Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,69 (947 ocen i 85 opinii) Zobacz oceny
10
39
9
91
8
117
7
303
6
208
5
120
4
31
3
30
2
2
1
6
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374146043
liczba stron
384
słowa kluczowe
dni, noce, listy
język
polski

Inne wydania

Czy chodzi Pani na spacery w innych miastach i z innym mężczyzną? Pyta on na początku pierwszego listu. Jej to pytanie wyda się zuchwałe, ale napisze mu o tym dopiero w ostatnim liście. Po 188 dniach i nocach elektronicznej korespondencji, podczas której kilobajtami tekstu opisywali sobie siebie. Małgorzata Domagalik i Janusz Leon Wiśniewski oddają w ręce czytelników fascynujący zapis...

Czy chodzi Pani na spacery w innych miastach i z innym mężczyzną? Pyta on na początku pierwszego listu. Jej to pytanie wyda się zuchwałe, ale napisze mu o tym dopiero w ostatnim liście. Po 188 dniach i nocach elektronicznej korespondencji, podczas której kilobajtami tekstu opisywali sobie siebie. Małgorzata Domagalik i Janusz Leon Wiśniewski oddają w ręce czytelników fascynujący zapis mailowych rozmów. O wszystkim. On czasem bywa prowokujący. Ona często się z nim nie zgadza. Bo też piszą o rzeczach trudnych. Samotności, zdradzie, miłości. Przytaczają ciekawostki ze świata nauki i kultury, dzielą się spostrzeżeniami z przeczytanych książek, opowiadają o ludziach, którzy ich otaczają. Spierają się o feminizm, homoseksualizm i kult młodości. O Biblię i dziesięcioro przykazań. Ona powoli przestaje zwracać się do niego Panie Januszu, on dla żadnej innej kobiety nie był tyle razy w bibliotece. Obydwoje wirtuozi pióra. Obydwoje prawdziwi, wyzuci z wszelkiej fikcji literackiej. Inteligentni, dojrzali, sławni i coraz bardziej sobie bliscy. Wiśniewski zabiera Domagalik do miejsc, które jej obiecał. Szczególnie do tych, do których mieli dotrzeć nocą. A my możemy dyskretnie im towarzyszyć. I chyba na tym polega fenomen tej korespondencji. Jest w tej książce wiele błyskotliwego fechtunku na słowa i równie błyskotliwych ripost. Jest trochę gry, ale więcej wzajemnej życzliwości, zrozumienia i zadumy. Gazeta Wyborcza Powstała książka jak na nasze czasy niezwykła. Mniejsze budziłaby zdziwienie sto lat temu, kiedy epistolografia nie była w zaniku... Domagalik i Wiśniewski ślą do siebie listy pełne przyjaźni, marzeń i poezji. Twój Styl Wiśniewski czaruje Domagalik swoją subtelnością i umiejętnością przyglądania się kobietom niczym zjawiskom. ksiazki.wp.pl Rok wydania: 2008,

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1893)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1021

Kimże byli Wiśniewski i Domagalik, gdy odkryłem ich wspólne "dzieło". Dla mnie były to postacie ze świata prozy i mitów. Nie wiedziałem o nich zbyt wiele. Nie interesowało mnie, co mają do powiedzenia. 188 dni i nocy czytało się dużo dłużej. Warto jednak zaznaczyć, że świat ukazany w nim jest spisany przez samo życie. Poruszone zostały wątki,o których niejednokrotnie nie mamy odwagi rozmawiać z najbliższymi.
"Opowiadaliśmy sobie w ciągu tych dni i nocy o filozofach, feministkach, starości, młodości, biologii, chemii, matematyce, fizyce, zemście, wolnej woli, rozkoszy, orgazmach( i o ich braku), o mądrości, głupocie, pragnieniach, łzach, uśmiechu, naukowcach, bogaczach, żebrakach, pisarzach i dziennikarzach, miłości i nienawiści. O śmieciach, narodzinach i poczęciach. O ustach, piersiach i udach, łechtaczkach i penisach. O prostytutkach i o zakonnicach. O ludziach prawych i o politykach. Kilobajtami tekstu opisywaliśmy sobie siebie."* Książka doskonale...

książek: 2789
Oliwia | 2011-04-03
Przeczytana: 03 kwietnia 2011

Ludzie listy piszą, a właściwie to chyba pisali bo mam coraz większe wrażenie, że sztuka pisania listów coraz bardziej zanika. A tu taka miła niespodzianka.

Tytułowe 188 dni i nocy. 105 listów (o ile nie pomyliłam się w liczeniu). Długa dyskusja pomiędzy dwojgiem znajomych, dobrych znajomych, ośmielę się nawet powiedzieć, że w pewnym sensie przyjaciół. Dyskusja praktycznie jak wiele innych. Raz o rzeczach banalnych, by już za chwilę przejść do tematów ważnych i poważnych. Oczywiście nie da się uniknąć mniejszych lub większych konfliktów, bo przecież każdy ma swoje zdanie.

Książkę czyta się dobrze, ale...
Ale nie w wypadku jak każdy list staje się inspiracją do poszukiwań. I dwie książeczki po około 190 stron każda(a było takie fajne kieszonkowe wydanie jako dodatek do jednej z gazet), które teoretycznie powinny mi zająć kilka wieczorów, ciągnęły się prawie przez 3 miesiące. Bo przecież jest tyle ciekawych książek, których chociaż recenzję chciałoby się przeczytać. Jest tylu...

książek: 1316
Lagrema | 2012-04-16
Na półkach: Przeczytane, 2012, 0-9

Pewien Pan napisał maila do pewnej Pani - i tak to się zaczęło. Korespondencja o wszystkim - o związkach i jak w nich żyć, o trudnych tematach, o ciekawostkach naukowych, które tłumaczą, jak działa człowiek, o książkach, muzyce, o smutku i o radości, o ludzkich historiach, które wpłynęły na tych dwoje.
Ale żeby tą książkę przeczytać, dobrze jest ich znać. Dwoje ludzi, pozornie sławnych, ale zamkniętych szczelnie we własnym życiu, do którego bronią wstępu. W tej książce trochę nam się odkrywają i pozwalają poznać się jakby bardziej.
Polecam.

książek: 1133
książek: 5945
allison | 2011-04-18
Przeczytana: sierpień 2010

Świetnie mi się czytało na nadbałtyckiej plaży:)
Lekko podane mądre i ważne refleksje o świecie, miłości, człowieku, literaturze, filozofii... (chociaż niekoniecznie w takiej właśnie kolejności).
Książka bardzo poprawiła wizerunek pani Domagalik w moich oczach:)

książek: 783
Tajemnica | 2010-07-09

To jedna z tych niewielu książek do których się wraca za jakiś czas i odkrywa się w niej coś nowego i tak bez końca .... masz głód czytania i sięgasz po niezawodna lekturkę, która na każdy nastrój będzie cudowna.

książek: 529
ulica_sezamkowa | 2012-11-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Pan Janusz Leon Wiśniewski umie pisać, umie pisać ładnie, zgrabnie, wszystko jest akuratne, nieprzesłodzone i takie 'do kawy', ale prawdą jest również, że postaci, które kreuje, które tworzy w swoich powieściach są niestety takie same. Różnią się wyglądem czy podejściem do niektórych spraw, ale jednak wciąż wypowiadają się i myślą podobnie. Jakby Pan Janusz wpadł w niezłe tarapaty, bo postanowił stworzyć bohatera idealnego.

Jednak z tą książką jest inaczej. "Podchodziłam" do niej chyba tysiąc razy, lądowała ona na półkach moich znajomych, na dwudziestu różnych moich półkach, ale kiedyś podczas wielu kursów SKM między Gdańskiem, a Słupskiem postanowiłam ją przeczytać i przeraziłam się, bo miałam coś takiego, tak długo na wyciągnięcie ręki.

No i jestem zadowolona, że w końcu mogłam przeczytać książkę prawdziwą i intymną. Autorzy pięknie flirtują nie tylko z czytelnikiem, ale i ze sobą. Naprawdę polecam, bo i dobrze tu i mądrze i wzruszająco. Osobiście, najbardziej polecam jeden z...

książek: 9
9na10 | 2010-06-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: kwiecień 2010

Przyznaję, że trochę bałam się tej książki. Bałam się, że Pan Wiśniewski po raz kolejny zawładnie moim światem, nie pozwalając mi z niego wyjść nawet długo po skończeniu czytania. Bałam się, że znowu wywoła u mnie strumień łez oraz tęsknotę za czymś niezdefiniowanym. Na szczęście (bądź nieszczęście) tym razem tak nie było.
Elektroniczny dialog prowadzony między Panią Domagalik, a Panem Wiśniewskim jest niesamowicie interesujący i wciągający. Rozmawiają o wszystkim. Tak jak autor podsumowuje: "o filozofach, feministkach, starości, młodości, biologii, chemii, matematyce, fizyce, zemście, wolnej woli, rozkoszy, orgazmach (i ich braku), o mądrości, głupocie, pragnieniach, łzach, uśmiechu, naukowcach, bogaczach, żebrakach, pisarzach i dziennikarzach, miłości i nienawiści. O śmierciach, narodzinach i poczęciach. O ustach, piersiach, udach, łechtaczkach i penisach. O prostytutkach i zakonnicach. O ludziach prawych i o politykach. Kilobajtami tekstu opisywaliśmy sobie siebie. Chcąc lub nie...

książek: 994

byłam ciekawa jak wychodzi Wiśniewskiemu współautorstwo jednak zanim się zabrałam za książkę przeleżała kilka lat, rozmowa między kobietą (znaną dziennikarką) a Mężczyzną (naukowcem pracującym w korporacji we Frankfurcie i autorem książek) zestawienie 2 światów, które w pewnym momencie się ze sobą stykają, dyskusja i gimnastyka intelektualna (to akurat w książkach lubię), ciekawe tematy i parę rzeczy wartych uwagi tu jest....... Ale miałam olbrzymie trudności z przeczytaniem bez nudzenia się w trakcie odkładania i zaczynania na nowo. nie czułam do końca atmosfery i celu prowadzonych w niej rozważań, choć uważam, że jak na swą formę jest dość ciekawa

pada dużo nazwisk i cytatów, kilka z nich wydało mi się wartach zgłębienia kiedy czytałam kolejne fragmenty książki, mam z nią kłopot bo, raz czytałam ją szybko i ze zrozumieniem, a za kilka stron męczyłam się, szło to jak krew z nosa jeśli w ogóle

książek: 856
Mylengrave | 2013-02-23
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Czytało mi się bardzo przyjemnie, nie były to wydumane rozważania, a lekko filozoficzne listy-eseje/felietony o charakterze damsko-męskim, ale nie tylko, bowiem tematy często schodziły na typowo naukowe czy przyrodnicze pole. Połknęłam tę lekturę szybciutko, styl jest dostępny, a treść pouczająca, ale i z przymrużeniem oka traktująca niektóre tematy tabu. Warto się z tą pozycją zapoznać.

zobacz kolejne z 1883 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd