Śmierć Iwana Iljicza

Tłumaczenie: Jarosław Iwaszkiewicz
Seria: Biblioteka Jednorożca
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
7,45 (408 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
28
9
68
8
82
7
146
6
59
5
20
4
1
3
4
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Smert' Ivana Il'iča
data wydania
liczba stron
117
słowa kluczowe
śmierć, lew, tołstoj
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
zglonowana nana

"Śmierć Iwana Iljicza" to jedno z najbardziej poczytnych opowiadań Lwa Tołstoja. Tytułowy bohater, żyjący w świecie prawników, w ostatnich godzinach swego życia uświadamia sobie marność swej dotychczasowej egzystencji. O przemijaniu, poczuciu beznadziei i odizolowania.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1222)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 911
Queequeg | 2018-10-01
Przeczytana: 01 października 2018

Mimo, że jestem olbrzymim fanem literatury rosyjskiej to jednak za twórczość Tołstoja zabrałem się stosunkowo późno, bo dopiero w 2016 roku. I z miejsca mnie zachwycił stylem i sposobem pisania. Aczkolwiek historia, którą zaczynałem przygodę z autorem czyli „Anna Karenina” kompletnie nie przypadła mi do gustu, to jednak język, zmysł obserwacji, stylistyka utworu i talent autora zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Potem były już arcygenialna "Wojna i pokój" i przeróżne nowele i opowiadania jak np. znakomita „Śmierć Iwana Iljicza”.

Po raz kolejny potwierdza się zasada, że nie trzeba pisać przepastnych tomów, zapisywać setek stron żeby stworzyć wielkie dzieło. „Śmierć Iwana…” takim na pewno jest. Krótkie ale treściwe studium psychologiczne człowieka, który wie, że za chwile umrze. Pokrótce opisane jego życie, jego choroba, zmagania z pracą, rodziną, wspomnianą chorobą, nieuchronnością śmierci. Autor pokazuje to poczucie niesprawiedliwości i samotności z jakim męczy się Iwan oraz skalę...

książek: 805
Viola Bu | 2014-01-06
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 06 stycznia 2014

Żadna jeszcze, ale to ŻADNA dotychczas czytana przez mnie książka, nie powiedziała mi tak wiele o umieraniu, jak „Śmierć Iwana Iljicza”. A właściwie jej druga połowa. Ta niepozorna książeczka (raptem sto stron w małym formacie) opowiada o ostatnich dniach głównego bohatera. I choć każdy czytelnik wie, jak skończy się historia, to jej zakończenie jest przejmujące.

Nowela pokazuje proces świadomego odchodzenia człowieka. Człowieka, który wiódł życie „łatwo, przyjemnie i przyzwoicie”, a jednak jego refleksje o swej przeszłości nie są optymistyczne. Najbardziej boli go, że nie ma wsparcia u osób bliskich podczas swej choroby. Faktem jednak jest, iż nie miał on serdecznych relacji ze swymi najbliższymi. Lew Tołstoj niesamowicie wiarygodnie pokazuje, że nie ma nic gorszego niż umieranie w samotności, przy bawieniu się przez otoczenie w grę „będzie dobrze”, gdy osoba chora potrzebuje zrozumienia, a nie udawania, że nikt nie zdaje sobie sprawy z jej prawdziwego stanu.

Lektura „Śmierci...

książek: 4257
Delur | 2014-06-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 czerwca 2014

Jeżeli czytamy Ilicha jako chorego, to możemy umotywować jego zachowanie chorobą i bólem.
Jednak jeśli czytamy go bardziej uniwersalnie - jako normalnego, świadomego człowieka - to Ivan Ilich wraz z rozwojem choroby zdrowieje. Musiał zachorować, żeby stać się człowiekiem. Żeby zacząć wreszcie myśleć o śmierci, zauważyć głupotę swojej przypadkowej rodziny oraz dotychczasową bezsensowność swojego życia.
(prowokuje do myślenia o eutanazji)

książek: 260
arya | 2014-08-12
Przeczytana: 12 sierpnia 2014

Ciężko mi ocenić ten utwór.
Jak to często bywa w "klasykach", brak mi w tej historii prawdy, brak człowieka. Bohater wydaje się zbyt zdystansowany i spokojny, myśli w obliczu śmierci zbyt uporządkowane, a emocje nieautentyczne. W dodatku ciężko go polubić, a tym bardziej wczuć się w jego sytuację i zrozumieć myśli.
Styl godny podziwu, ale nie pasujący do opowiadania.

książek: 602
Grot | 2015-11-10
Na półkach: Przeczytane

Miałem dać nieco niższą notę, ale po odsłuchania opowiadania na youtube uświadomiłem sobie że jest to prawdziwe arcydzieło.

Dzięki Grażyna za ten link. Zupełnie inaczej się słucha tego dzieła Tołstoja. Wyborne nagranie pomagające w pełni rozsmakować się w tym wybitnym utworze. Naprawdę polecam. Nawet powiem więcej : w pierwszej kolejności polecam odsłuchanie sobie tego zaledwie 30-minutowego nagrania a potem przeczytanie książki.

książek: 190
Miss_Understood | 2014-05-31
Na półkach: Przeczytane

Studium o umierającym człowieku. Niewygodne pytania o sens życia i istotę śmierci, oraz brutalny fakt skończoności naszego istnienia. Egzystencjalizm w literaturze rzadko bywa tak sugestywny. Fascynująca lektura. Polecam!

książek: 1469
pijana_z_niemocy | 2014-07-27
Przeczytana: 27 lipca 2014

Opowieść jest bardzo prawdziwa i wiele uświadamia. Polecam.

książek: 313
calculadora | 2019-01-17
Przeczytana: 17 stycznia 2019

Literatura rosyjska jest mi wyjątkowo bliska, rozumiem ją, chłonę, współgra z moją słowiańską duszą, wzbudza silne emocje, jak żadna inna. Powieści rosyjskich pisarzy od lat należą do moich ulubionych.
Z Lwem Tołstojem "spotkałam się" jeszcze w liceum. Moją pierwszą powieścią była "Anna Karenina", przez którą za pierwszym razem, nie przebrnęłam, dopiero drugie podejście sprawiło, że doceniłam kunszt i geniusz autora.

I co ja mam teraz napisać, żeby moje słowa nie były zbyt banalne? Chyba tylko tyle, że Tołstoj wielkim pisarzem był / jest.

Wspaniałe studium śmierci, ale też życia...
Główny bohater, Iwan Iljicz, na skutek choroby, zaczyna analizować i podsumowywać swoje życie, pozornie, łatwe, przyjemne, przebyte godnie i przyzwoicie, jednak, w tej ostatniej godzinie, jawi mu się jako jałowa, pusta, pozbawiona wyższych wartości i uczuć, egzystencja. U kresu swego istnienia, zdaje sobie sprawę, że pomimo tego, iż ma rodzinę, "przyjaciół", jest otoczony ludźmi, te...

książek: 694
Tamanna | 2014-04-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 kwietnia 2014

Tę maleńką książeczkę wydaną w formie Kolibra przez "Książkę i Wiedzę" 45 lat temu, znalazłam z dziesięć lat temu wśród rzeczy, które mi zostały po kimś bliskim. Śmierć wyrywa nam żywą osobę, zostawia po niej rzeczy do uporządkowania, do oddania, do wyrzucenia (zacieranie śladów?). Niektóre z tych rzeczy zostają jednak z nami. Czy po to, by ich widok budził wspomnienie osoby, która z jakichś powodów chciała jej mieć? Tak jest z tą książeczką. Tytuł "Śmierć Iwana Iljicza" w konfrontacji ze śmiercią jej właściciela poruszył mnie. Wówczas więcej nie zdecydowałam się przeczytać.
Wróciwszy do niej po dziesięciu latach dopiero teraz zobaczyłam przy tytule zapisane długopisem obliczenia:
1910
1828
____
2


1828
1910
____
8
Z tyłu książki podano daty urodzin i śmierci Tołstoja. 82 lata. Właściciela tej książeczki śmierć zaskoczyła, ale wiek jego nastrajał już do myśli o własnej śmierci:...

książek: 379

Oto, spolszczony już, cytat z artykułu odnoszącego się do Iwana Turgieniewa (wikipedia.org) "(...)Na łożu śmierci prosił on (Turgieniew) Tołstoja: "Przyjacielu, wróć do pisania!" Po tym wydarzeniu, Tołstoj napisał takie dzieła, jak "Śmierć Iwana Iljicza", czy "Sonata Kreutzerowska"."
Cóż, wygląda na to, że pan Turgieniew znacząco dopomógł światowej literaturze (obok swych osobistych zasług w tejże materii), gdyż, być może, stał się inicjatorem procesu myślowego, który doprowadził autora "Wojny i Pokoju" do napisania tego dzieła. Bo, kto wie, czy gdyby ww. wydarzenie nie miało miejsca, powstałoby to ważne, refleksyjne studium śmierci człowieka.
Moim zdaniem, to jedna z najlepszych prac Tołstoja.

zobacz kolejne z 1212 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Biblioteka Borgesa

Co by tu przeczytać? Czasem, pomimo istnienia wielu źródeł inspiracji i czytelniczych rekomendacji, takich jak chociażby lubimyczytać.pl, i tak odczuwamy pewien niedosyt informacyjny. Poszukujemy nowych tytułów, nowych poleceń, nowych pomysłów. Hmm... dlaczego by nie zwrócić się o pomoc do dawnych czytelników? 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd