Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Srebrne orły

Wydawnictwo: Noir sur Blanc
7,58 (86 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
19
8
15
7
29
6
12
5
2
4
0
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788373926097
liczba stron
420
kategoria
historyczna
język
polski

Inne wydania

Powieść historyczna Teodora Parnickiego wydana w 1944 roku w Jerozolimie (wydanie w Polsce: Wrocław 1949). Utwór objęty był w 1951 roku zapisem cenzury w Polsce, podlegał natychmiastowemu wycofaniu z bibliotek. Srebrne orły to druga powieść w dorobku Parnickiego, a zarazem jedna z najpopularniejszych, o czym zdecydował tematyczny związek z dziejami kształtowania się polskiej państwowości...

Powieść historyczna Teodora Parnickiego wydana w 1944 roku w Jerozolimie (wydanie w Polsce: Wrocław 1949). Utwór objęty był w 1951 roku zapisem cenzury w Polsce, podlegał natychmiastowemu wycofaniu z bibliotek.

Srebrne orły to druga powieść w dorobku Parnickiego, a zarazem jedna z najpopularniejszych, o czym zdecydował tematyczny związek z dziejami kształtowania się polskiej państwowości (Parnicki rzadko nawiązywał w swoich książkach do historii Polski) oraz fakt, że jest to utwór zbudowany dość tradycyjnie w porównaniu do późniejszych dokonań pisarza.

Parnicki wkroczył do literatury z programem odnowy powieści historycznej. Postulatowi maksymalnej wierności źródłom i opracowaniom naukowym towarzyszyła ambicja wykorzystania zdobyczy nowoczesnej prozy psychologicznej. W Srebrnych orłach dążenia te znalazły wyraz w samej konstrukcji utworu, przypominającej nieco Cudzoziemkę Kuncewiczowej. Ciągłe opowiadanie zastąpił montaż scen, opisywanych ze stosunkowo niewielkiego dystansu. Autor posłużył się trzecioosobową narracją personalną, główną postacią powieści czyniąc Arona, wychowanka papieża Sylwestra II, a później - opata klasztoru w Tyńcu za rządów Bolesława Chrobrego. Wydarzenia w roku 1015, poprzedzające wybuch kolejnej wojny Chrobrego z Cesarstwem, o których mowa w pierwszych i ostatnich rozdziałach, tworzą fabularną i narracyjną ramę.

Powieść została uznana przez krytykę za najwybitniejsze osiągnięcie wśród utworów podejmujących temat początków polskiej państwowości. Po odwilży 1956 zakaz cenzury cofnięto i do 1975 powieść miała 9 wydań.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: http://www.noir.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Zicocu książek: 1565

Teatr historii

Doskonale pamiętam czasy, kiedy byłem przemądrzałym dzieciakiem, pewnym tego, że nikt nie ma prawa dyktować mu, co powinien czytać. Wyszedłem na tym, moim zdecydowanie skromniejszym dziś zdaniem, całkiem nieźle – literatura wciąż nie zdążyła mnie znudzić. Boję się jednak, a obawy moje potwierdzają chociażby niedawne badania czytelnictwa, iż dla polskich uczniów – zarówno aktualnych, jak i byłych – najlepszą odpowiedzią na pytanie o książkę pozostaje nieśmiertelny Sienkiewicz. A niektóre z największych nazwisk rodzimej literatury na lekcjach często w ogóle nie padają, nie wspominając nawet o lekturze ich dzieł.

Nie bez powodu przywołałem w powyższym akapicie największego rodzimego specjalistę od krzepienia serc – bo to w opozycji do jego spuścizny tworzył Teodor Parnicki. Sam przyrównał tę opozycję do starcia Jakuba z aniołem, w którym ten pierwszy chce od swego przeciwnika błogosławieństwa, ale nie ma w planach o nie prosić, a chce je wydrzeć siłą. Odszedł więc autor „Srebrnych orłów” od koncepcji przygodowej powieści historycznej, która swoje dosłowne wcielenie znalazła w „Trylogii” i wykreował zupełnie nową, własną formę. I choć zdecydowany krok ku absolutnemu indywidualizmowi (nazywanemu czasem „prepostmodernizmem”) łączy się zwykle z „Końcem <<Zgody Narodów>>” z 1955 roku, to już w wydanych dwanaście lat wcześniej „Srebrnych orłach” widać wyraźnie, że Parnicki pisze inaczej, że pisze po swojemu.

Pierwszą rzeczą, która może dziwić czytelnika nieprzygotowanego na tę...

Doskonale pamiętam czasy, kiedy byłem przemądrzałym dzieciakiem, pewnym tego, że nikt nie ma prawa dyktować mu, co powinien czytać. Wyszedłem na tym, moim zdecydowanie skromniejszym dziś zdaniem, całkiem nieźle – literatura wciąż nie zdążyła mnie znudzić. Boję się jednak, a obawy moje potwierdzają chociażby niedawne badania czytelnictwa, iż dla polskich uczniów – zarówno aktualnych, jak i byłych – najlepszą odpowiedzią na pytanie o książkę pozostaje nieśmiertelny Sienkiewicz. A niektóre z największych nazwisk rodzimej literatury na lekcjach często w ogóle nie padają, nie wspominając nawet o lekturze ich dzieł.

Nie bez powodu przywołałem w powyższym akapicie największego rodzimego specjalistę od krzepienia serc – bo to w opozycji do jego spuścizny tworzył Teodor Parnicki. Sam przyrównał tę opozycję do starcia Jakuba z aniołem, w którym ten pierwszy chce od swego przeciwnika błogosławieństwa, ale nie ma w planach o nie prosić, a chce je wydrzeć siłą. Odszedł więc autor „Srebrnych orłów” od koncepcji przygodowej powieści historycznej, która swoje dosłowne wcielenie znalazła w „Trylogii” i wykreował zupełnie nową, własną formę. I choć zdecydowany krok ku absolutnemu indywidualizmowi (nazywanemu czasem „prepostmodernizmem”) łączy się zwykle z „Końcem <<Zgody Narodów>>” z 1955 roku, to już w wydanych dwanaście lat wcześniej „Srebrnych orłach” widać wyraźnie, że Parnicki pisze inaczej, że pisze po swojemu.

Pierwszą rzeczą, która może dziwić czytelnika nieprzygotowanego na tę lekturę, jest nieustanne ujmowanie kolejnych wydarzeń w ramy. Główną klamrę fabularną stanowi decyzja Bolesława Chrobrego o niestawieniu się na wezwanie cesarza Henryka w Rzymie – szybko okazuje się jednak, iż temu konkretnemu zdarzeniu poświęcone będzie zaledwie kilkanaście pierwszych i co najwyżej kilkadziesiąt ostatnich stron powieści. Pozostałe dotyczą burzliwych przeżyć Arona, niegdysiejszego pupilka papieża Sylwestra II, późniejszego opata tynieckiego, związanych z losami Ottona III. Nie oznacza to jednak, że Parnicki wprost przytacza wspomnienia mnicha. Pisarz uwielbia zmieniać perspektywę czasową, komentować zdarzenia, które opisze dopiero kilka czy kilkanaście stron dalej, czy też odnosić się w dialogu do sceny następującej dopiero po nim. Warto dodać, że rzadko zaznacza taki przeskok czasowy formalnie: akapitem, nowym rozdziałem czy pustą linią. Achronologia nie jest u Parnickiego zabiegiem czy trikiem – jest podstawowym cechą, fundamentem narracji.

Centrum „Srebrnych orłów” stanowi jednak historia, a tę pisarz stara się ująć na tak wielu poziomach, że czytelnikowi grozi ból głowy. Początek państwowości polskiej i powrót idei cesarskiej, tematy typowe dla twórczości Parnickiego, to oczywista zachęta do refleksji nad trwającym tysiące lat konfliktem między partykularyzmem a uniwersalizmem, który w powieści ma swoich oczywistych przedstawicieli nie tylko w otoczeniu Ottona, ale i w rosnącym w siłę papiestwie. W „Srebrnych orłach” zdecydowanie najważniejsze jest to historiozoficzne starcie; wszelkie elementy typowe dla fabuły przygodowej, występujące śladowo, są co najwyżej jego odległym skutkiem.

W refleksji nad „Srebrnymi orłami” nie mniej ważne jest spostrzeżenie, że pisarz opisuje coś, co było, lecz jest już niedostępne – autor może zdobyć wiedzę na temat wydarzeń tylko za sprawą tysiącletnich przekazów. Parnicki znany był z zakopywania się w źródłach, nie może więc dziwić jak głęboko stylizowana jest jego powieść. Za sprawą języka historia staje się spektaklem: każdy najdrobniejszy incydent (a szczegółowy opis to kolejna charakterystyczna cecha tego tekstu) wyciska łzy z oczu bohaterów, przeżywają oni głęboko każde wyznanie, każdy grzech i każde kolejne odkrycie, a świat i zachodzące w nim bez przerwy zmiany są dla nich źródłem nieustannego zadziwienia. Wrażenie teatralności wzmacnia dodatkowo wyraźny podział na bohaterów i statystów historii: podczas gdy każdy grymas Ottona III staje się okazją do długich rozważań, bunty ludu rzymskiego czy rzeź w Kordobie wspominane są zaledwie mimochodem.

„Srebrne orły” są powieścią wybitną, ale bez odpowiedniego podejścia ich lektury nie warto w ogóle zaczynać. Mnie osobiście do gustu nie przypadł wątek Teodory Stefanii i Ottona III, stanowiący swoistą reinterpretację historii Adam i Ewy, w którym niewinny i oddany Bogu mężczyzna zostaje uwiedziony, a następnie doprowadzony do upadku przez podstępną towarzyszkę – choć pisarz pokazuje kobietę także jako kochającą matkę i obrończynię rodziny, to trudno nie zauważyć oczywistej i krzywdzącej kategoryzacji. Łyżka dziegciu w beczce miodu? Tak, należy jednak pamiętać jak ciężki, jak lepki jest miód. Podobnie i „Srebrne orły” - tekst wielki, ale wymagający skupienia, bezustannego śledzenia umykających błyskawicznie tików autora. A to przecież jedno z najpopularniejszych i najprostszych w odbiorze dzieł Parnickiego!

Bartosz Szczyżański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (311)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 278
Voudini | 2016-09-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

I znowu ambiwalencja mną szarpie, za uszy targa, w rzyć kopie. Tyle bowiem postanowił Parnicki w tym pokaźnym przecież dziele nauk i wątków pomieścić, że jest i za co go chwalić, i za co ganić.
Zacznę od chwalby może, miłej uchu każdego, kto z niewiasty zrodzon. Otóż przybliżenie szerokiej rzeszy rodaków dziejów Bolesława Chrobrego w fabularyzowanej, na poły sensacyjnej formie, to zamiar iście szlachetny, a siłę jego wzmacnia po wielokroć moment publikacji powieści, czyli rok 1943, co czyni z niej doraźny środek ku pokrzepieniu serc i pozwala wybaczyć pewne anachronizmy, stanowiące wyraźne nawiązanie do bieżącej sytuacji politycznej. Trzeba również oddać Parnickiemu pokłon za nielinearną chronologicznie fabułę, skonstruowaną z mistrzowską konsekwencją i surowo karzącą momenty czytelniczej dekoncentracji. Nie sposób w końcu nie docenić zastosowania w powieści na taką skalę zdobyczy psychoanalizy.
Gdybyśmy zaś zapragnęli zganić mistrza odrobinkę, to za co? Ano za naiwność, i to mimo...

książek: 6345
allison | 2016-10-25
Przeczytana: 23 października 2016

„Srebrne orły” Teodora Parnickiego to powieść historyczna z górnej półki. Czyta się ją z ogromnym zainteresowaniem, jednocześnie smakując treść, formę i język. To lektura w dużej mierze refleksyjna, gdyż autor przeplata fabularne wydarzenia z przemyśleniami na temat początków polskiej państwowości, mechanizmów władzy i polityki, które – mimo upływu wieków – wcale się nie zestarzały. Stały się może mniej krwawe, ale za to bardziej wyrafinowane i podstępne.

Powieść ma budowę klamrową. Głównym bohaterem i swego rodzaju przewodnikiem po opisywanym świecie jest Aaron, starzejący się opat tynieckiego klasztoru, który wspomina swoją przeszłość. Rozliczając ją z błędów, zastanawia się, czy mógł inaczej pokierować swoim losem, przy okazji wpływając na politykę papieża Sylwestra II, u którego boku wiódł życie sekretarza, bacznego obserwatora, a niekiedy nawet doradcy. To właśnie w Rzymie zetknął się kulisami polityki prowadzonej przez Ottona III i mało znanego w chrześcijańskim świecie...

książek: 929

Rewelacja, tak się pisze powieści historyczne!

Szkoda, że obecnie już podobne się nie pojawiają (zarówno pod względem językowym, jak i konstrukcji fabularnej, erudycji autora), a o tej praktycznie zapomniano; marzy mi się piękne wydanie na półce, a wznowień brak. W zasadzie nie oceniam książek na dziesięć gwiazdek, ale w tym wypadku inaczej nie można - mimo że widzę parę niedopatrzeń, to nie są na tyle znaczące dla całości, by się czepiać. I warto też wspomnieć, że powieść napisano w Jerozolimie w 1943 roku, po opuszczeniu ZSRR wraz z armią Andersa…

Trochę wprowadziłam się w błąd, sięgając po tę książkę - myślałam, że dotyczy czasów Mieszka II, a choć pojawia się on w treści, to jeszcze nie jako władca. Akcja zaczyna się za panowania Chrobrego, w 1014 roku, ale fabuła rozciąga się znacznie przez liczne retrospekcje - po rozdziale pierwszym do punktu wyjścia wracamy dopiero w dwunastym - i młode państwo polskie pokazuje głównie z perspektywy zewnętrznej, europejskiej....

książek: 1605
Roman Dłużniewski | 2016-12-14
Na półkach: Przeczytane

Dość trudna w lekturze ale bardzo dobra powieść Parnickiego. Czasy Bolesława Chrobrego. Początki polskiej państwowości. I taka książka łobuzom przeszkadzała, że zakazali druku.

książek: 3620
Grażyna | 2014-10-22
Na półkach: Przeczytane, Audiobooki, 2015
Przeczytana: 19 lutego 2015

http://www.youtube.com/watch?v=1RlpkWCgMqc

słuchowisko

książek: 319
Longinus | 2017-02-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 lutego 2017

Czyta się genialnie... Dla mnie, ta książka to inne spojrzenie na wieki średnie, nie tylko przez pryzmat Polski czy europy ale również wiary. Wątków jest od czorta, na początku niemrawe, wraz z zbliżaniem się końca powieści, stają się wyraźniejsze i ciekawsze. Osobne zdanie należy również poświęcić przemyśleniom autora, które spływają na czytelnika przez danego bohatera, dopieszczając wątki oraz budząc uniwersalne zagadnienia, towarzyszące nam do dziś. Momentami można odczuć znużenie, które rodzi się przez przedłużające się przemyślenia Arona, który nie świadom pełni wydarzeń trochę błądzi ale trzeba rzec, iż przy ogólnym wydźwięku dzieła, problem ten, traci na znaczeniu. Najlepszą rekomendacją będzie: na pewno sięgnę jeszcze po książki Parnickiego, który oczarował mnie złożonością świata przedstawionego oraz utrwalił mój zapał do dalszego poznawania historii.

książek: 611
MacG | 2015-07-20
Przeczytana: 20 lipca 2015

Trudna, ale cenna powieść o Średniowieczu innym niż to egzystujące w popularnym wyobrażeniu, o władzy i jej iluzjach, historii i umysłowości, kulturze i nauce, religii i wierze, namiętności i miłości, zaufaniu, zemście i zdradzie.

książek: 304
Anteros | 2017-03-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 marca 2017

Genialna książka, jedna z tych po których przeczytaniu czuję pustkę i nie wiem jak sobie zagospodarować wieczór. Co więcej pierwszy i ostatni raz przeczytałem "Srebrne Orły" jako nastolatek. I w wieku póxniejszym jeszcze bardziej mnie zachwyciła.
Jest to jedna z najlepszych książek historycznych jakie kiedykolwiek czytałem. I nic się nie zestarzała, a Parnicki napisał ją w latach 40 ubiegłego wieku. Zachęcam!

książek: 39
Paweł | 2010-11-18
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam

Perypetie irlandzkiego mnicha Arona w średniowiecznej Europie przełomu tysiącleci.

książek: 130
Anteros | 2012-06-14
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Parnicki kusi mnie od lat. Intuicyjnie czuję, że to wielki pisarz, niestety bardzo trudny w odbiorze. Zoostawię więc go sobie pewnie na emeryture.
"Srebrne orły" to jeszcze w pełni tradycyjna powieść, którą się bardzo dobrze czyta. Szczególnie w pamięci pozostaje wykład na temat picia piwa i wina, oraz opis orgiastycznego święta ku czci św. Romulusa w jednej z rzymskich bazylik.

zobacz kolejne z 301 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd