Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,53 (287 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
24
8
40
7
91
6
45
5
52
4
8
3
15
2
1
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Grand testament
data wydania
ISBN
8320546923
liczba stron
96
kategoria
klasyka
język
polski

Inne wydania

Ukazuje uczucia człowieka żyjacego u schyłku średniowiecza. Powstał po wyjściu poety z więzienia paryskiego. Jest to pożegnanie ze światem i swoisty rachunek sumienia. Pojawia się literacki bohater, którego nie było do tej pory w literaturze. Średniowiecze nie znało bohatera przeciętnego, niczym się niewyróżniającego. W utworze odnaleźć można Topos ubi sunt w powtarzającym się refrenie "Ach,...

Ukazuje uczucia człowieka żyjacego u schyłku średniowiecza. Powstał po wyjściu poety z więzienia paryskiego. Jest to pożegnanie ze światem i swoisty rachunek sumienia. Pojawia się literacki bohater, którego nie było do tej pory w literaturze. Średniowiecze nie znało bohatera przeciętnego, niczym się niewyróżniającego.
W utworze odnaleźć można Topos ubi sunt w powtarzającym się refrenie "Ach, gdzie są niegdysieysze śniegi". Jest to sentencja, maksyma Villona. Wyraża tęsknotę za minionym czasem. W balladzie O paniach minionego czasu, która jest częścią Wielkiego testamentu, zawarta jest idea przemijania oraz niemożności powrotu - memento mori ("pamiętaj o śmierci"). Są także nawiązania do danse macabre, czyli tańca śmierci. Śmierć jest wszechwładna, wszechobecna, niespodziewana, okrutna. Przeważa naturalistyczne przedstawienie człowieka i śmierci. Pojawia się również motyw skatologiczny.

 

źródło opisu: opis autorski

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (728)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2177
onika | 2016-01-14
Na półkach: Klasyka, Przeczytane, Ebooki
Przeczytana: styczeń 2016

Tak sobie myślę, że gdyby Tadeusz Boy-Żeleński popełnił wstęp do jakiejkolwiek instrukcji obsługi, to istnieje szansa, że bym to coś przeczytała od deski do deski z wypiekami na polikach. „Wielki Testament” to kolejna pozycja z klasyki, której walory podnosi wstęp tłumacza. A sam utwór Villon’a? Okazuje się, że schyłek średniowiecza we Francji wcale ciemny nie był. Wino, kobiety, śpiew (kolejność dowolna) zaprzątały uwagę Franciszka. A że na takie życie fundusze są potrzebne, których z racji urodzenia niestety pisarz nie posiadał, to i przydarzyło mu się kilka ciemnych sprawek, za które zapoznał się z wnętrzami więzień, a nawet i parę tortur przetrzepało mu skórę w ramach kary. Doświadczenia takie wyostrzyły mu dowcip. Z natury Villon złośliwcem był przeokropnym, więc tworząc „Testament” był uprzejmy unieśmiertelnić kilku ludzi, którzy do ratowania go z opresji rąk nie przyłożyli. Jedno trzeba przyznać, nieubłagany upływ czasu i „memento mori” u Villona robi wrażenie. Mimo dość...

książek: 402
maszynistaGrot | 2016-09-06
Na półkach: Przeczytane

Rewelacyjna jest ta książka. Mnóstwo tematów w niej poruszonych - śmierć, miłość, żądze, przemijanie, ludzkie przywary i namiętności...

Szkoda, że przeczytane w formie e-booka, a nie tradycyjnej książki, lepiej bym się skupił na lekturze i więcej z niej wyniósł. Owszem wydanie świetnie opracowane, mnóstwo przypisów, ale raz - nie zawsze chciało się do nich zaglądać, gdyż olbrzymia ich ilość wytrąca z lektury, dwa - przekład dość archaiczny. Jednak generalnie spore wrażenie robi ten "Wielki testament".

książek: 467
zuzz | 2010-09-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 września 2010

"-Trzeba ci...
- Czego?
- Wyrzutów sumienia; Czytać wciąż.
- Coże?
- Xięgi wiekuiste; ostaw szaleńców!
- Pewnie.
- Nie leź w błoto.
- Pomyślę nad tem."
Wystarczy przeczytać wstęp Boya, żeby zgubić lęk przed dziwną pisownią i pójść za tym łobuzem. A potem można się z nim uchlać, pobroić, czasem za grzechy przeprosić i obśmiać ludzi, którzy dawno umarli i pamięta się ich tylko dlatego, że Villon jest piekielnie złośliwą bestią.
I dużo innych ("Szczęśliw, kto nie zna co te rany!" etc.).

książek: 148
Axsiu | 2015-06-02
Przeczytana: 02 czerwca 2015

Trochę dziwne, że ten poemat jest tak mało znany. Mi bardzo się spodobała jego ponura, związana z przemijaniem, autobiograficzna opowieść i przemyślenia.
Nie ma czego pozazdrościć niegrzecznemu Villonowi - dawne, dobre czasy przeminęły niczym wiatr w polu; nie ma już kolegów, jest samotny, ze złamanym sercem. Sam testament już mniej mnie ciekawił lecz nie zmienia to ogólnego wrażenia.
"Ach, kędyż są drzewiejsze śniegi!"

książek: 409
MaiTakeru | 2011-05-17
Na półkach: Przeczytane, Studia, Poezja

Przejmujące - to chyba najlepsze słowo na określenie tego dzieła. Czytelnik zwyczajnie, tak po ludzku, współczuje autorowi - bo choć ten ucieka często w satyrę czy rubaszność, to z "Wielkiego Testamentu" nieustannie wyziera poczucie zmarnowania życia, niepewności dalszego losu i nadziei już tylko na miłosierdzie Boga.

Widać w tych zapiskach prawdziwego, konkretnego człowieka i jego umęczoną duszę, ściganą widmem przemijania. Lektura skłaniająca do rozmyśleń nad naszym życiem, a także nad życiem samego autora. Dlatego radzę nie omijać wstępu opisującego koleje losu Villona - jego utwory mają podwójną siłę, gdy jesteśmy wzbogaceni o tę wiedzę.

książek: 793
yootsuu | 2012-12-30
Przeczytana: 27 grudnia 2012

"Wielki Testament" to dzieło poruszające - zwłaszcza, gdy zdamy sobie sprawę, że czytamy faktyczny testament żyjącego kilkaset lat temu Villona, gdy wczytamy się w jego losy, gdy zrozumiemy, co dokładnie chciał przekazać. średniowiecze to specyficzna epoka, pełna sprzeczności, co widać na przykładzie postaci autora - rozrabiaka, przestępca, a jednocześnie wykształcony, inteligentny mężczyzna, pełen ironii i rozgoryczenia w stosunku do świata i życia. jego dzieło jest tego idealnym świadectwem, gdzie wspomnienia o oprawcach i prostytutkach towarzyszą poetyckim metaforom, nawiązującym do mitologii i historii. ;)

czy warto przeczytać? warto. to tylko 6o-7o stron, które czyta się w mgnieniu oka, a które otworzą nam oczy na epokę i kontrowersyjną postać Villona. ;)

książek: 227
Veronica_Franco | 2012-06-12

"Ach, gdzie się podziały niegdysiejsze śniegi?"

Francois Villon, barwna postać średniowiecznych czasow. Poeta i rozbójnik. Rubaszny bard, a zarazem melancholijna dusza.
"Wielki Testament" to świadectwo swojej epoki, a jednocześnie utwór, który, poprzez nasycenie autobiograficznymi wątkami, wybiega poza nią.

Dzieło to w mojej opinii jest dość nierówne, miejscami wyjątkowo trudne do przebrnięcia, a to głównie ze względu na archaiczny język i pojawiające sie licznie historyczne postaci, co wymaga od czytelnika skupienia i erudycji.

"Ballada o pannach minionego czasu" i "Żale pięknej Platnerki" to dwie części, ktore szczególnie polecam, i które wyjątkowo zapadły mi w pamięc, być może ze względu na moją słabość do melancholijnego wspominania przeszłości.
"Ballada o pannach minionego czasu" działa jak nostalgiczne ostrzeżenie - Nic nie jest wieczne, wszystko przemija.
"Żale pięknej Płatnerki" to monolog niegdyś młodej i pięknej kobiety, która skarży się z powodu swojej starości,...

książek: 251
grzech-pierworodny | 2013-10-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 czerwca 2013

Wiersze średniowiecznego poety, które zawierają w zbiorze pod powyższym tytułem, są kolejnym przykładem na podparcie mojej osobistej tezy, że artyście wolno więcej.
Książeczkę czytałem już parę miesięcy temu i jedyne co pozostało po niej to starodawny, średniowieczny język, rubaszne i sprośne wątki oraz Villon który, mówiąc w wielkim skrócie, był zwykły kryminalistą.
Tak miał talent, tak był wykształcony, tak miał wrażliwą duszę ale co z tego, skoro był przestępcą?
Nie chcę się zgłębiać w wątek hipokryzji w dziejach ludzkości, bo to nie czas i nie miejsce
ale faktem jest, że mamy tu do czynienia ze zwykłą obłudą.
Ludzi wątpliwych charakterów stawiamy na piedestały i przymykamy oczy na ich postępki bo przecież „wielkimi artystami byli”.
„Wielki testament” czyta się mimo wszystko przyjemnie a miejscami jest nawet zabawnie.
Ja zetknąłem się z nią tylko dlatego, że widniała na mojej liście „lektur do przeczytania”.
Czy żałuje straconego czasu? Nie, bo po prostu lubię czytać.

książek: 14
FleurDuMal | 2015-09-30
Na półkach: Niezapomniane, Przeczytane

Mój kochany Francuz! Jak można nie kochać tego sentymentalnego zbereźnika?! Dzięki niemu pierwszy raz w życiu zaczęłam żałować, że nie urodziłam się w średniowieczu. Od seksu do vanitas, rozrzut jak ruska katiusza! Może jestem nieobiektywna, bo jestem raczkującą romanistką i kocham francuskość w wszelkiej formie ale on był magiczny. Wielki sentyment mam do ballad również, a może zwłaszcza tych wysoce niepedagogicznych o sprzedawaniu krasy. Tam jest wszystko. I niepokój i spokój i łagodność i pikanteria i przeszłość i teraźniejszość i pochwała i reprymenda, a mimo to nie męczy, nie zniechęca, a ciekawi. Villon nie zaginie tego jestem pewna.

książek: 458
adinho | 2016-03-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 marca 2016

Samą książkę ocenić bardzo trudno, zbyt wiele upłynęło lat od jej wydania, jednak przekład Tadeusza Boya - Żeleńskiego jest wybitny.

zobacz kolejne z 718 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd