Atlas chmur

Tłumaczenie: Justyna Gardzińska
Wydawnictwo: Mag
7,44 (3771 ocen i 474 opinie) Zobacz oceny
10
428
9
613
8
931
7
860
6
526
5
194
4
91
3
77
2
29
1
22
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Cloud Atlas
data wydania
ISBN
978-83-7480-278-9
liczba stron
544
słowa kluczowe
atlas, chmur, bestseller
język
polski
dodała
Oceansoul

Nominowany do Nagrody Bookera bestseller Atlas Chmur Davida Mitchella to również jedna ze Stu Książek Dekady według wpływowych brytyjskich krytyków literackich Richarda Madeleya i Judy Finnigan. Teraz na jego podstawie powstał głośny film, w którym kreacje stworzyła plejada gwiazd: Tom Hanks, Halle Berry, Susan Sarandon, Jim Sturgess, Ben Whishaw, Jim Broadbent i Hugh Grant. Pasażer statku, z...

Nominowany do Nagrody Bookera bestseller Atlas Chmur Davida Mitchella to również jedna ze Stu Książek Dekady według wpływowych brytyjskich krytyków literackich Richarda Madeleya i Judy Finnigan. Teraz na jego podstawie powstał głośny film, w którym kreacje stworzyła plejada gwiazd: Tom Hanks, Halle Berry, Susan Sarandon, Jim Sturgess, Ben Whishaw, Jim Broadbent i Hugh Grant.

Pasażer statku, z utęsknieniem wyglądający końca podróży przez Pacyfik w 1850 roku; wydziedziczony kompozytor, usiłujący oszustwem zarobić na chleb w Belgii lat międzywojennych; dziennikarka-idealistka w Kalifornii rządzonej przez gubernatora Reagana; wydawca książek, uciekający przed gangsterami, którym jest winien pieniądze; genetycznie modyfikowana usługująca z restauracji, w oczekiwaniu na wykonanie wyroku śmierci; i Zachariasz, chłopak z wysp Pacyfiku, który przygląda się, jak dogasa światło nauki i cywilizacji – narratorzy Atlasu Chmur słyszą nawzajem swoje echa poprzez meandry dziejów, co odmienia ich los zarówno w błahym, jak i w doniosłym wymiarze.

W tej niezwykłej powieści David Mitchell znosi granice języka, gatunku literackiego i czasu, proponując zadumę nad właściwą ludzkości żądzą władzy i niebezpiecznym kierunkiem, w którym w pogoni za władzą zmierzamy.

 

źródło opisu: http://mag.com.pl/

źródło okładki: http://mag.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Sylwia książek: 1468

Gra na emocjach

O „Atlasie chmur”, pierwotnie opublikowanym w Polsce w 2006 roku przez wydawnictwo Bellona, zaczęto mówić w związku z tegoroczną hollywoodzką superprodukcją rodzeństwa Wachowskich oraz Toma Tykwera. Reżyserzy podjęli się ambitnego zadania, by zaadaptować na ekran kinowy książkę uważaną przez wielu za niemożliwą do zekranizowania. Premiera filmu stała się wydarzeniem, a wokół „Atlasu…” narósł ogromny szum medialny. Zasadniczym pytaniem wydaje się, czy ów rozgłos współmierny jest do jakości powieści, czy może zadziałały siły podobne do tych, których świadkiem był Timothy Cavendish, wydając fikcyjne wspomnienia Dermota Hogginsa.

„Atlas chmur” skrojony został z sześciu opowieści rozgrywających się w różnych czasach i miejscach – od wieku XIX, poprzez lata międzywojenne i współczesność, a na odległej przyszłości kończąc – lecz powiązanych ze sobą. Sprzężenie widoczne jest już w wierzchniej warstwie interpretacyjnej, bowiem pod względem konstrukcyjnym książka przywodzi na myśl rosyjskie matrioszki. Tworzy to prostą sekwencję, w której nośnik wcześniejszej historii (zapiski, książka, film) pojawia się w następnej. To jednak nie jedyny łącznik dla wątków – w powieści pobrzmiewają hasła dotyczące reinkarnacji oraz nieprzypadkowości wydarzeń.

Wydawać by się mogło, że tak banalne motywy filozoficzne, konstruujące zresztą szkielet książki, wpłyną nań niekorzystnie. Być może sam Mitchell wziął temat pod rozwagę, ponieważ z ust jednego z bardziej ironicznych bohaterów, wspomnianego już...

O „Atlasie chmur”, pierwotnie opublikowanym w Polsce w 2006 roku przez wydawnictwo Bellona, zaczęto mówić w związku z tegoroczną hollywoodzką superprodukcją rodzeństwa Wachowskich oraz Toma Tykwera. Reżyserzy podjęli się ambitnego zadania, by zaadaptować na ekran kinowy książkę uważaną przez wielu za niemożliwą do zekranizowania. Premiera filmu stała się wydarzeniem, a wokół „Atlasu…” narósł ogromny szum medialny. Zasadniczym pytaniem wydaje się, czy ów rozgłos współmierny jest do jakości powieści, czy może zadziałały siły podobne do tych, których świadkiem był Timothy Cavendish, wydając fikcyjne wspomnienia Dermota Hogginsa.

„Atlas chmur” skrojony został z sześciu opowieści rozgrywających się w różnych czasach i miejscach – od wieku XIX, poprzez lata międzywojenne i współczesność, a na odległej przyszłości kończąc – lecz powiązanych ze sobą. Sprzężenie widoczne jest już w wierzchniej warstwie interpretacyjnej, bowiem pod względem konstrukcyjnym książka przywodzi na myśl rosyjskie matrioszki. Tworzy to prostą sekwencję, w której nośnik wcześniejszej historii (zapiski, książka, film) pojawia się w następnej. To jednak nie jedyny łącznik dla wątków – w powieści pobrzmiewają hasła dotyczące reinkarnacji oraz nieprzypadkowości wydarzeń.

Wydawać by się mogło, że tak banalne motywy filozoficzne, konstruujące zresztą szkielet książki, wpłyną nań niekorzystnie. Być może sam Mitchell wziął temat pod rozwagę, ponieważ z ust jednego z bardziej ironicznych bohaterów, wspomnianego już Cavendisha, dobywa się refleksja odnośnie do wcześniejszej „matrioszki”: (…) jakby od czasów Arystotelesa do Andrew Droida-Webbera czegoś jeszcze nie było setki tysięcy razy! Jakby w Sztuce chodziło o Co, a nie o Jak! Gdy podążyć zaproponowanym przez Cavendisha tropem, książce Mitchella rzeczywiście przyznać trzeba niezaprzeczalną jakość. „Jak” wysuwa się tu bowiem na plan pierwszy.

Każda z sześciu opowieści odznacza się innym rodzajem narracji. Pamiętnik z XIX wieku stylizowany jest skrupulatnie na mowę ówczesnej arystokracji, z wyraźnym wyodrębnieniem właściwych dla owych czasów postaw i zapatrywań. Kolejna historia, po części będąca melodramatem gejowskim, to powieść epistolarna. Następnie pojawia się thriller, po nim zaś okraszone czarnym humorem wspomnienia pewnego epizodu z życia starego mężczyzny, aż w końcu futurystyczna dystopia przedstawiona w formie wywiadu. Ostatnim ogniwem łańcucha jest pierwszoosobowa opowieść nad trunkiem i jadłem. To owa żonglerka konwencjami, w której Mitchell daje prawdziwy popis literackim możliwości, czyni książkę interesującą.

Warto wrócić jednak do poziomu merytorycznego i zastanowić się nad poruszaną tu problematyką. Patrząc na poszczególne kwestie, można wysnuć tezę, że jakość treści w „Altasie…” rośnie wprost proporcjonalnie do zawężania się perspektywy. Tak oto ogólny zamysł reinkarnacji, sam w sobie cokolwiek naiwny, a nadto zepsuty łopatologicznie przedstawionym „kluczem” w postaci znamienia na ciele kolejnych wcieleń, wypada blado. Drugą ważną rolę odgrywa tu krytyka nienasyconego nigdy dążenia do władzy i zdobywania pieniądza, rozciągnięta na wszystkie historie, w ostatnich przybierając też formę krytyki konsumpcjonizmu.

W serwowanych przez „Atlas…” zrębach ideologicznych trudno dopatrywać się nowatorstwa, nie pretendują do miana odkrywczych fragmenty o ludzkich ambicjach czy zależności między niewiedzą, strachem, nienawiścią a przemocą. Jakkolwiek nie ubierać tego w słowa, są to treści oczywiste, od czasu do czasu powtarzane w utworach biorących na warsztat kondycję społeczeństw. Gdy jednak przyjrzeć się bliżej historiom i wyodrębnić detale, często odnajduje się perełki. Siłą książki są właśnie szczegóły, jej sedno tkwi w ukazywaniu emocji jednostek postawionych przed koniecznością dokonywania wyborów.

Nie podzielam opinii mówiącej o tym, że „Atlas chmur” należy nazywać arcydziełem. W stylistycznej uczcie znajduję momenty słabsze, trochę banałów, puste treściowo miejsca, mogące świadczyć o zamyśle sztuki dla sztuki. Obok nich natomiast funkcjonują fragmenty ważne i zapadające w pamięć. Dla nich warto po książkę sięgnąć.

Sylwia Kluczewska

Cytat za: „Atlas chmur”, David Mitchell, Wydawnictwo Mag 2012

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (12886)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 555
AleksandraB | 2012-08-21
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 23 sierpnia 2012

Dlaczego każdy powinien przeczytać "Atlas Chmur":

1. Ponieważ Mitchell do perfekcji opanował żonglerkę stylami literackimi; powieść epistolarna, dziennik, czy postapokaliptyczna dystopia - słowa układają się przepysznie.
2. Ponieważ, jak każdy z literackich olbrzymów, autor próbuje odpowiedzieć na pytanie o sens człowieczeństwa.
3. Ponieważ, zgodnie z najprostszą zasadą pozwalającą na ocenę powieści, "Atlasu Chmur" po prostu nie da się odłożyć, dopóki nie padnie się z czytelniczego wyczerpania.
4. Ponieważ historia Timothy'ego Cavendisha to jedna z najzabawniejszych rzeczy, jaką miałam ostatnio okazję przeczytać,...
5. ...a listy Roberta Frobishera to, między innymi, jedna z najpiękniejszych i najsubtelniej opowiedzianych historii o uczuciu łączącym dwie osoby.
6. Ponieważ minęło już kilka dni odkąd skończyłam lekturę, a nadal nie mogę przestać o "Atlasie..." myśleć. Co powoduje, że ta lista mogłaby się pewnie ciągnąć w nieskończoność.

Jeśli jesteś tu, żeby poczytać opinie, bo...

książek: 3937
Ag2S | 2011-10-17
Przeczytana: 15 października 2011

Szczerze powiedziawszy niespecjalnie czuję sympatię do jakichkolwiek udziwnień w teksie lub eksperymentów jakimi raczą nas autorzy.
Gdy zaczęłam czytać książkę, po 20 stronach myślałam, że nie dam rady i ją odłożę. Nie mogłam się skupić na zdaniach, które w większości kończyły się czasownikiem. Od razu sprawdziłam czy cały tekst jest w ten sposób skonstruowany. Na szczęście okazało się, że nie:) Pomyślałam, że może to nie ten dzień i w najbliższym czasie zacznę czytać jeszcze raz. Oglądając spis treści spostrzegłam intrygujący wzór, w jaki ułożone są opowiadania:
1, 2, 3, 4, 5, 6, 5, 4, 3, 2, 1. Zaciekawiło mnie to niezmiernie i wsiąkłam...

Książka złożona jest z sześciu odrębnych historii, różnorodnych stylistycznie opowiadań, które w jakiś sposób nawiązują do siebie.
Pierwsze ma formę dziennika pokładowego. Pisze go podróżnik Adam Ewing podczas rejsu przez Pacyfik. Pamiętnik ten wpada w ręce bohatera drugiego opowiadania - Roberta Frobishera, który zatrudnia się jako...

książek: 6082

„Czego bym teraz nie oddał za niezmienną mapę tego, co zawsze nieuchwytne? Za swego rodzaju atlas chmur.”

To mądra i niezwykła powieść. Myślę, że każdy odczuje ją inaczej.

Po pierwszej historii, którą czytało mi się trudno, ze względu na stylizację językową – nagle, wciągnęłam się w kolejne historie i zobaczyłam kolejnych bohaterów. Pozornie nic ich nie łączy, żyją w innych czasach – ale ciągłość historii jest oczywista. Cała historia przypomina rzut bumerangiem – zaczyna się z jednego punktu, osiąga moment w przestrzeni i wraca z tą samą siłą do punktu wyjścia.

Powieść zafascynowała mnie formą, ale i stylizacjami językowymi – odrębnymi dla każdej historii. Mamy pamiętnik, listy, powieść sensacyjną, czarną komedię, wywiad w świecie przyszłości, wreszcie baśń postapokaliptyczną. Każda historia kończyła się nieoczekiwanie. Czasami jęknęłam z żalu, miałam momenty wzruszenia i uśmiechu, i nie mogłam doczekać się rozwiązań. Uważam też, że powieść pozostawia wiele wyobraźni.

Myślę,...

książek: 1679
Krzysztof Baliński | 2013-03-09
Na półkach: Przeczytane, Kcnk, ♥♥♥
Przeczytana: 09 marca 2013

Przeczytałem ciekawą książkę, taką, które tygryski uwielbiają czytać najbardziej. Nie było opcji, wcześniej czy później na „Atlas chmur” Dawida Mitchela trzeba było wpaść i dobrze, że tak się stało, bo to jest dobra książka. Czytanie „Atlasu chmur” to niezwykłe przeżycie czytelnicze. Przyznać trzeba uczciwie, że nie jest to łatwa książka. Przez połowę książki, dopóki nie pozna się ostatniego z sześciu opowiadań, rozpracowanie o co chodzi w tym interesie jest chyba niemożliwe.

Struktura książki jest taka od pierwszego do szóstego opowiadania, a potem znów mamy w odwrotnej kolejności powrót do pierwszego. Przy czym trzeba wspomnieć, że autor napisał te opowiadania z niesamowitą maestrią językowa. Widać, że autor genialnie operuje językiem pisanym. Każde opowiadanie jest napisane zupełnie innym stylem językowym. Mamy tu kolekcję stylów
literacko - mentalnościowych począwszy od pięknego, wykwintnego, niesamowicie wyrafinowanego literackiego języka aż do wieśniactwa doskonałego. To...

książek: 2333
Grzegorz Jagosz | 2010-09-13
Przeczytana: 12 września 2010

Niesamowita i wspaniała książka! Nie będę się rozpisywał co i jak, jej opis wystarczy. Po prostu trzeba ją samemu przeczytać. Niepowtarzalny język (wielkie brawa dla tłumaczki) sześciu opowieści (powiązanych ze sobą w zagadkowy sposób), różne odniesienia literackie, mnogość interpretacji to tylko niektóre cechy, które powinny skłonić do jej przeczytania. Gorąco polecam!
Na pewno sięgnę po resztę książek tego brytyjskiego pisarza.

książek: 848
Strega | 2014-02-26
Przeczytana: 26 lutego 2014

"Atlas chmur" składa się z sześciu odmiennie skonstruowanych stylistycznie opowieści, których bohaterowie- narratorzy żyją w odległych od siebie czasach, w innych miejscach.

Pozornie nie mają więc ze sobą nic wspólnego. To co ich łączy, to echa przeszłości. Jakiś drobiazg (umownie tak nazywając, w końcu to kwestia oceny), element, coś co wydarzyło się w przeszłości wpływa na życie narratora z kolejnej opowieści, odmieniając jego los. Każdy z bohaterów zamiast biernie poddać się nurtowi życia, podejmuje działanie.

Z całości obrazu wyłania się również wizja kresu naszej cywiliżacji. W miarę jak żądza władzy czy bogactwa rośnie, ludzkość zmierza ku upadkowi.

Książka jest ciekawa, ale trudna do czytania i nie każdemu przypadnie do gustu. Najlepiej ocenić samemu.

Mnie niektóre opowieści fascynowały, inne wynudziły. Gdyby opowieści były ułożone po kolei, to -być może- odlożyłabym książkę na półkę. Jednak jej układ 1,2,3,4,5,6,5,4,3,2,1 był dla mnie na tyle intrygujący, by...

książek: 0
| 2012-12-08
Przeczytana: 25 listopada 2012

Chociaż z książką i filmem zaznajomiłam się jakiś czas temu nie mogłam się zdecydować na napisanie kilku słów na ten temat bezpośrednio po. Dlaczego? Z kilku powodów, jak to w życiu bywa. Najważniejszym powodem jest ogrom myśli i odczuć, jakie wciąż wzbudza we mnie „Atlas chmur”. Są tak żywe i różnorodne, że trudno jest je wszystkie ułagodzić i uporządkować. Dzisiaj pomyślałam sobie, że być może próba przelania na papier fragmentu moich odczuć pomoże mi zapanować nad trwającym we mnie stanem zawirowania.

„Atlas chmur” to niewątpliwie napisana z olbrzymim rozmachem powieść, którą śmiało można określić, jako epicką epopeję. David Mitchell zaprezentował opowieść, która przekracza przede wszystkim granice czasu. Na całość składają się na pierwszy rzut oka niezwiązane ze sobą historie. Bohaterem pierwszej jest Adam Ewing, XIX-wieczny prawnik, który z pewną misją przemierza Pacyfik. W swej podróży styka się między innymi z potęgą kolonialnego ucisku i wyzysku. Mitchell jego losy...

książek: 2285
kasandra_85 | 2012-11-19
Przeczytana: listopad 2012

http://kasandra-85.blogspot.com/2012/11/atlas-chmur-david-mitchell.html

książek: 2659
Monika | 2014-02-24
Przeczytana: 23 lutego 2014

Przecież to już powinno nie dziwić nikogo, że książka, którą wielbią miliony, kompletnie nie trafia do mnie... "Atlas chmur" znudził mnie potwornie! Może to i jest dzieło sztuki i jedna z najważniejszych książek w historii. Ale nie dla mnie!
Żeby mieć czyste sumienie przy wystawianiu tej opinii obejrzałam też film. Efekty specjalne i praca charakteryzatorów - na szóstkę, sama historia - znów mnie znudziła.

książek: 6572
allison | 2012-12-08
Na półkach: Przeczytane, Rok 2012
Przeczytana: 08 grudnia 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Sięgając po tę książkę, byłam pewna obaw, gdyż ostatnio kilka razy rozczarowałam się szumnie reklamowanymi powieściami, zwłaszcza tymi, które rozgłos zyskały dzięki ekranizacjom.
Tym razem jednak mogę z czystym sumieniem wystawić wysoką ocenę.

Bardzo mnie ciekawiło, w jaki sposób autor połączy odległe w czasie i przestrzeni wątki. I przyznam, że nie spodziewałam się tak oryginalnego pomysłu. Jestem tylko trochę zawiedziona, że nie wszystkie zagadki zostały jednoznacznie rozwiązane (np. pojawiające się u kilku bohaterów znamię w kształcie komety).

Oryginalności przydają "Atlasowi chmur" budowa i język - jedno i drugie to, moim zdaniem, literacki majstersztyk. Każdy z rozdziałów napisany jest innym stylem. Już w pierwszych zdaniach pierwszej części odkrywamy nietypową dla potocznego języka składnię, w której orzeczenie często znajduje się na końcu zdania, co upodabnia narrację do stylu biblijnego.
Każda kolejna historia opowiedziana jest w inny sposób i przybiera inną formę...

zobacz kolejne z 12876 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
"Mistrz i Małgorzata" książką, od której nie sposób się oderwać

Zdecydowaliście, że powieść Bułhakowa jest książką, której czytanie to sama przyjemność. Z liczbą 1014 głosów powieść jest niekwestionowanym zwycięzcą naszego plebiscytu.


więcej
Wskaż książkę, której czytanie to sama przyjemność!

Od stycznia do kwietnia na antenie Czwórki Polskiego Radia Sylwia Stano i Zofia Karaszewska z Bibliocreatio polecały wartościową literaturę dla młodych czytelników. Teraz czas na Was – wybierzmy książkę, od której nie sposób się oderwać.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd