Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dzień gniewu

Tłumaczenie: Tomasz Illg
Cykl: Upadli (tom 4)
Wydawnictwo: Jaguar
7,19 (363 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
52
9
41
8
58
7
78
6
80
5
33
4
9
3
7
2
3
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Reckoning
data wydania
ISBN
9788376860428
słowa kluczowe
upadłe anioły, nefilim
język
polski
dodała
Camille

Nadszedł czas ostatecznego starcia pomiędzy Aaronem, Nefilimem z przepowiedni, tym, który może przynieść upadłym odkupienie, a chorym z nienawiści Werchielem, przywódcą boskich Potęg. Po tym, jak Werchiel odebrał mu wszystko, Aaron wie, że nie ma niczego do stracenia. Tę bitwę na pewno wygra... Jednak los jest przewrotny. Vilma – ukochana Aarona, anielica półkrwi, nie umie zaakceptować nowych...

Nadszedł czas ostatecznego starcia pomiędzy Aaronem, Nefilimem z przepowiedni, tym, który może przynieść upadłym odkupienie, a chorym z nienawiści Werchielem, przywódcą boskich Potęg. Po tym, jak Werchiel odebrał mu wszystko, Aaron wie, że nie ma niczego do stracenia. Tę bitwę na pewno wygra... Jednak los jest przewrotny. Vilma – ukochana Aarona, anielica półkrwi, nie umie zaakceptować nowych umiejętności i przemienić się w Nefilima. Bez pomocy z zewnątrz popadnie w szaleństwo i stanie się zbyt niebezpieczna, by pozostawić ją przy życiu.

Zdekoncentrowany przez Vilmę, Aaron nie spodziewa się, że Werchiel ma dla niego jeszcze jedną, bardzo paskudną niespodziankę. Ostatnią kartą przetargową sadystycznego Werchiela jest ojciec chłopaka – upadły anioł, mordercza siła skazana na bytowanie na dnie piekła.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwo-jaguar.pl

źródło okładki: www.wydawnictwo-jaguar.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Robert książek: 674

Bo liczy się jak facet kończy...

Czwarta część cyklu "Upadli" nastraja bardzo pozytywnie. Nareszcie jest to taka książka jaką chciałem ją widzieć przy spotkaniu z pierwszą częścią. Jest całkiem dobra, dynamiczna fabuła, w końcu wyraziste postacie i tylko minimalne rozczulanie się nad sobą głównego bohatera. Naprawdę dobry finał serii.

Aaron jest już pogodzony ze swoim nowym ja - prawie jakby przeszedł okres dojrzewania. Zaprawiony w boju, gotów jest również stawić czoła swojemu głównemu wrogowi, Werchielowi. Nasz bohater w końcu dorósł i nie mamy do czynienia w rozterkami rozchwianego emocjonalnie dzieciaka w wieku gimnazjalnym. To raczej spotkanie z w miarę dorosłym facetem, niejako świadomym, że ma niezłego "pałera" i mógłby stawać do pojedynku nie tylko z aniołem na sterydach ale i z samym Chuckiem Norrisem. Rzeź i rąbanka, a krew bryzga na wszystkie stro...

OK, przystopujmy. Niestety, a raczej na szczęście jest to nadal literatura młodzieżowa i sceny walk, konfrontacji i pojedynków na ognistą broń 'białą' są mimo, że w jakiś sposób brutalne, to jednak prawie bezkrwawe. Coś jak Harry Potter kontra Voldemort, w pierwszej książce z kamieniem filozoficznym. Drodzy rodzice, nie musicie swoim pociechom zakazywać powyższej książki. Pan Sniegoski po perypetiach z trzema poprzednimi częściami w końcu doszedł do kompromisu w kwestii mazgajstwa i odwagi. Tam gdzie trzeba współczucia - ono jest, a tam gdzie trzeba komuś przyłożyć wielką maczetą - ...ten ktoś ostatecznie dostaje zasłużoną działkę. Widać jeszcze...

Czwarta część cyklu "Upadli" nastraja bardzo pozytywnie. Nareszcie jest to taka książka jaką chciałem ją widzieć przy spotkaniu z pierwszą częścią. Jest całkiem dobra, dynamiczna fabuła, w końcu wyraziste postacie i tylko minimalne rozczulanie się nad sobą głównego bohatera. Naprawdę dobry finał serii.

Aaron jest już pogodzony ze swoim nowym ja - prawie jakby przeszedł okres dojrzewania. Zaprawiony w boju, gotów jest również stawić czoła swojemu głównemu wrogowi, Werchielowi. Nasz bohater w końcu dorósł i nie mamy do czynienia w rozterkami rozchwianego emocjonalnie dzieciaka w wieku gimnazjalnym. To raczej spotkanie z w miarę dorosłym facetem, niejako świadomym, że ma niezłego "pałera" i mógłby stawać do pojedynku nie tylko z aniołem na sterydach ale i z samym Chuckiem Norrisem. Rzeź i rąbanka, a krew bryzga na wszystkie stro...

OK, przystopujmy. Niestety, a raczej na szczęście jest to nadal literatura młodzieżowa i sceny walk, konfrontacji i pojedynków na ognistą broń 'białą' są mimo, że w jakiś sposób brutalne, to jednak prawie bezkrwawe. Coś jak Harry Potter kontra Voldemort, w pierwszej książce z kamieniem filozoficznym. Drodzy rodzice, nie musicie swoim pociechom zakazywać powyższej książki. Pan Sniegoski po perypetiach z trzema poprzednimi częściami w końcu doszedł do kompromisu w kwestii mazgajstwa i odwagi. Tam gdzie trzeba współczucia - ono jest, a tam gdzie trzeba komuś przyłożyć wielką maczetą - ...ten ktoś ostatecznie dostaje zasłużoną działkę. Widać jeszcze stare przyzwyczajenia autora, najczęściej w problematycznych sytuacjach, ale teraz częściej się kieruję w stronę rozwiązania siłowego lub lekko humorystycznego. Nie ma niepotrzebnych dywagacji nad przeznaczeniem, sensem życia i tym podobnymi.

A technicznie? Na pewno jest to dobry, lekki styl, który powoduje, że książkę czyta się szybko i bez znudzenia. Autor postawił na prosty język i krótkie zdania, pokazując, że od czasu pierwszego tomu nabrał dużo doświadczenia. Dobre wyważenie między opisami i dialogami spowodowało, że tylko raz przyszły mi na myśl epistoły wypisywane przez Stephena Kinga. Poza tym, jeśli książka miałaby zamiast 300 stron, trochę ponad 500, to nie zrobiłoby to większej różnicy w dynamice czytania. Ot, więcej ciekawej fabuły.

Książkę polecam, jako świetną pozycję na jeden wieczór. W moim przypadku było to ok. 6 godzin w pociągu nocnym. Nie dość, że nie zasnąłem, to rozbudziłem się na tyle, że zaraz sięgnąłem po nową lekturę. Szkoda tylko, że jest to ostatnia część cyklu, gdyż autor dopiero tutaj osiągnął poziom przeze mnie w pełni akceptowalny, a tym samym wzbudził mój apetyt. Może kiedyś będzie ciąg dalszy cyklu "Upadli".

Robert Fryga

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1285)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1372

http://esperazna.blogspot.com/2014/06/dzien-gniewu-thomas-e-sniegoski.html


Nareszcie ukończyłam te na pozór perfekcyjną serię o Nefilimie. Częste błahe i płytkie opisy i emocje są głównym wypełnieniem tej książki. Ukończyłam to z jedną jedyną myślą, skoro zaczęłam to już dokończę. Nie warto było zaglądać, wgłębiać się, przeżywać i pokładać nadziei na ewolucję i przeobrażenie się stylu pisarskiego autora. I choć książka posiada piękną okładkę i nawet raz mnie zaskoczyła pozytywnie, nadal w ogólnym świetle pozostaje nic nie warta. Zero jakiegokolwiek przesłania, mądrości czy dydaktyki. Pisanie tylko po to by stworzyć własne dzieło, gdzie ważniejsze słowo to 'własne' a nie 'dzieło', zaśmieca tylko bibliotekę i wprowadza mętlik, bo może wybierając tę książkę do przeczytania, minęłam o włos arcydzieło. Zapamiętam sobie tego autora i jego przewidywalność, a ręce swe i oczy będę trzymać jak najdalej od Aarona i jego psa Gabriela...

książek: 396
Kinia | 2012-06-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Według mnie to najlepsza z czterech części, autor dobrze zakończył te serię. Nie było jakiegoś wielkiego happy endu, gdzie wszyscy byli szczęśliwi i dostali to o czym marzyli, ale obeszło się bez jakiejś wielkiej apokalipsy. Zdecydowanie usatysfakcjonował mnie koniec.

książek: 607

Niezwykle dynamiczna książka, przepełniona nadzieją. Upadłe Anioły uzyskują przebaczenie a Aron dopełnia swojego przeznaczenia. Jest krwawa, momentami smutna znacznie różniąca się od tych wszystkich miłosnych rozterek. Czasami uważając inne istoty za gorsze od siebie czyni nas jeszcze gorszymi. Przepełniony chorą i obsesyjną miłością do Boga, anioł Verchiel staje się gorszy niż pierwszy upadły Anioł. Uważa, że Bóg się myli i on sam musi wymierzyć sprawiedliwość.

Nie zawsze jesteśmy tacy jakimi mieliśmy być. Verciel był z natury aniołem dobrym stał się zły, natomiast poranna gwiazda, anioł mający nieść światło stał się Panem Ciemności jednak cały czas szukał wybaczenia.

Jednak najbardziej podoba mi się w jaki sposób autor przedstawił Lucyfera. Nie jako żądnego krwi szatana przepełnionego zemstą i nienawiścią, lecz wręcz odwrotnie -skruszonego,szukającego spokoju i wybaczenia u Boga. Można wywoskować to nawet na podstawie "przyjaźni" myszy z nim.
Jak na razie jest to...

książek: 890
iwona29 | 2015-06-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 czerwca 2015

Na szczęście ostatnia część również mnie nie zawiodła. Wartka akcja, dynamiczna i ciekawa fabuła. Szybko się czytało. Ale czy mogę polecić całą serię??? No jeśli ktoś przebrnie przez dwie pierwsze części to trzecia i czwarta na pewno mu się spodobają i zrekompensują to co było złe w dwóch pierwszych.

książek: 817
aneksa | 2015-05-08
Na półkach: Recenzja, Okładka, Przeczytane

Spodziewałam się lepszego zakończenia. Zwłaszcza, że poprzednia część bardzo mi się spodobała.
Po ostatnim starciu z łowcami, Aaron oraz inni w mieście starają odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Dochodzi do momentu rozstania i pożegnania. Dużo się zmienia.
„Dzień gniewu” pozwala nam zakończyć pewien rozdział w historii nefilim i aniołów ale jednocześnie rozpoczyna kolejny. Zakończenie książki jak dla mnie jest doskonałym punktem na kontynuację. Ciekawa jestem czy będą dalsze części.

książek: 420
Szana | 2015-09-27
Na półkach: Przeczytane, Cudo
Przeczytana: 27 września 2015

Doskonały koniec cyklu. Polecam, parę godzin na pewno zajmie, nie da się od niej oderwać, trzeba ją od razu skończyć, bo inaczej człowiek będzie chodził nieprzytomny a nad głową wyświetli mu się napis CO DALEJ?

książek: 453
Colombiana | 2015-02-06
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki

Książka jest dobra choć nie raz do niej wracała po odłożeniu ją na pułki ale innych myśle że lepiej wciągnie niż mnie ale cóż każdy ma swoje zdanie.

książek: 143
Daria | 2012-08-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 sierpnia 2012

Upadli aniołowie, ta tematyka od razu przyciągnęła moją uwagę i nie żałuję. Dzień Gniewu jest zgrabnym zakończeniem serii. Od książki oczekiwałam przede wszystkim rozrywki i właśnie to dostałam. Bez fajerwerków, ale całą serię oceniam na plus ;)

książek: 244
Ewa | 2016-03-10
Na półkach: Przeczytane

Niesamowita! Co prawda czytałam ją ze dwa lata temu, ale nadal pamiętam jakie wrażenie wywarła na mnie ta seria. Nie mogę skomentować jednej części, bo tak naprawdę to ocenić można tylko całość. Ciekawy pomysł na książkę, niesamowite obrazy wojny aniołów, interesujący bohaterowie no i akcja tak maksymalnie wciągająca. Momentami miałam wrażenie jakbym czytała komiks bo w mojej głowie pojawiały się obrazki z dymkami :)
Gorąco polecam !!!

książek: 56
daga785 | 2013-02-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Na podstawie ksiązki powstał serial i tym razem ksiązka okazuje sie dużo lepsza. Czytało sie bardzo dobrze, ksiązki przeszły przez ręce całej mojej rodziny co sie bardzo żadko zdarza (a mam dużo rodzine). Wszyscy byli zaskoczeni jak pochłonela ich ta opowieśc.

zobacz kolejne z 1275 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd