Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zatrute ciasteczko

Tłumaczenie: Jędrzej Polak
Cykl: Flawia de Luce (tom 1)
Wydawnictwo: Vesper
7,33 (887 ocen i 121 opinii) Zobacz oceny
10
80
9
108
8
193
7
293
6
127
5
49
4
25
3
8
2
2
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Sweetness at the Bottom of the Pie
data wydania
ISBN
9788361524823
liczba stron
368
słowa kluczowe
kryminał, dziewczynka, chemia
język
polski
dodała
atram_78

Jest początek lata w sennej angielskiej wiosce Bishop's Lacey. W wielkim domu Buckshaw ambitna młoda odkrywczyni Flawia de Luce przeprowadza eksperymenty chemiczne w laboratorium odziedziczonym po ekscentrycznym wuju. Pracuje nad truciznami. Pewnego ranka na grządce z ogórkami odkrywa trupa. Zostawia probówki i palniki Bunsena, postanawia rozwiązać osobiście kryminalną zagadkę, ku utrapieniu...

Jest początek lata w sennej angielskiej wiosce Bishop's Lacey. W wielkim domu Buckshaw ambitna młoda odkrywczyni Flawia de Luce przeprowadza eksperymenty chemiczne w laboratorium odziedziczonym po ekscentrycznym wuju. Pracuje nad truciznami. Pewnego ranka na grządce z ogórkami odkrywa trupa. Zostawia probówki i palniki Bunsena, postanawia rozwiązać osobiście kryminalną zagadkę, ku utrapieniu miejscowej policji. Ale czyż można ją winić? Czy jedenastoletnie cudowne dziecko ma inny wybór? Tym bardziej, że zostawione jest samo sobie i zmaga się z jawną wrogością sióstr i obojętnością owdowiałego ojca, którego całym światem jest kolekcja znaczków.

Nagradzana i chwalona przez krytykę powieść kryminalna Alana Bradleya przeznaczona jest zarówno dla młodzieży, jak i dorosłych, którzy będą oczarowani nieustraszoną, zabawną i nieprzejednaną następczynią Miss Marple. Napisana stylowo książka roi się od nagłych zwrotów akcji i wystudiowanych detali. Czyta się ją jednym tchem. Spróbujcie ugryźć to ciasteczko...

 

źródło opisu: http://www.vesper.pl/

źródło okładki: http://www.vesper.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1664

Seria o Flawii zainteresowała mnie już jakiś czas temu cudownymi okładkami. Nie wahałam się ani chwili. Gdy dostałam możliwość zapoznania się z tym cyklem skakałam z radości. Wydaje się on być przeznaczony dla młodszych, jednak to mnie nie zraziło. Lubię czasami zatracić się w literaturze młodzieżowej a nawet i dziecięcej. Po otworzeniu paczki od razu położyłam Zatrute ciasteczko na stosiku książek do przeczytania w najbliższych dniach.

Flawia de Luce ma jedenaście lat, dwie irytujące starsze siostry, jednego surowego ojca i cudowne laboratorium chemiczne. Mieszka w pięknej i ogromnej posiadłości. Jest bardzo inteligentną dziewczynką. Doskonale zna się na chemii. Szczególnie trucizny nie mają przed nią tajemnic. Pewnego dnia podsłuchuje niepokojącą rozmowę taty z jakimś człowiekiem. Kiedy kilka godzin później znajduje umierającego mężczyznę na na grządce z ogórkami do głowy przychodzi jej myśl, że to ojciec jest sprawcą.

Ofiara umiera chwilę później, a Flawii pozostaje jedynie poinformować kogo trzeba. Nie wspomina jednak policji o tym, że mężczyzna jeszcze żył oraz o tym, że rozmawiał z właścicielem posesji. Postanawia sama dojść do prawdy o rudym denacie. Domyśla się, że znaleziony wcześniej przed drzwiami martwy ptak z nabitym na dziób znaczkiem pocztowym musi być jakoś połączony ze sprawą...

Flawia jest jedenastoletnią dziewczynką z nad wiek rozwiniętym intelektem. Nie dziwi to nikogo, kto już poznał rodzinę de Luce'ów. Pułkownik jest zamknięty we własnym świecie - zajmuje się filatelistyką. Harriet, matka dziewczyn, nie żyje już od dłuższego czasu. Najmłodsza z córek nie utrzymuje kontaktów ze starszymi i spędza czas sama ze sobą. Nic więc dziwnego, że jest bardzo dojrzała - wychowała się praktycznie sama. Nie ma zbyt rozwiniętych więzi społecznych i wydaje jej się, że nikogo nie obchodzi.


Byłam sobą! Byłam Flawią! I kochałam siebie, bo nikt inny nie chciał tego robić.


Podczas lektury nie czuć tego, że nasza główna bohaterka jest tak młodą osobą. Nazwy i wzory chemicznych substancji, które od tak wymienia z pamięci zdziwiłyby niejednego chemika. Nie przepadam za tą dziedziną nauki, ale dzięki Flawii spojrzałam na nią z całkiem innej perspektywy. Wydaje mi się nawet, że - gdybym jeszcze chodziła do szkoły - bardziej przyłożyłabym się do tego przedmiotu. Alan Bradley doskonale wykreował swoje postaci. Są odrobinę przerysowane, jednak w taki sposób, że nie przeszkadza to w poznawaniu fabuły, a wręcz pomaga. Starsze siostry są nieistotnymi bohaterkami, jednak nie da się nie zwrócić na nie uwagi. Ofelia jest utalentowaną pianistką, a Dafi pochłania książkę za książką. Interesującą postacią jest również gospodyni i ogrodnik. Oni wszyscy mają w sobie tajemnice, które pewnie będą rozwinięte w kolejnych tomach.

Przyznam, że zagadka zawarta w Zatrutym ciasteczku nie jest zbyt trudna do rozwiązania. Domyśliłam się wszystkiego mniej więcej w połowie, jednak nie zepsuło mi to radości z lektury. Gdyby nie kroki podjęte przez Flawię nie doszłabym do rozwiązania. Podziwiam tą małą dziewczynkę i na pewno nie chcę kończyć jeszcze mojej przygody z nią. Jestem pewna, że kolejne będą jeszcze lepsze. Czuję to.


Dlaczego wszechświat uparł się, żeby robić mi na złość? (...) Moje życie staje się pasmem pozamykanych drzwi.


Biorąc pod uwagę wiek głównej bohaterki jest to książka dla młodszych. Autor jednak nie zamyka drzwi starszym, a nawet dorosłym. Każdy będzie świetnie się bawił podczas lektury Zatrutego ciasteczka i innych części o Flawii. Wiem już, że moje dzieci, gdy staną się wystarczająco duże - i w ogóle się urodzą, na pewno poznają rodzinę de Luce'ów. Nie tylko dziewczynki będą zachwycone. Alan Bradley stworzył serię, którą kocha się bez względu na płeć i wiek czytelnika.

Flawia jest ironiczna, posiada poczucie humoru. Rozwiązywanie z nią zagadek jest czystą przyjemnością. Jest spostrzegawcza i zachowuje się dorośle. Chłodno kalkuluje, daje się jednak czasami ponieść emocjom. Pokazuje nam to, że jest przecież tylko dzieckiem, które zbyt szybko dorosło. Być może dopatruje się jedynie znaczeń, których wcale nie ma, jednak Bradley stworzył postać niesamowicie realną. Przebywając z nią widzimy w niej ten dziecięcy pierwiastek. Właśnie to sprawiło, że tak bardzo ją pokochałam. Pokazuje, że czasami trzeba zagryźć zęby i walczyć. Nie poddawać się.

Podczas lektury nigdzie się nie spieszyłam. Nie zależało mi na szybkim skończeniu tej książki. Chciałam towarzyszyć Flawii jak najdłużej. Uważam, że jest to wyznacznik udanej historii i największe uznanie dla autora. Żałuję, że wcześniej nie zaczęłam swojej przygody z rodziną de Luce'ów. Będę dotrzymywać Flawii, która tak bardzo przypomina Sherlocka - i często o nim wspomina - towarzystwa do chwili, gdy Alan Bradley będzie o niej pisał.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Którędy pójdziesz? Trzy drogi życia

Szokuje szczególnie fakt, że te trafne i wartościowe spostrzeżenia zostały spisane już w dwudziestoleciu międzywojennym! Takie trzeźwe spojrzenie na w...

zgłoś błąd zgłoś błąd