Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Monachomachia

Wydawnictwo: Greg
5,92 (627 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
9
9
48
8
54
7
143
6
132
5
126
4
39
3
47
2
8
1
21
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
837327278X
liczba stron
48
słowa kluczowe
zakony, komedia, satyra
kategoria
poezja
język
polski

Inne wydania

Po raz pierwszy wydany anonimowo w 1778 r. poemat, opowiadający o walce między dominikanami, a karmelitanami. Satyra, przyprawiona groteską i wszechobecnym komizmem. Po raz pierwszy wydana, wywołała oburzenie ogółu, spowodowane otwartym, nieskrywanym wystąpieniem Krasickiego przeciw zakonnikom.

 

źródło opisu: Greg, 2004

źródło okładki: zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1341)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 254
Northman | 2015-09-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 maja 2001

GENIALNA (!) satyra wymierzona w zgnuśniałe, klasztorne życie i wszechwładzę mnichów w zaściankowej, poddańczo-pańszczyźnianej rzeczywistości XVII-wiecznej Rzeczpospolitej. Tak groteskowego obrazu polskiego duchowieństwa nie było nigdy wcześniej przed Krasickim. Nawet w późniejszych czasach trudno znaleźć utwór równie kąśliwy i pełen równie celnych, przykrych dla stanu duchownego, spostrzeżeń.

Niby jest to szkolna lektura, a więc - dla zasady - zakładać by można, że jest to pozycja przeraźliwie nudna, jednak "Monachomachia" może skutecznie i z powodzeniem walczyć z tym niekorzystnym stereotypem. Gęba sama się tutaj człowiekowi śmieje w trakcie czytania:) A im więcej się przeczyta, tym szerszy staje się uśmiech:) Zaiste, mało jest takich lektur.

"Monachomachia" wzbudza jednak nie tylko śmiech, ale i... smutek. Smutne jest bowiem to, że Krasicki pisał prawdę. XVII-wieczna rzeczywistość pełna społecznego zacofania, poddańczych powinności, dramatycznego spadku poziomu edukacji (w tym...

książek: 280
Koval | 2014-05-28
Przeczytana: 28 maja 2014

Znając inne utwory Krasickiego oraz epokę w jakiej tworzył i prawidła nią rządzące, można przewidzieć czego dotyczyć będzie „Monachomachia”. Jako przedstawiciel twardego nurtu oświeceniowego, autor przedstawia tezy głoszone przez słynnych filozofów tamtych czasów, czym w tym przypadku jest satyra na rozpasany stan duchowieństwa. Jednak tylko pozornie, gdyż pod otoczką kpiny wymierzonej w zakonników dostajemy celną konstatację dotyczącą życia ponad stan, co wtedy tyczyło się także magnatów, monarchów i wszystkich, którzy osiągnęli pewne bogactwo. Utwór jest zabawny, lekki, łatwy w odbiorze i kształcący. Dzisiaj co prawda się już nieco zestarzał, ale zawołanie ojca przeora wydaje się nad wyraz aktualne:

„Wdzięczna miłości kochanej szklanice!
Czuje cię każdy i słaby i zdrowy;
Dla ciebie miłe są ciemne piwnice,
Dla ciebie znośna duszność i ból głowy.

Słodzisz frasunki, uśmierzasz tęsknice,
W tobie pociecha, w tobie zysk gotowy.
Byle cię można znaleźć, byle kupić,
Nie żal skosztować,...

książek: 1379
Marysieńka | 2011-09-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 1974 rok

"I smiech niekiedy może być nauką, jesli się z przywar nie z osób natrząsa" albo "Szanujmy mądrych, przykładnych, chwalebnych. Smiejmy się z głupich, choć i przewielebnych". Te dwa cytaty pochodzą z owego poematu heroikomicznego Ignacego Krasickiego, biskupa warmińskiego a potem tez arcybiskupa gnieźnieńskiego, autora pierwszej polskiej powieści "Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki". Wyjątkowo cenię sobie utwory tego oświeceniowego pisarza, jego bajki i satyry idealnie pokazują ówczesną rzeczywistość. Monachomachia jest kapitalną, pełną humoru satyrą na temat życia zakonnego w polskich klasztorach. Krasicki jako niezwykle wykształcony człowiek dostrzegał i krytykował próżniactwo, zacofanie nie tylko społeczeństwa świeckiego ale także duchowieństwa i w niezwykle zabawny sposób to opisał. I jeszcze jeden cytat opisujący miejsce akcji owej Wojny mnichów "Było trzy karczmy, bram cztery ułomki, klasztorów dziewięć i gdzieniegdzie domki". Nic dodać nic ująć. Taka była spuścizna czasów...

książek: 3989
Książkowo_czyta | 2011-12-02
Przeczytana: 1998 rok

Autor pod maską komicznego utworu zawarł w treści "Monachomachii..." krytykę duchowieństwa. Bezlitośnie obnażył on wiele przywar ówczesnego kleru takich jak np. zacofanie, kłótliwość czy brak umiarkowania w jedzeniu i piciu.

książek: 493
Huncwotcool | 2015-10-30
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 30 października 2015

"Monachomachia" jest ważna z historycznego punktu widzenia ale dla współczesnego czytelnika mało strawna. Fabuła jest grubą hiperbolą, wpada w banał i mało wyszukane śmieszkowanie jak z Benny Hilla czy Flipa i Flapa. Wolter i Molier wzbudzali kontrowersje w lepszym stylu, nie chwytając się slapstickowych gagów.

Jeżeli Krasicki to ten z rewelacyjnych "Satyr" czy "Bajek". "Monachomachia" wyraźnie odstaje od innych dzieł autora.

książek: 1011
Nana | 2012-06-07
Przeczytana: 07 czerwca 2012

Trochę się zawiodłam - słyszałam, że będzie zabawna (bardzo lubię satyrę, może też dlatego, że często z niej korzystam xD), ale jednak chyba nie zbyt bawi mnie oświeceniowy humor. Mimo wszystko nie najgorsza - czyta się szybko i wystarczy jeden wieczór na pochłonięcie tej lektury.
P.S. Jeśli nie chce wam się korzystać z opracowań to radzę czytać przypisy, nawet pomimo tego, że zajmują 1/3 całego utworu;)

książek: 475
Forsycja | 2014-02-16
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 16 lutego 2014

Nie mogłam się powstrzymać by zamiast opinii zamieścić cytaty:D

"Ojciec Hilary obudzić się raczył."
(przeor) "Wstał i widokiem swym ojców uraczył."

"Starych uwagi zgłuszył wrzask młokosów,
Nie słyszą dzwonów na sekstę i nonę.
Wtem brat Kleofasz na obiad zadzwonił:
Wypadli wszyscy, jakby ich kto gonił." :p

"Że dobrze myśleć o chlebie i wodzie,
Bajali niegdyś mędrcy zapalczywi.
Wierzył świat bajkom, lecz mądry po szkodzie,
Teraz się błędom poznanym przeciwi.
Już wstrzemięźliwość nie jest teraz w modzie,
Piją, jak drudzy, mędrcowie, prawdziwi.
Miód dobrym myślom żywności udziela,
Wino strapione serca rozwesela."

"Wdzięczna miłości kochanej szklenice!
Czuje cię każdy i słaby, i zdrowy;
Dla ciebie miłe są ciemne piwnice,
Dla ciebie znośna duszność i ból głowy,
Słodzisz frasunki, uśmierzasz tęsknice,
W tobie pociecha, w tobie zysk gotowy.
Byle cię można znaleźć, byle kupić,
Nie żal skosztować, nie żal się i upić."

"I śmiech niekiedy może być nauką,
Kiedy się z przywar, nie z osób...

książek: 228
Ola | 2015-10-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 października 2015

Dziwnie jak w tramwaju człowiek się uśmiecha pod nosem przy książce wydawnictwa Greg. Bo to znaczy tylko jedno, jakiemuś szaleńcowi podoba się lektura szkolna. Szkoda, że Krasicki, tak genialny i wszechstronny, jest zapominany i pomijany.

książek: 213
Natalia | 2015-04-27
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 27 kwietnia 2015

Książka pisana po polsku, lecz z XVIII wieku, więc słowa są niekiedy niezrozumiałe, a wyrażenia zawiłe... Przyznaję, miejscami jest zabawnie, są elementy satyryczne. Z pewnością autora należy podziwiać za samą odwagę poruszenia takiego tematu, mianowicie wyśmiania, skrytykowania zakonów.

książek: 653
Wiórek | 2010-07-23
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 23 lipca 2010

Mnisi miejący uczyć ludzi i wybawiać ich od ciemnoty, sami nie garnęli się do czytania i przyswajania wiedzy uznając to za niepotrzebne czynności...

zobacz kolejne z 1331 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd