Książka Roku 2018

Listy do domu

Tłumaczenie: Ewa Krasińska
Wydawnictwo: Czytelnik
7,06 (216 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
21
8
42
7
79
6
28
5
31
4
1
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Letters Home
data wydania
ISBN
8307005221
liczba stron
477
język
polski
dodała
Cathhhy

Autorka niniejszych listów, Sylvia Plath, urodziła się w roku 1932 w Bostonie. Studiowała w Smith College, zdobywając liczne nagrody i stypendia. Jednocześnie brała czynny udział w życiu literackim i studenckim. Jej wiersze i opowiadania często ukazywały się na łamach prasy. Ukończywszy summa cum laude studia, otrzymała stypendium na dalszą naukę w Cambridge, gdzie poznała utalentowanego poetę...

Autorka niniejszych listów, Sylvia Plath, urodziła się w roku 1932 w Bostonie. Studiowała w Smith College, zdobywając liczne nagrody i stypendia. Jednocześnie brała czynny udział w życiu literackim i studenckim. Jej wiersze i opowiadania często ukazywały się na łamach prasy. Ukończywszy summa cum laude studia, otrzymała stypendium na dalszą naukę w Cambridge, gdzie poznała utalentowanego poetę angielskiego - Teda Hughesa i w roku 1956 została jego żoną. Potem wykładała w Smith College, zrezygnowała jednak z dobrze zapowiadającej się kariery naukowej, aby poświęcić się pisaniu. Powstało wtedy wiele najbardziej cenionych wierszy i ukazała się drukiem jedyna jej powieść "Szklany klosz". W lutym 1963 roku nagła śmierć położyła kres życiu poetki.

"Listy do domu", pisane do najbliższej rodziny w latach 1953-1963, układają się jak gdyby w wątek powieściowy. Ukazując wyraziście przeobrażenia w psychice ich autorki, tworzą wiarygodny portret poetki na tle życia literackiego Anglii i Stanów Zjednoczonych lat pięćdziesiątych.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (600)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 269
DramaQueer | 2010-08-03
Przeczytana: 2010 rok

Zbiór, w oryginale, listów Sylvii Plath, głównie do swojej matki, ale również do brata, czy patronów i mecenasów. Jest to lektura conajmniej dwutorowa - z jednej strony jest to perfekcyjny obraz trosk i planów oraz życia młodej dziewczyny dojrzewającej w latach 50tych i 60tych dwudziestego wieku. Z drugiej studium powoli rozwijającej się choroby prowadzącej do tragicznego końca. Rewelacyjny język, którego nie uświadczy się we współczesnych tekstach literackich i osobiste komentarze matki pisarki nadają twórczości Plath zupełnie inny wymiar.

książek: 678
Herbie | 2017-11-06
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Śmieszą mnie negatywne opinie na temat tej pozycji. "Inne książki Sylvii podobały mi się bardziej" SEERIO?! Haha. Może gdyby sama Sylvia zdecydowałaby się na publikację swoich prywatnych listów do matki, postarałaby się bardziej, a tak TYLKO pisała je do swej rodzicielki aby podzielić się z nią TYLKO tym, czym chciała. Przecież nie mogła jej się zwierzać z pikantnych szczegółów swego życia intymnego, zwłaszcza w latach 50'tych ; przypuszczam , że i teraz tego nie praktykujemy. RACZEJ.

Listy zostały wyselekcjonowane, Aurelia Plath w wywiadach sama mówi o tym, że nie wszystkie włączyła do publikacji; kilka z nich zapewne nie przetrwało...

Sylvia opisuje swoje życie studenckie, ku rozpaczy fanów i mnie samej oczywiście kompletnie pomija swój pobyt w Nowym Jorku w 1953 na którego podstawie powstała biograficzno/fabularna powieść Elisabeth Winder "Sylvia Plath w Nowym Jorku w 1953" ( swoją drogą bardzo polecam ). A może nie pominęła? To wydaje mi się dziwne, Sylvia była bardzo...

książek: 678
Herbie | 2017-11-06
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Śmieszą mnie negatywne opinie na temat tej pozycji. "Inne książki Sylvii podobały mi się bardziej" SEERIO?! Haha. Może gdyby sama Sylvia zdecydowałaby się na publikację swoich prywatnych listów do matki, postarałaby się bardziej, a tak TYLKO pisała je do swej rodzicielki aby podzielić się z nią TYLKO tym, czym chciała. Przecież nie mogła jej się zwierzać z pikantnych szczegółów swego życia intymnego, zwłaszcza w latach 50'tych ; przypuszczam , że i teraz tego nie praktykujemy. RACZEJ.

Listy zostały wyselekcjonowane, Aurelia Plath w wywiadach sama mówi o tym, że nie wszystkie włączyła do publikacji; kilka z nich zapewne nie przetrwało...

Sylvia opisuje swoje życie studenckie, ku rozpaczy fanów i mnie samej oczywiście kompletnie pomija swój pobyt w Nowym Jorku w 1953 na którego podstawie powstała biograficzno/fabularna powieść Elisabeth Winder "Sylvia Plath w Nowym Jorku w 1953" ( swoją drogą bardzo polecam ). A może nie pominęła? To wydaje mi się dziwne, Sylvia była bardzo...

książek: 513
Anna Koniusz | 2013-06-06
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki, 2013
Przeczytana: 06 czerwca 2013

Prawdę mówiąc, zawiodłam się na tej książce. Liczyłam na wnikliwy obraz psychiki Sylvii, jej przeżyć i emocji, a otrzymałam w 90% fakty, które mogłam sobie przeczytać w Wikipedii. Przeczytałam jednak do końca, mając nadzieję na bardziej głębokie listy pod koniec, jednak nie doczekałam się. Mam wrażenie, że mimo wszystko Sylvia miała marny kontakt z matką, nie zwierzała jej się ze swoich problemów, jak to często jest między matką a córką. Autorka wciąż pisze, że jest wspaniale, a nagle dowiadujemy się, że w tym okresie miała pierwszą próbę samobójczą. Pod koniec jej życia już trochę dawała upust swoim uczuciom, jednak jej listy nadal pozostają pełne nadziei i optymizmu. Więc jak to się stało, że tydzień po ostatnim liście (który nie wskazywał na ciężki stan psychiczny Sylvii), popełnia ona samobójstwo? Nie wiem, bo ta książka nie daje na to odpowiedzi.

Mimo to, zbiór listów Sylvii Plath do matki dość przyjemnie się czytało, listy napawały mnie wręcz optymizmem i pokazały, że nawet...

książek: 817
Auf Wiedersehen | 2016-01-24
Na półkach: Przeczytane

Goebbels mógłby się od Plath uczyć, jak siać propagandę, że wszystko jest w porządku.

książek: 13
Dominika | 2013-08-30
Na półkach: Przeczytane

Choć momentami bardzo inspirująca, choć przeżywałam wraz z Sylvią jej wielką miłość, w s p ó ł o d c z u w a ł a m, choć sama napisałam dzięki niej dwa krótkie listy..., to kończyłam tę książkę ze znużeniem.

książek: 521
Grażyna | 2013-10-21
Na półkach: Przeczytane

Kolejny raz moje spotkanie z Sylvią Plath i znów niesamowite, niezapomniane emocje...

książek: 222
Rozziie | 2014-02-14
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 13 lutego 2014
książek: 69
Eris27 | 2017-07-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 lipca 2017

Książka w zdecydowanej większości nudna. Ciekawe są przede wszystkim fragmenty, w których autorce nie układało się zbyt dobrze albo/i dużo się działo. Najlepsze są okresy najbardziej dramatyczne, w których niestety autorka nie pisała zbyt dużo. Gdy już jednak pisała to wybitnie. Niestety jest tego mało. Książka ogółem jest dobrze napisana, jednak niestety z grubsza zdecydowanie nudna. Inne utwory autorki uważam osobiście za o wiele bardziej interesujące.

książek: 776
artdeco92 | 2012-11-22
Na półkach: Przeczytane

Bardzo, bardzo ważna lektura.

zobacz kolejne z 590 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Zaginiona powieść Sylvii Plath

Sylvia Plath, znana przede wszystkim jako autorka kultowej i jednej z najczęściej cenzurowanych powieści „Szklany klosz” oraz poezji, niedługo przed swoją śmiercią zaczęła pisać drugą powieść. Jej roboczy tytuł to „Double Exposure” - miała to być autobiograficzna fikcja o tym, jak artystka odkrywa, że jej mąż ma romans. Powieści wciąż nie udało się odnaleźć.


więcej
Czego nie dowiemy się z listów pisarzy

Czytanie korespondencji pisarzy często pozostawia niedosyt. Nieuchronnie przynosi drobne frustracje i to nie tylko te wynikające z dłużyzn, ale również z rozstrzałów czasowych, omijania ważnych wydarzeń czy pospiesznych streszczeń.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd