wynalezione przez amerykańskiego lekarza. Spragnieni wiecznego życia i celebrujący kult młodości ludzie poddają się dostępnym jedynie na czarnym...

książek: 905
Rasia | 2015-03-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 marca 2015

Przeczytanie tejże książki zajęło mi niesamowicie dużo czasu. Z jednej strony żałowałam, że nie mogłam zasiąść do niej raz, a porządnie, lecz z drugiej miałam poczucie wciąż niekończącej się wizji świata, jaki mógłby istnieć w przyszłości. Niekoniecznie lepszego świata, jak się okazuje.
Kiedy myślimy o nieśmiertelności, skupiamy się zazwyczaj na jej pozytywnych aspektach. "Nieśmiertelność zabije nas wszystkich" to dzieło, które roztrząsa wszystkie teorie na temat wiecznego bycia młodym i robi to z zaskakującą pomysłowością, którą cenię nade wszystko w powieściach fantastycznych. Niestety mój podziw dla tej książki zaczął stygnąć mniej więcej od jej połowy. Akcja zaczęła się po prostu schematycznie powtarzać: zjawiał się ktoś, na kim zależało głównemu bohaterowi, a zaraz później po zażyłych relacjach już go nie było, a przez to zakończenie także mnie nie urzekło. Poza tym uważam, że za dużo było wtrąceń w postaci wpisów do gazet, na blogach, albo wypowiedzi innych ludzi, które...

książek: 4685
alinkawie | 2014-07-18
Na półkach: Przeczytane, 2014

Prawie każdy z nas marzy o wiecznej młodości,bardzo długim,długim życiu.
Czy szczęśliwym?
Można przytoczyć sentecje "Uważaj o czym marzysz,bo może się spełnić"

książek: 1909
foolosophy | 2012-02-18
Przeczytana: 18 lutego 2012

Jakiś czas temu widziałam świetny film "Wyścig z czasem", który podobnie jak ta książka, opiera się na modelu nieśmiertelności i dążeniu ludzi do osiągnięcia stanu, kiedy proces starzenia zanika, a my pozostajemy wiecznie młodzi. Film wywarł na mnie duże wrażenie, na co wpływ miała przede wszystkim idąca z nim w parze refleksja. Podobnie jest z tą książką, którą połknęłam w jeden dzień i której lektura nie tylko dostarczyła mi nie tylko rewelacyjnej frajdy, ale też skłoniła ku głębszym rozmyślaniom.

Rok 2019 ludzkość odkrywa lek na nieśmiertelność. Prawie. Nie starzejesz się, ale nadal możesz umrzeć na przykład potrącony przez ciężarówkę czy na raka. Lekarstwo pozwala ci na życie wieczne i teraz powstaje pytanie, co zrobić z czasem, o który już się nie martwisz? Jak obiecać na ślubnym kobiercu, że się nie opuści kogoś aż do śmierci lub jak zapobiec przeludnieniu?

"Możesz próbować chować się przed światem, lecz on i tak cię dopadnie (…). Świat po nas przyjdzie."

Przyznam, że...

książek: 180
explay | 2014-01-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 grudnia 2013

"– Rozwodu? (...) Nie, nie. Chcę unieważnić ślub. Gdyby wtedy istniało lekarstwo, nigdy by do tego małżeństwa nie doszło.
– Zrozum, nie mogę w tej sytuacji doprowadzić do unieważnienia. Sprawa jest wiążąca na zawsze.
– Ale nikt mi nie mówił, że to zawsze będzie takie długie! – wrzasnął wielki ciul. – Wiem, przysięgałem nie opuścić jej aż do śmierci, ale wtedy śmierć miała nieco inną definicję, nieprawda?"


Jest to bardzo specyficzna książka, i jedna z niewielu mówiących o tych złych stronach wiecznego życia. Akcja książki rozgrywa się w niedalekiej, a potem coraz dalszej przyszłości, ale nawet w tej dalszej nie uświadczymy futurystycznych machin i robotów do których przyzwyczaiło nas większość książek sci-fi. Wynaleziono właśnie specyfik zatrzymujący procesy starzenia do momentu w którym go przyjmiemy, lecz nie jest to prawdziwa nieśmiertelność a tylko wieczna (przynajmniej do chwili w której przejedzie nas ciężarówka, albo umrzemy na tężec) młodość. Dowiadujemy się tu, że...

książek: 1513
Beata | 2012-10-07
Przeczytana: 07 października 2012

Powieść Drew Magary "Nieśmiertelność zabije nas wszystkich" udowadnia ,że nieśmiertelność byłaby dla nas większym problemem niż obecny stan.Udowadnia,że "śmierć jest darem od Boga".
Główny bohater - John Farrell,dwudziestodziewięcioletni zwykły obywatel, Amerykaninem, który pracuje jako prawnik,ma dziewczynę i rodzinę(ojca i siostrę)pewnego dnia w tajemnicy przed nimi, przyjmuje lek na nieśmiertelność.Lek ten z czasem staje się ogólnodostępny i większość obywateli go przyjmuje. Doprowadza to do tego ,że państwo zostaje przeludnione.Nieśmiertelność doprowadziła bohaterów powieści do bardzo trudnych wyborów, wbrew pozorom "nie starzenie się" nie było takie kolorowe jakby się mogło wydawać.
Autor posługuje się dość prostym językiem, choć ilość użytych przekleństw uważam za przesadę, możne je było sobie darować.Na uwagę zasługuje również fakt, że nie skupił się na wymyślnych wynalazkach technicznych, które nam mogą towarzyszyć w przyszłości , przez co całą uwagę skupiamy na głównej...

zobacz kolejne z 1092 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd