Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dzień tryfidów

Tłumaczenie: Wacława Komarnicka
Seria: Mistrzowie SF i Fantasy
Wydawnictwo: Amber
7,36 (476 ocen i 57 opinii) Zobacz oceny
10
28
9
80
8
109
7
149
6
65
5
29
4
7
3
6
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Day of the Triffids
data wydania
ISBN
8372458030
liczba stron
238
słowa kluczowe
Dzień, tryfidów
język
polski
dodała
dona

Inne wydania

Na ziemi,w mniej lub bardziej niejasnych okolicznościach, pojawiły się Tryfidy. Są to istoty żywe, przypominające z wyglądu mniejsze drzewa. Producenci żywności wykorzystują je do otrzymywania wysoce wydajnych olejów. Tryfidy są zupełnie nietypowym gatunkiem - potrafią się poruszać, a ich zachowanie wskazuje na posiadanie przez nie zmysłu słuchu i co więcej - pewnej inteligencji. Z czasem...

Na ziemi,w mniej lub bardziej niejasnych okolicznościach, pojawiły się Tryfidy. Są to istoty żywe, przypominające z wyglądu mniejsze drzewa. Producenci żywności wykorzystują je do otrzymywania wysoce wydajnych olejów. Tryfidy są zupełnie nietypowym gatunkiem - potrafią się poruszać, a ich zachowanie wskazuje na posiadanie przez nie zmysłu słuchu i co więcej - pewnej inteligencji. Z czasem okaże się, że to nie są spokojne krzaczki zdobiące parki... Pewnego wieczoru na nocnym niebie pojawiły się przedziwne zjawiska. W fosforyzującej, zielonej poświacie, pośród jaskrawozielonych błysków po niebie sunęły rozświetlone meteory. Mówiono o jakowejś komecie, przez której sferę odłamków przechodziła akuratnie Ziemia. Owej nocy takie widoki zauważalne były na całym globie - jak można przypuszczać. Niemal wszyscy ludzie z zachwytem wpatrywali się w cudne widowisko, prawie nikt nie spał. Nielicznym nie było dane ujrzeć tej feerii świetlnej. Do takich należał również Bill Masen, główny narrator powieści. Nie miał sposobności na własne oczy zobaczyć niebiańskich fajerwerków, mógł jedynie słuchać entuzjastycznych sprawozdań radiowych, gdyż na głowę i oczy szczelnie nałożono mu bandaże - co było skutkiem pewnego zdarzenia z tryfidem... Po niezwykłej, pełnej zachwytów nocy nastąpił niezwykły dzień. Ludzie... oślepli. Masowa ślepota - wyobrażacie to sobie? I tylko drobna garstka ludzi, która z różnych przyczyn nie wpatrywała się tamtej pamiętnej nocy w niebo, zachowała wzrok. Spróbujcie pomyśleć, co by się zaczęło dziać w takich okolicznościach... Nagle, zupełnie niespodziewanie, ludzie tracą najcenniejszy ze swoich zmysłów. A tymczasem, gdzieś z oddali, słychać przybliżające się, charakterystyczne terkotanie tryfidów...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 267
Insus | 2015-09-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 września 2015

Klasyka w najlepszym wydaniu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bestia

Od lat mi się nie zdarzyło, żebym zaczęła czytać kryminał, dobrowolnie odłożyła go na półkę na kilka dni i nie miała najmniejszej ochoty do niego wróc...

zgłoś błąd zgłoś błąd