Sztejer

320 str. 5 godz. 20 min.
- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Sztejer (tom 1)
- Seria:
- Asy Polskiej Fantastyki
- Data wydania:
- 2010-11-12
- Data 1. wyd. pol.:
- 2010-11-12
- Liczba stron:
- 320
- Czas czytania
- 5 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788375742398
Dobrych ludzi już nie ma - są tylko kanalie, źli i trochę mniej źli. Czyli ofiary.
Mówiono o nim, że nadszedł do miasta od północy, prowadząc siwą klacz, uzbrojony w dwa miecze skrzyżowane na plecach. Sęk w tym, że w ludzkim gadaniu, rzadko jest prawda, częściej zaś pół prawda i gówno prawda. Z tą klaczą to akurat - to trzecie... Z mieczami zresztą też. Obrzyn poręczniejszy.
Nazywam się Vincent Sztejer i zabijam dla srebra.
Roboty nie brakuje. Zagładę przetrwały właściwie tylko trzy gatunki: karaluchy, szczury i sukinsyny. Mutanci w chórkach u Najświętszej Panienki też raczej nie śpiewają.
Za odpowiednią sumkę pakuję się w ten syf i przerabiam cele na nawóz.
Że śmierdzi? Ty co? Nietutejszy? Tak teraz pachnie cywilizacja...
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Sztejer w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Sztejer
Poznaj innych czytelników
1561 użytkowników ma tytuł Sztejer na półkach głównych- Przeczytane 1 010
- Chcę przeczytać 535
- Teraz czytam 16
- Posiadam 304
- Ulubione 33
- Fantastyka 25
- Fantasy 19
- 2013 9
- Fabryka Słów 7
- 2012 5




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Sztejer
Może nie jest odkrywcze, może nie jest genialne, ale świetnie się czyta. Interesująca Postapo w stylu fantasy. Jeśli lubisz Wiedźmina, Koniasza czy Komornika to Sztejer ci podejdzie.
Może nie jest odkrywcze, może nie jest genialne, ale świetnie się czyta. Interesująca Postapo w stylu fantasy. Jeśli lubisz Wiedźmina, Koniasza czy Komornika to Sztejer ci podejdzie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaczęło się dobrze, nawet bardzo dobrze, ale im dalej tym przekombinowane.
Zaczęło się dobrze, nawet bardzo dobrze, ale im dalej tym przekombinowane.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytaliście historie o Koniaszu i Zahredzie? Jeśli tak to Sztejer również Wam podejdzie. Bohater jest dorosły , ma liczne przygody i oczywista oczywistość wychodzi bez szwanku z każdej kabały. Traktuję tą serie jako odskocznie. Miła rozrywka. Polecam fanom gatunku.
Czytaliście historie o Koniaszu i Zahredzie? Jeśli tak to Sztejer również Wam podejdzie. Bohater jest dorosły , ma liczne przygody i oczywista oczywistość wychodzi bez szwanku z każdej kabały. Traktuję tą serie jako odskocznie. Miła rozrywka. Polecam fanom gatunku.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiażka już po kilkunastu stronach kupiła mnie bez reszty. Dla kogoś kto miał już styczność z twórczością Roberta E. Howarda i lubi bohaterów w stylu Conana to Vincent Sztejer spełni pokładane w nim oczekiwania bez problemu. Czyta się łatwo i przyjemnie bez problemu stapiając się z uniwersum bohatera. To był zdecydowanie dobrze spędzony czas..
Ksiażka już po kilkunastu stronach kupiła mnie bez reszty. Dla kogoś kto miał już styczność z twórczością Roberta E. Howarda i lubi bohaterów w stylu Conana to Vincent Sztejer spełni pokładane w nim oczekiwania bez problemu. Czyta się łatwo i przyjemnie bez problemu stapiając się z uniwersum bohatera. To był zdecydowanie dobrze spędzony czas..
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobre! Prawie (ale tylko prawie ;)) tak dobre, jak moja ulubiona "Kwestia wyboru" MarMaxa Borowskiego. To, co łączy obie powieści, to przesuwanie granicy między dobrem a złem, sympatyzowanie z kimś moralnie niejednoznacznym i wspaniałe walki. Akcja równie wartka, ale... zabrakło mi trochę większej głębi filozoficzno- psychologicznej. Jednak całość oceniam bardzo dobrze!
Dobre! Prawie (ale tylko prawie ;)) tak dobre, jak moja ulubiona "Kwestia wyboru" MarMaxa Borowskiego. To, co łączy obie powieści, to przesuwanie granicy między dobrem a złem, sympatyzowanie z kimś moralnie niejednoznacznym i wspaniałe walki. Akcja równie wartka, ale... zabrakło mi trochę większej głębi filozoficzno- psychologicznej. Jednak całość oceniam bardzo dobrze!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Nazywam się Vincent Sztejer i zabijam dla srebra. To wszystko, co na razie powinniście o mnie wiedzieć."
Ależ to było dobre.
Od paru minut wgapiam się w puste okienko notatnika, szukając w swoim umyśle odpowiednich słów, żeby wyrazić zachwyt jaki mną ogarnął, ale chyba się nie da. Niektórych emocji po prostu nie sposób opisać.
Tytułowy Umarły Syn to postać niewątpliwie niebanalna i wysoce intrygująca. Rozsiewa wokół siebie aurę tajemniczości, niezbyt chętnie uchylając rąbka tajemnicy na łamach kolejnych stronic. Poharatany zabijaka, którego lico zdobią dziesiątki blizn, uginający się pod ciężarem różnorakiej broni, skrzętnie dobieranej w zależności od przeciwnika, z jakim przyjdzie mu stoczyć walkę - czy to człowiekiem, czy mutantem. Kroczy przez świat odhaczając coraz to nowe przygody - tak naprawdę wcale ich nie szuka, to one czyhają na niego niemal za każdym zakrętem.
Jest krwawo, brutalnie i dynamicznie. Akcja nie zwalnia ani na chwilę, wszystkie intrygi szyte są tak grubymi nićmi, że czytelnik nie raz złapie się za głowę, zachwycony tym, jak to wszystko zostało starannie przemyślane. Na każdym kroku można spotkać śmierć. Wszędzie czai się zdrada. To nie do pomyślenia, ale czegokolwiek główny bohater nie zrobi, gdziekolwiek nie pójdzie, zawsze ktoś go śledzi, ciągnie za sobą ogon, z którego obecności - co lepsze - doskonale zdaje sobie sprawę. Z drugiej strony, równie łatwo przychodzi mu też znalezienie chętnej dziewki o ponętnych kształtach... Nawet jeśli w większości to suto opłacane niewolnice.
Ta książka to idealny przykład na to, jak powinno wyglądać brawurowe fantasy. Styl autora jest genialny. Idealnie wyważone wulgaryzmy, od których wcale nie stroni. Czasami stosuje niedopowiedzenia, które jeszcze lepiej wpływają na wyobraźnię. A ta tutaj ma szerokie pole do popisu, przy bardzo obrazowych opisach. Potyczki wypadają widowiskowo, niezależnie od tego, czy Sztejer właśnie rozprawia się z potężnym drabem, dybiącym na jego życie w ciemnej alejce, czy też może zdecydował się rozpłatać cielska na wpół śpiących w szybie naftowym, wygłodniałych Wyklętych - całemu ich zastępowi.
Vincent jest człowiekiem z zasadami, których w miarę możliwości stara się nie naginać. Nikomu nie ufa (nie ma się zresztą czemu się dziwić),ale i od tej reguły znajdą się wyjątki. W końcu, kto by się oparł wdziękom pięknej, zaszczutej przez swego pana nałożnicy? Nie jest to postać o krystalicznie czystym sumieniu, wiele jego występków można traktować jako wątpliwe moralnie. Nie wszystko dostaje na tacy i nie każda misja udaje mu się bezproblemowo - momentami wpada w niemałe tarapaty, ze wszystkiego jednak wychodzi obronną ręką, bez większych skutków ubocznych - rany goją się na nim jak na psie, sumienie rzadko się odzywa. Nie jest jednak pozbawiony uczuć, a te potrafią obudzić się w nim w najmniej oczekiwanym momencie...
Z reguły unikam tego określenia, ale w tym przypadku zrobię wyjątek - stałam się zagorzałą fanką wykreowanego przez Roberta Forysia uniwersum. Tu naprawdę wszystko zostało napisane jak trzeba i ciężko mi się do czegokolwiek przyczepić. Każdy wątek ma swój początek, rozwinięcie i koniec. Nic nie pozostaje zostawione samemu sobie, elementy układanki ładnie się spinają i po prostu orkiestra gra i huczy. Jest miodnie.
