Mechaniczna pomarańcza

Tłumaczenie: Robert Stiller
Wydawnictwo: vis-a-vis/Etiuda
7,84 (5112 ocen i 350 opinii) Zobacz oceny
10
645
9
1 256
8
1 250
7
1 232
6
404
5
167
4
54
3
54
2
20
1
30
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Clockwork Orange
data wydania
ISBN
978-83-89640-72-7
liczba stron
254
język
polski

Obok "1984" Orwella, "Nowego wspaniałego świata" Huxleya, czy "My" Zamiatina - najważniejsza współczesna antyutopia. I nie to jest w niej najokropniejsze, co jej bohaterowie wyczyniają, ale to, co się przy tym dzieje w ich tylko pozornie ludzkiej świadomości. Książka - legenda. Dodatkowo rozsławiona przez słynny film S. Kubricka. I jeszcze: jak to jest przetłumaczone! Anthony Burgess stworzył...

Obok "1984" Orwella, "Nowego wspaniałego świata" Huxleya, czy "My" Zamiatina - najważniejsza współczesna antyutopia. I nie to jest w niej najokropniejsze, co jej bohaterowie wyczyniają, ale to, co się przy tym dzieje w ich tylko pozornie ludzkiej świadomości.
Książka - legenda. Dodatkowo rozsławiona przez słynny film S. Kubricka.

I jeszcze: jak to jest przetłumaczone! Anthony Burgess stworzył dla tej powieści osobny język. Przekład Roberta Stillera to nie tylko brawurowy popis wynalazczości językowej. To coś przerażająco realnego: istnieje szansa, że takim językiem Polacy będą rzeczywiście mówić.

 

źródło opisu: etiuda.net

źródło okładki: etiuda.net

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 90
Tomek Skog | 2012-10-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

No to jest ponastojaszczya fajna fajn kniga - przydumał ja po przeczytaniu "Mechanicznej Pomarańczy" A. Burgessa. A nic na świecie nie sprawia mi tyle radości, co dobra i czysta książka, o braciszkowie moi. No po prostu horror szoł, co tam wyprawia mały Alex i jego drugi. Jak flekują chryków, gotują im ultra kuku dla samej igruszki, że aż sam God Gospod się spuknął.

Różne rozumniaki i inne umne mudaki skazały, że to antyutopia. Znaczy taki świat idealnie ustrojony, tylko gorszy.

Ale to nie świat jest u Burgessa niecharoszy, choć przecież nie jest git galant, tylko zadyma w baszkach Alexa i jego drugów. A każdy z nich jest z uma szedłszy. Użasno się robi. W ich mózgłownicach tylko kasabubu, razdraz, ryps wyps, ultra kuku i gromadne zahipno na gwałt.

A potem dziab, niemnożko pranie mózgłownicy przez doktorów i jest tak samo, ale w drugą stronę. Z przystupnika - przytuszony. I wyleczony jak trza.
Amen i cały ten szajs.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mali bogowie 2. Jak umierają Polacy

Wybitny czlowiek napisal niesamowicie prawdziwa ksiazke o realiach upadku polskiego systemu leczenia. Chaoeaux bas :)

zgłoś błąd zgłoś błąd