Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gra w kości

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,03 (837 ocen i 142 opinie) Zobacz oceny
10
52
9
72
8
177
7
276
6
158
5
58
4
14
3
18
2
5
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7506-581-7
liczba stron
406
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Ag2S

Uznaje się, iż święci się nie psują – kto się odważy sprawdzić? Otto III to dwudziestoletnie genialne cesarskie dziecko, któremu powierzono władzę nad największa potęgą chrześcijańskiego świata. Od trzeciego roku życia w cesarskiej koronie. Otoczony najwybitniejszymi umysłami epoki. Zmęczony władzą, znajduje upodobanie w ekstazie. Bolesław Chrobry to trzydziestotrzyletni mężczyzna. Świadomy...

Uznaje się, iż święci się nie psują – kto się odważy sprawdzić?
Otto III to dwudziestoletnie genialne cesarskie dziecko, któremu powierzono władzę nad największa potęgą chrześcijańskiego świata. Od trzeciego roku życia w cesarskiej koronie. Otoczony najwybitniejszymi umysłami epoki. Zmęczony władzą, znajduje upodobanie w ekstazie.
Bolesław Chrobry to trzydziestotrzyletni mężczyzna. Świadomy siebie, rozgrywający sojusze. Kocha kobiety, seks, szaleńcze polowania, przyjaciół, mocne wrażenia. Pragnie korony i dla niej gotów jest na wszystko. Europa wchodzi w rok tysięczny. Dwubiegunowa konstrukcja „Gry w kości” poprzez osobne sekwencje dworu piastowskiego, cesarskiego i papieskiego – świata Bolesława Chrobrego i świata Ottona III – wiedzie do spotkania w Gnieźnie w marcu 1000 roku. Każdy z władców zagra wtedy o wszystko.
Ta powieść unika monumentu, koturnu, przerysowania. Jest współczesna do szpiku: wojna wywiadów, polityka, racje stanu, manipulacja informacją, średniowieczny public relation.
A jednocześnie doskonale oddaje realia historyczne, szczegół, detal i to, co w średniowieczu najgłębsze: mentalność epoki, w której religijna ekstaza i okrucieństwo graniczą ze sobą. Z każdego grzechu można się wyspowiadać. Wszystko dzieje się szybko, bardzo szybko. „Gra w kości” chociaż może zdawać się brawurowa historycznie – opiera się na faktach. Tych, które można wyczytać ze źródeł. Tych, których szukamy między ich wierszami. Co się wydarzy, gdy Bolesław stanie z Ottonem twarzą w twarz? A gdzie miejsce świętego Wojciecha Adalberta? To jest właśnie „Gra w kości”.

 

źródło opisu: www.zysk.com.pl

źródło okładki: www.zysk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 750
PonuryDziadyga | 2016-01-14
Na półkach: 2016
Przeczytana: 14 stycznia 2016

Chyba powoli staję się fanem prozy pani Cherezińskiej: w pamięci nadal mam obydwa tomy z serii "Odrodzone królestwo", które, przyznaję, były dla mnie dosyć trudne w czytaniu, ale bardzo satysfakcjonujące. W "Grze w kości" cofamy się w czasie jeszcze dalej, do okolic roku tysięcznego. Jednak jest tu kilka zasadniczych różnic, jeśli porównać tę książkę do wyżej wspomnianych.

Po pierwsze: bohaterowie.

Obserwujemy na przemian Bolesława Chrobrego i cesarza Ottona III - to oni grają tu pierwsze skrzypce i właściwie tylko wokół nich kręci się zainteresowanie narratora. To nie to samo, co chociażby w "Koronie śniegu i krwi" gdzie niemal wszyscy bohaterowie mieli mniej więcej tyle samo "czasu antenowego", żeby zainteresować sobą czytelnika. Tym razem niezbyt dobrze wyszła ta zmiana: może przez to, że obaj herosi są wyidealizowani do granic absurdu, wzdychają do nich absolutnie wszyscy, bez względu na płeć czy profesję. Co wygląda groteskowo, bo przestaje to już wyglądać na męską przyjaźń dwóch heteroseksualnych facetów.

Po drugie: wypad z fantastyką.

"Gra w kości" pomimo użycia w niej od groma dewocyjnych wtrętów o kulcie świętych i wierze podpadającej momentami pod fanatyzm, przez cały czas broni się dzielnie przed wątkami wchodzącymi w teren fantasy. I wychodzi jej to na dobre. Jestem pewien, że gdyby tu też się pojawiło coś na kształt rodowych bestii, albo skrzydlatych jaszczurów, to efekt końcowy byłby tragiczny.

Po trzecie: język.

Dużo bardziej przystępny, nowoczesny. Powiedziałbym, że wręcz taki... młodzieżowy. Więcej w nim humoru, rubasznej ironii. Czasem co prawda jest to niezbyt na miejscu, bo do niektórych postaci nie pasuje (biskupi rozmawiający ze sobą jak małolaty przy piwie), ale generalnie jest to ciekawa odmiana.

Po czwarte: spokój.

Fabuła jest poprowadzona w bardzo stonowany sposób, niektórzy mogą nawet stwierdzić, że wieje nudą. Ilość trupów na metr kwadratowy papieru jest wręcz symboliczna, co przy temperamencie wczesnośredniowiecznych władyków musi budzić zrozumiałe zdziwienie. Walk, pojedynków, pościgów, czy choćby dynamicznych zwrotów akcji, jest tutaj śladowa ilość. Jak na mój gust drobny minus. Mniej też intryg na szczytach władzy, co było i jest filarem "Odrodzonego królestwa".

Podsumowując: jak najbardziej warto przeczytać, bo jest to prawdziwa wyżerka dla każdego osobnika zainteresowanego historią, ale odmienna stylistyka może niektórych zbić z tropu. Nie powiem, żebym się od "Gry w kości" nie mógł oderwać, ale czytało mi się ją z przyjemnością i dostarczyła mi tego, czego od niej oczekiwałem. To chyba wystarczy, prawda?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mroki

Czasami banalna, czasami przerażająca spowiedź artysty. Dla mnie jednak wzruszająca opowieść, w której człowiek szuka... No właśnie, czego? Chyba po p...

zgłoś błąd zgłoś błąd