Jeśli chodzi o kobiety (których tu niemało),na szczególną uwagę zasługuje w mojej opinii postać Nefrytowej Lisicy - to moja ulubiona bohaterka, strasznie spodobała mi się jej kreacja. Urzekły mnie wykorzystane w powieści nazwy własne, a to wdzięczne miano pasuje do niej jak ulał. Zdaję sobie również sprawę z tego, że nieskładnie wyrzucam z siebie szereg haseł traktujących o wielkości dzieła i polukrowałam aż do porzygu, ale rzadko zdarza mi się taki zachwyt. Zwłaszcza w przypadku książek, po których w ogóle się tego nie spodziewałam. Nie zamierzam ukrywać, że podejmując się współpracy z wydawnictwem, nie byłam przygotowana na literaturę przez wielkie l. Owszem, wszelkie opisy brzmiały zachęcająco i wiedziałam, że nie powinnam zawieść się na tej serii, ale moje przeczucia oscylowały bliżej takiej solidnej 7, może nawet 8 w dziesięciostopniowej skali, a nie maksa z pocałowaniem ręki, bo taką właśnie notę wystawiam tej perełce. Chylę czoła autorowi.
Cały oryginalny wpis na temat książki znajduje się tutaj:
https://www.instagram.com/p/DAIAMeEt_6g/
"Nazywam się Vincent Sztejer i zabijam dla srebra. To wszystko, co na razie powinniście o mnie wiedzieć."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAleż to było dobre.
Od paru minut wgapiam się w puste okienko notatnika, szukając w swoim umyśle odpowiednich słów, żeby wyrazić zachwyt jaki mną ogarnął, ale chyba się nie da. Niektórych emocji po prostu nie sposób opisać.
Tytułowy Umarły Syn to postać niewątpliwie...
Znowu udało mi się trafić na dobry cykl fantastyczny, tym razem polskiego autora. Sztejer to taki wiedźmin w postapokaliptycznym świecie. Styl pana Forysia jest bardzo lekki i naturalny, czyta się błyskawicznie, trudno się oderwać. Główny bohater i narrator budzi sympatię (przynajmniej moją),jego mocną stroną jest także poczucie humoru. Bardzo się cieszę, że zostały mi jeszcze cztery tomy cyklu do przeczytania.
Znowu udało mi się trafić na dobry cykl fantastyczny, tym razem polskiego autora. Sztejer to taki wiedźmin w postapokaliptycznym świecie. Styl pana Forysia jest bardzo lekki i naturalny, czyta się błyskawicznie, trudno się oderwać. Główny bohater i narrator budzi sympatię (przynajmniej moją),jego mocną stroną jest także poczucie humoru. Bardzo się cieszę, że zostały mi...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka wybitnie dobra. Wciągająca fabuła wraz z niesamowitymi opisami potyczek.
Książka wybitnie dobra. Wciągająca fabuła wraz z niesamowitymi opisami potyczek.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to moje pierwsze spotkanie z prozą Pana Forysia. Długo nie mogłam się zabrać za ten cykl ,gdyż odstręczał mnie nic nie mówiący tytuł. A tytuł ma jednak duże znaczenie ,w dodatku ta sztampowa okładka jak z książek wydawnictwa Amber z początku lat 90 tych... A jednak pozytywne zaskoczenie. Akcja dzieje się na terenie dawnej Polski ,setki lat po wojnie nuklearnej,gdy mamy cywilizację jak ze średniowieczne plus pełno paskudnych mutantów. Książka napisana jest w pierwszej osobie,co było dość trudnym zabiegiem . Sam bohater jest ,taki,jak jego świat –okrutny,brutalny,bez sumienia. Patrząc na ten świat jego oczyma inaczej go oceniamy niż gdybyśmy patrzyli na jego uczynki z boku. Staramy się go zrozumieć,choć jest to czasami trudne,.Jednak gdyby nadeszła kiedyś zagłada tak będzie wyglądał świat tworzony przez prawo silniejszego ,bo tak wyglądała historia człowieka przez 99 % jego czasu. Pierwsza osoba w tej książce sprawia,że wraz z bohaterem zanurzamy się w ten świat jakbyśmy widzieli wszystko naszymi oczyma. Także podobają mi się emocje tytułowego Sztejera w stosunku do kobiet . Nie jest to literatura wielkich lotów,ale nie zgadzam się z autorami niektórych recenzji,że to tylko rozrywka , łubu-dubu i zaliczenia kolejnych kobiet . Autor puszcza oko do inteligentnego czytelnika wskazując na odniesienia do naszych czasów. Jestem ciekawa co będzie w kolejnych tomach,więc poświecę trochę czasu na Sztejera.
Jest to moje pierwsze spotkanie z prozą Pana Forysia. Długo nie mogłam się zabrać za ten cykl ,gdyż odstręczał mnie nic nie mówiący tytuł. A tytuł ma jednak duże znaczenie ,w dodatku ta sztampowa okładka jak z książek wydawnictwa Amber z początku lat 90 tych... A jednak pozytywne zaskoczenie. Akcja dzieje się na terenie dawnej Polski ,setki lat po wojnie nuklearnej,gdy mamy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd łubudubu do łubudubu..
Od łubudubu do łubudubu..
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to