Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Katarina, paw i jezuita

Tłumaczenie: Joanna Pomorska
Seria: Meridian
Wydawnictwo: Pogranicze
6,4 (10 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
0
7
1
6
4
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Katerina, pav in jezuit
data wydania
ISBN
9788361388845
liczba stron
552
słowa kluczowe
literatura słoweńska
język
polski

Aby zgłębić barokową naturę współczesnego świata, Drago Jančar cofa się do wieku osiemnastego, do Europy wojen, pielgrzymek i gorączkowego poszukiwania Boga. Powieść otwiera spotkanie trójki jej protagonistów: Katariny podążającej za umykającą miłością, jezuity zachwianego w swej wierze po traumatycznych doświadczeniach w Ameryce Południowej i oficera austryjackiej armii dumnie oczekującego od...

Aby zgłębić barokową naturę współczesnego świata, Drago Jančar cofa się do wieku osiemnastego, do Europy wojen, pielgrzymek i gorączkowego poszukiwania Boga. Powieść otwiera spotkanie trójki jej protagonistów: Katariny podążającej za umykającą miłością, jezuity zachwianego w swej wierze po traumatycznych doświadczeniach w Ameryce Południowej i oficera austryjackiej armii dumnie oczekującego od życia samych zwycięstw w bitwach. Wszyscy troje są w drodze ze słoweńskich prowincji do katedry w Kelmorajn (Kolonia), przekonani że u kresu podróży dane im będzie dostąpić siły moralnej i objawienia. Czy rzeczywiście? Kunsztownie skonstruowana i pięknie opowiedziana historia miłości na tle zawieruchy dziejowej, odbierającej człowiekowi spokój i pewność uporządkowanego tradycyjnymi wartościami świata.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1
Gerulka | 2013-09-14
Przeczytana: wrzesień 2013

Niebo takie dzisiaj ciężkie, odrobine barokowe… Postanowiłam, włączyć więc Bacha i w ramach przerwy od pisania magisterki sięgnąć po najprawdziwszą, choć dopiero co przeze mnie odkrytą perłę literatury "Katarinę, pawa i jezuitę" Drago Janczara.

Przez ponad 500 stron przebrnęłam z wypiekami na twarzy w niespełna w jeden dzień. I gdyby nie fakt, że egzemplarz powieści pożyczyłam z biblioteki, bez wahania umieściłabym go w swojej biblioteczce na półce między moimi ukochaną Śmiercią Pięknych Saren Pavla a ulubionym Tracy’m i Jego Tygrysem Saroyana. Według mnie dwóch książek wszechczasów i wszechgustów. Napisałam książki, a nie dzieła, bo te słowo brzmi dla mnie ciemiężnie i egzaltowanie, a kojarzą mi się one właśnie z prostotą, delikatnością i pięknem w wydaniu dalekim od uniwersyteckich dyskusji o estetyce oraz banalnego sentymentalizmem sprzedawanego w dobie konsumcjonizmu na kilogramy w supermarketach. Chociaż przyznać się muszę, że zawsze się wzruszam na opisach przyrody Południa Czech i niepokoję losami niefornego tygrysa Tracy’ego i tygrysicy Laury (ale uważam że nic w tym złego sic!). Jak już chyba napomknęłam lektura Katariny, pawia i jezuity była wypełniona emocjami, choć zupełnie innego rodzaju.

Co by dużo nie mówić, czy też pisać, Janczar mistrzosko operuje ludzkimi namiętnościami. Odmalowuje kunsztownie instykty i rządze. Każda z postaci nawet drugo, trzecioplanowych to istota z krwi i kości, a nie z papieru czy wody (nawet aniołowie stróżowie, mają w sobie chyba sporo pierwiastka ludzkiego). A tytułową trójką miotają, targają takie uczucia, że jeśli czytelnik pozostanie w wobec nich całkowicie beznamiętny to zapewne sam Marek Aureliusz powinszowałby umiejętności zachowania stoickiej postawy. Ja nawet nie próbowałam się to silić. Nie jedynie ze względu na własną przyjemność, ale po co książce ujmować jej walorów. Powieść jest niesamowicie zmysłowa. Kwieciste łąki, gwiaździste nieba, ale także miejsca trącające nieco zapachami znanymi gościom Hotelu Splendid.

Co oznacza tytuł przywołujący na myśl Narnię? Katarina to główna bohaterka. Córka zarządcy majątku w słoweńskiej Krainie. Młoda, krewka, dzielna, niebrzydka i niezamężna kobieta, która rozczarowana dotychczasowym życiem, pchana tęsknotą za nieznanym i przede wszystkim za miłością mężczyzny postanawia wyruszyć z rodzinnej w pielgrzymkę do Kolonii. A mamy rok 1753, czasy są niebezpieczne i niespokojne, nietylko dla młodych dam mające grzeszne myśli. Diabeł nie śpi, licho czeka, a z aniołami różnie bywa… Paw to lubujący się w przepychu wystrojony w zawsze najmodniejsze ubiory i piórzaste kapelusze bratanek barona Windischa. Wojskowy, wysoki rangą i jeszcze wyższy swoim egiem. Puszy się odznaczeniami, choć pierwsze starcie ma dopiero przed sobą. Młody i stary znajomy Katariny. Jej dawny obiekt westchnień. I w końcu Jezuita Simon, a właściwie były jezuita, chociaż znowu nie tak do końca. Interesujący mężczyzna z przeszłością, rozczarowany wartościami, w które przez lata wierzył żarliwie i dla których poświęcił niemało. Ich drogi z Katariną, a może bardziej oczy, krzyżują się przy ognisku na początku pielgrzymki, a potem przeplatają się ze sobą z różną częstotliwością, zawsze, jednak z wielką intensywnością.

A teraz pytanie o czym jest powieść? Dla mnie: O sacrum i profanum i o cienkiej granicy między nimi. O grzesznych pielgrzymach dążących do świętości w Kolonii. O grzechach świętych i przeklętych. O miłości, przynoszącej spokój i spustoszenie. O Bogu i dążeniu do niego. O dobrzy i źle. O władzy. O hipokryzji. O szczęściu. O tym wszyskim naraz. A wszystko to odmalowane bogatą paletą barw i przeróżnych odcieni, a nie kreślone ostrą kreską moralnego schematyzmu. Książka bogata wielopoziomowa i po prostu piękna.

I jak tu się skupić na magisterce, kiedy w ręce wpada taka literatura?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ekspozycja

Książkę się bardzo dobrze czyta aczkolwiek przedstawione wydarzenia są mało wiarygodne i czasem zakrawają o fantastykę. Postaci są wyraziste a relacja...

zgłoś błąd zgłoś błąd