Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Siekierezada albo zima leśnych ludzi

Wydawnictwo: Siedmioróg
8,06 (48 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
12
8
13
7
11
6
3
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-7254-005-5
liczba stron
142
słowa kluczowe
Sted, życiopisanie
język
polski
dodała
czupirek

Inne wydania

„Rąbałem zawzięcie, ciachałem, dziabałem w lewo i w prawo, z góry, z dołu i z boku, machałem, wywijałem siekierą i nie myślałem o niczym. Dzięki ci, Lete, Letycjo, za ten łyk zapomnienia. I nie zapominaj o mnie w dalszym ciągu, w dalszym toku, w dalszym biegu. Od czasu do czasu prostowałem się w krzyżu, żeby odsapnąć. Odsapnąwszy chwilkę, rzucałem się znowu na sterczące sęki, zaczynając od...

„Rąbałem zawzięcie, ciachałem, dziabałem w lewo i w prawo, z góry, z dołu i z boku, machałem, wywijałem siekierą i nie myślałem o niczym. Dzięki ci, Lete, Letycjo, za ten łyk zapomnienia. I nie zapominaj o mnie w dalszym ciągu, w dalszym toku, w dalszym biegu. Od czasu do czasu prostowałem się w krzyżu, żeby odsapnąć. Odsapnąwszy chwilkę, rzucałem się znowu na sterczące sęki, zaczynając od początku, od odziomka i tak idąc wzdłuż pnia aż do końca drzewa, do rozgałęzionej korony, gdzie oczywiście było najwięcej dziabania.”



[...] Cała „Siekierezada” jest jednym wielkim, heroicznym i absurdalnym zarazem, śpiewem na cześć życia, które jest literaturą, i literatury, która tak pięknie udaje życie. Więcej: literatury w pewnym sensie nad tym życiem górującej, w niej to można bowiem zrekompensować niedobory egzystencji. [...]

Tadeusz Nyczek („Miesięcznik literacki” 1972, nr 7)

 

źródło opisu: okładka

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 948
AmaranthGirl | 2012-05-22
Na półkach: Przeczytane

O czym jest „Siekierezada”? Patrząc na okładkę spodziewałam się czegoś innego, myślałam że będą w niej opisane jakieś straszne, wstrząsające wydarzenia. Ale Stachura pozostał Stachurą i ta powieść w 100% pasuje do jego twórczości.

Janek Pradera, wędrujący po kraju kiedy akurat nie może przebywać ze swoją Gałązką Jabłoni (na co nie pozwala mu „ta mgła ta mgła”) trafia gdzieś na zachód Polski. Dokładniej do wsi Bobrowice, gdzie zatrudnia się przy wyrębie lasu. Zamieszkuje na kwaterze u babci Oleńki, zaprzyjaźnia się z innymi robotnikami oraz córką leśniczego – Grażynką. Poznaje nowych ludzi. Zachwyca się światem, każdą jego najmniejszą cząstką. Chyba, że akurat cały świat przesłania mu mgła.

Ten opis może być niejasny dla kogoś, kto nie czytał „Siekierezady” albo przynajmniej nie zetknął się wcześniej z twórczością Stachury. No cóż, myślę że chyba trzeba samemu zapoznać się z tą powieścią, żeby dowiedzieć się, o co tak naprawdę chodzi. Chociaż podczas lektury mogą pojawić się nowe pytania.
Jakie? Na przykład:
- kim jest Gałązka Jabłoni, której zadedykowano książkę? (akurat to pytanie szybko doczeka się odpowiedzi)
- kim jest emanuel delawarski? (z przewijającego się w książce zdania „zawsze i teraz absolutnie służy tobie emanuel delawarski”)
- czym jest „ta mgła ta mgła”?

Czytając, automatycznie stawiałam znak równości między Jankiem Praderą, głównym bohaterem i narratorem, a Edwardem Stachurą. Chociaż powtarzałam sobie, że nie powinnam tego robić, nie powinnam przecież patrzeć na twórczość Stachury jak na jego autobiografię.. Ale teraz mogę powiedzieć, że chociaż w pewnym sensie miałam rację – sam Stachura też przez jakiś czas pracował przy wyrębie lasu. Zamieszkał na kwaterze u babci Olechny. Rozmawiał z robotnikami, zaprzyjaźnił się też z leśniczym i jego rodziną, w szczególności z trzynastoletnią wówczas córką Grażynką. Brzmi znajomo? Powinno. Właśnie w ten sposób Stachura zbierał materiały do „Siekierezady”. Dowiedziałam się o tym już po przeczytaniu powieści, ze strony http://stachuriada.pl/stachura/, a konkretniej ze skanu pewnego artykułu, który znajdziecie pod tym adresem http://stachuriada.pl/stachura/skany/artykuly/lubelska.jpg.

Książka jest naprawdę specyficzna. Pisana „dziwnym” językiem, przybierającym czasem formę strumienia świadomości (przynajmniej tak mi się wydaje). Pewne wyrażenia czy zdania często się powtarzają i to może być męczące. „Siekierezada” nie wszystkim się spodoba. Miłośnicy twórczości Stachury powinni ją jednak docenić. Polecam ją też tym, którzy dopiero chcieliby zagłębić się w ten dziwny, ale jedyny w swoim rodzaju świat opisany przez Steda.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rogue

Kolejna książka Katy Evans, która mnie zachwyciła. Greyson jest słodki mimo tego czym się zajmuje. Taki trochę mroczny, ale koniec końców wychodzi z n...

zgłoś błąd zgłoś błąd