Sztejer

Cykl: Sztejer (tom 1) | Seria: Asy Polskiej Fantastyki
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,6 (603 ocen i 79 opinii) Zobacz oceny
10
32
9
38
8
100
7
172
6
140
5
57
4
24
3
21
2
10
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375742398
liczba stron
320
słowa kluczowe
Sztejer
język
polski
dodał
Bartek

Dobrych ludzi już nie ma - są tylko kanalie, źli i trochę mniej źli. Czyli ofiary. Mówiono o nim, że nadszedł do miasta od północy, prowadząc siwą klacz, uzbrojony w dwa miecze skrzyżowane na plecach. Sęk w tym, że w ludzkim gadaniu, rzadko jest prawda, częściej zaś pół prawda i gówno prawda. Z tą klaczą to akurat - to trzecie... Z mieczami zresztą też. Obrzyn poręczniejszy. Nazywam się...

Dobrych ludzi już nie ma - są tylko kanalie, źli i trochę mniej źli. Czyli ofiary.

Mówiono o nim, że nadszedł do miasta od północy, prowadząc siwą klacz, uzbrojony w dwa miecze skrzyżowane na plecach. Sęk w tym, że w ludzkim gadaniu, rzadko jest prawda, częściej zaś pół prawda i gówno prawda. Z tą klaczą to akurat - to trzecie... Z mieczami zresztą też. Obrzyn poręczniejszy.

Nazywam się Vincent Sztejer i zabijam dla srebra.

Roboty nie brakuje. Zagładę przetrwały właściwie tylko trzy gatunki: karaluchy, szczury i sukinsyny. Mutanci w chórkach u Najświętszej Panienki też raczej nie śpiewają.
Za odpowiednią sumkę pakuję się w ten syf i przerabiam cele na nawóz.

Że śmierdzi? Ty co? Nietutejszy? Tak teraz pachnie cywilizacja...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 390
TSOD | 2017-11-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 listopada 2017

Fabułowo w książce nic się nie dzieje. Główny bohater raźno sobie chodzi po świecie który jest jakimś potrąconym światem z wiedźmina z upchaną na chama post-apokalipsą i większość czasu książki jest pomijana za wyjątkiem zapinania/obczajania lasek. Pistolety tam są tak rzadkie i nie do zdobycia że ma go każdy złodupiec. Same walki można skrócić do tego że Sztejer i tak wygra, a jak przegra to i tak jakiś potwór wyskoczy z krzaków i zje przeciwnika. Główny bohater jest stereotypowym true prawdziwym mężczyzną, jakimś skichanym lekiem na kompleksy autora; każdą kobietę występującą w książce albo kiedyś zapiął, albo zapina, albo dopiero planuje i wszystkie oczywiście są zachwycone z tego powodu, nawet niewolnice i kapłanki same włażą mu do łóżka. Ma wielkie przyrodzenie co musiało być zaznaczone w książce, na wszystkim się zna, wszystko umie, wszędzie był, służył w każdej armii, ogólnie jest najlepszy, najsilniejszy, najszybszy, najmądrzejszy, najlepiej walczy itd. Ma też wyjątkowo zawyżone ego co na dłuższą metę strasznie daje po oczach w książce i irytuje. Styl pisania jest kiepski, jakieś dziwne ciągłe zwracanie się do czytelnika trochę nieudane (,,no... ale wiecie o co chodzi'') i jak już pisałem w książce nic się nie dzieje, a autor chyba po prostu leczył swoje kompleksy i jakieś niewyżycie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nielegalni

Dużo dobrego słyszałem o Vincencie Severskim i nie zawiodłem się. Jak na amatora jest naprawdę dobrym pisarzem. Główne postaci to ludzie z krwi i kośc...

zgłoś błąd zgłoś błąd