Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Motylki

Tłumaczenie: Agnieszka Myśliwy
Wydawnictwo: Lucky
7,4 (796 ocen i 109 opinii) Zobacz oceny
10
121
9
97
8
150
7
201
6
127
5
55
4
30
3
12
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wintergirls
data wydania
ISBN
978-83-6250-2-004
liczba stron
277
język
polski
dodała
Haven

Każda osiemnastolatka pragnie być piękna, a piękno wymaga wyrzeczeń, szczególnie jak ktoś chce być szczupłym mimo wszystko. Liz przy wzroście 165 centymetrów waży niecałe 45 kilogramów i chudnie dodatkowe sześć. Zdaje sobie jednocześnie sprawę z tego, że tak naprawdę liczba kilogramów nie ma znaczenia. "... Jeśli dojdę do 32, będę chciała ważyć 29. Gdybym ważyła cztery kilo, chciałabym zejść...

Każda osiemnastolatka pragnie być piękna, a piękno wymaga wyrzeczeń, szczególnie jak ktoś chce być szczupłym mimo wszystko.
Liz przy wzroście 165 centymetrów waży niecałe 45 kilogramów i chudnie dodatkowe sześć.
Zdaje sobie jednocześnie sprawę z tego, że tak naprawdę liczba kilogramów nie ma znaczenia.
"... Jeśli dojdę do 32, będę chciała ważyć 29. Gdybym ważyła cztery kilo, chciałabym zejść do dwóch.
Jedyna liczba, która tak naprawdę by mnie zadowoliła to 0..." I to prawie udało się jej najlepszej przyjaciółce, niestety wcześniej... zmarła.
Anderson tworzy postacie głęboko zapadające w pamięć. Wciąga czytelnika w wir przeżyć wewnętrznych bohaterki, a nam uświadamia, co to znaczy ANOREKSJA.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 261
shelter | 2015-10-13
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, 2015 (33)
Przeczytana: 12 października 2015

Nigdy w życiu nie przeczytałam podobnej książki o anoreksji. Może w ogóle przeczytałam ich dość mało (4? 5?), ale ta była wyjątkowa. Najprawdziwsza. Nie wiem czy to dlatego, że przeczytałam ją po tym, gdy już zetknęłam się na własnej skórze z ED, ale niewątpliwie bardzo mnie poruszyła.
Anoreksja to nie jest tylko "nie zjem obiadu, bo chcę być chuda". To W OGÓLE nie jest kwestia jedzenia. Głodzenie się i chudnięcie, to tylko ucieczka. Niemy krzyk, bo wszystko się sypie, bo nikt nie rozumie, bo sama siebie nie rozumiesz, bo chcesz jeść, a nie możesz, bo chcesz być normalna, a nie jesteś, bo chcesz to zatrzymać, a nie masz siły.
Czytając, prawie się popłakałam, bo widziałam tam po prostu siebie. Starą siebie, do której czasem chcę wrócić, ale wiem że nie warto. Bo życie w kłótniach z bliskimi, którzy chcą a nie umieją pomóc i robią to w zły sposób, bo życie w zimnie, chorej satysfakcji z głodu i obsesji w liczeniu kalorii, ważeniu się i robieniu miliona ćwiczeń, bo życie w pseudokontroli, to nie jest życie.
I o tym jest ta książka.

Polecam każdemu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mama kłamie

do czytania zainspirował mnie już sam tytuł. I muszę przyznać, że byl to bardzo dobry wybór. Początek dziwny i zagmatwany. Kilkuletni chłopiec twierdz...

zgłoś błąd zgłoś błąd