Winnica w Toskanii

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,33 (302 ocen i 51 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
24
8
32
7
87
6
58
5
48
4
17
3
20
2
1
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Vineyard in Tuscany. A Wine Lover’s Dream
data wydania
ISBN
978-83-7648-043-5
liczba stron
240
język
polski

Autentyczna historia małżeństwa Máté pełna jest niepowtarzalnego smaku idyllicznej Toskanii, szlachetnych trunków i rozpływających się w ustach potraw. Doskonała lektura nie tylko dla miłośników podróży i wina. Razem z pisarzem Ferencem Máté i jego żoną Candace, malarką, wyruszamy krętą, obsadzoną cyprysami drogą w poszukiwaniu ich wymarzonego domu i niewielkiej winnicy w Toskanii. W...

Autentyczna historia małżeństwa Máté pełna jest niepowtarzalnego smaku idyllicznej Toskanii, szlachetnych trunków i rozpływających się w ustach potraw. Doskonała lektura nie tylko dla miłośników podróży i wina.

Razem z pisarzem Ferencem Máté i jego żoną Candace, malarką, wyruszamy krętą, obsadzoną cyprysami drogą w poszukiwaniu ich wymarzonego domu i niewielkiej winnicy w Toskanii. W Montalcino – najbardziej prestiżowej winnej strefie, słynącej z legendarnego Brunello – udaje im się kupić położony na wzgórzu trzynastowieczny klasztor, a wraz z nim dwadzieścia cztery hektary lasu, gajów oliwnych oraz doskonałej ziemi pod uprawę winorośli.

 

źródło opisu: www.empik.com

źródło okładki: www.empik.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (663)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1321
eduko7 | 2014-05-31
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2013
Przeczytana: 10 kwietnia 2013

Kocham Południe Europy - jego słońce, krajobrazy i smaki. Toskania to wciąż marzenie czekające na realizację. Dom - również. Na winnicę, chyba bym się nie zdecydowała... Tym chętniej czytałam o perypetiach Autora, zwłaszcza, że w jego relacji nie brak autoironii i dowodów na to, że "wystarczy pomóc losowi", a wówczas "marzenia się spełniają.

książek: 6516
allison | 2011-09-04
Przeczytana: 03 września 2011

Lubię od czasu do czasu poczytać o słonecznych regionach Europy. O francuskiej Prowansji i włoskiej Toskanii przede wszystkim.
Książka Mate nie pochłonęła mnie całkowicie, ale przeczytałam ją z przyjemnością i oczywiście apetytem, bo - jak w wielu tego typu powieściach - treść obfituje w różne smakowite opisy potraw, smaków, zapachów. Nie królują tu one, ale nie sposób ich nie dostrzec. Wieczorem po prostu MUSIAŁAM zrobić sobie sałatkę z pomidorów, mozzarelli i świeżej bazylii, którą hoduję na balkonie i w ogrodzie :).

Niektóre opisy w książce są bardzo drobiazgowe i trochę przydługawe (np. heblowanie desek czy obsługa maszyn budowlanych). To minus. Plusów, na szczęście, jest więcej. Podobały mi się humorystyczne perypetie z włoską biurokracją, budowlańcy - dziwacy i konsekwencja bohaterów, którzy uparli się, by zrealizować swoje marzenia.
Autorowi udało się to podwójnie, bo swoją książką świetnie wypromował własne wyroby winiarskie :).

Do realizacji takich marzeń jak kupno i...

książek: 862
Aarionne | 2011-10-12
Przeczytana: 2008 rok

W tej książce z pewnością dużym plusem jest to, że autor zdecydował się opisać tylko pewien aspekt swojego życia we Włoszech, nie odsłania nam wszystkiego. Właśnie dzięki temu w książce nie ma chaosu, akcja oparta jest na osi: "marzenie o winnicy i realizacji tegoż". Książki podobne do tej czyta się z lekkością, a oprócz pożądania wzbudzają nadzieję. Bo zwykły człowiek, bo zwykła rodzina, bo całkowicie zwyczajnie osiągnął szczyt. I wydaje się, że każdy tak może, że nasze marzenia staną się realne. Nawet jeśli się nie staną, warto upajać się myślą o własnej wyremontowanej ruinie w Toskanii - tu właśnie leży największe piękno literatury!

książek: 287
noico | 2010-10-19
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 października 2010

"Winnicę w Tokanii" przeczytałam po raz drugi, z naprawdę wielką przyjemnością. Treść książki teoretycznie nie zachęca do czytania, bo co może być ciekawego w opisywaniu remontu domu i sadzeniu winogron? Ale Ferenc Mate robi to w znakomity sposób, najbardziej prozaiczne czynności opisuje lekko i barwnie, z dużą ilością humoru (jak np. rozdział "Dziki traktor" przy którym chichrałam na całego).
Książka ma jedną wadę - przy jej czytaniu jestem cały czas głodna :)

książek: 860
eva43 | 2013-10-17
Przeczytana: 17 października 2013

Uwielbiam takie książki. Choć przez chwilę jestem w pięknej Toskanii i śmieje się z autorem z jego wpadek i nie tylko.

książek: 550
Madalena90009 | 2014-12-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Inne

Książka w magiczny sposób przenosi czytelnika do bajkowej Toskanii, a to za sprawą autora, który z humorem i swadą opisuje swoje życie w tym najpiękniejszym zakątku Włoch.
Czytając odkrywamy wspaniałe widoki, podziwiamy niekończące się morza wzgórz i dolin, pogrążone w ciszy lasy i winnice, stare domu skąpane z złotym świetle toskańskiego słońca. Mam okazję poznać smaki i zapachy Włoch, autor bowiem dużo miejsca w swej książce poświęca jedzeniu, które stanowi radość i podstawę szczęśliwego życia w Toskanii. Wraz z pisarzem przeżywamy wszystkiego jego perypetie związane z remontem starego klasztoru i zakładaniem winnicy, jego pierwsze vendemmia (winobranie), a także szereg przygód związanych z życiem w Italii.
Książka kipi humorem, radością życia i tchnie spokojem, inspirując czytelnika do tego, by zwolnił w codziennym biegu i zaczął czerpać przyjemność z prostych rzeczy.

książek: 373
Emoonia | 2016-01-10
Przeczytana: 10 stycznia 2016

Cóż może być lepszego na mroźny i paskudny styczeń w szarym mieście niż książka o toskańskiej winnicy? Ciepła, leniwa opowieść o realizowaniu marzeń nie jest może nazbyt porywająca czy zapadająca w pamięć, ale na pewno doskonale relaksuje. Pisarz z lubością rozwodzi się na tematy budowlane, nie oszczędzając nam szczegółów takich jak wybór belek nośnych czy płytek podłogowych z trawertynu, dzięki którym zabytkowy klasztor stopniowo stawał się jego domem. Dowiadujemy się również tego, na jakiej glebie najlepiej zasadzić grona Merlot, a gdzie lepiej wyrośnie nam Cabernet sauvignon, jaka jest idealna odległość między winoroślami, a także dlaczego nie należy napełniać beczek moszczem pod samą pokrywę (jak się okazuje, nie należy wówczas również czytać książek wojennych, ponieważ można błędnie uznać pobliskie odgłosy eksplozji za efekt nadmiernie rozwiniętej wyobraźni). Tak, autor nie ustrzegł się wielu błędów podczas swojej pracy nad domem i winnicą, i o nich również informuje...

książek: 1097
Magdalena Wójcicka | 2010-06-04
Na półkach: Domowe zbiory, Przeczytane
Przeczytana: 04 czerwca 2010

Ferenc Mate jest z pochodzenia Węgrem. Obecnie z żoną i synem mieszkają w Il Colombaio – posiadłości wybudowanej przez Rzymian w XIII wieku. „Winnica w Toskanii” to opowieść o tym jak Il Colombaio było odrestaurowywane i jak później pisarz założył tytułową winnicę.

Toskania to miejsce, które znajduję się na jednym z pierwszych miejsc na mojej liście marzeń podróżniczych. Ferenc Mate podsycił to marzenie opowieściami na przykład o tym jak buduje się tam drogi. Drzewa, które rosną w tym terenie nie są wycinane. Droga biegnie slalomem między nimi toteż w Toskanii nie ma linii prostych. Opisy przyrody, krajobrazu, zwierząt i przede wszystkim ludzi, którzy spędzają wspólnie czas zachęciły mnie jeszcze bardziej do tego, żeby ten zakątek odwiedzić.

książek: 673
MadziaR | 2011-08-11
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 sierpnia 2011

"Winnica w Toskanii" jest pełna smaków, zapachów oraz niezwykłej pasji i radości życia. Wręcz czuje się rozgrzane słońcem powietrze i ciepły wiatr we włosach.
Mate zwykłe wydarzenia i czynności opisał w niesamowicie barwny sposób, dzięki czemu bez trudu można "wsiąknąć" w toskańską codzienność.
Czytając książkę trzeba uważać, bo jest się cały czas głodnym:) Niezwykłe opisy potraw i bukietów win sprawiają, że wręcz cieknie ślinka na samą myśl o tych smakołykach.
"Winnica w Toskanii" to także opowieść o spełnionym marzeniu. Polecam nie tylko na wakacje:)

książek: 413
Raf_use | 2018-02-10
Przeczytana: 10 lutego 2018

Książka bardzo nierówna. Momentami bardzo wciągająca, a momentami nudna jak flaki z olejem. Autor potrafi sypnąć humorem, ale potrafi także nieźle wkurzyć, chociażby przez cytowanie włoskich przekleństw dotyczących Maryi i świętych - bardzo mi się to nie podoba! Jak ktoś zna włoski i jeszcze specyfikę Włochów w tej materii, wie o czym mówię.
Lubię książki, w których ktoś snuje swoją opowieść, o swoim życiu, o tym czego dokonał i kogo poznał, o swoim patrzeniu na świat. I tutaj to mamy, jednakże czytałem już lepsze pozycje tego typu.

zobacz kolejne z 653 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd