Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Śmierciowisko

Wydawnictwo: Videograf II
6,39 (150 ocen i 39 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
7
8
20
7
47
6
30
5
22
4
8
3
7
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378351207
liczba stron
289
słowa kluczowe
Powieść polska, 21 w.
język
polski
dodała
Grey

Minęło trzydzieści lat od epidemii, w której niemal całkowicie zginął gatunek ludzki. Nieliczni ocaleni mieszkają wśród odradzającej się dzikiej przyrody. W niewielkiej osadzie, w której mieszka Dorota, zaczynają w niewyjaśnionych okolicznościach ginąć ludzie. Dziewczyna musi podjąć wyzwanie i rozwikłać zagadkę. Aby znaleźć odpowiedzi, decyduje się wyruszyć w podróż do serca pradawnej puszczy....

Minęło trzydzieści lat od epidemii, w której niemal całkowicie zginął gatunek ludzki. Nieliczni ocaleni mieszkają wśród odradzającej się dzikiej przyrody. W niewielkiej osadzie, w której mieszka Dorota, zaczynają w niewyjaśnionych okolicznościach ginąć ludzie. Dziewczyna musi podjąć wyzwanie i rozwikłać zagadkę. Aby znaleźć odpowiedzi, decyduje się wyruszyć w podróż do serca pradawnej puszczy. Ale w gęstwinie lasów czają się nie tylko wilki i niedźwiedzie; razem z nimi przybyły stworzenia z dawno zapomnianych mitów i legend…

 

źródło opisu: http://www.videograf.pl/

źródło okładki: http://www.videograf.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Wiedźma książek: 1235

To, co uśpiliśmy

Z debiutantami różnie bywa. Czasem pomysły niby dobre, ale umiejętności jeszcze brak, innym znów razem warsztat przyzwoity, za to koncepcje albo wtórne, albo takie, które początkującego twórcę najwyraźniej przerosły. Do której kategorii można zaliczyć Annę Głomb? Nie tak łatwo odpowiedzieć na to pytanie. Styl owszem, kuleje czasem i trąci szkolnym wypracowaniem, a oś fabularna opleciona jest elementami, które w literaturze obecne są nie od dziś, ale to wszystko właściwie nie przeszkadza w pozytywnym odbiorze książki. Wygląda więc na to, że „Śmierciowisko” jest po prostu całkiem dobrym debiutem. 

Epidemia przyszła nagle i po cichu zabrała ze sobą większą część populacji ludzkiej. Jaką dokładnie, nie wiadomo. Na tyle jednak dużą, że nikt z ocalałych nie zawracał sobie głowy statystykami, kiedy trzeba było zająć się kwestią własnego przetrwania. Na tyle dużą, że wraz z nią umarła także większość zdobyczy współczesnej cywilizacji. 

Teraz, trzydzieści lat później, nieliczne społeczności żyjące na gruzach dawnego świata nie mówią zbyt wiele o tym, co się wtedy wydarzyło. Tak przynajmniej wygląda to w wiosce, w której urodziła się i wychowała Dorota – Epidemia stanowi temat tabu. Stojąca u progu dorosłości dziewczyna nie ma prawa pamiętać tamtych czasów, jej światem jest więc te kilka domów, blisko stu pięćdziesięciu mieszkańców, uprawne pola i hodowlane zwierzęta zapewniające przetrwanie, pojawiający się z rzadka wędrowni handlarze i ich opowieści. A także, może przede...

Z debiutantami różnie bywa. Czasem pomysły niby dobre, ale umiejętności jeszcze brak, innym znów razem warsztat przyzwoity, za to koncepcje albo wtórne, albo takie, które początkującego twórcę najwyraźniej przerosły. Do której kategorii można zaliczyć Annę Głomb? Nie tak łatwo odpowiedzieć na to pytanie. Styl owszem, kuleje czasem i trąci szkolnym wypracowaniem, a oś fabularna opleciona jest elementami, które w literaturze obecne są nie od dziś, ale to wszystko właściwie nie przeszkadza w pozytywnym odbiorze książki. Wygląda więc na to, że „Śmierciowisko” jest po prostu całkiem dobrym debiutem. 

Epidemia przyszła nagle i po cichu zabrała ze sobą większą część populacji ludzkiej. Jaką dokładnie, nie wiadomo. Na tyle jednak dużą, że nikt z ocalałych nie zawracał sobie głowy statystykami, kiedy trzeba było zająć się kwestią własnego przetrwania. Na tyle dużą, że wraz z nią umarła także większość zdobyczy współczesnej cywilizacji. 

Teraz, trzydzieści lat później, nieliczne społeczności żyjące na gruzach dawnego świata nie mówią zbyt wiele o tym, co się wtedy wydarzyło. Tak przynajmniej wygląda to w wiosce, w której urodziła się i wychowała Dorota – Epidemia stanowi temat tabu. Stojąca u progu dorosłości dziewczyna nie ma prawa pamiętać tamtych czasów, jej światem jest więc te kilka domów, blisko stu pięćdziesięciu mieszkańców, uprawne pola i hodowlane zwierzęta zapewniające przetrwanie, pojawiający się z rzadka wędrowni handlarze i ich opowieści. A także, może przede wszystkim, las. Las, o którym najstarsi mieszkańcy Bukowska mówią, że rozrasta się stanowczo zbyt szybko i bujnie. W którym można skryć się przed całym światem, lecz który nocą zagląda w okna. 

Dorota żyje samotnie, na skraju wsi, za przyjaciół mając psa Figaro, nieco już zdziwaczałego Pszczelarza, a także wspomnienia i pamiątki z czasów, które zostawiła za sobą, związane z osobami, których już nie ma lub co do których chciałaby, żeby ich nie było. Życie płynie leniwie, wpisane w rytm siewów i zbiorów, zmieniających się pór roku. Ten cykliczny porządek zostaje jednak zburzony, gdy Dorota staje się świadkiem morderstwa. A potem kolejnego, czym ściąga na siebie cienie podejrzeń, jako ta samotna dziwaczka, co mieszka na uboczu. 

Las ożywa wszystkim tym, co rozwijająca się i rozrastająca ponad miarę ludzka cywilizacja zdawała się zdusić – mitami, legendami, pierwotnym strachem. I wszystko to, wciąż i wciąż, uparcie wciąga Dorotę wprost do wnętrza tych niewytłumaczalnych wydarzeń. 

Chcąc poznać tajemnicę lasu, dziewczyna musi odbyć swego rodzaju podróż w głąb siebie, rozliczyć się z przeszłością i uporać z wszystkim tym, co czyni ją samotną i zgorzkniałą dalece ponad wiek. Bohaterka „Śmierciowiska” jest bowiem postacią niejednoznaczną. Obserwując świat jej oczyma, postępowanie dziewczyny wydaje się oczywiste i zrozumiałe. Kiedy jednak perspektywa się zmienia, Dorota niejednokrotnie jawi się jako osoba małostkowa, lubująca się w kontemplacji własnego żalu i doznanych krzywd. Myślę jednak, że jest przede wszystkim zagubiona, wewnętrznie rozdarta, co udało się Annie Głomb odmalować w sposób wielopłaszczyznowy i pozbawiony banału. 

W podobnie zgrabny i trafny sposób autorka poradziła sobie z kreacją innego bardzo ważnego dla powieści bohatera – lasu, wraz ze wszystkim, co go zamieszkuje. Osnuty atmosferą ludowych podań, żywy i oddychający, z pewnością wyda się znajomy wszystkim, którzy czytali „Las ożywionego mitu” Roberta Holdstocka. 

Jak słusznie zauważyła Anna Kańtoch w notce, którą znajdziemy na odwrocie, „Śmierciowisko” to książka z pogranicza gatunków. Elementy powieści grozy przeplatają się tu z motywami fantastycznymi, tu i ówdzie zatonąć można w atmosferze baśni w ich pierwotnych, nieugładzonych formach, nie brak i klasycznych wątków obyczajowych. Że wszędzie pełno powtórzeń i osoba odpowiedzialna za korektę się nie popisała, a autorce brak jeszcze szlifu – to naprawdę mało istotne. Na pierwszy plan wysuwa się bowiem pomysł, meandrująca fabuła, umiejętnie wykreowane i obdarzone charakterem postaci i to nieuchwytne coś, co w największym stopniu odpowiada za specyfikę tej książki. Jakaś nienazwana tęsknota, ciąg ulotnych wrażeń, niespodziewany dreszcz. 

Z niecierpliwością czekać będę na kolejne książki Anny Głomb, bo „Śmierciowisko”, jako naprawdę udany debiut, jest także swego rodzaju obietnicą. Oby została spełniona. 

Agata Rugor

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (781)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1544
Priada | 2015-04-29
Na półkach: Przeczytane, ====2015====
Przeczytana: 28 kwietnia 2015

No brawa dla przeogromnej wyobraźni pisarki. Tak coś nowego, ale nie ogarnelam calości i się zastanawiam co mnie pchało aby w końcu skończyć książkę.
O czym? Cały świat ogarnia wielka epidemia która zbiera żniwo w postaci ludzi, pozostaje garstka, ktora tworzy osady. W jednej z nich dochodzi do przestępstwa i tak w sumie poznajemy Dorotę i akcja się zaczyna z wcześniej wspomnianą wyobraźnią pisarki. Mega zakręcona i w sumie sama nie wiem czy mi sie podoba czy nie. Okaze się.

książek: 615

Zemdlałeś na środku ulicy, upadłeś prosto na chodnik, pochłonęła cię czerń. Gdy się budzisz, pierwsze, co czujesz, to drobne kamyczki wbijające się w twój policzek – to jedno z lepszych uczuć, jakie od tej pory doświadczysz, potem jest tylko gorzej. Podnosisz się z ziemi wśród trupów – zwykłych przechodni, mieszkańców, którzy wybiegli z domu, straży porządku, którzy nie mieli szans na aresztowanie śmierci. A ty żyjesz. Nie, nie jesteś wyjątkowy, wcale nie zostaniesz supermanem, czy zbawcą świata, po prostu twój system odpornościowy przezwyciężył chorobę, która dotknęła całej ziemi. Zostali nieliczni.
I co teraz?

>>> http://czytac-nie-czytac.blogspot.com/2013/09/smierciowisko-anna-gomb.html

książek: 1121
McRap1972 | 2015-12-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, E-booki, 2015
Przeczytana: 22 grudnia 2015

Bardzo udany debiut. Spodobał mi się styl autorki. Proste i plastyczne zdania ale także dobry dobór słów. Książka jest mieszanką literatury post apokaliptycznej z elementami grozy i baśni. Akurat to podążanie w stronę baśni nie do końca mnie przekonało ale i tak całość przypadła mi do gustu. Na pewno z przyjemnością sięgnę po następną książkę Pani Anny.

książek: 2283
kasandra_85 | 2013-01-12
Przeczytana: styczeń 2013

http://kasandra-85.blogspot.com/2013/01/smierciowisko-anna-gomb.html

książek: 2022

Śmierciowisko zauroczyło mnie od pierwszych stron pięknym językiem, niezwykłym klimatem, ciekawą bohaterką. Wśród drzew czai się groza, ożywają legendy... Rewelacyjna, oryginalna, tajemnicza powieść.

książek: 640
Fuzja | 2014-03-13
Na półkach: Przeczytane

Po raz kolejny spotykam się z powieścią, której jednoznaczna ocena sprawiła mi nie lada kłopot. Po pierwsze Śmierciowisko Anny Głomb jest debiutem. W związku z tym nie chcąc być totalną zołzą powinnam wyrazić tu dosyć neutralną opinię, na temat książki, która niestety mnie nie zachwyciła. Z drugiej strony zależy mi na tym, aby być wiarygodną, dlatego też nie mogę pisać w samych superlatywach o książce, która nie ma ich zbyt wielu. Z kolei, warto zwrócić uwagę na fakt, że nie spotkałam się nigdzie z jednoznacznie negatywną recenzją tej książki. Reasumując dobrze by było umiejętnie wyrazić słowami swoją ocenę, w taki sposób by nie urazić nikogo, ale jednak być ze sobą w zgodzie. No to do dzieła…

Minęło trzydzieści lat od epidemii, która przetrzebiła ludzką populację. Natura znowu przejęła kontrolę nad światem, a nieliczni, którzy przetrwali zostali zepchnięci na margines. Kolejne pokolenia zaczęły powoli uwsteczniać się cywilizacyjnie i tak w miejsce nowoczesnych technologii i...

książek: 1651
Isadora | 2013-01-02
Przeczytana: 02 stycznia 2013

"Kiedy zniknęli ludzie, a lasu wyrosłego na ich kościach zrodziło się to, co dotychczas istniało w ich baśniach i strachu"

Przed trzydziestu laty nieznana, mordercza Epidemia doprowadziła do niemal doszczętnej zagłady gatunku ludzkiego i upadku cywilizacji. Na jej ruinach pozostałe przy życiu ludzkie niedobitki próbują zaadaptować się do nowych, surowych warunków; niespieszna, jałowa, pozbawiona przyszłości egzystencja nacechowana pierwotnym, zabobonnym lękiem, nieumiejętność odbudowania dawnej kultury i korzystania z jej dobrodziejstw sprawia, że ludzie, pozbawieni zaplecza tysięcy lat cywilizacji i wynikającego z tego faktu poczucia kontroli nad otaczającym ich światem, cofnęli się w rozwoju do czasów, gdy żyli skupieni w niewielkich gromadach, nieufni wobec tego, co przyczajone poza bezpiecznym kręgiem osady, ogarnięci przesądnym lękiem przed nieznanym i tym, co czai się w ciemnościach. Tym samym dali przyzwolenie, by lęk stał się rzeczywisty i zawładnął ich życiem.
Akcja...

książek: 381
Sylwek | 2014-04-19
Przeczytana: 03 kwietnia 2014

"Śmierciowisko" trafiło w moje ręce w dość przypadkowy sposób. Podczas jednej z wizyt w księgarni po prostu rzuciła mi się w oczy - prosty, elegancki grzbiet książki na półce z fantastyką przykuł moją uwagę i wzbudził ciekawość. Zachęcony opisem okładkowym wzbogaconym o wypowiedzi znanych polskich pisarzy zdecydowałem się na zakup, zastanawiając się jednocześnie, czemu wcześniej nie słyszałem o tej książce. Przecież wpadła ona w moje ręce grubo ponad rok po premierze, a jestem przekonany, że nigdy wcześniej nie widziałem jej na dziale z moim ulubionym gatunkiem literackim...

Świat po zagładzie - taka wizja ukazana jest na pierwszych stronach powieści. Kilka dziesięcioleci po tajemniczej Epidemii, która drastycznie zmniejszyła populację ludzkości, życie toczy się dalej. Jest to jednak życie zupełnie inne: surowsze, pozbawione wielu udogodnień, a na dodatek przepełnione strachem - gdzieś na skraju lasu czai się niebezpieczeństwo wymykające się ze wszelkich schematów... Ludzie stali...

książek: 827
Megsss | 2013-12-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 listopada 2013

Wizja oryginalna i klimatyczna. Autorka bardzo szczegółowo opisuje życie wewnętrzne głównej bohaterki, pełne żalu, nienawiści a przede wszystkim w moim odczuciu zagubienia. W niebanalny sposób wplata ludowe legendy i mity oraz elementy grozy i niesamowitych zdarzeń w opowieść o prostym życiu tych, co z niewyjaśnionych przyczyn przeżyli globalną epidemię. Postacie z krwi i kości przeplatają się z nierealnymi. I do tego wieczny, wszecobecny las, który żyje, obserwuje, rozrasta się. Te wszystkie elementy splatają się w barwną opowieść, nie dająca się skategoryzować, którą połyka się jednym tchem.
Jedyne minusiki, o których muszę wspomnieć to drobny chaos na początku opowieści - musiałam wracać do przeczytanych stron aby uststematyzować sobie pewne fakty, oraz to, że finał pozostawił we mnie rozczarowujący niedosyt.

książek: 323
miharu | 2015-12-13
Przeczytana: 07 grudnia 2015

"Ludzie czynili sobie ziemię poddaną, przeżuwali ją jak wielki robak, zostawiający za sobą kolorowe odchody z plastiku, gumy i metalu".

Światowa epidemia zabiera większą część populacji ludzkiej. Trzydzieści lat później niedobitki próbują jakoś żyć na gruzach cywilizacji. Ci, którzy ją jeszcze pamiętają, zdają sobie sprawę, że nie da się jej już odtworzyć. Wybierają życie w odosobnionych osadach, gdzie żyją bez prądu i dawnych wygód, hodują zwierzęta i sieją zboże. Jak na książkę post-apo, zaskakujące jest to, że autorka właściwie omija kwestię epidemii jako takiej. Nie dowiadujemy się wiele ani o samej katastrofie (czyli zwyczajowe, mniej lub bardziej naukowe wykłady o wirusach) ani o latach tuż po niej. Kilkadziesiąt lat po tym żyją już ludzie, którzy urodzili się w tej nowej epoce i nie wiedzą zbyt wiele o dawnym świecie. Starsi ludzie zaś nie kwapią się do rozmów o czasach sprzed katastrofy - temat jest przemilczany, niechętnie się o nim wspomina, stanowi pewnego rodzaju tabu....

zobacz kolejne z 771 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
  • Strzeż się potwora
    Strzeż się potwora
    Daria Wicka, Agnieszka Kwiatkowska, Justyna Kułak, Ida Żmiejewska, Anna Głomb, P...
  • Światy równoległe
    Światy równoległe
    Anna Kańtoch, Iwona Surmik, Michał Cholewa, Anna Głomb, Katarzyna Kubacka, An...
  • Ścieżki Wyobraźni
    Ścieżki Wyobraźni
    Anna Kańtoch, Michał Cholewa, Magdalena Grajcar, Anna Głomb, Katarzyna Kubacka,...
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd