Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Małżeństwo po włosku

Tłumaczenie: Monika Rodkiewicz
Seria: Kolorowy uśmiech
Wydawnictwo: Sonia Draga
5,06 (52 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
3
7
3
6
17
5
10
4
9
3
5
2
2
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Maria, ihm smeckt nicht
data wydania
ISBN
9788375083248
liczba stron
240
język
polski
dodała
Ag2S

Po ślubie sytuacja zmienia się diametralnie – szczególnie gdy, tak jak Jan Weiler, żeniąc się, wchodzimy do włoskiej rodziny: „Jest bowiem ogromne drzewo genealogiczne, które rozgałęzia się na dwie równie mocne strony. Przed wieloma laty podzieliły się one na zawsze, z powodów których nikt już dziś dokładnie nie pamięta. Od tego czasu o jednym odgałęzieniu mówi się, że jest głupie, a o drugim,...

Po ślubie sytuacja zmienia się diametralnie – szczególnie gdy, tak jak Jan Weiler, żeniąc się, wchodzimy do włoskiej rodziny: „Jest bowiem ogromne drzewo genealogiczne, które rozgałęzia się na dwie równie mocne strony. Przed wieloma laty podzieliły się one na zawsze, z powodów których nikt już dziś dokładnie nie pamięta. Od tego czasu o jednym odgałęzieniu mówi się, że jest głupie, a o drugim, że skąpe. Większość mężczyzn z pierwszej połowy rodziny nazywa się Antonio (głupi), a większość z drugiej Mario (skąpy). Mój teść należy do Antoniów i wcale nie jest skąpy. W każdym razie obie strony nie zostawiają na sobie suchej nitki”.

Zabawna historia niezwykłej rodziny z włoskiego regionu Molise, który według jego mieszkańców leży tam, «gdzie diabeł mówi dobranoc.

 

źródło opisu: Nota Wydawcy

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (115)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1654
Grażyna | 2014-11-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 listopada 2014

Aby zrozumieć intencje autora i dobrze bawić się przy czytaniu tej książki,trzeba bliżej poznać obie nacje - Włochów i Niemców.Jeśli nasz kontakt z nimi ograniczy się tylko do krótkich wyjazdów wycieczkowo-urlopowych lub wypadów po zakupy,to odbiór tej zabawnej opowieści będzie bardzo utrudniony.

książek: 1000
Gulka | 2015-07-05
Przeczytana: 05 lipca 2015

Niemiec żeni się z pół-Włoszką pół-Niemką. I tu zaczyna się ciąg przezabawnych ZDARZEŃ oraz ZDERZEŃ z inną kulturą, obyczajowością.
Główną postacią jest teść Włoch od lat mieszkający w Niemczech, na szczęście dla Weilera przyjmuje go bardzo serdecznie w rodzinie i traktuje jak syna.

Od trudnych początków znajomości, poznania dwóch rodzin i wesela, przechodzimy do urlopu z Włochami, dokładnego opisu wesela włoskiej kuzynki, przysługi dla teścia aż do kluczowej historii, Jest nią opowieść życia Antonia - teścia - który koniecznie pragnie podzielić się z nią z nowym zięciem.Potem jeszcze Boże Narodzenie we Włoszech i kolejne wakacje.
Punkt widzenia Niemca na wszystko co Włosi wyprawiają, jak się zachowują, jak żyją jest fenomenalny. Trafiony w punkt.

Świetnie zbudowana biografia teścia, który tak naprawdę nigdzie nie jest u siebie. W Niemczech mieszka i przejął niektóre nawyki niemieckie, natomiast czuje, że już nie pasuje do Włoch, nie rozumie ich.

Warto przeczytać książkę....

książek: 11180
Mońcia_POCZYTAJKA | 2012-06-13
Przeczytana: 13 czerwca 2012

Powieść opowiada o włosko-niemieckim małżeństwie i zderzeniu dwóch odmiennych kultur. Sięgnęłam po nią w nadziei, że tak, jak napisano na okładce, "przesycona niesamowitym humorem historia o włoskich krewnych rozbawi czytelnika do łez".

Tak się jednak nie stało i czuję się z tego powodu lekko zawiedziona. Humor przedstawiony w powieści w ogromnej większości dotyczy języka jakim posługuje się Antonio Marcipane - teść narratora. Nader częste lapsusy słowne i przekręcanie form gramatycznych stają się nie tyle zabawne, co raczej żenujące. Postać Antonia nosi w sobie bardziej groteskowe niż komiczne cechy, a to ona miała być nośnikiem humoru i wywoływać uśmiech na ustach czytelnika.

Początkowo nudnawa fabuła z czasem rozbudza nieco zainteresowanie, gdy Antonio rozpoczyna opowieść o swoim dzieciństwie we Włoszech i emigracji do Niemiec. Warto zwrócić uwagę na męską przyjaźń, jaka od samego początku połączyła teścia z zięciem, a która moim zdaniem została za mało wyeksponowana w...

książek: 137
Czaki | 2015-01-05
Na półkach: Przeczytane

Początkowo książka mnie bawiła- zderzenie dwóch kultur, więc zabawnych sytuacji pewnie każdy się spodziewał zaczynając czytać. Pod koniec natomiast zaczęły mnie nudzić te opisy rozmów, wspomnień, jednym słowem- opowieści dziwnej treści. Pozycję polecam jako coś lekkiego na wieczór.

książek: 212
AgaPe | 2013-12-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 grudnia 2013

Wzruszyła mnie postać Antonia i jego historia. W kilku momentach uśmiałam się do łez, wyobrażając sobie pewne sytuacje opisywane przez autora. Ogólnie miło się czytało w mroźne już wieczory.Dobra i lekka opowieść o włoskiej rodzinie.

książek: 481
Freya | 2016-02-08
Na półkach: Po obcemu, 2016, Przeczytane
Przeczytana: 08 lutego 2016

Cóż, może i książka do najbardziej porywających nie należy, ale polecam czytanie w oryginale osobom, które uczą się niemieckiego. Mój niemiecki wcale na wysokim poziomie nie stoi, ale fakt, że byłam w stanie przeczytać całą książkę w tym języku, sięgając jedynie od czasu do czasu do słownika, bardzo podbudował mnie w kwestii językowej.
A tak na marginesie, możemy zaobserwować znowu popis niesamowitej kreatywności Polaków przy "tłumaczeniu" tytułu (czy raczej kreowaniu nowego, chyba że to skomplikowana gra skojarzeń jak w "Śpiewających fortepianach") W oryginale brzmi on "Maria, ihm schmeck's nicht!". He-he.

książek: 362
Magdalena | 2013-02-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 lutego 2013

Nie przeczytałam całej, nie dałam rady. Nudna i nudna i w dalszym ciągu nudna. Miałam kilka podejść, ale nie dałam rady.

książek: 2705
Fragile | 2013-02-11
Przeczytana: 17 lutego 2013

miało być zabawnie a wyszło męcząco

książek: 1590
magia78 | 2016-08-01
książek: 94
Beata | 2016-07-09
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 105 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd