Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jakiś potwór tu nadchodzi

Wydawnictwo: vis-a-vis/Etiuda
7,02 (168 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
8
9
16
8
45
7
46
6
28
5
13
4
5
3
6
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Something Wicked this Way Comes
data wydania
ISBN
978-83-61516-28-6
liczba stron
272
język
polski
dodał
Ula

Dwóch zwyczajnych trzynastoletnich chłopców i serdecznych przyjaciół, Jim Nightshade i Will Halloway, zamiłowanych w awanturniczych powieściach i nocnych przygodach, biegających po sadach i cmentarzach z kieszeniami wypełnionymi kamieniami, starymi scyzorykami i innymi chłopięcymi skarbami, napotyka na swojej drodze tajemniczy, mroczny lunapark, którego właściciele, Dark i Cooger, pod fasadą...

Dwóch zwyczajnych trzynastoletnich chłopców i serdecznych przyjaciół, Jim Nightshade i Will Halloway, zamiłowanych w awanturniczych powieściach i nocnych przygodach, biegających po sadach i cmentarzach z kieszeniami wypełnionymi kamieniami, starymi scyzorykami i innymi chłopięcymi skarbami, napotyka na swojej drodze tajemniczy, mroczny lunapark, którego właściciele, Dark i Cooger, pod fasadą przedstawień uprowadzają ludzi, zabierają im dusze i zmieniają w groteskowe dziwolągi, by przez wieki więzić ich w swoim wesołym miasteczku… Kim są naprawdę panowie Dark i Cooger i czego chcą od chłopców? Czy Jim i Will unikną zemsty demonicznych właścicieli lunaparku? Czy ich przyjaźń przetrwa ciężką próbę, jaka ich czeka?

 

źródło opisu: Z okładki

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 735
Reckless Bastard | 2013-05-04
Na półkach: Przeczytane, Bradbury, Ray
Przeczytana: 03 maja 2013

8/10 – REWELACYJNA

Will Halloway i Jim Nightshade różnią się niczym woda i ogień. Odmienność charakterów i usposobienia tych dwóch trzynastolatków zupełnie nie przeszkadza im jednak być najlepszymi przyjaciółmi, być może jest nawet spoiwem jeszcze mocniej zacieśniającym tę znajomość. Kiedy pewnego dnia w ich miasteczku zjawia się tajemniczy lunapark kierowany przez równie enigmatycznych panów Darka i Coogera, chłopcy są nim zaintrygowani. Szybko odkrywają jednak, że wesołe miasteczko skrywa swoje mroczne tajemnice. Jego właściciele omamiając ludzi wizją wiecznej młodości, kradną im dusze i zmieniają w groteskowe dziwolągi będące atrakcją lunaparku. Will i Jim zostają zmuszeni stawić czoła demonicznym mieszkańcom przerażającego wesołego miasteczka, a konfrontacja ta spowoduje, że ich przyjaźń zostanie wystawiona na najtrudniejszą próbę.

„Jakiś potwór tu nadchodzi” to napisana pięknym językiem metaforyczna powieść o wielkiej sile przyjaźni oraz nostalgicznej tęsknocie za młodością i wszystkim co się z nią wiąże. Mimo iż książka ta została napisana w 1962 roku, to w ogóle się nie zestarzała. Jest tak samo aktualna teraz, jak była w momencie jej napisania i będzie za kolejnych pięćdziesiąt lat. Bradbury ukazuje w niej dylematy młodego człowieka pojawiające się w okresie dojrzewania, kiedy to każdy chciałby być wreszcie dorosły, zamiast cieszyć się najpiękniejszym okresem życia – beztroskim dzieciństwem. W ogóle powieść ta pełna jest uniwersalnych prawd o człowieku oraz istocie pojmowania dobra i zła. Bardzo ciekawie przedstawiona została relacja między starzejącym się ojcem, a będącym dopiero u progu dorosłego życia nastoletnim synem. Jakieś minusy? Być może troszkę za dużo tu filozofowania, a za mało akcji, ale czy to naprawdę jest duża wada? Nie sądzę.

Ray Bradbury uważany jest za pisarza należącego do czołówki twórców fantastyki i horroru. Jego proza ma niewątpliwie ogromny wpływ na całą rzeszę pisarzy, czego najlepszym dowodem jest hołd jaki amerykańskiemu autorowi tuż po jego śmierci oddali Stephen King oraz Neil Gaiman. „Jakiś potwór tu nadchodzi” tylko potwierdza zasadność tych opinii, ta książka ma w sobie coś z prawdziwej magii, oczarowuje bogactwem języka, niesie za sobą ważne przesłanie i urzeka wizją wspaniałej przygody. Gorąco polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sprawa Niny Frank

Znana aktorka Nina Frank zostaje odnaleziona martwa w swoim dworku w małej miejscowości nad Bugiem. Sprawę prowadzi profiler policyjny Hubert Meyer. P...

zgłoś błąd zgłoś błąd