Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ostatni rejs Fevre Dream

Tłumaczenie: Robert P. Lipski
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,07 (83 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
9
8
21
7
29
6
13
5
3
4
4
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Fevre Dream
data wydania
ISBN
978-83-7506-497-1
liczba stron
588
kategoria
horror
język
polski
dodała
Miss_Jacobs

Inne wydania

Wiosną 1857 roku stary i zgorzkniały właściciel parowca "Fevre Dream", kapitan Abner Marsh, zabiera w rejs po Missisipi nader dziwnego pasażera. Zagadkowy bogacz i arystokrata, Joshua York, swym wyglądem i zachowaniem wzbudza niewytłumaczalny niepokój. Posiłki spożywa tylko nocą, wyłącznie w towarzystwie przyjaciół, którzy nigdy nie pojawiają się na pokładzie za dnia. W czasie postojów...

Wiosną 1857 roku stary i zgorzkniały właściciel parowca "Fevre Dream", kapitan Abner Marsh, zabiera w rejs po Missisipi nader dziwnego pasażera. Zagadkowy bogacz i arystokrata, Joshua York, swym wyglądem i zachowaniem wzbudza niewytłumaczalny niepokój. Posiłki spożywa tylko nocą, wyłącznie w towarzystwie przyjaciół, którzy nigdy nie pojawiają się na pokładzie za dnia. W czasie postojów wychodzą na jaw dziwne zbrodnie, a trop każdorazowo wiedzie do Joshuy Yorka. Abner powoli domyśla się, kim lub czym mogą być jego niezwykli pasażerowie...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 708
Miss_Jacobs | 2010-07-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 lipca 2010

Wampiry jako takie nie były w centrum moich poszukiwań czytelniczych, do czasu, gdy natrafiłam na „Ostatni rejs Fevre Dream” George’a R.R. Martin’a. Śmiało można powiedzieć, iż jest to perła w literaturze fantastycznej.

Pisarz ma doskonały warsztat, którym przekona do siebie każdego. Książkę czyta się niezwykle lekko a jednocześnie w pełnym napięciu oczekuje się, co będzie dalej. Pan Martin świetnie zwodzi swojego czytelnika, bawi się z nim w kotka i myszkę. Do ostatniego momentu ciężko przewidzieć jak się skończy. Dodatkowym plusem jest osadzenie akcji w XIX wiecznej Ameryce. Czas niewolnictwa, bezprawia, dancingów, świetności firm żeglugowych. Czytając czułam się jakbym była na tych statkach. Wyobrażałam sobie jak przechodzę między pokładami, wiatr otula moją twarz a do mojego nosa dobiegają wonie różnej maści, niekoniecznie przyjemnej.

Nie ma tutaj typowej walki między dobrem a złem. Bohaterowie zmieniają obozy, dostosowują się do sytuacji. Przekładają dobro ogółu nad swoje własne. Widzimy, że jeśli chodzi o marzenia to niekoniecznie ich spełnienie jest najważniejsze. Dążenie do tego pozwala nam zachować nadzieję, tą iskrę w sercu, dla której chcemy wstawać, bo przecież życie nie jest bajką i nie zawsze możemy liczyć na happy end. Możemy czytać o przyjaźni najpiękniejszej z możliwych. Przyjaźni nie dla zalet, ale mimo wad, lojalności do ostatniej kropli krwi. Pisarz pokazuje też, że nikt z Nas nie jest genetycznie zaprogramowany na dobro czy zło. Możemy wychowywać się w patologicznej rodzinie, być „naznaczonymi”, ale zawsze mamy wybór. To od Nas samych zależy, którą drogą pójdziemy. Nutę nostalgii i romantyzmu przywołują cytowane wiersze Lorda Byrona. Nimi G.M. potwierdza również, że nie jest to powieść dla większości fanek pani Meyer. Autor potrafi nadać swoim bohaterom przeróżne charaktery, w tym te budzące lęk nie używając przy tym ani jednego przekleństwa. To samo tyczy się nastroju grozy. Nie potrzeba opisu niezwykłych rzezi, wystarczy delikatny szkic i odwołanie się do uczuć czytelnika.

Celowo omijam temat wampirów, by pozwolić Wam się cieszyć opowieścią o nich z „ust” samego autora. Zapewniam jest przednia.

Podsumowując: genialna książka, napisana przepięknym językiem i trzymająca w napięciu do samego końca. Miód na serce wielbiciela literatury w najlepszym wydaniu.

To zdecydowanie jedna z najlepszych pozycji fantastycznych, jakie udało mi się przeczytać.

Polecam ogromnie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przeczucie

Czytywałam już kryminały polskie, amerykańskie, „liznęłam” nieco skandynawskich, ale po japońskie jeszcze nie miała okazji sięgnąć, kiedy więc pojawił...

zgłoś błąd zgłoś błąd