Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Projekt Berserker

Tłumaczenie: Michał Górny
Wydawnictwo: Fabryka Słów
5,75 (85 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
4
8
8
7
15
6
22
5
21
4
6
3
6
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Projekt Berserkr
data wydania
ISBN
978-83-7574-071-4
liczba stron
312
język
polski
dodał
zbr

ZAWÓD: NEGOCJATOR Owszem, nosisz faszerowany kompozytem pancerz z plastiku, ale dym ognisk wciąż pachnie jak w czasach, kiedy Słońce było Bogiem. Stoisz z białą szmatą przytroczoną do drąga i machasz, a wszyscy wokół marzą by odstrzelić Ci dupę. Tamci z tyłu, bo przez Ciebie nie mogą naparzać się już teraz. Ci z przodu, bo przecież możesz być obwieszony dynamitem. Masz przewalone... A jednak...

ZAWÓD: NEGOCJATOR

Owszem, nosisz faszerowany kompozytem pancerz z plastiku, ale dym ognisk wciąż pachnie jak w czasach, kiedy Słońce było Bogiem.
Stoisz z białą szmatą przytroczoną do drąga i machasz, a wszyscy wokół marzą by odstrzelić Ci dupę. Tamci z tyłu, bo przez Ciebie nie mogą naparzać się już teraz. Ci z przodu, bo przecież możesz być obwieszony dynamitem.
Masz przewalone... A jednak robisz, co robisz.
W świecie, w którym ludzkość wypróbowała już na sobie wszystko, łącznie z atomówkami, negocjatorzy nie narzekają na brak zajęcia. Tylko czasami chwyta Cię szał..

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (181)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1550
Krzysztof Baliński | 2012-06-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 czerwca 2012

Bardzo ciekawa fantastyka post apokaliptyczna w czeskiej perspektywie. Czas po drugiej wojnie energetycznej, około połowy XXIII wieku. Republika Czeska zwana tutaj jest Regencją Bojeni, stolica jest w tym samym miejscu zwana Pargą, nad rzeką Bełtawą, a nie Wełtawą. Narodowy symbol Czech katedra św Wita jest w ruinie, nikt nie ma środków, na to, żeby ją restaurować. Czechy stanowią Europejskie kresy cywilizacji, odrodziła się Rzesza, zwana tutaj cesarstwem. Realia przypominają późne średniowiecze z tą różnicą, że ocalały pewne nieliczne dobra materialne, do których ma dostęp nowa post apokaliptyczna arystokracja. Wspomniałem, że Czechy to cywilizacyjne kresy, a Śląsk i dalej na północ i wschód, to radioaktywna dżungla, żyją tam jacyś dzicy ludzie na poziomie epoki kamiennej. Ognisko rozpalają krzemieniem i takie tam. Mamy dialog głównych bohaterów Gouverneta Finka i młodej Joruki. Ona mówi, że to wszystko widziała w muzeum, że czuje się jakby wypieprzyło ją tysiące lat w...

książek: 364
Przemek | 2015-06-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 czerwca 2015

Myślę, że panu Šlechcie, można pogratulować, bo zarówno jego postapokaliptyczna wizja Europy, jak i sama poznać Gouverneta Finka jest ciekawa i dość oryginalna. Gouvernet Fink, dla przyjaciół Gowery Zięba, czyli pyskaty i lubiący pakować się w kłopoty bohater z nad Laramissy, wraca do rodzinnej Pargi nad Bełtawą - stolicy Bojenni, wiedziony wspomnieniami domu rodzinnego.

Zaraz, zaraz... nie, nie piszę w pośpiechu i nie robię literówek. Regencja Bojenni, to oczywiście nic innego tylko Bohemia, czyli Czechy, oczywiście za kilkaset lat po przejściu przez Europę nuklearnego huraganu dwóch wojen energetycznych. Czym jest Parga nad Bełtawą, tłumaczyć już chyba nie trzeba :-).

Wracając, do naszego Zięby, z zawodu jest on negocjatorem i bierze zlecenia od najznamienitszych postaci Cesarstwa. Niewdzięczna to praca i łatwo wpakować się w kłopoty, ale chyba stworzona właśnie dla niego. Ta właśnie skłonność do kłopotów ujawnia się w Pardze, gdzie maraton alkoholowy w gospodzie przerywa mu...

książek: 486
Czytalski | 2014-07-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 lipca 2014

Po raz pierwszy zetknąłem się z czeską fantastyką i było to spotkanie średnio udane - interesujące tło wydarzeń, ale sama fabuła już bez zachwytu.
Po drugiej wojnie energetycznej na Ziemi nie zostało prawie nic ze złóż mineralnych, węgla i ropy. Od tego czasu minęło około 250 lat. Skażone połacie są siedliskiem różnego rodzaju mutantów, a ludzie żyją w zniszczonych miastach. Część z nich przeniosła się na stacje orbitujące nad planetą.
Główny bohater Gouvernet Fink, zwany również Gowerym Finkiem, zwany również Ziębą, zwany również Gowerym znad Laramissy, jest negocjatorem. Swój ostatni przydomek zyskał, gdy w trakcie bitwy zabił około 100 wrogich żołnierzy. Bo chociaż ludzkości prawie nie ma to wojny nie zniknęły.
W trakcie urlopu postanowił odwiedzić swoje rodzinne miasto Pargę (przed wojną Pragę), która teraz jest stolicą Regencji Bojenii, będącej częścią Cesarstwa obejmującego swoim terytorium obecne Niemcy, Czechy a raczej to co z nich zostało. W trakcie posiedzenia nad...

książek: 439
Hendoslaw | 2014-12-19
Przeczytana: 04 grudnia 2014

Książka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Pokazuje, że literatura czeska jest warta przeczytania. Szczególnie fantastyka. Bohater indywidualista z problemami - jest. Zepsuty świat - jest. Wrogowie, którzy z chęcią zrobili by z ciebie miazgę - są. Niby wszędzie to samo, ale inaczej podane. Ta historia ma swój smaczek. Przeczytacie to poczujecie. I zakończenie nie jest nawet tak bardzo dziwne i idiotyczczne.

Jesteście znani z tego, że sami wycięliście w pień całą armię. To daje wam przepustkę wszędzie i wszyscy się was boją. Dla innych jesteście jednak ostatnią nadzieją. Czy podołacie zadaniu niby banalnemu jak znalezienie pewnej dziewczyny?

książek: 829
czerwona | 2015-04-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 kwietnia 2015

bardzo szybko sie czyta, dzięki lekkiej i w sumie jak dla mnie przyjemnej narracji, pomysł nawet ciekawy ----> tyle dobrego gorzej wyszło ze skromnością głównego bohatera (to nie jest może złe samo w sobie, ale czasami denerwuje mnie podejście głównej postaci do samego siebie), wątek miłosny to dno i wodorosty, tak koszmarnej miłostki to ja chyba jeszcze nie widziałam/ nie czytałam idealna książka na podróż busem, lecz po miesiącu, jeśli przypomni mi się ta pozycja to zapewne nie przypomnę sobie jak główny bohater nazywał się

książek: 973
majek | 2013-06-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 czerwca 2013

Doszłam do 3/4 książki i już dalej nie dałam rady. Choćbym chciała, to przerosło moje zdolności. Książka jest nudna, przeciętna, pisana trochę na siłę. Autorowi najlepiej wychodziły (wg mmie) opisy knajpianych posiadówek, rozmów prowadzonych z barmanem i szklanką alkoholu.
Akcji w tym tomie nie uświadczyłam, poczucie humoru było daremnym marzeniem.
Podsumowując: klasyczny przykład durnej opowieści w fajnej, acz mylącej okładce.

książek: 155
Arsyen | 2014-06-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Raczej średnia.Nie była zbyt porywająca czy zapierająca dech. Raczej taka do przeczytania raz bez chęci ponownego jej przeczytania.

książek: 2004
Dominik | 2011-03-06
Przeczytana: 06 marca 2011

Ponownie w moje ręce trafiła książka o świecie po wojnie atomowej. I znów bez zachwytów. Mogło być dobrze, nawet bardzo dobrze, a wyszło średnio na jeża. Tak pospolicie i niemrawo. Ale zacznę od początku.

„Projekt Berserker” Vladimira Šlechty to książka nad wymiar dziwna. Opowiada ona o mężczyźnie, który z zawodu jest negocjatorem. Przez pewne zdarzenie zostaje uznany za człowieka-legendę, co wykorzystuje nad wyraz często no i zazwyczaj, niestety tutaj książka traci na wiarygodności i na suspensie, otrzymując to, co chce. Mężczyzną tym jest Gouvernet Fink, dla kolegów Gowery, a przyjaciół Zięba, szkoda, że jeszcze nie wymyślił jak pies ma go nazywać… Historia jest dość banalna, ot Gowery jak wszystkim wiadomo, jest niezłym zabijaką, ponieważ legenda, którą obrósł opowiada, że w napadzie szału zabił około 100 wojaków. Niemożliwe? No bez żartów, w tej książce wszystko jest możliwe. Bohater przeżyje wszystko, gdy wokół niego będą ginąć ludzie, ten tylko powie „szkoda” i tyle jego...

książek: 593
Agnes097 | 2016-04-17
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Do przeczytania książki zachęciła mnie okładka i zajawka. Książka lekka, przyjemna. Szybko się czytało. Klimat całej akcji mi odpowiadał do tego stopnia, że się wciągnęłam i nawet nie zauważyłam, kiedy wszystko się skończyło. Pomysł, który został wykorzystany w powieści był bardzo interesujący. Zaskoczyło mnie, jak wymyślił to autor, ale dzięki temu też jestem godna podziwu, bo obawiałam się czegoś zbyt oczywistego. Dobra książka!

książek: 33
Thirra | 2014-08-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 sierpnia 2014

Pisząc krótko, książka nie zaskoczyła mnie niczym. Koncepcja fabuły zginęła gdzieś wśród zachwytów siedemnastolatek nad bohaterem głównym. Mogło być dobrze, wyszło jak zawsze. Mimo to gdy odgarnie się ziarno od plew, widać zarys historii, która mogłaby być rozbudowana do kolosalnych rozmiarów godnych nowego uniwersum. Niestety pomysł dobry, wykonanie gorsze.

zobacz kolejne z 171 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd