Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kniaź Jarema

Seria: Z medalionem
Wydawnictwo: Śląsk
7,1 (41 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
5
8
7
7
12
6
9
5
3
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
292
słowa kluczowe
historia kozacy
język
polski
dodał
Jakub

Tajemnice biografii legendarnego Jaremy. Żołnierz, wódz, polityk, kresowy magnat, warchoł? Jan Widacki - prawnik, kryminolog i polityk - brał udział w badaniach domniemanych szczątków Jeremiego Wiśniowieckiego na Świętym Krzyżu - zafascynowany znaną z OGNIEM I MIECZEM Henryka Sienkiewicza postacią kresowego magnata, zbiera rozproszone fragmenty jego biografii, porównuje różne źródła i opinie,...

Tajemnice biografii legendarnego Jaremy.
Żołnierz, wódz, polityk, kresowy magnat, warchoł?
Jan Widacki - prawnik, kryminolog i polityk - brał udział w badaniach domniemanych szczątków Jeremiego Wiśniowieckiego na Świętym Krzyżu - zafascynowany znaną z OGNIEM I MIECZEM Henryka Sienkiewicza postacią kresowego magnata, zbiera rozproszone fragmenty jego biografii, porównuje różne źródła i opinie, analizuje przyczyny najważniejszych życiowych decyzji, pozostających w związku z tragicznymi dziejami powstań kozackich.
Szukając odpowiedzi na pytanie - kim był naprawdę Jeremi Wiśniowiecki? - opowiada autor o dziejach siedemnastowiecznej Polski: ludziach, rodach, stanowiskach, politycznych decyzjach, wojnach i bitwach - kreśli skomplikowaną historię stosunków polsko-ukraińskich, obraz narodów, których dzieje pozostają nierozerwalnie związane z losami jednostek.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 83
Marek Krawczyk | 2015-01-09
Na półkach: Przeczytane

Książka bardzo ciekawa opisująca jeden z największych błędów I Rzeczypospolitej. Nie była to Rzeczpospolita Obojga Narodów a co najmniej Trojga Narodów. Polacy zbyt późno to zrozumieli katując Ukrainę zamiast z nią rozmawiać. Zrobiliśmy sobie kolejnego wroga co ucieszyło tylko Moskwę. Jak można cześć współbraci traktować jak podgatunek i pozbawiać głosu, co gorsza bardzo strategiczną cześć Narodu. Myślę że ma to nawet dzisiaj odzwierciedlenie w stosunku części Polaków do Ukraińców. Nie mogę znieść totalnej głupoty polityków polskich wyciągających sprawę Wołynia teraz gdy Ukraina walczy o niepodległość. Jak można być tak bezmyślnym w sytuacji gdy waży się los potężnego bufora oddzielającego nas od Moskwy, bufora prawie 50-milionowego który pokazuje że jako jedyny w Europie (poza wcześniej Gruzinami) jest w stanie postawić się Putinowi.
Ta książka powinna być przestrogą dla takich tępych umysłów wyciągających teraz jakieś niemal już zaleczone waśnie tylko po to żeby zabłysnąć politycznie i ciągnąć Polskę po raz kolejny do takiego błędu jaki popełniła wcześniej a który zemścił się zaborami.
Możemy Ukraińców lubić lub nie ale żyją obok nas i jak widać chcą stanąć militarnie na drodze putinowskiej agresji, nawet w pojedynkę dając nam bezpośrednią tarczę lub w najgorszym przypadku czas na reakcję. Jeśli kiedykolwiek Ukraina mogła nam się odpłacić za Wołyń to właśnie teraz ma taką okazję i to czyni.
Jarema Wiśniowiecki nie zrozumiał w porę że jest szansa na rozmowy a nie pokazywanie siły w stosunku do Narodu który ma odwagę tej sile się przeciwstawić. Gdzie tu było myślenie polityczne, gdzie zdrowy rozsądek? Myślę że został uśpiony niemal 150 letnią dominacją polskiej husarii w tej części Europy, husarii która już wówczas traciła na wartości a polskim dowódcom łatwiej było ruszać w pole z szablą niż z poselstwem i rozsądnym rokowaniem. To był początek końca, duma przechodząca w butę i niczym już niepoparta pewność siebie.
Autor stara się tłumaczyć to stosunkami panującymi na Ukrainie od setek lat ale przecież w czasach Jaremy te stosunki właśnie ulegały diametralnym zmianom a ja nie potrafię zrozumieć dlaczego tak światłe umysły tego nie spostrzegły. Unia Hadziacka była już tylko gestem rozpaczy i próbą ratowania tego co pozostało z jedności ale Ukraina już była podzielona i niestety dużą część zagarnęła Moskwa.
Warto przeczytać jednak we mnie irytację wywołują podejmowane przez autora próby tłumaczenia największego błędu I Rzeczypospolitej mi. in. charakterem Jaremy. Był wspaniałym dowódcą szkoda tylko że swoich sił nie próbował na Moskalach a na zacofanej wówczas pogrążonej w wewnętrznych konfliktach Ukrainie, której należała się raczej pomoc niż biczowanie i ta pomoc była w bezpośrednim interesie Rzeczypospolitej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Stop prawa

Rzecz dzieje się kilkaset lat po wydarzeniach opisanych w pierwszej trylogii. Świat rozwija się, widoczny jest postęp techniczny. Coś jak XIX wiek w n...

zgłoś błąd zgłoś błąd