Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Samotność w sieci. Tryptyk

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,94 (2258 ocen i 169 opinii) Zobacz oceny
10
251
9
333
8
345
7
539
6
313
5
208
4
74
3
94
2
29
1
72
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788373374775
liczba stron
416
język
polski
dodał
Arek

„Samotność w Sieci” - powieść tak współczesna, że bardziej nie można: z Internetem, pagerem, elektronicznymi biletami lotniczymi, dekodowaniem genomu i SMS-ami. A przy tym tak tradycyjna jak klasyczna historia miłosna. Powieść o miłości w Internecie. Tej ostatecznej, tej, o której się marzy, takiej, aby „się popłakać i aby dech zaparło”. Wiśniewski analitycznie i urzekająco zarazem relacjonuje...

„Samotność w Sieci” - powieść tak współczesna, że bardziej nie można: z Internetem, pagerem, elektronicznymi biletami lotniczymi, dekodowaniem genomu i SMS-ami. A przy tym tak tradycyjna jak klasyczna historia miłosna. Powieść o miłości w Internecie. Tej ostatecznej, tej, o której się marzy, takiej, aby „się popłakać i aby dech zaparło”. Wiśniewski analitycznie i urzekająco zarazem relacjonuje tę miłość, wprowadzając na przemian nastrój nieomal uroczystej czułości, aby kilka linijek dalej zadziwić odważnym erotyzmem. „Samotność w Sieci” to także hołd składany mądrości i wiedzy. Splecione kunsztownie z wątkiem miłosnym fascynujące historie o molekułach emocji, o tym, kto tak naprawdę odkrył DNA, i o tym, co po śmierci stało się z mózgiem Einsteina. Po przeczytaniu „Samotność w Sieci”, wie się, że wirtualność Internetu to tylko umowa i że e-mail - tak naprawdę - nie musi się różnić od listu przysłanego zaprzęgiem przez posłańca.

Do powieści został dołączony „post-epilog” i zapis internetowej dyskusji autora z czytelnikami.

Dlaczego „post-epilog”? Bo istniał w mojej wyobraźni już przed prologiem. Był tam od pierwszego słowa „S@motności...”, które wstukałem z klawiatury mojego komputera. Nie było tam jeszcze ani drugiego rozdziału, ani środka, ani epilogu. Ale był post-epilog. Stworzyłem go w Berlinie, na ławce na dworcu Lichtenberg o północy 18 sierpnia 1998 roku, gdy zaczynały się moje urodziny, a ja na tej ławce czekałem na pociąg do Frankfurtu nad Menem. Nie umieściłem go w manuskrypcie „S@motności...”, który wysłałem do wydawnictw „Czarne” i „Prószyński i S-ka”, ponieważ wydawało mi się wówczas, że nie jest potrzebny tej książce. Ale teraz, w dwa lata po wydaniu „S@motności...” i po blisko dziewięciu tysiącach e-maili, mam wrażenie, że się jednak myliłem...
Janusz L. Wiśniewski

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4125)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 0
| 2014-12-04

Niesamowitą przygodą jest czytanie opinii o tej książce. Lepszą, niż czytanie samej książki. "wspaniała była jak kiedyś ją czytałam, a teraz myślę, jak można było taki badziew czytać". To kwintesencja około 70% wypowiedzi. I to jest prawda. Ale...
Ta książka ma kilkanaście lat chyba. Wtedy Internet, rozmowy przez czat, a już miłość tak rozpoczęta, to było "coś". Prawie każdy raz lub dziesięć, to przeżył, mam na myśli fascynację drugą osobą przez Internet. Teraz to stało się banalne. FB też się staje. A instagram, czy jak to zwą, za dwa-trzy lata też będzie "obciachem". Jak NK teraz. Ale dajmy książce "fory", spójrzmy na nią poprzez pryzmat tamtych lat. Na tamtą chwilę, było to coś nowego i oryginalnego. 10 milionów Polaków, którzy ją przeczytali, nie może się mylić. Nie wstydźmy się więc, że coś, kiedyś, przez chwilę nam się spodobało. Że nie wytrzymała próby czasu - to inna sprawa. Tak to już jest w czasach Internetu. Dlatego nie jest to "Anna Karenina". Nie jest to...

książek: 1430

"otwórz butelkę czerwonego wina... uwiedziesz mnie dzisiaj" aaalbo kopsnij od razu całą skrzynkę, bo żeby się komu taki rozmemłany fagasonudziarz miał spodobać to jeden kieliszek raczej nie wystarczy...
no tragiedja. A, no i palcówka. Też tragiczna.

książek: 0
| 2010-07-29
Na półkach: Przeczytane

Przeraźliwy gniot, z setkami linijek wypełnionych psychologizującym beblaniem - popularność takiej literatury daje dość przerażające świadectwo społeczeństwu.

książek: 222
cornflake-girl | 2011-11-25

Po raz pierwszy przeczytałam tę książkę, mając jakieś 17 lat. Zachwyciłam się nieprzytomnie - że taka głęboka, piękna, pełna emocji, o miłości i w ogóle. I od tej pory żyłam w przekonaniu, że Wiśniewski wielkim pisarzem jest. Po jakichś trzech latach wróciłam do książki, by znów przeżyć oczarowanie jej cudowną treścią. Okazało się jednak, że wrażenia były zgoła odmienne. Czy ktoś podmienił treść, czy może w złym dniu ją złapałam i stąd nieporozumienie w odbiorze? Przebrnęłam przez jakieś 40 stron - później nie wiedziałam, czy bardziej chcę pociąć siebie, czy autora. Ta książka jest skrajną grafomanią. Jest pełna egzaltacji, patosu, niedorzecznych banałów na tematy wszelakie i do tego okraszona jakimiś pseudo-naukowymi ciekawostkami, żeby nam stale przypominać, jakim to wykształconym mężczyzną jest autor. Trudno o bardziej papierowe postacie - główni bohaterowie są niedorzeczni i przerysowani, a ich tragiczna miłość zakrawa na farsę.

Na osobną uwagę zasługuje ta część wydania, w...

książek: 5886
teri | 2012-01-08
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 2010 rok

Jedyna ksiazka tego autora,ktora zrobila na mnie wrazenie.Piekna.Zdecydowanie polecam.

książek: 2283
kasandra_85 | 2011-12-08
Przeczytana: grudzień 2011

http://kasandra-85.blogspot.com/2011/12/smotnosc-w-sieci-tryptyk-janusz-leon.html

książek: 1105
lubczyk | 2013-06-20
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Zdecydowanie najlepsza książka Wiśniewskiego - rybaka dalekomorskiego, doktora informatyki, doktora habilitowanego chemii, doktora fizyki, wszechstronnie jak widać wykształconego człowieka.
Wiśniewski opowiada historię dwojga Polaków, którzy spotykają się w Internecie. Jakub - znany i ceniony twórca programów do zastosowania w genetyce, mieszkający w Niemczech, Ona - nieszczęśliwa mężatka pracująca w Polsce. Autor specjalnie ani razu nie podaje jej imienia, wprowadzając nutę tajemniczości. Pewnego dnia wysyła mu wiadomość, w której pisze, że chciałaby zwierzyć mu się ze swoich problemów. Od tej pory zaczyna się ich fascynacja sobą nawzajem. On opowiada jej o budowie ludzkiego genomu, o swoich wykładach, o muzyce, aż w końcu pisze poruszającą każdego opowieść o Natalii, swojej pierwszej miłości (w tym momencie książki, byłam tak zszokowana, że musiałam na chwilę przerwać lekturę).Ona mówi o swoich problemach, wypytuje go o szczegóły z jego życia. Później ich korespondencja zaczyna...

książek: 4240

Serce wystawione na cios!

Teraz, po przeczytaniu, zastanawiam się tylko czyje serce? Jakuba, głównego bohatera "Samotności w sieci"? Czy moje?

Niełatwo jest się czasem przełamać. A potem, po fakcie, nie potrafimy zrozumieć dlaczego było to aż takie trudne. A jeszcze mniej zrozumiałe wydaje się, że kiedykolwiek istniała ta bariera do pokonania. To ekranizacja sprawiła, że długo broniłam się przed "Samotnością w sieci", przed oryginałem.

Teraz żałuję już tylko kolejności. Gdybym najpierw sięgnęła po książkę... Gdybym tylko spróbowała... Stało się jednak inaczej. Taki maleńki zbieg okoliczności. Tylko tyle... Aż tyle.

I właśnie to leży u podstaw "Samotności w sieci" – zbieg okoliczności. Gdyby nie jedna krótka wiadomość, gdyby nie bezosobowy Internet... Wszystko mogłoby być zupełnie inaczej. A może wcale by nie było? A przecież cytując głównego bohatera:
"Tylko dla przeżyć warto żyć!"[1]
Chwilę potem dodaje:
"I dla tego, aby móc je komuś potem opowiedzieć!"[2]

Co jednak...

książek: 424
NuitsDeYoung | 2013-07-17
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 17 lipca 2013

Ratunku! Czytając liczne zachwyty na tą powieścią, wynurzenia o tym jak to zmieniła czyjeś życie i postrzeganie świata, zaczęłam się zastanawiać czy to mnie brakuje romantyzmu, czy po prostu ludzie przeczytali w swoim życiu za mało dobrych historii miłosnych, że wystarcza im TO. Zapowiadało się dobrze, naprawdę dobrze. Tak przez 20 stron. Potem już pana Janusza trochę poniosło. Nasz główny bohater zna się na wszystkim, łącznie z miesiączką. Jest tak super idealny, że aż mdli. Co parę stron wtrącany jest jakiś wywód naukowy. Nie wiem po co. Miałam ochotę na dobrą i wzruszającą ( nie ckliwą) historię miłosną, a nie wywody o programowaniu, genetyce i trylionie innych wielce poważnych spraw. Nie polecam. Rzadko mi się zdarza, żebym komuś całkowicie odradzała daną książkę, bo każdy ma inny gust, ale tutaj ostrzegam- ta książka to zmarnowany czas. Naprawdę.

książek: 1158
lexis | 2015-03-01

Książkę przeczytałam wieki temu na fali ogromnego zainteresowania, jakie wywołała. Dziś, w dobie powszechnego dostępu do internetu, telefonii komórkowej, portali społecznościowych, randkowych, komunikatorów, czatów, związki zapoczątkowane w sieci nie budzą jakiegokolwiek zdziwienia. To po prostu miejsce, w którym ludzie się poznają, jak każde inne.
Ale ponad dziesięć lat temu, a może nawet kilkanaście (nie mogę sobie przypomnieć roku, w którym zetknęłam się z "Samotnością w sieci"), internet, w szczególności w małych miasteczkach, dopiero raczkował. I opowieść o sieciowej miłości była czymś niezwykłym, dotychczas niespotykanym, novum. I na tym etapie, niewątpliwie, była to jej wartość. Dziś tło nieco się zdezaktualizowało (postęp techniczny jest jednak o wiele szybszy niż można było się spodziewać), odpadł element zaskoczenia i nowości, natomiast sama opowieść o miłości tą opowieścią pozostała.
Oczywiście, nie można powiedzieć, że książka to arcydzieło. Raczej zgrabne czytadło na...

zobacz kolejne z 4115 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Janusz L. Wiśniewski odpowie na pytania użytkowników LC!

W księgarniach pojawiła się już najnowsza książka Janusza L. Wiśniewskiego, pt. „Na fejsie z moim synem”. W związku z tym, Autor bestsellerów, takich jak „S@motność w sieci”, udzieli wywiadu specjalnie dla użytkowników lubimyczytać.pl!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd