Nowa Fantastyka 518 (11/2025) Robert M. Wegner 6,7

ocenił(a) na 815 tyg. temu Bardzo udany numer pod względem doboru opowiadań. Redaktorzy odpowiadający za dobór utworow do publikacji zarówno w dziale prozy polskiej jak i prozy zagranicznej wykonują kawal na pewno ciezkiej roboty. Patrzac po tym numerze, powinni czuć satysfakcję ze swoich starań. Proza jest zdecydowanie najmocniejszym punktem tego numeru, chociaż oczywiście nie tylko ona wypełnia numer.
Wywiady z Michaelrm Moorcockiem czy Śledziem do przeczytania, choć ciekawostek lub jakiegoś głębokiego spojrzenia raczej w nich nie uświadczysz. Obu twórców lubię i szanuję ale te wywiady pozostają raczej letnie.
Najlepszy, najciekawszy wywiad numeru, to ten z Mileną Zając z CD Projekt Red, wspołtwórczynią komiksu dla dzieci o przygodach Ciri pt. Wiedźmineczka.
Do wywiadu dołączona jest jedna historyjka obrazkowa z tego zbiorku. Sam komiks to typowy dla amerykańskich marek pop kulturowych dodatkowy strzał do innej, młodszej publiki, poszerzający target (podobnie jak historie o małym Hellboyu). Super, że polska firma rozwija polską markę korzystając z amerykańskich wzorców...ale to mocno ugrzecznione odczytanie Geralta, dla mnie jako fana prozy Sapkowskiego w pierwszej kolejności, jest również niestety nieco przykrym kolejnym przejawem zbyt dalekiego odchodzenia od oryginału co po adaptacji w postaci netflixowego serialu, powoduje najerzenie sie na samą myśl.... Jednak trzeba przyznać, iż komiks zrobiony profesjonalnie, ładna czytelna kreska, wszystko kolorowe i uśmiechnięte, na pewno moze sie spodobać przy nieco luzniejscym podejściu czytelniczek lub młodych czytelników.
Najlepszy artykuł w numerze to z całą pewnością Kalendarium z Lamusa, cudowne spojrzenie w przyszłości wprost z literackiej polskiej przeszłości. Wizję przyszłości autorów tworzących na początku XX wieku. Super pomysł autorów opracowania (Agnieszka Haska, Jerzy Stachowicz) by to wszystko zebrać razem.
Najlepszy felieton, jak zwykle, oczywiście od Rafała Kosika nt problemów nieanglojęzycznej fantastyki z wybicem sie na świat. Co m-c nowy felieton, mniej wiecej nowy temat a za każdym razem mama wrazenie że Pan Kosik trafia w sedno.
Pozostałe felietony też na stałym równym dobrym poziomie.
Galeria strachów staro słowiańskich Pana Vargasa w ogóle to moim zdaniem wrosla juz w historię i standard kolejnych numerów jako pozycja stała i obowiązkowa, niczym komiks na końcu każdego nr Fantastyki od lat. Gdyby cykl felietonow Pana Vargasa miał kiedyś dobiec końca lub zniknąć z łam, czułbym wyraźne rozczarowanie poczucie straty.
Opowiadania, jak wspomniałem, to wg mnie najlepsze co wpada w tym numerze nam w ręce:
Igła w stogu czasu, Robert Silverberg bada zagrożenia zmian w teraźniejszości wywoływane przez podróże temporalne do przeszłości. Jako skutki uboczne lub wywoływane celowo. Nigdy nie możesz być pewien gdzie sie obudzisz. I z kim. Opowiadanie napisane, co widać, przez zawodowca, swobodnie. 9/10
Kalijuga. Taniec, Henry Lion Oldi. Bardzo dobre wojenne opowiadanie prosto z frontu rosyjsko-ukraińskiego. Taniec Kali, taniec śmierci, walka dla walki, zapamiętanie sie w tancu zniszczenia i zabijania, juz nieważne kto tym razem to bedzie. Wroga zabić. Sztuczna inteligencja czy starożytna bogini, szalenńczy Taniec Kali , Taniec smierci wciąż przyspiesza, i szybciej, i wiecej. Chciałbym jeszcze wiecej historii o Kali. Bardzo mi sie podobało. 10/10
Pięć wedrownych kamienic, Natalia Matoliniec. To dla odróżnienia spokojne opowiadanie o poznawaniu pewnej tajemnicy podczas spotkań towarzyskich mieszkańców pewnych sasiadujacych ze sobą kamienic. Bardzo interesujący pomysł, dobre wykonanie. 8/10
Opowiadania polskie:
Twarzowość, Michał Brzozowski. Opowiesc o wadzie (błędzie?) sztucznej inteligencji rujnującej życie wykorzystującego ją w pracy na uczelni wykładowcę informatyka. Lub o postępującej chorobie psychicznej tegoż. Chwilami mocne w treści opowiadanie (bardziej efekty dzialań bohatera niz jakis opis samego dzialania),dobrze sie czyta. 8/10
Nazywam się Róża, Michał Kłodawski. Opowiadanie science fiction wyprawieniu robota w niekonczace sie poszukiwania/przeszukiwania calego kosmosu celem odnalezienia inteligentnego zycia, innych cywilizacji. Szukanie gdzieś daleko, niezauwazanie pod ręką. Jak zwykle w podobnych historiach, najbardziej ludzki jest robot, pod względem emocji opowiadanie wybrzmiewa bardzo mocno. Naprawdę warto sie zapoznać z tym utworem. 9/10
O przewadze safianowych trzewiczkow, Ewa Marczewska Goldstein. Super opowiastka humorystyczna stawiająca sobie za cel przybliżenie rzemieślników -podwykonawców zleceń Dobrej Wróżki Matki Chrzestnej. Krótkie, wesołe. 10/10
Karuzela nocą lśni, Anna Karnicka. Opowiadanie oparte na sentymencie, emocjach związanych z pamięcią o ojcu/ ojcach. Dalej jest juz weird i nie do końca zrozumiałe ale klimat pewnego niepokoju udziela sie czytelników i tak. 6/10
Nekromantka, Agnieszka Szmatoła. Króciutkie opowiadanko na pół strony z rodzaju humorystycznego fantasy dla młodzieży. Niby nic a powoduje usmiech. 7/10
Polską prozę w tym numerze uzupelnia jescze krótka próbka kolejnego tomu Opowieści z Meekhańskiego pogranicza autorstwa Roberta Wegnera. I tu najlepiej widać że polska fantastyka moze zyskiwac poziom mistrzowski. co Mistrz to Mistrz. Krotki fragment, niby nic sie nie dzieje ale jednocześnie ile tu sie dzieje w trakcie jednej narady. Nie zdarzenia. Słowa. Króciutki fragment ale w zupełności wystarcza by przypomnieć czytelników po tych wszystkich latach jak wybitnym pisarzem jest Robert Wegner i jak dobrym, interesującym i wciągającym cyklem był Meekhan.